-
Posts
26621 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Dzwoniłam do fundacji,na razie nie wezmą/tak jak myślałam/ ponieważ muszą zabrać zwierzaki od zmarłej Pani Beaty. Zamieszczą post na swojej stronie,że szukamy dt dla kotków. Na szczęście kotki mogą jeszcze zostać na działce,może nawet do końca marca,rozmawiałam z panem,powiedział,ze jeszcze nie podpisana umowa,że przesunie się to troche w czasie
-
17 Sukienka w grochy ,dł.101cm szer.między paqchami 47cm Rozmiar 40/42 na metce CW 6zł 18 Wisiorek n/nie wiem jaki to kamień/ CW 12zł
-
13 Bransoletka howit CW 12zł Licytuje Onaa CW L 14 Bransoletka z lapisu CW 12zł Licytuje malagos CW 15 Smycz z dżecikami dla małego pieska Dł.28cm CW 9zł 16 Praska do czosnku CW 4zł
-
Jeśli mam problemy boli mnie serce,ale też tak reaguję jak czytam to wszystko Serce tak reaguje na radość,ze jest tyle osób,które chcą pomóc Ze nie zostanę z tym sama Jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna za pomoc "moim:" kotkom Dziękuję wszystkim i każdej osobno Niczego bym bez Waszej pomocy nie zrobiła. Dziękuję,że jesteście że zawsze mogę tutaj wejść i napisać o problemach.I,że nie będzie ciszy.
-
Dużo napisałam,i przez te reklamy wszystko się wykasowało:( Muszę od nowa. Chyba za moło mam pracy. Za mało problemów,bo jeszcze jeden nie rozwiązany a już drugi:( Na zdjęciu Julek,kotek ,którego od dawna dokarmiam. Gdzieś ze trzy tygodnie temu zauważłam,ze kuleje na tylną łapkę. Chciałam mu pomóc,ale tyle innych spraw,że było to odłożone w czasie. Wczoraj się udało,niedziela,mało ludzi,samochodów/a kotka dokarmiałam na parkingu/ No i od kilku dni go nie widziałam jedzenie zostawiałam ,ale nie mogłamczaekać aż przydzie. A wczorqaj przyszedł,a ja w środku huragan,oby się udało,oby się udało..... I się udało.Julek wlazł do łapaka.Okazało się,ze nie jest takim dzikuskiem jakby się wydawało. Po prostu był ostrożny,bał się ludzi. Ale okazało się,ze ma problem też z przednią łapką. T Dla mnie to tak jakby miał wydarte pazurki,krwawiące,nie aż tak bardzo,ale krew została na łapaku,próbował się z niego wydostać to zauważyłam tą krwawiącą łapkę. I co by było bez pomocy? Jakby wdało się w tą ranę zakazenie,to kotek by konał w męczarniach gdzieś pod krzakiem:( Na razie trafił do sue,nie mamy przeciez dt,nie ma gdzie umieszczac tych kotó w poitrzebie: Burcia,Felicjan,Stefanek i Julek. A sue ma bardzo dużo kotów,bardzo. Dzisiaj ma iśćz Julkiem do weta,a pózniej pojedzie do Murki,nie mam wyjścia,już nią wczoraj rozmawiałam. Czy to koniec tych problemów,bo dalej nie dam rady:(
-
Dobrze,poroszę Murkę Kupię panu kawę,paragon wkleję,/jak nie zapomnę/. Dziekuję Nie zrobiło mi się lżej na sercu,wprost przeciwnie,czuję się jeszcze gorzej,i mam teraz jeszcze większy problem. Pewnie nie uwierzycie w to co zaraz napiszę. Nie byłam w stanie wczoraj o tym napisac. Kotki juz były przyszykowane do drogi,a tu telefon od dziewczyny,która miała je zawiezć. Pani,która chciała pomóc kotkom Beata Spytek w piątek w nocy zmarła,tuż przed przyjadem kotków. Wielka szkoda:( i Pani Beaty i kotków,bo nie wiem co teraz z nimi będzie. Byłam w szoku i wprost nie mogłam uwierzyć w taki zbieg okoliczności. Co teraz będzie?:(:(:(