Dziekuje Anula:)
Dziekuje Tyska za wstawienie zdjec:)
Ten psiak pojawil sie na ulicy jakis czas temu,widzialam go jak spal przy Biedronce /to miejsce gdzie ludzie przyjezdzaja na zakupy i przy okazji wyrzucaja psa/
a pozniej wszedl do srodka i ulozyl sie do spania,wiedzialam,ze go wygonia,ale jemu zrobilo sie cieplutko i zasnal.
Probowalam sie oszukac,ze psiak ma wlsciciela.Widzialam go jak chodzil po ulicy.
A wczoraj ta kobieta przyprowadzila mi go pod drzwi.
Psiak przekochany,grzeczny.Zreszta tak jak wszystkie porzucone pieski:(
Nie wiem jak mu pomoc? Jedyne wyjscie to do Murki.
Ale po pierwsze nie ma na razie miejsc,a po drugie nie ma pieniedzy.