Jump to content
Dogomania

Cirilla888

Members
  • Posts

    114
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cirilla888

  1. [quote name='Kaidar']mój też nie siedzi w miejscu ale doszłam do takiej wprawy że radzę sobie... Cirilla jak piszesz posta to nad tekstem jest ikonka z górami i kółkiem i jak na niego klikniesz to będziesz mogła adres linka[/quote] Nie mam linków, tylko pliki na kompie... ale już znalazłam jo sobie poradzić tylko napiszcie, czy działają:eviltong: [URL]http://img504.imageshack.us/img504/2421/04092009168.jpg[/URL] [URL]http://img245.imageshack.us/img245/4095/dsc00151u.jpg[/URL] To drugie zdjęcie to chłopak(ten większy)
  2. Ostatnio moja mała nie dość, że śpi z nami to jeszcze zaczęła szczeniaki nam przynosić... My je odkładamy do legowiska, a ona znowu przynosi i kolejne nocki z głowy...:/
  3. [quote name='kendo-lee']A od kiedy Yorkom się coś kopiuje?????W Polsce wolno wystawiać kopiowane psy.A jeśli ma metrykę to rodowód może sobie wyrobić.A może to nie York???[/quote] Na pewno ma Yorka zatatuowanego z metryką i obciętym ogonkiem i miała na prawdę taką niemiłą sytuację...
  4. [quote name='Kaidar']ja nie dość że opieprzyłabym i to ostro to jeszcze wiązanka taka by poszła że głowa mała :D ja jak biorę ze sobą Maxa do sklepu to wchodzę z nim na krótkiej smyczy do środka i nawet jak na psa nie patrzę to kątem oka go widzę więc nawet nikt by niezauważenie nie podszedł...[/quote] Akurat to był kiosk przy ulicy i za cicho to tam nie było, a nie patrzyłam na nią przez kilka sekund dosłownie i wystarczyło...:/ Ludzie to potrafią czasami odwalić... A no mówię, że OPR poszedł niezły, ale co z tego, baba twierdziła, ze wszystko w porządku i zapewne jeszcze nie raz tak komuś zrobiła:angryy:
  5. [quote name='behemotka']WTF? :hmmmm: Jakiego rodowodu nie będzie? Jak pies ma metrykę, to na jej podstawie można wyrobić rodowód, bez udziału w jakiejkolwiek wystawie. Może znajoma kit wciskam, bo chce rozmnażać sukę bez uprawnień i potem tłumaczyć się, że na wystawach nie była tylko dlatego, że kopiowana i zabronili? :cool3: A tak na marginesie: w jakim to było kraju, kiedy, jaka rasa, jaka miejscowość i kto znajomej tak powiedział?[/quote] Ona ma pieska yorka, nie suczkę... Wystawa była w Polsce, miejscowości i nazwisk nie znam, bo tak dokładnie nie pytałam, bo aż tak mnie to nie interesowało. Papier ma, ale co z tego, jak na wystawę ją nie chcieli przyjąć i hodowlanki, ani nic nie dostanie... Bo piesek nie ma ogonka, a zabronili tego od dawna, więc przykro, ale może sobie popatrzeć, ale udziału nie...
  6. [quote name='tigrunia']...... Napisz ile ważą szczylki ..[/quote] Właśnie mi przyszła waga elektroniczna, niestety nie działająca, więc muszę ją zebrać się i wymienić... A pytam, bo pójdę kupię inną a tą odeślę i nie wiem ile powinny ważyć, żeby móc w miarę przewidzieć ich docelową wagę... Ta najmniejszamieści sie bez problemów w dłoni cała, a tamte na dłoni(damskiej, niedużej żeby nie było) się zawiesza, ale ile by mogły ważyć docelowo nie wiem... ps. Jak tu wkleić zdjęcie z pliku nie z neta, to bym przesłała malucha...
  7. [quote name='Sylwia-Kora']Tak niekiedy podczytuje ten watek, ale sie nie wypowiadam bo szkoda mojego zdrowia psychicznego... Czasem trudno uwierzyc, ze wypowiadaja sie tu ludzie posiadajacy prawdziwe, zarejestrowane hodowle...[/quote] [U]Prawdziwy [/U]hodowca powinien mieć na uwadze przede wszystkim [U][COLOR=red]dobro[/COLOR][/U] psów, które hoduje... [COLOR=black]A nie wydaje mi się, że dobrem jest robienie inwazyjnych zabiegów chirurgicznych zwierzakowi po to by wyglądał inaczej niż go natura stworzyła...[/COLOR]
  8. [quote name='syla929']Moja ma praktycznie pol roku i niecałe 3,600kg. Przez miesiąc przybrała 200gr. Waga już prawie unormowana. Wiecej niż kolejne 200 nie powinna ważyc. O kilka dag za dużo, no ale trudno, może jeszcze zgubi.[/quote] moja od półrocznej maluch do wagi stałej urosła o około 1kg bo mając 6miesięcy ważyła 1,9-2kg, a docelowo później jak miała ponad rok ~3kg... A kiedyś jeden weterynarz, jeszcze w Łodzi, powiedział mi, że na karmie Royal to się wyciąga 150% z Yorka...;p A ktoś sie może orientuje ile powinny ważyć 3 tygodniowe szczeniaczki, żeby docelowo ważyły ~3kg? Bo mam 2 normalne i 1 taką baaardzo maluteńką, chyba po tatusiu, który waży 1,2kg, a ma prawie 3 lata już...
  9. [quote name='puli']Dlatego ze razem z trawa pies zjada środki chwastobójcze, preparaty przeciwko mszycom, stonce, mrówkom, slimakom (b.silna trucizna) a w miescie dodatkowo całą tablice Mendelejewa z ołowiem w roli głownej. (A zatrucie ołowiem jest coraz czestsza przyczyna ataków padaczkowych) Moja suke leczyłam trzy miesiace bo wylizała sobie łapki poprzejsciu spryskanymi trawnikami a znajomy bernardyn przypłacił zyciem spacer po własnej działce za miastem. Okazało sie ze sąsiad spryskał swój trawnik a wiatr zaniósł te chemikalia na działke bernardyna..[/quote] Moi rodzice mają działkę i nie pryskaja niczym trawnika, bo to psi, sąsiad ma króliki i trawnika zero, a w pobliżu nic, co do pryskania się nadaje, z drugiej strony sąsiad ma tylko kilka drzewek i trawnik i nic nie pryska, więc chemia nie dolatuje na szczęscie:p Ale owszem w mieście to całą "tabliczkę" piesek z trawą wcina, bynajmniej nie czekolady...:eviltong:
  10. [quote name='*kleo*']A ja nienawidzę jak ktoś bierze bez pytania mojego psa na ręce :angryy: Kiedyś zrobiła tak córka znajomej i może to było niemiłe z mojej strony, ale od razu jej psa zabrałam. Raz, że to dzieciak był, więc trzymał psa tak, że tylne nogi wisiały mu w powietrzu, dwa, bałam się, że Gracka będzie się chciała wyrwać i przy okazji spadnie, trzy, że widziałam jej ciężkie przestraszenie, bo generalnie z obcymi się nie lubi spoufalać. Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się często i bardzo dobrze bo raczej byłabym chyba niemiła...[/quote] Ja raczej sama biorę moją szybciej na ręce zanim zrobi to dziecko bądź ktoś inny;) Kiedyś, jak była mniejsza (miała ze 3 miesiące) kupowałam coś w kiosku i kiedy się odwróciłam mamuśka jakiejś dziewczynce podawała moją Tulcię:angryy: Zanim zdąrzyłam coś powiedzieć, ze może by zapytały, czy można, czy coś w tym stylu mała łupnęła szczeniaczycą na ziemię:angryy: myślałam, że ją zatłuke, szczęście, ze nic się nie stało, ale zamiast odstawić spokojnie, to poprostu nią rzuciła, a mamuśka tylko idiotyczny uśmieszek i że oj to tylko dziecko, nic psu nie bedzie to ją opi.....eprzyłam:eviltong: troszkę, bo co to ma być, a jakby jej łapki połamała, to co, też że nic takiego, zrośnie sie, bo to tylko dziecko, ale ona to "tylko" głupia baba dająca dziecku bez pytania na ręce cudzego psa... Co do głaskania i wyrywania włosów, to nie komentuję, bo jak z początku Tulcia miała kiteczki to po każdym spacerze były one zgłaskane z jej główki i przekrzywione to je zrzucała, a później zaczęła notorycznie je zdrapywać i taki był marny koniec kiteczek...;)
  11. [quote name='ewtos']Przerośnięte stare, zdrewniale żdzbło trawy przy wymiotach moze ranić do krwi przewód pokarmowy, może dlatego wet nie poleca.Młoda trawka bezpiecznie oczyszcza żoładek.[/quote] No nikomu nie chodzi, żeby piesio drewno wcinał tylko trawkę, soczystą zieloniutką trawkę:eviltong: Psy z resztą same raczej wybierają tą "świeższą";)
  12. [quote name='iwona&CAR'] [COLOR=blue]"W Polsce obowiązuje zakaz kopiowania. Główny lekarz weterynarii wydał zarządzenie, [/COLOR] [COLOR=blue]w którym zabronił lekarzom - pod sankcjami - obcinać uszy i ogony. [/COLOR] [COLOR=blue][B]Natomiast my nie zabraniamy wystawiania psów kopiowanych, bo to są dwie różne sprawy."[/B][/COLOR] Jakie dwie rozne sprawy ???? a juz wiem z litosci :-(:-(:-( [COLOR=blue]"proszę pamiętać, że w Polsce jest nadmiar lekarzy weterynarii [/COLOR] [COLOR=blue]i [B]oni sobie wyrywają klientów."[/B][/COLOR] Weterynarze nie przestrzegaja przepisow..... dla chleba , Panie dla chleba ..... [/quote] Teraz już chyba zabraniają, bo jeśli piesek ma teraz 2,5 roku i nie ma ogonka, to znajoma chciała go jakiś czas temu wystawiać, bo metrykę normalnie miał i był psem z hodowli, ale bez ogonka niestety i powiedzieli jej jak pojechała na wystawę, że przecież nie wolno czegoś takiego robić i że psy starsze niż przepis obowiązywał to tak bez ogonków mogą startować, ale on już nie, bo ten przepis był od dawna, więc "niestety droga Pani, rodowodu nie będzie..." Nie dość, że weterynarze to robią, to niektórzy sami nawet potrafią obciąć ogonek, twierdząc, że co to niby jest, małe piśnięcie szczeniaka, zaszyje się i po sprawie, a to g...o prawda. Tam jest przecież tętnica, jak sie to spartoli, to maluch może umrzeć i co że to z początku tylko chrząstka, ale jak się malutkiemu dziecku obetnie palec to nie boli i też małe piśniećie i po krzyku??
  13. [quote name='...::Basia::...']No właśnie wiem :) właśnie tym chciałam podkreślić tą różnice :) że większość psów dużych lub średnich ras może być kąpane co pół albo nawet co rok :):p co u małych ras jest raczej nieprawdopodobne:eviltong:[/quote] Jeszcze raz serdecznie dziękuję:smile: Mokka: "OKI, aluzju poniał. Dzięki za uświadomienie. A już udało mi się spotkać kilka osób, które uważają swoje yorki za psy, po prostu psy jak każde inne. I, co ciekawe, ich yorki podzielały to zdanie " Moje york też są psami, typowymi ganiającymi patyki, czasami gołebie, pływającymi, ale nie ujmuje to im ich Yorshire'owatości:eviltong:
  14. W szczególności to ludzi starszych lbuią wrabiać niestety:shake: Moja babcia po podsumowaniu to grube tysiące utraciła przez takich "akwizytorków" z gazowni, telekomunikacji, elektrowni, poczty, wodociągów, albo z "kościoła"...Dlatego trzeba pilnować normalnie a i tak się nie zawsze da, bo nie sposób warować 24h/dobę... nawet analfabetom wywieszka z zakazem akwizycji i zakłócania spokoju też nie pomogła, telefony do firm przyłażących z zastrzeżeniem ich wstępu też gówno dały niestety:shake: Ale taki młody nawet owczarek, jak kiedyś koleżanka przyszła, to skutecznie odstraszył panów samym swoim wyglądem:razz::eviltong:
  15. Dzięki, spróbujemy na pewno:) A co z kąpielami? I jak pielęgnować ten włos żeby szata była długa i lśniąca... Dopiero zaczynam na tym forum i nie umiem tu jeszcze wszystkiego wyszukać, ale widzę, że są tu specjaliści od pielęgnacji swoich kochanych pupilków, więc proszę o radę;)
  16. I chciałam zapytać co zrobić z uszkami małej żeby stały, czytałam o klejeniu uszu... Ale to trochę drastycznie wygląda... nie ma innych sposobów?
  17. [quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New]to może ja się wypowiem w tej kwestii [/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Courier New]nie tylko iberia jeździ - tutaj na forum - na wystawy ...[/FONT] [FONT=Courier New]Ja jeżdżę ponieważ wystawy są dla mnie pasją [/FONT] [FONT=Courier New]ale również pokazują co "poprawić" u danego psiaka aby dążyć do ideału Y.T. nie wspominając już o tym, że to na wystawach dowiadujemy się czy danego psa warto rozmnażać ;)[/FONT] [FONT=Courier New]nigdy nie kochałam bardziej psa z większą ilością tytułów [/FONT] [FONT=Courier New]wyobraź sobie, że są psy z tzw. ADHD które super sprawdzają się w agillity [/FONT] [FONT=Courier New]wg ciebie to też jest złe, że psa uczy się komend i jeździ z nim na zawody ?[/FONT] [FONT=Courier New]są psy które kochają siedzieć 24h na ogrodzie [/FONT] [FONT=Courier New]są też psy które uwielbiają jeździć na wystawy [/FONT] [FONT=Courier New]wyobraź sobie, że takie psiaki same kłócą się, że chcą jechać na wystawy [/FONT] [FONT=Courier New]uwielbiają czesanie przed wejściem na ring, prostowanie włosa etc. [/FONT] [FONT=Courier New]a wiesz dlaczego ? ponieważ wtedy właściciel poświęca im 100% swojego czasu [/FONT] [FONT=Courier New]na co dzień ile poświęcasz czasu swojemu psu? chodzi mi o czas poświęcony dla niego w 100% czy jest wtedy szczęśliwy? teraz odpowiedz sobie na pytanie czy psiaki na wystawach nie mają prawa być szczęśliwe? [/FONT] [FONT=Courier New]są psy które nie lubią wystaw i "spełniają się" w innej roli np. dla nich najwspanialszym zajęciem na Świecie jest uczenie się nowych sztuczek wg. ciebie to też jest wykorzystywanie ich? pies jest zwierzęciem który potrzebuje kontaktu z człowiekiem w taki czy inny sposób sam się go dopomina [/FONT] [FONT=Courier New]jeden biega po lesie inny to typowy kanapowiec i nic tego nie zmieni - takie już są [/FONT] [FONT=Courier New]jeśli chodzi o papiloty, wystawowe biegają w nich 24h i wiesz dlaczego ? żeby im było wygodniej - długi włos haczy się o trawę, gałęzie etc. czy wg ciebie jest im wtedy przyjemnie gdy biegnąc zbierają liście, suchą trawę, gałęzie? teraz mamy lato jest czasami bardzo gorąco jak myślisz jak czuje się pies w długim włosie? czy nie lżej mu w papilotach? [/FONT] [FONT=Courier New]moje psiaki na co dzień mają normalnie psie życie, nie wspominając już o tym, iż sprawiłam, że kąpiele i zabiegi pielęgnacyjne traktują jako przyjemność a nie przymus wszystko zależy od wychowania i naszego podejścia do psa [/FONT] [FONT=Courier New]Yorka można nauczyć aby nie znosił czesania w bardzo prosty sposób trudniej jest pokazać mu, że czesanie i kąpiele są przyjemnością ale na to już są sprawdzone sposoby ;)[/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Courier New]co do forum [/FONT] [FONT=Courier New]to, że jest tutaj TWA to tylko "złudzenie optyczne" :eviltong: [/FONT] [FONT=Courier New]wiadomo, że są różni ludzie na forum z różnymi poglądami [/FONT] [FONT=Courier New]niektórzy się nie znoszą i po prostu unikają aby nie było zatargów :p[/FONT][/CENTER] [/quote] A ja może troszkę poza temat wyjdę, ale proszę o radę, bo mam teraz szczeniaczka sunię i moją starszą suczkę nie szło przyzwyczaić, aby lubiła kąpiele w wannie, ona jest typową rozrabiarą, lubi pływać w morzu w jeziorze, tarzać się po lesie i niestety nie cierpi jak jej sie coś przyczepia, nie lubi też czesania więc zawsze miała dość krótkie fryzurki... Chciałam zapytać jak można bezstresowo przyzwyczaić małą do kąpieli i czesania kiteczek. Napiszcie też pokrótce jak powinno sie prawidłowo pielęgnować włos, aby miała ładną długą szatę, którą tylko się podcina... Z góry dziękuję:smile: ps. co do kąpieli to starszą kąpię gdy jest potrzeba zapachowa wypada co miesiąc-dwa, natomiast opłukanie wodą trochę częściej, dochodzi do tego wchodzenie w różne zbiorniki wodne z cyklu jeziora i morze... Młodszej jeszcze nie kąpałam, bo jak narazie jest za malutka na to, ale nie wiem kiedy by mogła odbyć swoją pierwszą adaptację z wodą...
  18. [quote name='Charrlotte']Witam.Mam właśnie problem z shihtzakiem.Widzę że wy opowiadacie o dużych rasach, że radzą sobie jakoś z problemem zjedzenia skarpetki, ale mój półroczny shih właśnie wszamał skarpetkę rajstopową.Zadzwoniłam do weta kazał dać siemie lniane i pol no-spy.Dałam.no i teraz czekam ale boję się,że coś mu się stanie....macie jakies rady albo pomysły co powinnam zrobić??:([/quote] ta nospa to nie był za dobry pomysł, bo to działa rozkurczowo, a jeśli miał by zwrócić, to będzie to utrudnione, to samo z naturalnymi skurczami jelit, które przyspieszyły by może "przelot" tej skarpetki będą przyhamowane... Ale spokojnie, obserwuj malucha, czy nie dzieje się nic, co mówili poprzednicy i powinno być dobrze... A co do zjadania różnych dziwnych rzeczy. Moja yorzyca,jak miała 10tygodni zjadła jakiegoś grzyba w lesie, to było dosłownie kilka sekund nieuwagi i już przegryzała sobie kapelusik z blaszkami... Wyciągnęłam go jej jak najszybciej, ale wiadomo, że 500gramowemu psiakowi dużo nie trzeba. Byliśmy u weta, to olał wogle sprawę i stwierdził, że przecież nic jej nie jest, a że to niedziela była, to ciężko było kogoś innego zapytać. W domu dużo bardzo piła w nocy budziła się miała jakieś zwidy, kilka razy wymiotowała, później piła dużo, kładła się spać i znowu budziła ze zwidami i tak do rana, ale poza tym na szczęście jej nic się nie stało, ale stracha nam napędziła...
  19. [quote name='McDzik']O szok :-o No to mój Niuniu uwielbia potajemnie wywracać łazienkowe smietniki i wyciągac z nich patyczki do uszu i memłać...raz połknął !!! A potem w całości ten plastikowy patyczek na spacerze w kupce wyszedł... byłam w szoku.... w domu wielkie pilnowanie drzwi łazienkowych jest, ale moja mama uwielbia to olewać i nigdy go nie wygania jak się rano zbiera, pozwala mu te smietniki wywalac i sobie coś zabierać, nawet go nie goni... tylko wieczne wojny o to są :shake::shake::shake::shake: ...[/quote] Moja mała to uwiebia patyczki, waciki i inne rzeczy, kiedyś 8 rolek nowego papieru toaletowego w drobny śnieg pogryzła:eviltong: A skarpetek na szczęście nie zjada, jedynie je gryzie i majktki też... A co do walk z rodzicami/dziadkami, to moja babcia ciągle olewa moje prośby co do pewnych rzeczy i często wpuszcza ją do łazienki, żeby sobie z kosza na pranie coś wyciągnęła i zjadła, byle nie jej... Niestety ludzie starsi są strasznie wredni...:/
  20. Napisał [B]Cytrynka593[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1076/moj-pies-zjadl-skarpetke-129911/#post11652548"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Potem wołała na dwór, zjadła bardzo dużo trawy, ale potem się okazało, ze nie wolno jej psom jeść (myślałam ze można, żeby spowodowała wymioty). Ale wet powiedział, że pies to nie krowa i nie wolno![/I] [I] [/I] [I]Moja Tulka też lubi trawę, siostry Klara (ON) też lubi, z resztą na Klarę nawet mówimy krowa;p[/I] [I]Dlaczego niby nie wolno, zwierzę instynktownie je ją, gdy próbuje się oczyscić, więc nie wiem, co to za wet tak wymyślił...:/[/I]
  21. [quote name='evl']Kochana, odkąd widziałam miksy po jamniku i dobermance już nic mnie nie zdziwi jeśli chodzi o psie możliwości rozrodu :shake:[/quote] W sumie to na własne oczy widziałam, jak mini jamnik znajomego zadowalał ONkę:eviltong: Więc wszystko chyba sie da zrobić;)
  22. [quote name='Koreksonowa']A ja myślałam że to tylko ja mam szczęście do takich amatorów buszowania po stołach:D Kiedys musiałam Korkowi z paszczy wyciagać kość z kurzego udka które porwał ze stołu. Udko było ugotowane w rosołku i opanierowane w celu podsmażenia. Że już nie wspomnę kto potem dostał najmniejszą porcję obiadu:([/quote] Z pewnością nie psiak:eviltong:
  23. [quote name='evl']Dlatego tutaj, na forum, używamy 'ON' jeśli mówimy o owczarku lub mieszance... 'Wilk' to jakaś taka dziwna pozostałość w języku polskim określająca wszystko, co 'wilczurowate' czyli właśnie ONkowate ;)[/quote] Oj na forum nie tylko określenia ON się używa ale niech będzie...poprawka: że mieszanka yorka i ONa to fizycznie nie mozłiwe, ale charakterki czasami podobne:eviltong:
  24. jest i od dawna funkcjonuje na dogo[/quote] Nie mówię, że nie tylko niektórzy nie uznają takiego podziału na 3, tylko na 2 rasowiec lub kundel... A co za różnica, ważne, że kochany futrzak;)
  25. [quote name='***kas']Z Francji przyjeżdża rodzina mojego TZ, pierwszy raz mamy się spotkać, wiec nerwy napięte do granic możliwości, 3 dni sprzątania, 2 dni gotowania. W końcu są! No dobra, to szykujemy obiad, pierogi, podobno jestem specjalistą od pierogów, no to żem sobie zrobiła, a co! może chociaż to im się spodoba:eviltong: To nakładam te pierogi na półmiski, a że ludzi było coś koło 12, to też półmisków było 3. Nałozyłam do jednego. Nakładam w 2, obracam sie, coś kurde mało w tym pierwszym, no ale nic, nołoże do 3 i jak zostanie to dorzucę. Nałożyłam 2 i co? W pierwszym pusto. Mówię sobie, albo magia, albo już z tych nerwów ogłupiałam całkowicie. Zagadka rozwiązała się bardzo szybko, bo nasz ukochany Rottek, nie dał rady pomieścić całego półmiska pierogów i poszedł się podzielić z gośćmi, malowniczo obryzgując im obuwie:loveu: Do dziś nie wiem jak mu się udało w tak krótkim czasie i tak cichutko pochłonąć te pierogi...:hmmmm:[/quote] :lol: To moja 3-kilowa sunia kiedyś ukradła ze stołu pół pieczonego kurczaka i nici z pysznego obiadku:eviltong: Ale co głupsze, to zjadła całą połówkę na raz w 2 minuty, a w misce jedzonko było...
×
×
  • Create New...