Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26488
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Dziekuje Tyska za ogloszenia:) Jas to kocurek,ktory znajduje sie we wsi Rachodoszcze.Chyba sa tam jeszcze kotki,ktore szukaja domow.Na razie musimy znalezc dom dla Jasia. Wprawdzie zglosili sie ludzie ze wsi Niemce k/Lublina,ale nie jestem przekonana,raczej nici z tego domu.Ale wizyta bedzie.Dzieki Becia:) Smyk to kocurek wyrzucony k/sklepu Delikatesy w Sz-nie.Byl pod samochodem,i strasznie dopominal sie o pomoc.Dzieki dziewczynie /ma w domu kotka/ zostal on wyciagniety spod kół.Jakby siedzial cichutko to byloby po nim.Byl bardzo glodny,a jeszcze bardziej zmeczony...spać...spać.... Szukamy mu domu.
  2. Dzisiaj do swojego wspanialego domku w Lublinie pojechal Bond:) Panstwo sami przyjechali po niego. Tyska wysle Ci zdjecia z podróży psinki.Wstaw prosze na watek. Bond pokochal swoja Pancie od pierwszego wejrzenia:) i polizania:)
  3. U kociakow wszystko ok. Pochowaly sie w lazience.Ale jak nikogo nie bylo to zjadly i zalatwily sie do kuwetki:) i Oczywiscie musialy zajrzec w kazdy kacik lazienki:) Zdjecia beda pozniej ,bo Panstwo nie chca stresowac kotkow. Potrzebuje kogos z Myślenic ,kto zrobilby wizyte pa. Baltimoore bardzo dziekuje za pomoc w zorganizowaniu transportu /co obie wiemy nie jest takie proste/ :)
  4. Codziennie dowiaduje sie o jakims potrzebujacym psiaku lub dzikich kotkach:( Przydalaby mi sie pomoc,bo sama juz sobie nie radze. Kotka przy śmietnikach pojawila sie ok 1,5 m-ca temu.Karmie tam koty,wiec od razu zauwazylam ,ze jest nowa.Ktos wyrzucil kotke w ciazy,na poczatku byl wielki strach:( teraz wie gdzie jest jedzenie,wiec jakos sobie radzi.Niestety to kolejny dzikus:( i to jeszcze jaki... Kotka jak ja zobaczylam,byla po wykoceniu,ale jeszcze wtedy nie wiedxzialam. Wiem teraz:( Sa 4 kotki-dzikuski:(
  5. Srednia,bardzo podobna do Bonda. A Bondowi kroi sie domek,nie chce wiecej pisac ,zeby nie zapeszyc. Trzymajcie kciuki.
  6. Dziekuje Buenos za 200zl:),za ktore moglam kupic karme i zrobic ogloszenia wyroznione dla gromadki. Faktura,paragony,ogloszenia wyroznione.Razem 190zł.Bardzo dziekuje Buenos:)
  7. Dziekuje Tyska za wstawienie faktur i ogloszenie stryszaczkow:) Niestety kotki sa dzikie,a to nie jest strych,tylko takie miejsce,gdzie wcisna sie tylko koty:( Nawet nie ma gdzie postawic łapaka.
  8. Pojechal wczoraj do swojego domku Blusik:) Do Tarczyna k.W-wy.Wizyta byla wczesniej dla innego kotka,ktorego p.Anna adoptowala z fundacji. wszyscy sa kotkiem zachwyceni:) Rozmawialam juz z ds Blusika,mąż p.Anny zakochal sie w maluchu od pierwszego wejrzenia:) Szkoda tylko,ze inni nie maja takiego szczescia. Beda zdjecia Blusika. Niestety z wyjazdem kociaka łaczy sie wydatek---30zl transport.Jesli ktos moze pomoc bede wdzieczna. A zeby nie bylo tak sielankowo,jest kolejna sunia w potrzebie,ktorej trzeba znalezc dom,moze dzisiaj uda mi sie zrobic zdjecia.
  9. Wracaj Kochana do zdrowia...wracaj szybciutko.... nie jest łatwo,ale przyjdzie taki dzień,kiedy nie bedzie bolało i kiedy zdrowie wróci,wierze w to głeboko.
  10. Dziekuje Tyska za ogloszenia:) Pola,Figielek i Bond czekaja na dom.Blusik wstepnie ma dom,ale musi byc wyleczony z kk. Kolejny dom Igi nie wypalił:( Dziekuje BeciLublin za zrobienie wizyty PA:) Ludzie sa sympatyczni,mili,a podczas wizyty wychodzi szydlo z wora. Sunia miala mieszkac w budzie:( krotkowlosa,malutka umarzla by w zimie w budzie. Kolejny dom,ktory zastanawia sie nad adopcja jest w Swidniku.Zobaczymy...... Pilnie potrzebny hotelik dla Bonda,boje sie,zeby nie oddali go na lanuch,bo to bylo by tragivzne dla tak energicznego psiaka:( Niestety w hoteliku kolejka...:( adopcje stoja w miejscu...:(
  11. Na razie ma problemy osobiste,ja to rozumiem ale napewno wroci....... takie osoby jak Elisabeta sa zwierzakom potrzebne
  12. Nie wiem,pytalam wetke kilka razy,proszac o rozliczenie/za Milke i jeszcze jedna wczesniejsza kicie/,ale sie nie doczekalam,a teraz Pani doktor poszla na urlop,i musze poczekac na to rozliczenie,no i teraz pojechaly do Royala dwa kociaki i Blusik,wiec potrzeby beda
  13. Dziekuje Tyska:) Blusik jest bardzo malutki,ma ok,4 tygodni,próbuje ssac palec:( zabrany od matki i wyrzucony. Jeszcze dzisiaj pojedzie do lecznicy.
  14. Kotki wczoraj trafily do lecznicy Royal Vet ,na szczescie nie maja panleukopeni.Maja biegunke,beda leczone,pozniej odrobaczane i zaszczepione.
  15. Kudlacz dzikuskawy to tez Misio:) a ma sie dobrze,dostal tabletke od kleszczy/wazna 3 m-ce/,karmie go codziennie,woda stoi w miejscu,o ktorym psiak wie,wiec zawsze moze sie napic. Miłce dom znalazla wetka ,i kicia juz w swoim domu. Zanosi sie na dom dla Iguni/nie chce pisac,ze ma dom,bo raz juz napisalam/ W lubline,Becia obiecala zrobic wizyte,za co bardzo jej dziekuje:)
  16. To jest Misio,niedawno bylam tam z karma duze,kochane ,garnace do czlowieka psisko.Oczywiscie kilka lat temu podrzucony p.Joannie. Gania po calej wsi,nazywany przez wszystkich Sołtysem,kobieta nie ma ogrodzenia,wiec psiak wloczy sie,co nie jest dobre dla niego.
  17. Niestety nie koniec zlych info:( Zadzwonila p.Joanna,ze Misiek bardzo chory:( Niestety ja nie mam samochodu,zeby zawiezc psiaka do lekarza.Pytalam znajomych,ale nikt nie ma czasu. Naprawde nie wiem co robic:( W dodatku male kotki dostaly biegunki:(
  18. W niedziele odszedl Szakal[*] :( Mieszkal w rodzinie patologicznej,byl niewidomy,mial reumatyzm i chore stawy. Patologia nie leczyla i nie dbala o niego,kilka lat temu chcieli sie go pozbyc. Wozilam tam w miare swoich mozliwosci karme,Viva podarowala bude.Raz poprosilam wetke,zeby przyjechala do Szakala,dostal leki,ale nie wiem czy /ta/ mu podawala. Biedny,biedny psiak nie mial łatwego zycia:(
  19. Rozmawialam niedawno z Elisabeta,Sonia ma sie dobrze,kocha swoja Rodzinke a oni ja:) Juz troche czasu minelo od jej adopcji,sunieczka sie postarzala,ale jest szczesliwa a swoim domu,w takie upaly lezy sobie pod drzewkiem i odpoczywa:) To cieszy,bo Sonia dlugo czekala na swoj dom.
  20. Zapraszam na bazarek
  21. Wczoraj odszedł Kruszynek /Krystyna nazywala go Pikuś/ [*] :( 7 lat temu trafil ze szczebrzeszynskiej ulicy do Krystyny...i juz tam zostal,byl struszkiem chorowitym smutno.....:( Bardzo dziekuje Krystynie,ze sie nim opiekowala,miał u niej dobrze,ale przyszla starość,choroby:(:(:(
×
×
  • Create New...