-
Posts
26230 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Ok. bardzo CI dziekuje... :) Chodze tam codziennie,nie moge juz na to patrzec.... :( chodzi mi o Arona,to bez sensu.....dalej siedzi w gownach,potrzasa glowa strasznie,nic nie pomaga to leczenie. Nie wiem co robic? Chyba jednak trzeba mu szukac domu,bo widzxe,ze o budzie,a co mowic o kojcu...nie ma co marzyc..... :( nie ma na to pieniedzy,a psiak cierpi katusze tylko mam obawy co do znalezienia domu dla psa,ktory ma gronkowca,ktory musi byc w domu sam,ktory przeskakuje ogodzenia. Aron to potezny psiak,ale lubi ludzi. Jesli by znalazl dom to musialby /przynajmniej na poczatku/ siedziec w kojcu i byc wyprowadzany na spacery. Jesli by znalazl dom,to moze udaloby mi sie przekonac ta kobiete,zeby oddala Arona. Ja wyjezdzam na poczatku marca...."za chlebem".....niestety to mus,a nie przyjemnosc. I boje sie zostawic to wszystko.Juz teraz bardzo to przezywam.Mam tylko nadzieje,ze do marca Tynia pojedzie do p.Ewy. Ale jeszcze brakuje stalych deklaracji. A co z Aronem??????:(Co z tym biedakiem??? :( Jak pomoc? Co robic?
-
Czasami go widze jak gania po ulicy,na dworze jest cieplo,wiec go p.Monika wypuszcza. A to nie jest dobre,bo jeden poglaska psiaka,a inny przegoni. Widzialam jak kobieta,ktroa szla z yorkiem,tupala na Brysia a on biedak uciekal az sie kurzylo. Tak jest jak pies biega po ulicy. Jak Brysia nie widze jedzenie zostawiam przy drzwiach. I gdzies ta nadzieja sie tli,ze psiak w koncu sie doczeka.
-
We wszystkim macie racje.Ale jak zabiore Arona,beda nastepne.Wiem o tym,bo juz 2 sunie zostaly zabrane,jesli kots znajdzie watek Malwinki,ktora zabrala Masza prosze o wstawienie linku na watek. Nie zabronimy kobiecie sprowadzenia nastepnych psow. Taki problem mam tutaj nie tylko z ta rodzina...nie tylko.... :( Dlatego tak wazne jest zapewnienie Aronowi chociaz troche lepszych warunkow zyciowych. Oczywiscie powiem,ze kojec i buda to sa od fundacji,ktora co jakis czas bedzie sprawdzala,czy psiak siedzi w tym kojcu . Ale nie moge zabrac Arona,bo na jego miejsce przyjdzie nastepny. Poniewaz kobieta widzi,jak sie pomaga zwierzetom,to chociaz jak Tynia pojedzie do DT to poprosze,zeby nie sprowadzla nastepnego,porozmawiam z nia,obiecam pomoc dla tych ktore zostana,ale pod warunkiem,ze nie bedzie nastepnych. To taka chora milosc do zwierzat.Brak zrozumienia.Bo gdybym nie zauwazyla,ze Aron chory to nie wiem co by bylo z psiakiem,az boje sie myslec. Jest szansa na DT dla suni. Dzwonilam do p.Ewy z Krakowa,do ktorej ma jechac Daszenka. Na razie nie ma miejsca,ale napewno sie jakies niedlugo zwolni,bo chyba ze 3 psiaki czekaja na adopcje. Daszenka tez chwile czekala. Opowiedzialam p.Ewie o suni,i zgodzila sie ja przyjac,bo bardzo jej Tyczuni zal. Koszt pobytu 240zl. Mysle,ze nie jest to duzo.90zl stalych juz jest.Do czasu wyjazdu moze jeszcze ktos zadeklaruje grosik. P.Ewa wie,ze to juz do konca sunia bedzie u niej. Wszystkie psiaki u niej mieszkaja w domu.Jest kawalek ogrodka. Dzisiaj sunia byla troszeczke na dworze,bo jest cieplo.Zrobilam jej zdjecia.Porosze Tyske o wstawienie. poprosilam rowniez o posprzatanie kojca i umycie woda,bo straszny smrod. Zapytalam rowniez o ubrania dla corki,i poprosila o nie,dziewczynka takze chciala cos do ubrania. Wiec jesli ktos bedzie chcial pomoc to podam adres bezposrednio do rodziny. Dziewczynka ma 8lat. I tak jak pisze Aga takcich Aronow w Polsce tysiace,a na naszym terenie polowa tego. W niektorych miejscach czekam na interwencje Strazy Dla Zwierzat,bo ludzie znecaja sie nad zwierzakami,o wspolpracy tak jak w przypadku Arona i Tyczki nie ma mowy,pies ma cierpiec i koniec.A ja musze im udowodnic,ze tak nie bedzie.
-
Mela Jakimiuk,to chyba od Ciebie przyszly koldry dla p.Moniki? Dziekuje bardzo... :) Jeszcze nie zanioslam,nie mialam czasu.Moze jutro mi sie uda.
-
Napisalam do moda prosbe o zgode na zbieranie funduszy. Ten gronkowiec jest straszny,Aron potrzasa glowa caly czas,jest coraz gorzej. Wetka mowila,ze stan,taki jak jest w tej chwili trudny do wyleczenia,a co mowic jak dalej bedzie siedzial w tym brudzie. Jesli bedzie buda to sie wstawi bude do tego kojca co jest,oczywiscie poprosze ja,zeby posprzatala,no i musi byc zadaszenie,chocby prowizoryczne.Poniewaz sama buda nie rozwiozuje problemu siedzenia Arona w syfie. A jak juz bedzie kojec,to wstawi sie nowa bude do nowego kojca.
-
Mam jeszcze jeden smutny watek... :( http://www.dogomania.com/forum/topic/72768-polska-wies-glodujace-psy/page-33#entry16015673
-
Nie mam zlego doswiadczenia z Viva,moze to zalezy od osoby,ktora pracuje w Vivie. Napewno pieniadze wplacone na konto Vivy dla Arona bede oddane psiakowi. Ale mozna ttez zbierac pieniadze na dogo,i tutaj kupic bude. Ale nie wiem jak to bedzie z transportem tej budy,jesli ktos zgodzi sie zrobic. Funia kupowala budy jakis czas temu,porzadne budy.Chyba w Bondyrzu,ale to kawalek od Szczebrzeszyna. I nie wiem co z tym kontem,prosic o udostepnienie? A kto bedzie zbieral na to konto?
-
Mimo,ze Brys przebywa w melinach,to jest wesolym i zadowolonym psiakiem. Ale nie moze tam zostac,jedzenie zaniose,ale jeszcze szczepienie,odpchlanie,odrobaczanie,leczenie w razie choroby. Tego psiak przebywajac tam nigdy nie bedzie mial.Marzy mi sie dla niego dobry domek.