[quote name='Dzidzia56']Ja też wpadam na wątek aby popatrzeć na małą. Dzwoniłam do Marysi, ale nie pogadałam sobie z nią wiele bo dogorywa w łóżku pod kołderką. Zachciało się babie nocnych wypadów na dogo to teraz cierpi. Ale jak sama powiedziała "złego diabli nie zmogą":), więc jak znam życie na pewno nie wytrzyma i tutaj zaglądnie.[/QUOTE]
Kurcze, a ja tak caly czas mysle, ze Marysia chora, bo Jej nie ma:shake::placz: