Rozmawialam juz z Gisellka nt kastracji, jedna Pani, ktora dzwonila byla zainteresowana wlasnie ciachnietym pieskiem.
Dlatego bedziemy sie starac zalatwic zabieg w schronie :) Wczoraj Pani kierowniczka mowila, ze jacy ludzie byli nim zainteresowani, moze wroca.
Kapselek wczoraj nawet nie wyszedl do mnie :) taki zmarzluch!