Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. Pomagaj więc Ząbulku cioteczkom i skacz na górę :lol::lol:
  2. To ja Boni , melduję się ze swojego domku. Jeszcze niedawno był to mój nowy domek, ale już wszystkich oswoiłam. Wiedzą co to Bokserka w domu. Nie mogę narzekać: jedzonko dopasowali, cztery spacerki dziennie i ogród. Przekonałam ich że jestem boksiem godnym zaufania i po ogrodzie biegam bez smyczy. Udaję nawet że nie widzę tych ich dwóch czarnych kotów. Niech mają, ale sfotografować się z nimi nie dam. Niech sobie za dużo nie pozwalają: ani oni ani koty. Żebyście wiedzieli jak oni mnie kochają !!!!!!! Odpocznę sobie [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/309/p1260228.jpg[/IMG] To mój teren [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2294/p1260217.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5747/p1260213.jpg[/IMG] Bawić się też lubię [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/5589/p1260215.jpg[/IMG]
  3. Jak trzeba dziękować gdy psa udało się uratować ?:multi: :multi::loveu: :loveu:
  4. Zgodnie z wczorajszą obietnicą sprawdziłam znane mi hoteliki. Wiadomości są nieciekawe. [LIST] [*]Tczew - hotelik przy przychodni weterynaryjnej, 40zł doba. Leczenie dodatkowo płatne. [*]Bydgoszcz - hotelik bez lekarza, 25zł doba. [/LIST] W obu hotelikach jest możliwość podawania leków. W 2 przypadku dochodzi koszt dowozu psa do lecznicy w Bydgoszczy. Tylko taki drobiazg: skąd na to brać?? Wymienione w 1 poście Stowarzyszenie Dogi-Adopcje być może coś organizuje. Byłam na ich stronie i tak na prawdę nie ma konkretnych wiadomości.Nie wiem na ile los Szafirka zainteresuje dogomaników. Nie wiem czy znajdą się ludzie, którzy zechcą pomóc mu finansowo. Najlepszy byłby dla niego DT. Nie umiem mu pomóc, ale mogę dołożyć się do zbiórki funduszy na Szafirka. Może Stowarzyszenie poprowadziłoby taką akcję na dogomanii i udostępniłoby konto. Czy Szafir znajdzie przyjaznych ludzi, którzy mu pomogą, czy umrze z rozczarowaniem w oczach i z niemym pytaniem: dlaczego nie pomogli?
  5. Napisała :[B] izulkabu[/B]- " ja mam nadzieję, że schronisko go nie uśpi" Nadzieja rzadko odwiedza schroniska, jeżeli ludzie jej tam jej nie zaprowadzą. Wiem o dwóch hotelikach- jutro sprawdzę czy są miejsca - Bydgoszcz i Tczew. Tylko bez kasy to nic nie załatwi. Na jaką pomoc może liczyć Szafir? Hotelik to wpłaty - miesięczne deklaracje. Kto poprowadzi Szafira dalej? Moją emeryturę oblegają boksery, ale może uda mi się coś dołożyć.
  6. Nie obijaj się Pinesko , szukaj domku.:evil_lol: :crazyeye:
  7. Skończył się mój [B]bazarek dla Tosia[/B], założony przy pomocy Kasi77. Uzbierało się 75 zł. Do kwoty tej dorzucam 50 zł. Łącznie przelałam dzisiaj na konto fundacji dla Tosia [B]125 zł. [/B] Serdecznie dziękuję [B]Kasi77[/B] za otworzenie bazarku i pokrycie kosztów wysyłki zakupionych rzeczy.
  8. Coś cioteczki Ząbka ukrywają i nie podnoszą . Zrobimy im psikusa i na górę wskoczymy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  9. Hop wieczorkiem do góry,może teraz ktoś jamniczki szuka?
  10. Hop maleńka ,szukaj szczęścia :roll::roll:
  11. Pokaż się maleńka, niech cię domki zobaczą :oops:
  12. Takie wyniki to wspaniałe wiadomości. Teraz tylko dobry, mądry domek. Pineska tyle przeszła, ze należy jej się najlepszy "własny " człowiek. Jamniczka w DT poznaje dopiero co znaczy przyjazny człowiek, miska pełna wspaniałych smaków, bieganie bez łańcucha. Trzymajmy więc kciuki zaklinajmy dobry los, niech da Pinesce czuły, prawdziwy dom. A pani Kasia już go prześwietli. Wiem coś o tym, bo moja Boni miała DT u pani Kasi.:p
  13. Jesienne spacery bez psa / długie wieczory bez ,,tupotu małych łap,, /Pośpiesz się domku.
  14. U Kasi Ząbek ma cudownie , ale już czas na własny domek .Pokazuj się więc pieseczku:lol::lol:
  15. Jest cicho i spokojnie Misiu.Nic nie boli .Przepraszam za ludzi którzy ci to zrobili.
  16. tak samo , na Fundacje,z dopiskiem ,,dla Tosia,,
  17. Pinesk@ spoko ;) - to tylko propozycja tekstu. Można zmieniać, wyginać, skracać, co komu w duszy gra. Ci, którzy znają jamniczkę wiedzą, że trudno znaleźć słowa, aby opisać jej los.
  18. Może przyda się taki tekst: Pineska to jamniczka w wieku ok. 7 lat. Przeżyła wiele w swoim życiu. Teraz szuka domu. Prosi o odrobinę ludzkiego serca, ciepło przyjaznych dłoni, przytulenie, pogłaskanie. Pragnie znaleźć miejsce na zawsze przy boku swojego człowieka. Pineska miała kiedyś dom i pana. Mieszkała w małej wsi. Jej cały świat zamykał się w granicach 1m, bo taki był gruby łańcuch, którym ja przywiązano. Pan był troskliwy: założył ciężkie ogniwa na szyje pieska i mocno wbił w ziemię łańcuch. Metr i wystarczy. A buda? Była chociaż połamana, tyle, że łańcuch nie sięgał i nie pozwalał psu się schować. Wokół odchody. I jeszcze brudny garnek do wody. Jak "dobry pan" sobie przypomniał, to nawet wody nalał. I karmił - paszą przygotowana dla świń. Idąc do chlewa wrzucił psinie kolację. A pies na deszczu, słońcu, smagany wiatrem - trwał. Wreszcie zauważył Pineskę ktoś obcy i zobaczył w jej oczach to, na co był ślepy jej pan: beznadziejność i rozpacz. Oczy jamniczki to było jedno wielkie błaganie o pomoc. Postanowił więc działać. Wkrótce jamniczka znalazła dom tymczasowy u Pani Kasi. Wykonano badania, zrobiono wyniki. Niestety los nie oszczedził jamniczki. Przeszła 2 operacje - usunięto guzy na brzuszku. Wraca pomału do zdrowia, jeszcze tylko trzeba czekać na wyniki badań i ewentualne prognozy leczenia. Pomimo bólu Pineska dzielnie znosi wszelkie zabiegi, szybko dochodzi do siebie. Jest pełna radości i jamniczej spontaniczności. Dowiedziała się co to jest dom, nauczyła się czystości, poznała psie jedzenie. Pani Kasia nie może jej zatrzymać - w kolejce po pomoc czekają następne psy. DT to ważny element, taki mostek, który łagodzi stres, uczy ponownie zaufać człowiekowi. Razem z Pineską jest tam teraz 5 psów. Ważne jest więc, aby jamniczka znalazła swoj własny domek. Tylko musi to byc dom ludzi, ktorzy kochają i rozumieją psy. Takich, którzy wiedzą, że wielką ludzka podłością jest zdrada wielkiego przyjaciela - psa.
  19. [COLOR=black][FONT=Verdana]Narozrabialiśmy Tosiku. Mamy dług. Nie miałeś szczęścia do kasy piesku. Mówią, że grosz ciągnie do grosza. A Ty nie maiłeś nic. Nawet dobrych myśli swego pana, który porzucił cię w obcym mieście daleko od domu. Masz jednak piesku coś bezcennego - szczęście do ludzi. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Spotkałeś ich w schronisku, gdy przenosili cię do boksu na słoneczku, wyprowadzali na spacerki. Później zapewniali transport, odwiedzali w klinice, tulili, głaskali, przytulali. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I spotkałeś najważniejszego człowieka - tego, który zaprosił cię do siebie i dał ci nowy dom. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie znam twojego nowego pana, ale mocno wierzę, że los już ci odpuścił, że przed tobą same szczęśliwe dni. Tego samego życzę twojemu panu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A dług? Będę musiała sobie z tym jakoś poradzić. Tylko nie w tym miesiącu, bo moja emerytura trzeszczy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To dług honorowy, bo w kolejce po pomoc czekają następne porzucone boksery.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A może wpłyną jeszcze deklarowane wpłaty? Może jeszcze ktoś dorzuci grosika?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Bardzo proszę.[/FONT][/COLOR]
  20. [COLOR=black][FONT=Verdana]Drzemki Boni[/FONT][/COLOR] [IMG]http://img382.imageshack.us/img382/2720/84839567.jpg[/IMG] [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/6072/zdjcie004c.jpg[/IMG] Na horyzoncie kot. [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/3350/29874976.jpg[/IMG] Pilnuję [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4554/51712668.jpg[/IMG] Ładnie mi we wrzosach? [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/2192/zdjcie012z.jpg[/IMG]
  21. Pieniążki dla Tosia proszę wpłacić na konto: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 z dopiskiem dla Tosia - bazarek [COLOR=Red]Dziękuję[/COLOR]
  22. Trzymam kciuki za Pineskę. Z poprzednich postów wynika że nawet lekarz ma pewne wątpliwości. Myślę że najlepiej zachować spokój i przebrnąć przez wszystkie badania. Wtedy będzie znany obraz choroby i diagnoza będzie pełna. Znam koszty takich badań [sama miałam psa z guzem mózgu] i włączam się do pomocy.
  23. Wczoraj byłam tak zakręcona, że nie napisałam najważniejszego. DT Tosiu ma gratis. Żadnych opłat za "wikt i opierunek". Niestety piesio wymaga leczenia. DT nie udźwignie jeszcze i tych kosztów i oczekuje pomocy w tym zakresie. Wkrótce powinno to się wyjaśnić - w przyszłym tygodniu będzie pełna dokumentacja. Wiem, że to niegrzeczne ale nie mogę się powstrzymać i przekazuję "serdeczne" pozdrowienia byłemu właścicielowi Tosia. :eviltong::eviltong::eviltong: :mad::mad::mad: :angryy::angryy::angryy: :mad::mad::mad: :eviltong::eviltong::eviltong: i CBA.
×
×
  • Create New...