Jump to content
Dogomania

Wiewiórka

Members
  • Posts

    462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wiewiórka

  1. Labradora już nie ma. Dość długo siedzi już ten potężny duży ast z boxu nr. 10 facet, chyba kastrat pręgowany bardzo przyjaźnie nastawiony, lizał mnie po rękach. Do towarzyszy z boxu też nie okazywał agresji. Wygląda na bardzo przygnębionego. Na kwarantannie 4 jamnikowato terrierkowate psiaki i coś rudawego liskowatego, strasznie płochliwego, młodziutkie. Tego jamola w kiepskim stanie już nie ma. Pekin strasznie osowiały, nic sobie nie robił z mojej obecności. Młody biało czarny bullowaty przeuroczy psiak, bardzo wesoły ma napewno mniej niż rok. Box nr. 7- huski, ok 2-3 lata pies bardzo płakał, przyjazny, prosił wręcz błagał o pieszczoty. Box nr. 8-dwa ładne zadbane owczarkowate, jeden troszku skundlony a drugi prawie jak rasowiec troszku poszczekiwały. Samce. Był jeszcze czarny starszy jamnik pies.
  2. Co do szczeniaków to dziś do domku poszedł jeden. Została dwójka jego rodzeństwa (będą raczej średnie tak do kolana) razem z biało czarnym 6-7 miesięcznym psem. Jutro z rana jadę do schronu.
  3. Super że przejęłaś wątek. W końcu coś się ruszyło. PS. też mi możesz coś przydzielić...
  4. Miałam dziś jechać po szczeny ale Pati mi się chyba rozchorowała;( ma straszną sraczke i jest osowiała jakaś, jak jej do jutra nie przejdzie to jutro do weta...
  5. Ponieważ dwa moje tymczasy wylądowały w schronisku, Mania i Blacki. A było to spowodowane bardzo ciężką sytuacją, nie mam ochoty tłumaczyć się po raz kolejny, powiem w skrócie tylko że to był pierwszy i ostatni raz kiedy naraziłam psy na coś takiego.
  6. W tym schronie nie ma czegoś takiego jak DT
  7. Zależy z którymi, z kierownikiem całkiem dobry. Jedynie z jedną kobietą (taką niską, starszą) mam bardzo dużo nie przyjemności, tyle razy już słyszałam od niej nie podoba Ci się to sp********
  8. Też ciężko mi w to uwierzyć ale jeśli to się uda będę pozytywnie nastawiona:) I mocno się zaangażuje szczególnie że do schronu mam bliziutko. A co do tego że jestem na czarnych kwiatkach, mogła bym założyć drugie konto z nowym nickiem, podawać się za kogoś innego ale po co? Na dogomani siedzę żeby zorientować się w sytuacjach w schroniskach itp itd ogólnie żeby pomóc psom szczególnie. Szczerze mówiąc mam gdzieś to że jestem tu uważana za osobę nie odpowiedzialną i w ogóle beznadziejną bo nie mam tu konta żeby komuś tam zainponować i żeby ktoś tam uważał mnie za wspaniałego człowieka, nie zależy mi na opini ludzi, zależy mi na potrzebujących psach, tyle. PS. w środe jedziemy po szczeniaki;) No chyba że osoba która umieściła mnie na czarnych kwiatkach mi zabroni?;)
  9. Oj ja jak pojechałam po 2 tymczasa w moim życiu do Sosnowieckiego to wyjechałam z 8 szczeniakami, szkoda że nie wszystkie dało się uratować, nosówka;/ właśnie chciała bym jak najmniejsze te szczylki, chodź jeśli akurat będą szczeniaki większych ras oczywiście im nie odmówie
  10. To że pies "chyta za serce" nie jest jednoznaczne z tym że jest ładny, każdy pies jest piękny to po pierwsze a po drugie nawet jak wybierałam tymczasa to brałam tego o którym gdy go zobaczyłam po raz pierwszy nie mogłam przestać myśleć. Oczywiste jest że wyląduje u mnie szczeniak/szczeniaki najbardziej potrzebujące, mizerne, chude, brudne z boxu a nie te "najładniejsze" czy "najsłodsze"
  11. Mam pod ręką dobrego weterynarza, pana D. który ma klinikę na Klimontowie, 5 min ode mnie. Moja suczka jest zaszczepiona i mam odłożone parę groszy na wydatki związane ze szczeniakami. To ile bym ich brała, czy pojedynczo czy parę na raz to już zależy od mojej mamy i od tego ile i jakie szczyle ją chycą za serce.
  12. Szczeniaki będą miały do dyspozycji całą górą (mieszkam w domku jednorodzinnym) a zamykane będą jak nikogo w domu nie będzie czyli jakieś 3 godziny dziennie. Do tego będą mogły szaleć z moją Pati na ogródku
  13. W Sosnowcu jest dużo gorzej, właściwie to jest masakra więc jak coś to będe brała z Sosnowca, jak tylko się jakieś maluchy pojawią. A czy mogę na was liczyć co do tej klatki?
  14. Nie chce nikomu robić problemów dlatego sama z mamą wybiore się do schronu po szczeniaki a nie będe tego załatwiać przez dogomanie. Wcale nie dziwie się że macie wątpliwości, też bym je miała, ale to moja mama zaproponowała wzięcie szczyli a ja oczywiście się ucieszyłam mam tylko załatwić tego kenela bo Pati może zrobić maluchom krzywde
  15. Małe muszą być nie ważne skąd, a w sosnowcu jak ze szczeniakami?
  16. Tak sprawa przemyślana, w czerwcu przeprowadzam się do Nysy (wtedy będę mogła normalnie tymczasy brać) a jak narazie szczeniaki, też coś:) Tylko właśnie nie mam skąd tego kenela załatwić
  17. Czy ma ktoś może pożyczyć kenela? Bo mam możliwość wziąść szczyle ze schronu tylko warunek to właśnie klatka kenelowa żeby mi całego domu nie obsikały+żeby moja Pati ich nie wszamała
  18. Jak nikt mu tej rany nie opatrzy to zakażenie się wda, no jeśli już się nie wdało;/ Jest jakaś możliwość żeby go do weta zabrać?
  19. Co z yorczkiem? bo prawdopodobnie miała bym tymczas dla niego
  20. Pies jest śliczny i żeczywiście pseudochodowcy mogą się o niego bić do tego to jeszcze szczyl więc będzie napewno dużo chętnych. Najlepiej by było znaleść mu dt, napisze ktoś do wielbicieli rasy?
  21. Ja też właśnie się rozchorowałam strasznie jak tylko mi się polepszy to będe w schronie może jutro nawet a jak nie jutro to pojutrze
×
×
  • Create New...