-
Posts
238 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ladybird
-
[quote name='Ewa&Duffel'] Niestety bez zmian, czyli żadnej poprawy, cały czas mu cieknie z oczu :-( A u Dina się coś dzieje, czy po prostu kontrolna wizyta ?[/QUOTE] Nie, to tylko taka kontrola, na szczęście wszystko dobrze, po prostu minęły 3 miesiące od operacji, więc mieliśmy przyjść. I zła jestem, bo wiztya polegała na tym, że weszliśmy, powiedziałam że wszystko ok, dr Garncarz powiedział że to dobrze i koniec wizyty, a musiałam za to zapłacić 70 zł :angryy: Niedobrze, że mu tak ciekne :shake: [quote name='Bonsai']To jest początek znajomości? To aż się boję, co będzie z tą owieczką za chwilę... :evil_lol: Ewa, a na jaki kierunek się wybierasz? Polecam prawo na UW! :razz:[/QUOTE] Dokładnie o tym samym pomyślałam z tą owieczką :evil_lol: Ja bym się nie odważyła pójść na prawo, ponoć tam się umiera, jeśli nie jest się geniuszem :roll:
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
ladybird replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
my też kiedyś musimy się z Wami wybrać :cool3: tylko nie w weekend :shake: ale jakiś dzień się kiedyś wymyśli, bo ja strasznie chcę :p -
[quote name='Bonsai']Taki urok studiów - sama ułożyłam sobie plan zajęć tak, że mam zajęcia tylko w dwa dni! :evil_lol:[/QUOTE] ja też :p :multi: A my dziś byliśmy u dr. Garncarza i pomyślałam o Duffelu, jak on? :cool3:
-
tłumaczenie nieco zawiłe :eviltong: ale może kiedyś spróbuję tam trafić i zrobić rozeznanie :lol: póki co jestem fanką HM :p
-
[quote name='*Monia*']Ogony też mnie interesowały, ale byłam jeszcze nieuświadomiona że można dawać jednak wieprzowinę ;). Kości karkowych jeszcze nie widziałam i nawet nie wiem jak wyglądają :roll:. Wiem że jeszcze jakieś kręgosłupy były w tym mięsnym gdzie jest duży wybór psich kości, ale mam tam kompletnie nie po drodze..[/QUOTE] a gdzie jest taki duży wybór psich kości? :cool3:
-
SNOOPY - łaciate przygody agilitowo-sztuczkowe :D
ladybird replied to Zuzia&Snoopy's topic in Foto Blogi
Ja także witam pierwszy raz, ale zapewne nie ostatni :lol: Snoopy piękny! Nigdy nie widziałam beaglea w takich kolorach :loveu: -
[quote name='Feigned']na stronie barfu widziałam, że kości to ok. 60 %, a reszta to na oko czy jak ? :lol::oops: to może i ja poszukam kogoś kto by mi pomógł zacząć, żeby już niczego nie pokręcić.. :lol:[/QUOTE] wyślę Ci "mój" jadłospis, ten stworzony z pomocą Martens :lol: myślę, że wystarczy, że zmienisz sobie tylko proporcje... tylko jestem teraz nie w domu i przy nie swoim kompie, więc zaraz zobaczę czy mam na mailu gdzieś ten jadłospis. A jak nie, to wyślę jutro z domu :p
-
[quote name='zakla']Jejciu jakie maleństwo, u mnie codziennie schodzi od około 0,8kg do 1,5kg:lol:[/QUOTE] właśnie mi też jakoś dziwnie było mnożyć ilość żarcia dla 4kg psa :eviltong: [quote name='Feigned']raczej aktywny, agilitujemy sobie trochę i staram się, żeby codziennie mógł się wybiegać. ;) ok, dzięki :loveu: a jak liczycie ile czego dawać dziennie? tzn. ile mięcha, ile warzyw itd? też z tego kalkulatora czy same jakoś wyliczacie?[/QUOTE] wyliczałam tak, że najpierw policzyłam ile tygodniowo czego powinno być, a potem dzieliłam to na dni, nie przejmując się za bardzo jak to wychodzi na dzień, tylko czy wszystkiego jest wystarczająco na tydzień. No i na początku bardzo tego przestrzegałam, a teraz jest to już tylko taka baza, daje bardziej na oko ;) a ponieważ zaczynając barfa za dużo nie wiedziałam co i jak, to sam jadłospis układałam z ogromną pomocą Martens :loveu:
-
ja nie wierzę w ten kalkulator, więc policzę ręcznie :lol: nie wiem tylko jak z aktywnością, bo to ma duże znaczenie, ale właściwie ta ilość jedzenia jaką masz podawać potrzebna jest tylko na samym początku, bo sama się zorientujesz czy trzeba dawać mniej czy więcej :p ja bym wyszła od 3%, czyli 4kg x 3% = 0,12. A potem sama zobaczysz jak będzie najlepiej :cool3:
-
[quote name='betty_labrador']ale żołądki czyje? ja tylko w sumie trafialam na kurze. a na żwacze to niestety tylko w marketach.. raz kupilam. bo drogie. [/QUOTE] No kurze to tak, wiadomo, ale chodziło mi o jakieś wołowe np. :razz: albo właśnie tchawice, jakieś przełyki, żwacze, coś takiego super bym chętnie kupiła :lol: tylko właśnie nie wiem gdzie... muszę pogadać pod HM czy coś takiego mają, może nawet się poświęcę i pójdę kiedyś o świcie :cool3:
-
[quote name='zakla']W sumie tuż obok mam szkołę, wypadałoby się w końcu wybrać. A wiesz w jakich godzinach najlepiej się tam wybrać po mięcho?:crazyeye:[/QUOTE] Ja tam bywam koło 13 zwykle i tłumów wtedy nie ma, a wybór duży ;) ale takich specjałów jak tchawice czy jakieś żołądki to nigdy nie widziałam :shake:
-
nie ma co się jeszcze martwić, na pewno będzie lepiej, tylko trzeba cierpliwości :p bardzo, bardzo trzymam kciuki! wierzę, że dr Garncarz robi wszystko jak najlepiej, bo my mieliśmy z nim bardzo dobre doświadczenia :lol: będzie dobrze ;)
-
jaki przytulaśny ;) jak tam oczko? :roll:
-
a witamy i dziękujemy :lol: z tą formą to już coraz lepiej - od trzech dni ani razu nie miał problemu z łapą :multi: widać coś te orzechy w sobie mają :razz:
-
[quote name='apaczkrk']Nie no podroby to na prawde w bardzo malych ilosciach , na jedna porcje 2 -3 watrobki czy serduszko... Bo nadal tak mysle bo skoro Barf to dieta na kosciach to jakie te kosci...??Bo znowu np schab jest za twardy i nie daja rady go zjesc, jedynie kurczakowe wcinaja no i rybki.,... no ok , to trzeba poszukac innych rodzajow mieska... Ale rozumiem ze pare zamrozonych porcji w razie czego moze byc z kurczka..?:>[/QUOTE] Jak tak mało to chyba może być ;) chociaż wszędzie czytałam o podawaniu ich kilka razy w tygodniu (2-3) dlatego właśnie nie jestem pewna czy dawkowanie ich w małej ilości, ale jednak stale, jest odpowiednie. Parę kurczaków jak najbardziej ok, ale dawanie nie codziennie, bo wiadomo, że mięso kurczaków jest nafaszerowane różnymi świństwami. Jeśli chodzi o różne rodzaje kości, to wybór naprawdę jest :lol: Ja podaję najczęściej: cielęcina - ogon, łopatka, żeberka; wołowina - ogon; indyk - szyja, podudzie; kurczak - łapki, korpusy, skrzydełka. Wieprzowiny nie podaję w ogóle (uczulenie). To były kości takie wymienialne z nazwy, jest jeszcze dużo takich, których nie jestem w stanie określić z jakiej części pochodzą :oops: ostatnio kupiłam też gęś, zamierzam też jagnięcinę. Podstawa to urozmaicenie :p
-
Ja nie jestem przekonana co do dawania codziennie podrobów :roll: chyba jednak trochę za często...
-
foty - super :lol:
-
[quote name='Ewa&Duffel']Podobny jest do labradora, tylko chyba trochę szczuplejszy ;) Na tym przedostatnim zdjęciu to wypisz, wymaluj labek ;) Ile on waży ? Fajnie, że już może poszaleć z piłeczką :)[/QUOTE] No on niby jest labradorem (w typie), w książeczce ma wpisane "rasa: labrador retriever" :diabloti: Ale moim zdaniem ma wmieszane geny rodezjanowe albo jakieś inne... Chociaż zapewne najwięcej ma z labka :p Waży tak 31-32 kg i pilnuję tej wagi ze względu na te jego stawy. No szlaeć jeszcze nie, ale on sam bierze piłkę i biega :roll: Przed chwilą ukradł mojej mamie orzecha włoskiego (takiego całego) i rozgryzł, po czym skorupkę zostawił, a orzeszka ze środka zjadł :razz:
-
Pogoda nie za bardzo, ale jakieś zdjęcia wyszły nawet ;) Wąchacz :p [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/8021/dscn1630p.jpg[/IMG] W biegu - ledwo aparat nadążył :evil_lol: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/863/dscn1617p.jpg[/IMG] Jedna z wielu pogryzionych, ale ukochanych piłek :p [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6739/dscn1622b.jpg[/IMG] Potwór :-o [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/7826/dscn1621t.jpg[/IMG]
-
[quote name='karjo2'] Biglowaty duzy nie jest, wiec moze warto pomyslec nad przygotowaniem, poporcjowaniem i zamrozeniem poszczegolnych porcji - [B]bede z uporem maniaka polecala barf[/B], odpada tez obieranie miesa od kosci ;).[/QUOTE] ja też, ja też! :lol:
-
[quote name='Ewa&Duffel']To super, bardzo się cieszymy :) Mizianki dla Dina i mamy nadzieję, ze zobaczymy się za parę tygodni na wspólnym spacerku ;)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy :lol: Wspólny spacerek będzie na pewno :loveu:
-
W pracy z niewiadomych przyczyn nie działa mi dogo i dlatego nie pisałam nic. Więc tak - jest mała poprawa :multi: Przestał tak ewidentnie kuleć - tylko 2 lub 3 razy dziennie zdarza mu się tak kilka minut pokuśtykać, ale po chwili znów chodzi normalnie (pierwszy raz od kiedy go mam!) :lol: Bardzo, bardzo chętnie biega, nie ma z tym żadnym problemów - to znaczy ja mam tylko, bo muszę mu ograniczać :p Przez najbliższe 2 tygodnie mam go jeszcze oszczędzać, a później ma już sobie hasać ile sam będzie chciał. Póki co nie dostaje już żadnych leków ani cartrophenu, nie ma takiej potrzeby. I za 4 tygodnie robimy kontrolne rtg tej prawej łapy - dr Bissenik chce sobie pooglądać jak to tam wygląda. Więc jeżeli nic się nie pogorszy, a nawet poprawi to będzie wspaniale :multi: Może za jakieś 2 miesiące będziemy mogli zacząć (stopniowo oczywiście) szaleć :lol: Strasznie się cieszę!
-
bardzo się cieszę, że mu smakuje :multi: i dziękuję za bardzo miłe, choć krótkie, spotkanie :lol:
-
może jeszcze za mało czasu upłynęło i się jeszcze poprawi? :shake:
-
[quote name='Ender']Ja od pewnego czasu mam dostęp do kości jagnięcych całkowicie za darmo, a do tego nieźle obrośniętych mięsem. :multi:[/QUOTE] Chwal się jak i gdzie :cool3: