-
Posts
26245 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Koniecznie musi jesc mokre i przytyje,tak mi sie wydaje.....
-
Bardzo dziekuje milagros:)
-
Dzisiaj kotek jedzie na leczenie,kicha,ma kk,łapka ropieje,krwawi,na oczach bielmo,więc chyba nie widzi,miseczke podsuwam mu pod nosek,no i niograniczony apetyt,nie wiem czy to normalne,cały czas chce byc z człowiekiem,nie można sie ruszyć,bardzo trzeba uważać,zeby nie nadeptac mu na łapke,uwielbia głaski i przytulanki,i może mieć świerzb,próbuje sie drapać,ale wiadomo,ze z jedna łapka mu nie wychodzi.Nie umie miauczeć,wogóle nie wydaje żadnego głosu,tylko jak wyczuwa,ze jestem blisko to biegusiem do mnie.
-
Bardzo dziekuje:)
-
Dziekuje Elisabeta:) Dziekuje Olenka:) Ciesze sie,ze Apsik ma takie Kochane Cioteczki:)
-
Tak 150zl,dzieki Olena:)
-
Co o tym myslicie? Mało deklaracji,ale psiak musi cos jeść
-
I znowu....niestety mam kolejnego kota:( Tak jak pisałam wczesniej nie moge zrobic mu zdjecia kocurek szaro-buro-biały,ok 7-8 miesieczny,z chora łapka,brak opuszków,pazurków,kotek kica na trzech łapkach,łapka pewnie do amputacji:( Kotek miły,miziaczek,ktos go prawdopodobnie z powodu tej łapki wywalił.
-
Nie jest duży,na wielkośc taki jak mój tylko kudłaty,piękne umaszczenie,ale skołtuniony,brudny, i te chore uszy:( Na razie jest w miare sucho,ale jak przyjdzie ulewa,to psiak bedzie stał w wodzie:( Może udałoby mi się go odebrac/z zakazem brania ponownie innego/ ale nie mam gdzie go umieścic,u Murki jest Apsik,ktorego zabrałam z ulicy,tez psinka chorowita,a nie ma pełnych deklaracji,więc tego bidulka nie moge zabrac....:(
-
Ja tez myśle,żeby Apsik dostawał puszki,lepiej jak zje puszke niz wogóle,albo tylko troszeczkę. Dlatego na początek dostał kilka.
-
Dziekuje:) Zastanawiam sie czy nie zmienic na inne miasto...
-
Nie wiem co z tym zrobić rodzina pat wzięła ze schroniska psiaka na poczatku psiak był w domu,teraz jest na dworze zrobili mu budke prowizorke ,ogrodzenie krok na krok,pies ma niewiele miejsca,płacze,chce do ludzi jest chory,ma chore uszy dziewczyna jest biedna,nie stac jej na własne życie,o psie nie mówiąc na razie chodze go karmić,ale naprawde nie wiem co dalej na naszym terenie nie ma nikogo do interwencji ale nawet po interwencji ta osoba nie zapewni psu lepszego życia ,o leczeniu nie mówiąc.
-
Ja też o niej myśle,kobieta,ktorej podrzucili chorą,malutka koteczkę tez o nia pyta. Na razie dostaje antybiotyk,co będzie dalej...wielka niewiadoma koteczka ma ok. 2 miesięcy,jak ja podrzucili miała ok.6 tygodni,jest bardzo malutka i tak bardzo garnie do ciepła a ta kobieta wypuszczała ja na dwór:(