TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Witam, Mam smutny i drżący niepokojem dzień. Dziś konieczna , ratująca życie operacja Zuzi. Spoglądnijcie nadzieją jej zdjęcie i trzymajcie mocno kciuki za sukces operacji. Nie jest łatwa. TRZYMAJ SIĘ SŁODKIE MALEŃSTWO !!!!:puppydog::puppydog::puppydog: -
śliczna 3kg sznaucerowata sunia z otwartym guzem MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
IWONKO, Witaj, czy masz może kontakt z ta miłą emerytką. Jak widać syn zawiódł albo pogoda. czy nie byłoby dobrze zapytać grzecznie o zdrówko i czy jeszcze reflektuje na adopcję. Może , jeśli tylko transport jest przeszkodą my jej coś podrzucimy. Ja sie mogę podjąć wizyty u niej jeśli się na jakąś twoją propozycję zdecyduje.. Szkoda jej tracić skoro mówisz że była miła. W tym wieku kocha się zwierzaki, więc czemu jej nie pomóc umilić sobie czas opieką nad jakąs bidulka. Może FELA ? co mamy jeszcze małego przytulaśnego. Gerda może za duża.? Co do pierwszeństwa może masz rację ale nasz sprawa była długaśna jak aleje, trzeba było bardzo dokładnego wywiadu i zastanowienia. , Ślicznotka to troska szczególna, więc i maglowanko bylo szczególne dla uniknięcia rozczarowań. -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
:ylsuper::ylsuper::ylsuper:Impreza uznana za bardzo udaną nawet poza Gliwicami. Wiele osób kojarzących mnie jakoś z naszym schroniskiem, wyrażało swój aplauz zaczepiając na ulicy, także odebrałam telefon z Gliwic na prywatny numer z ogromnymi pochwałami dla schroniska i um. Doceniły wysiłek także dzieci, a te raczej komplementami obdarzają z serca. Piękna impreza, powinna być cykliczna. Ma wielkie zadania do spełnienia.:Rose::Rose::Rose: -
dziewczyny, może sunie nazwiemy Elza, tak jak zaproponowano miedzy innymi imionami. Tym bardziej że jej główną ratowniczką, czyli założycielką wątku jest eliza sk.? Dziewczyny napiszcie co z berni. lub z innym kandydatem na pomoc. BYŁO DUŻO CHĘTNYCH NA FINANSOWA POMOC SUNI. WSZYSTKIE WYDATKI OD CIECIA , POPRZEZ CERBERKE , TRANSPORT AZ PO ZABIEG I DT DZIĘKI OPATRZNOŚCI JEST FREE O CHARGE. Teraz musimy sie złożyć na duży worek dobrej karmy. Ja też sie dokładam. Jak się uda dajcie znać, Może w przyszlosci znów nam sie uda tą drogą znów jakiejś biedzie pomóc. Widać nasze wysiłki doceniono. Teraz potrzebne będą profesjonalne zdjęcia do ogłoszeń, to mamy zapewnione no i przetrzymanie suni do adpcji oraz ogłoszenia. SUNIA JEST CUDNA NIE POWINNO BYC PROBLEMÓW. Kto z was zajmie sie ogłoszeniami ? Zdjęcia wkrótce. Ja tez postaram sie pomóc w poszukiwaniu jej domku. Pozdrawiam. p.s dobry pomysl z wątkiem dla kursu. Wszystkie możecie. Warunki idealne. prosze o dane na PW NA WYSYŁKĘ MATERIAŁÓW DYDAKTYCZNYCH.
-
Sunia jest po zabiegu, przepięknie się uśmiecha, narazie dobrzeje ale jej stan jest dobry. Jak dotąd akcja udana i następne etapy do przeprowadzenia. Najprawdopodbniej nie musimy jej wiezć do miłego pana. czy poszerzycie akcje o innego biedaka ? ???Narazie nie trzeba było kasy ani na transportani na DT i proponowane zrzutki zaoszczędzone. Będzie może potrzeba coś, ale o tym potem. Co z Berni. Były próby wyjęcia? Napiszcie co trzeba pomóć. Także na PW dane chętnych na kurs. U nas też jest trochę kandydatów.pozdrawiam.
-
śliczna 3kg sznaucerowata sunia z otwartym guzem MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkie cioteczki,:cunao::cunao::cunao: Maleńka ślicznotka , której życie wielką troską i nakładem pracy uratowalismy, długo nie miała szczęścia do nowej rodziny. Ale też nie można jej dać byle gdzie i byle komu. Przeżyła koszmarną zdadę poprzednich właścicieli, ktorzy porzucili ją w strasznej chorobie. Dalismy jej w naszym łancuszku pomocy tyle opieki i milości ze być może odzyska wiarę w człowieka na nowo. Mimo strasznych przeżyć i bólu ostatnio była ufna i radosna i mam nadzieje ż tak bedzie juz zawsze. Moze w domu nowych przyjaciół juz nigdy nie zazna krzywdy i przestanie być rzeczą do wyrzucenia według humoru. Była pierwsza zadoptowaną psiną na naszej imprezie. Po pierwszej prezentacji ogólnej, schodząc ze sceny wpadłyśmy wprost na młode małżeństwo z Żernicy absolutnie zdecydowane na natychmiastową adopcję. Pani ze łzami w oczach wzięła małą w ramiona i już jej nie wypuściła, młody małżonek równie zdeterminowany pobiegł po nowe akcesoria i karmę dla schroniska. Sama myśl o tym że odejdą bez suni napełniła oczy pani lzami. Adopcja doszła do skutku, a młodzi przyjaciele zwierzaków pobiegli natychmiast na Fredry. Miejsce już znali, pobiegli zaszczepić Śliczną, odrobaczyć i wypełnic ksiażeczkę zdrowia. Ponieważ piesek jest szczególnej troski, jesteśmy i bedziemy w kontakcie telefonicznym. Młodzi zaprosili nas do domu z wizytą poadopcyjną. Mam nadzieję że psinka znalazła ciepełko w sercach nowych przyjaciół które wynagrodzi jej doznane krzywdy. oby!!!! Mówi się do trzech razy sztuka. Udało się w końcu i choć pewne nieodpowiedzialne panie dostarczyły nam emocji, wszystko dobrze się skończyło.Choć jest mi smutno po odejściu małej, mam miejsce na następną bidulkę.:laola::laola::laola::laola: -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
SUPER NIECH ŻYJĄ DOBRE DOMKI, ALE TAKIE WIADOMOŚCI CIESZĄ NIECH ŻYJĄ W WIELKIEJ RADOSCI I TKLIWOŚCI RODZINA I ICH CHARCICZKA !!!!!:iloveyou::iloveyou: :laola::laola: -
śliczna 3kg sznaucerowata sunia z otwartym guzem MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Trzymamy wszyscy kciuki za śliczna ś.licznotkę jutro -
śliczna 3kg sznaucerowata sunia z otwartym guzem MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
niesamowite, moje panie obrodzily nam latoś klony. Pan klon z Krakowa Miki, bardzo był chory, ale już jest dobrze i znalazł domek. Może to maleństwo też znajdzie. Starajcie sieę Ja jutro zabieram Śliczną na imprezę. -
Baghera wyjaśnij co to znaczy. Przecież to nie partyzantka. czy masz ban na wejście do schroniska jako handlarz psów czy kłobucka smalcownica. Przecież to nie jest prywatny folwark i każdy ma prawo adoptować formalnie psa czy się to tamtym podoba czy nie. Schronisko ma dla interesantów godziny urzędowania i nie mają prawa prowadzić przy bramie ich selekcji :modla::modla::modla: chyba że masz udowodnione przestępstwo, a nie żę jestes za mała za ruda albo sie nie podobasz obsłudze. To w interesie społecznym psy powinny być adoptowane i tym sposobem pomniejszać ma sie obciażenie UM. NIC NIE ROZUMIEM. Proszę, jasno opisz o co chodzi. pozdrawiam
-
Mile panie, mile przyszłe inspektorki w was cał nadzieja że przestaną być lekceważone juz ustawy istniejące ale i te przyszłe które trzeba pobudzić do zycia. Ludzie lekceważą te uznane za siebie za małe sprawy, nazywając to mała szkodliwością społeczna.Tak niewolno z małej chrostki robi sie nowotwór. Przestępstwo małe czy duże trzeba zwalczać a same wiecie że tu w naszym przypadku jest co. Ale sobie znalezli niszę !!!! Jak mafiosuja w mnisterstwach i ZUSACH TO ICH lAPIĄ A TU MAJA BEZPIECZNIE JAK W GNIAZDKU !!!Pan w Dobrzewinie (obecnie w prokuraturze w Wejcherowie) był też mafiosem nie do ruszenia,od znęcznie na psach i przeszedł do rodziny i sąsiadów. Patologie trzeba zwalczacć zanim wzrosną niewyobrażalnie. Nie pozwalajcie nawet sądom powiedziec to tylko pies. Trzeba to braĆ od strony patologii a to już jest sprawa wielce szkodliwa społecznie. Nie może byc absolutnie przyzwolenia na marnowanie dla takich mafijek przejmowania podatkowej kasy, przy okazji "pseudo opieki nad psami' a w gruncie rzeczy ich eutanazją WBREW USTAWOM. NIE PSÓW TRZEBA SIE POZBYWAC , BO PRZY ISTNIEJACYCH PRZEPISACH MOZNA ŚWIETNIE ZAPANOWAC NAD SYTUACJĄ ALE PATOLOGICZNYCH OPIEKUNÓW DLA KTÓRYCH KAŻDY PIES TO KASA !!!:wallbash::wallbash::wallbash::wallbash::wallbash::wallbash: Pędzcie jak najszybcie po Bernisię. Zbierzcie w jednej teczce opisy wszelkich patologii zaobserwowanych .:mad::mad::mad: Zróbcie szybko liste przyszłych inspektorek, z adresami aby mogły otrzymac poczta materiały i zadzwonię do organizatorów. Wejdżcie na schroniskowa stronę o pozytywnych zmianach w schronie, i w odpowiedzi na twierdzenie o istniejacym wolontariacie, złóżcie mądre oferty mailami lub ;listami poleconymi pomocy w każdym możliwym zakresie, podajac wykształcenie, motywację, doświadczenie i prosząc o szybką odpowiedz kiedy możecie zaczynacc Może biedny piesio na miejsce suni do miłego pana przytuliskowego??? Do pracy miłe moje, ja też obdzwaniam kogo moge dla koordynacjii.DZWONCIE CO ZROBIŁYŚCIE DLA bERNISI I KTO NASTĘPNY DO WYJĘCIA .pomoc czeka.
-
Witam:loveu: wczoraj aż do 3.00 nie miałam dogo,dłużej juz nie dałam rady czekać po prostu padłam więc piszę teraz. Dojechałam do Gliwic . na 17 -1730. Stan agonalny. Mój. Zadzwoniłam po pomoc super pani . PIESIA OCZYWIŚCIE MIAŁA W BUSIE Z KIELC FOTEL WYKUPIONY, KOCYKI, MATERACYKI I CO TRZEBA. koło Zawiercia mnie troche obhaftowa ale to drobiazg. bus nie doznał uszczerbku dzięki kocykom więc nie musiałam się szarpać z grożnym kierowcąw domu byłam dopiero koło 19.00. Nie znam sie na sterylkaach ale ponieważ mamy genialnego weta, zdaję się na jego decyzję. DZIS O 11.00 albo wiadomość o decyzji. Mamy szczęście bo jutro pan wet jedzie na wakacje i to na kilka dni ostatni zabieg. Dopadłysmy go w ostatniej chwili w domu. Natychmiast po zabiegu jeśli taki będzie moge ją trochę podleczyć ale nie za długo bo mam sporo takich w domu. padam na nos i na spacer wychodzę o świcie i w nocy, żeby mnie nie zeżarli sąsiedzi. Etap po etapie. Jak mi się wszystko uda, to mijesce u pana niewykorzystanego narazie będzie dla innej biedy. W schronie było dziwnie spokojnie i nie dano mi szans na wykorzystanie planów B,c,d na wypadek jakichś foch. Pani kierownik nie było i balam sie że jechałam na darmo. Pani brunetka była jakoś nadzwyczajnie uprzejma, i ponawiała propozycje herbaty, nawet z cytrynka w altanie. Nie proponowała zapłaty za psa,( czy cos płaciłyście wcześniej?) Powiedziałam że zwyczajowo przyjęte jest obdarowanie kolesi dobra karmą, ale w związku z pośpiechem w fatalnej podróży odrobie to po adopcji. Martwilam sie że żaden bus mnie n ie weżmie bez świadectwa szczepienia, a PKP jeszcze gorzej, i o dziwo dostałam regularne, oficjalne swiadectwo, wyciągnięte z szufladki in blanko i wzorowo przez tę panią wypełnione w łącznie z naklejką. Ten lekarz który takie ulepszenia stosuje to mi się coś nie podoba jest pieczątka zaraz z zobaczę kto to jest. Piesek ine był szczepiony ze względu na szczennośc wogóle. Ale jestem wredna. Pani mi pomogła a ja wybrzydzam, ale ja myślałam że dostanę jakiś mniej ważny świstek do ksiązeczki do pomachania kierowcom. Pochodziłam po schronisku, ale było dziwnie mało psiaków, nawet nie skorzystałam z okazji na foto, bo chciałam już wyjść jak najszybciej z sunią.Jak te biedaki potrzebuja pomocy wolontariuszek ? !!!!Trzeba ich do tego wolontariatu zmusić. słyszałam historię od pani z JĘDRZEJOWA o zadziwiającej ilości pojawiających się tam psów, sama czasem przygarnia jakiś ale to nie są z tego terenu .Oprocz tych bumerangów przeraziło mnie że tam w tym Jędrzejowi truto psy masowo. Boże co za teren Jej sugestia jest zadziwiająco prosta, i może być wyjaśnieniem dziwnej psiej arytmetyki , to co się nam nie zgadzało po tym dictum może sie zgadzać. Będzie dzwonić do Justysiek w sprawie jej szczeniaczków do adopcji, proszę wypytać. JAK IDZIE Z BERNIĄ ???? w razie kłopotów jest pomoc. Dzwońcie natychmiast. Sunia jest bardzo ładna i spokojna, była przeszczęśliwa i spokojnie jechała do końca przytulona do mnie jakbysmy się znały od lat. Ufnośc rozbrajajaca. jej szczęscie to zapłata za cały ten trud. wasz i mój. Zrobimy jej ładne fotki do ogłoszeń szukajcie miejsca do adopcji, my też ale raczej nie okolice Kielc. Policzcie się ile osób reflektuje na ten kurs insspektorów OTOZ, to podeślą wam materiały a potem organizujemy taki krótki , bezpłatny tu gdzies blisko. WARTO !!! CZEKAM na wiadomość o bernisi. Pozdrawiam.
-
DROGIE PANIE, :loveu::loveu: Jade prawdopodobnie o 3.30 do Gliwic, z Gliwic do Katowi c, dalej do kRAKOWA, tam o ile zdążę mam bus 6.10 lub zaraz potem następny. Jak tylko wsiądę do busa kieleckiego dam znac Justysiek, Jedzie około dwoch godzin. Nie wiem ile będzie trwała moja upojna wizyta u tej slynnej damy, ale obiecuję że będę bardzo spokojna i nie tak odrazu ją wsadze do boxu. Tylko dlatego że dużo ważnej pracy przed nami. Zaraz jak dostane biedną sunię, wracam, choć bardzo bym chciała złozyc kurtuazyjną wizytę lekarzowi weterynarii który jest tam blisko. Ciekawa jestem czy oni zaszczepili suńkę,czy tak jak inne psy, palcem w powietrzu. Bo przecież bedę mieć kłopoty w podróży.Nie wiem o której będę w Gliwicach, ale z Kielc do Katowic są jakieś busy, a z Katowic do Gliwic to małe piwo. Spotkajmy się może na Placu Piastów bo jak bym miała szczeniaki tez to mi będzie ciężko pod Ąrenę się dostać. Gdyby jakies trudności opózniły przyjazd do domku, i nie dało by sie juz suni zabrać to nie ma problemu zrobić to w piatek. Ale liczę że wszystko będzie dobrze. CZYTAŁAM ŻE SCHRONISKO OBOK KIELC OBSŁUGUJE JESZCZE KONTRAKTY Z 21 GMINAMI. Czy to prawda, przecież tak nie może być. lSrednio maja 200 psów, czy 300 brak tu logiki. i jakims cudownym sposobem to wyadoptowuja .Nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiem też obecności lekarza powiatowego tuż pod bokiem i jego roli w tym wszystkim. Jest blisko a nie widzi co się dzieje, albo z dziwacznych przyczyn udaje że nie widzi. W obu przypadkach obojętnie czemu jest to nie do zaakceptowania i wydaje mi sie że praca mu ię znudziła. Najgorsze że te schroniskowe babska to przeszły juz nawet tę producentkę smalcu spod Częstochowy, i to przy akceptacji weta. Totalna paranoja.:angryy::angryy::angryy: Potrzebny mi jest bardzo dokładny namiar na weta wojewódzkiego, tel, fax, e mail adres z kodem. Chyba nie zdażą go jutro odwiedzić. potrzebna jest nam pisemna pomoc pani Oli i P. Tomka. Czy macie namiary na panią której wydano nieszczepionego psa i schroniskowy babol jej wyprał mózgownice by wycofała oświadczenie o nieprawidłowościach ? JAK TO MOZLIWEŻE PANI Z TOZ NIE MA WASZYCH DOKUMENTÓW? PYTAŁA CZY NAPISZEMY I POPRZEMY W PROKURATURZE, . Może to jest tak że jedna pani nie wie co ma druga. To do wyjaśnienia , a nowe materiały mile widziane. Potrzebny będzie też zestaw do OTOZ owskich inspektorów, oraz do pani rzeczniczki w biurze Prezydenta RP. Czy tam naprawde trzeba placić za adoptowane psiaki ? Ile ? Trzymajcie kciuki za moje nerwy zszarpane jak postronki. Do zobaczenia z sunią.
-
:crazyeye::crazyeye:wITAJCIE MIŁE PANIE, Tak jak postanowiłam, przejechała mwątek od początku aż do opini o schronisku Emira, echa itd a także starszej wymiany postów w linku Andzi całą noc mi to ładowalo baterie. Jak to się dzieje że fundacja Emir jednak już wtedy nie zgłosila sprawy do prokuratury, zwłaszcza ze pozostają niestey w marzeniach postanowienia TOZ Kielce o tym samym. Koniecznie proszę skontaktujcie się ze wszystkimi po konkretne opisy tego co było widziane z podpisem imieniem i nazwiskiem, łącznie z pisemkiem od Oli i Tomka. To bardzo wazne. Sprawdzę dziś jak idzie lektura inspektorom. DZIEWCZYNY, NIE MACIE WYRZUTÓW SUMIENIA ŻE WSZYSCY MILCZYCIE ? Naprawmy to natychmiast . Ja pierwsza napisze co w świetle prawa uznane być może za świadectwo i podpisuję pełnym imieniem i nazwiskiem z peselem. Dowiem się czy możemy złożyc kilkanaście zawiadomien do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestepstwa przez obsadę schroniska. Jak wrócę lub jeszcze dzis zapytam oficjalnie Emira jakie powody skłoniły ich do zaniechania wystąpienia do prokuratury. Przecież w innej sprawie się wywiązali z obowiązku śpiewająco. Prrogram uwaga jest za powierzchowny, i z krótki,. Zbieramy materiały prawnie uznane, a ja skontaktuje się ze wszystkimi powazżymi programami o dlużśzym czasie emisji, i większym impakcie. Wybierzemy najlepszy. Mam nadzieję że wszystkie się przyłączycie, bez wyjątku. Nie musicie pisać jednego elaboratu, każda swoje pare groszy, potem to zbierzemy w dumdum.To jest wszystko tak porażające, że aż dodaje siły. Bedę rozmawiać z paniami z TOZ. szkoda że mam mało czasu. połączenia fatalne, musze jechac do Krakowa i stamtąd dalej bo stad dojechałabym na wieczór. Chyba po zebraniu dokumentacji pojadę jeszcze raz. Zorganizować co trzeba. Wiecie gdzie jest siedziba powiatowego lekarza weterynarii ? Ciekawa jestem czy zaszczepili sunię. Jeśli nie zażądam skierowania na szczepienie, płacą im za to.Mało że nie szczepią, to jeszcze podliczaja za to i ludzi i UM. A adoptujący ponosza konsekwencje ich machlojek, płaca za sczepienia, i leczenie bo przeciez mają sumienie nie jak ta banda zootechniczna a do tego cierpia po stracie psów nie do uratowania . Ja pierwszy raz słyszę aby nawet w najgorszym przytulisku suki i psy były razem, a obsługa miała to w nosie, nawet jak sie gryza czy zagryzają. ZABIERAM APARAT DUŻY WIDOCZNY. NIE MAJĄ PRAWA NIE STERYLIZOWAĆ I KASTROWAĆ PSÓW I DOPUSZCZAC DO ROZRODU ,CO ONI WYPRAWIAJATO PARANOJA. NIE WIEM JAK TO JEST MOŻLIWE ABY DO TEGO SZATAŃSKIEGO PRZYBYTKU ZWOŻONO PSY Z 21 GMIN.OD WSZYSTKICH BIORĄ KASĘ. a PAN PREZES PUK JEST BIEDNY ZANIEPOKOJONY ŻE MU MANIACY W PRACY PRZESZKADZAJĄ !!!!!! ĆZY TO JEST STALE TEN SAM GENIUSZ ???Tylko geniusz mółby wymyśliĆ kretyńska altankę i edukacyjny kącik dla dzieci. CZY MAJA ZAMIAR EDUKOWAĆ MAŁOWRAŻLIWCÓW A RACZEJ W PRZYSZŁOŚCI SADYSTÓW NA OBRAZ I PODOBIEŃSTWO WŁASNE. NIE POZWALAJA FOTOGRAFOWAĆ, BO WIDOKI SĄ BARDZO DRASTYCZNE I SIĘ BOJA, ALE BREDNIE O DZIECIACH POTRAFIĄ DLA REKLAMY ROZPOWSZECHNIAĆ. JA JESTEM POD STRASZNYM WRAŻENIEM A CO DOPIERO DZIECI. CIEKAWA JESTEM CZY BY IM NIE ZROBIĆ HAPPENINGU. Skoro to dla dzieci to zaprośmy duża grupę , a potem nagrajmy ich wrażenia co mysla o stanie biednych zwierzątek. W sam raz do prokuratury.NIE MAM TERAZ CZASU JAK WRÓCĘ BĘDĘ DALE J CZYTAĆ, MAM NADZIEJĘ ŻE INSPEKTORZY MAJĄ PODOBNE DO MOICH DOZNANIA PRZY LEKTURZE POSTÓW.!!!! MAM CICHĄ NADZIEJĘ ŻE PANI ZOOTECHIK BIEDNA I POGNĘBIONA(ATAKAMI I POMÓWIENIAMI, KONTROLAMI TYCH Z ZEWNATRZ JAKOS BĘDZIE PRÓBOWAŁA MNIE OBRAZIĆ. mIMO ŻE MAM ZAMIAR ZACHOWAĆ ANIELSKI SPOKÓJ I WERSALSKĄ KULTURĘ.CHCE TYLKO POPROSIĆ SKROMNIE O REGIULAMIN. DLACZEGO WY WYKUPUJECIE TE PSY, PRZECIEŻ ZA ADOPCJE SIĘ NIE PŁACI, DAJE SIE KARMĘ. WIDZIAŁYŚCIE REGULAMIN??.DLACZEGO DAJECIE SIĘ SZLACHETNE DUSZE TEJ ZOOT OBRAŻAĆ.. ZA POMÓWIENIE O HANDEL PSAMI ZE SCHRONISKA SĄD PRZYZNAŁBY ZADOŚCUCZYNIENIE I COŚ WIĘCEJ MIAŁYBYŚCIE FORSĘ NA PSIAKI. SPRAWA BYŁA PROSTA JAK DRUT I DOWODY W RĘKACH WASZYCH A ONA MIAŁA TYLKO NIEWYPARZONY JĘZOR. PANIE MOJE NIE DAJCIE SIĘ, TO WY MACIE RACJĘ A IM WIĘCEJ ROZGŁOSU O TEJ.. TYM LEPIEJ. ŚZKODA ŻE NIE WIEDZIAŁAM O TYM WCZEŚNIEJ.TAK PISANE, WRZÓD MUSIAŁ DOJRZEĆ...Wiem że boicie się z nia zadzierać w obawie o życie czworonogów, ale w ten sposób ta gehenna sie nie skończy. Przeciez nie bójcie się nikt wam nic nie zrobi, to nie te czasy, a i tak choć chodzicie na paluszkach koło damy to uniedostepnia wam wolontariat, nie z waszego powodu ale z własnego. Przecież ona sie boi a to jest jeszcze jeden dowód że tam dochodzi do przestępstw.!!!jAKIE TO KONTROLE TAM JEŻDZA I DAJA IM POZYTYWNE OPINIE SKORO NIE ODRÓZNIAJA PSA OD SUKI W JEDNEJ KLATCE, NIE WIDZĄ CHORYCH SZKIELECIKÓW. jA TO WIDZE NA ZDJĘCIU. tU WSZYSTKO JEST NIE TAK JAK TRZEBA. kOMISJE TEŻ CDN...
-
śliczna 3kg sznaucerowata sunia z otwartym guzem MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
nie wierzę że to nasza radość zapeszyła, nastepna pani się rozmysliła. Co za nieodpowiedzialność, szczena opada. Szukamy dalej domku, ale traci ta co się rozmysliła, naprawdę. Jest mi smutno nie z powodu psinki, nie przeszkadz mi ale z powodu przedziwnych zachowań ludzi.:shake::shake: -
Cudne nasze dziewczyny, tak trzymac wylejcie tu swoje żale do tego ośrodka piekielnego, wam będzie lżej a i łatwiej przystąpić do działania. To przeciez wy jesteście ważnymi świadkami. Tu nie tylko kierowniczka jest winna ale przedewszystkim Główny lekarz weterynarii, zarówno wojewódzki jak i powiatowy. Jakim prawem sprzeniewierza się etyce zawodowej jeden z drugim i nie reaguje. udaje ze nie widzi To tez powód do przyjrzenia sie jaka korzyśc płynie z jego zatrudnienia.Podobno jeden z nich powiedzial że to nie sanatorium. Pewno. Nawet nie obóz koncentracyjny. Wracam na watku do opisów andzi i fridoo. Czytalam szybko prąc do przodu, ciekawa czy sunia jeszcze żyje. mogłam nie zapamiętać, choć to co zapamiętałam dało dobrego kopa.Ja też n ie twierdzę ze sama ich zmiele na puch, ale mam plan bardzo szeroki i głęboki pognębienia winnych , także z mediami na maxa. oni kochaja takie tematy. Zwłaszcza że jak widać dziewczyny nie zawiodąi tłumnie poprą nasze wnioski. Po powrocie napiszemy wspólnie co trzeba i zaczniemy akcję. Mam nadzieje że uniknę chwytaka bo ja też robię uwagi i to mocne a zastraszona raczej nie jestem (chyba któraś, mnie widziała z karabinami przy skroni jakiś czas temu.).Co to za historia z tym chwytakiem ? Nie można było baby do kojca tego właśnie wsadzić? żarty żartami nie rozumiem tylko dlaczego nie bardzo was chcą w tym schronisku widzieć. Nasze rozpisuje ogłoszenia z prośbą o pomoc wolontariuszy, ale tu jest wykształcona mądra przykładowa szefowa. To musi być jakieś wariatkowo skoro bałyście się narazić by psom nic się nie stało. A jak sie skończyła historia bernardynki ? Naprawdę jej coś zrobili ? czy oni mają rejestry tych psów i mogą udowodnić gdzie pies poszedł. ?Musi taki być ze zdjęciami. Co to za miejsce. dziewczyny ??W was nadzieja by takich miejsc było mniej i od was zależy jak szybko i jak mocne maglowanie im zrobimy. Jakieś poszanowanie praw i przepisów musimy wymóc na tych aparatach.Widzialam zdjęcia suni na wątku niezbyt schroniskowe warunki widać.Pozdrawiam
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
witaj Brysio, :loveu: Są TAKIE KOTY. jeden szczególnie piękny a raczej ona, Ma tylne łapki sparaliżowane ale jest urocza, potrzebuje serca i domku z kochaną panią. Miałam ją wziąć ja ale mam tyle psiątek do leczenia że termin się odwlekł a szkoda czasu. Bardzo mi jej żal. Jest piękna i spokojna uwielbia Mizianie, :-(kłopot żaden. Polecam gorąco chyba że szefowa ma inna propozycję. Pozdrawiam.konto poproszę na PW -
WŚCIEKŁAM SIĘ ŚLEDZAC WĄTEK. PRZYŁąCZ SIĘ DO NAS W WALCE Z TAKIMI ELEMENTAMI. To proste. żartobliwie nazywam szpitalikiem mój domowy DT. mam kilka cudności po operacjach na doleczeniu. mogę ci na PW napisać co trzeba zrobić zamiast walić pałą ten ciemnogród. Ale to jak wrócę z piekła z sunią.:mad::mad::mad:Pozdrawiam !!!
-
CUDNE PANIE DO DZIEŁA. OBUDZIŁO SIĘ COŚ WRESZCIEI TO WSZĘDZIE. Mam nadzieję że na suni sie nie skończy, jak sie powie A to i B należy. Ja staruszka doŚwiadczona życiem jadę PKS EM nie tylko po sunię. Jeśli jesteście wolontariuszkami z krwi i kości, w co nie wątpię to pójdziemy dalej. Nie wiem o której tam dojadę popracuję nad marszrutą w nocy. Ja też myślę że przy tak dziwnej pani szefowej trzeba mieć świadka Może Justysiek się ze mna wybierze. Pani mocna w buzi ale ja bardziej. Determinacji mi nie brak broń panie Boże tych mafiosów gdy dojadę a sunia już będzie zagospodarowana po ichniemu. Ani przez chwilę nie wątpię w prawdziwość waszych opini i stwierdzeń o tym miejscu, bo inaczej nie walczyły byśćie o sunię tak zacięcie Znam to bo właśnie wypowiadam walkę podobnej opiece na południu kraju. Połączmy siły wolontariatu, TOZU. otozu ktorego inspektorzy badaja sprawę, i wesprą nas na 100%, po sprawdzeniu faktów. Jeszcze nie wiedzą o opinii TOZ Kielce a t gw ó ż d ż programu Nie wierzę że nie podołamy komuś podwozia odkleić od krzeselka.. TOZ potwierdza, wszystkie wasze zarzuty a ja dostałam zielone światło do miejsca, że nie uwierzycie.Jak nam się uda to będziemy miały nie tylko czyste sumienie ale uratowane życie wielu młodych zdrowych zwierząt, no i cżęść człowieczeństwa. Jeżeli UM Kielce , a co gorsze Główny lekarz weterynarii, wojewódzki a takze powiatowy lekceważą swoje obowiązki i sprzeniewierzją się etyce zawodowej to huzia na nich.Trzeba im potrząść szarawarami.:mad::mad::mad::mad: My wcale nie musimy udowadniać przypadków. niech oni udowodnią że tak nie jest. Najważniejsze jest to że gdyby te miejsca opłacane z naszych podatków, działały jak należy to żadna z nas nie miała by w domu po kilka psów , oczekujacych adopcji czy leczonych w zastępstwie tych którzy i tak za to wzięli kasę.Naszą kasę !!!a jeszcze nas wodzą za nos. Nie dajmy sie zwariować. Dla tych negatywnych bohaterów jesteśmy tylko [psie wariatki. Ich poziom umysłowy nie zdobędzie się na nic więcej.Na szczęście jest nas nadspodziewanie dużo ale nie można prowadzić akcji jak ta obecna. Ja narazie myślę o podrózy w najlepszej wierze, ale na wszelki wypadek zabezpieczam się mediami, policją, strażą i czym się da najpierw odbierzemy psa a potem zdecydujemy gdzie jedzie z babcią Teresą Gliwice Opole, czy inne propozycje. Biedny mój szpitalik !!!podajcie mi na PW jakieś telefony dziewczyn ktore poszłyby ze mną. Nie ma spalonych, to nie partyzantka nie ma się co bać. Nawet jak będzie awantura to lepiej dla nas. Nie są przyzwyczjeni do reakcji w nowym stylu. Proszę o telefon NATIMAR. POZDRAWIAM CIOTEŃKI. MACIE SERDUCHA I EMOCJE. B.RAK OPARCIA MERYTORYZNEGO Kto reflektuje na kurs inspektora , krótki i treściwy. Ja tak ,spróbuję zorganizować taki w Katowicach, bo w GDYNI są stale.
-
Nati, nie czas na długie spory rozmawiałaś z kierowniczką schronu suni ? proszę żeby nie robić galimatiasu , a nie z mojego lenistwa,zadzwoń jeszcze raz i umów mnie na odbiór suki w czwartek. pojadę, Jest mi to trudno zorganizować, nie bedę robić swego zestawienia obowiazków, ale trzeba ratować honor wolontariatu. ważne żeby sunia doczekała i nie została "zagospodarowana"i przytulisko było zaklepane.Rozmawiałam . z panią z toz Kielce i zarzuty pod adresem D są ogromne i niestety kwalifikują sie do prokuratury. ona też się zaofiarowała pomóc psa wydobyć, więc nie rozumiem nic z tego co się dzieje. Potrzebny jest taki wolontariat który miałby dość determinacji na zwalczanie patologii ogólnie , i mam nadzieje że tak się stanie. Fundacja i jej inspektorzy mam nadzieje nie dadzą się oszukać. To już nie jest tylko problem małej suni. Od nas zależy czy nastepne dziesięciolecie takie praktyki będa mialy miejsce. Narazie nie wiem jak tam dojadę, nigdy tam nie byłam i ile czasu na to trzeba.PROSZE UMÓW MNIE Z TA DAMĄ. chyba zostaniemy we dwie na placu boju o niewinna psinę.
-
Skontaktujcie sie z jakąś dziewczyną która odbierze sunię ,przeciez to nie jest niemozliwe, to jak pisze sprawa wieksza niz sunia. Rozmawiałam z TOZEM SAMI MÓWIA ZE SPRAW DYMINA KWALIFIKUJE SIE DO PROKURATURY, CIEKAWE TYLKO DLACZEGO CZEKAJA OD LAT. w ROZMOWIE WYSZŁO ZE TAM SIE TO WSZYSTKO DZIEJE OD SZEREGU LAT. A NIE MOZNA SIE Z NIMI DOGADAĆ PO DOBROCI TO TRZEBA INACZEJ. TO JEST SZANSA NAUCZYC ICH MORESU. Wolontariat to cos więcej niz klepanie w klawiaturę. Tu macie pole do popisu. Przeciez odebranie suni nie przekracza możliwości fizycznych człowieka. Ja nie rozumiem o co tu chodzi, przecież człowiek zaczepiony na ulicy by to zrobił, dziewczyny co sie dzieje.?czekacie aż sunia zginie ? NIE WIEM KTÓRA SIE OFEROWAŁA ZABRAĆ PSINĘ. CZEMU ZAMILKŁA.PANI Z TOZ MOŻE POMOGŁABY POD NR.609121107, PANI POWIEDZIALA ŻE JAK KTOS SI E ZGŁOSI TO ABSOLUTNIE POMOŻE PSA ODEBRAĆ, TERAZ Z NIA ROZMAWIAŁAM. dzwońcie proszę. Inspektorzy Fundacji badają sprawę.
-
Dziewczyny nie poddawajcie sie odbierzcie sunie . Zabieram ją, i pan z przytuliska napewno choć póżno przyłączy sie do akcji. Tez by pewnie chciał im przylozyć ,już nie jest tylko sprawa suni. ale całego Dymina. Pomagamy nie jednej suni ale innym też. Wytrwajcie w determinacji, bo kto lepiej biedakom bezradnym pomoże niż wyprowadzone z równowagi wolontariuszki. Przecież wiecie że nie jest łatwo, ale mamy materiał na polepszenie sytuacji i nie możecie rezygnować wpół drogi Nie możemy pozwolić żeby jakaś tam kierowniczka za publiczne pieniądze, czyli wasze też robiła to co robi i wodziła za nos przyzwoitych ludzi,(głównie nas) a do tego zamiast pomagać psiakom w godnych warunkach, zbierała kasę za leczenie i utrzymanie duchów. Fundacja bada właśnie sprawę, i akcja będzie napewno nie porzucajcie suni, ale ratujcie i ją i inne zwierzaki. Pani mądra napewno nie ma podwozia przyklejonego do fotela, może schronisko opuścić. Nie ma absolutnie praw nie udostepniać rejestru co staje sie z psami, przeciez to dokument bardzo ważny. DZIEWCZYNY DO WALKI O CZŁOWIECZEŃSTWO.:mad::mad::mad::mad:WŁAŚNIE WASZE PROBLEMY Z SUNIA SĄ JEDNYM Z DOWODÓW ŻE TAM SIĘ ŻLE DZIEJE. A TAM GDZIE ZLE SIĘ DZIEJE POWINNYŚCIE BYĆ. KTO ODBIERZE SUNIE??? KTO PRZYŁACZY SIE DO AKCJI PORZĄDKOWEJ W DYMINIE.?? I temu podobnych przytulisk PUK U. tO NIE PRAWDA ŻE NIC SIE NIE DA ZROBIĆ. POTĘGA MEDIÓW COS WSKÓRA Z PANIA KIEROWNIK I ROZLICZY UM. jEST JESZCZE 2 RODZAJE PIĘKNYCH AKCJI KTÓRE NIE BĘDĄ SIE ŁOBUZOM PODOBAĆ.