-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by feliksik
-
no kochane cioteczki jestem wreszcie. Widzę, że humorek na wątku dopisywał nadal wojskowy:eviltong: Nie mogłam wczesniej pisać, bo jak tylko wróciłam, zauważyłam u Paluszka cośmokrego pod brzuszkiem - myślałam że się zsiusiał, ale:crazyeye: to straszne odparzenie - rana okropna, od razu do weta, rozicnanie opatrunku niestety i czyszczenie rany. Ten nicpoń tak drepcze:angryy: że obciera sobie wszędzie gdzie jest opatrunek - nie chce siedzieć w miejscu - zastałam go wogóle w domu na łóżku oczywiście:evil_lol:. Wet mnie upokoił, że to tak strasznie tylko wygląda, powinno się w pare dni zagoić - dostał riwanol i maść, 2x dziennie trzeba opartywać. NO musiał coś zmalować, bo czystość trzymał na piątkę, nic nie zniszczył, kotów nie zjadł:cool3:, tylko ten opatrunek. NO dzisiaj z wrażenia to nawet portfela zapomniałam tak gnałam do weta. Wizyta 22zł na krechę, w środę powtórka wizyty. GIps jeszcze 2 tygodnie niestety. Wet określił go jako takiego typka, który nie umie usiedzieć na miejscu - musi dreptać, choćby z gipsem:roll:. no ale jesteśmy już w domu i nie planuję narazie go zostawiać na dłużej - urlop zaliczony- pogoda się udała, więc opiekę narazie stałą Paluszek będzie miał
-
[quote name='Jasza']Ooo, to dobrze! ;-) Chociaż nie powiem, życzyłabym Ci dłuższych wakacji![/QUOTE] nie jest tak źle, podzieliłam sobie 2 tygodnie na dwa razy, tydzień w maju i teraz 5 dni w czerwcu. No kochane cioteczki to uciekam jużdo domciu, nie wiem czy zdąże jeszcze wejść na dogo, ale wyściskam Palucha od was na te dni.
-
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
feliksik replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam, że to napiszę, ale pewnie jest więcej takich ludzi, którzy mały miot zabijają waląc głową w mur, sama to kiedyś słyszałam i byłam przerażona, że ludzie traktują tak maluchy, przecież można do weta zawieźć na uśpienie, jeżeli się już tak nie chce szczeniaka, albo oddać do schroniska. Jestem przerażona, że taki maluszek może takie coś przeżyć jeszcze. Już nawet próbowałam z głowy wyrzucić sposób pozbywania się szczeniaków, ale gdyby były nieżywe to już trudno, ale że on przeżył - to jestem w szoku. niech ci pseudo ludzie chociaż upewnią się że nie żyje, żeby nie skazywać psa na taką tragedię, albo nie daj Boże zakopałby go i pies się budzi pod ziemią - tu jużwogóle wymiękam z moją wyobraźnią. MOja sąsiadka ma małe kotki, a mówiłam jej od pół roku, zeby wystrerylizowała kotkę, no ale jej kotka małych mieć nie będzie i tu niespodzianka nagle - no i kociaków nie ma. Nie miałam odwagi spytać w jaki sposób się ich pozbyli. Ciągle mówię, powtarzam, że pomogę - jak gorchem o ścianę - ludzie mają swoją mentalność i chyba nigdy nie przestaną robić takich rzeczy. Tu potrzebne byłoby uczenie od dzieciństwa, dlatego moje dziecko uczę nawet omijać mrówki na chodniku -
jadę dzisiaj w nocy. Głowa jeszcze trudno "chodzi". :shake: - takie ruchy to jeszcze marzenie, ale rękami już bardziej mogę ruszać (wreszcie umiem spiąć włosy) no i dzisiaj wstałam już sprawniej. Chyba wystraszyło mnie to, że lekarz powiedział, że jak do rana choć trochę nie będzie lepiej to nigdzie nie jadę:diabloti:. jestem wysmarowana - perfum mi nie trzeba:roll:, otulona ciepłym szalem - a tu dzisiaj 27stopni zapowiadają. Fajnie będę wyglądać:evil_lol:
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
feliksik replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
mamy nowe wpłaty: 22.06.11 Iv_ 20zł 21.06.11 Edyta TRacz 20zł 21.06.11 asl 10zł dzięki :loveu:dzięki:loveu: dzięki:loveu: -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
feliksik replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
aż łezka się w oku kręci, alu ludziom skradła serce -
Błąkający się w okolicy szkoły psina - ma wspaniały dom.
feliksik replied to henikar's topic in Już w nowym domu
heniu, brakuje już wątkow dla tych wszystkich bid, ale jak widać narazie każdy ma DT lub DS i to się liczy -
no u lekarza już byłam, dostałam tonę leków oczywiście fortuna wydana:crazyeye: i jak do jutra chociaż trochę nie zelży to będzie źle:-(. jeden lek jest taki, że jak na bombie chodziłam:drink1:, ale już przeszło no i chociaż rękami już mogę ruszać, ale głową niestety nie:shake:. Aż się boję kłaść, bo jak powtórka będzie to z mojego wyjazdu nici:wallbash: A Paluszek rozluźniony już bez abażurka, szczęśliwy, goni wszystko co popadnie. wpakował mi się nawet do walizki, zanim zdążyłam włożyć tam rzeczy:evil_lol:
-
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
feliksik replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
ja wymiękłam, a po niej nie było widać, że w ciąży - wtedy sterylka aborcyjna by mogła być. cholerka to i tak po fakcie. Decyzję trzeba podjąć i to bardzo trudą -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
feliksik replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franiu - oczko wraca do zdrowia i tak z resztą twojego zdrówka niech będzie -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
feliksik replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
ale super oferta Selenga!!! a ja mam nowe wpłaty: 21.06.11 diana79 10zł, Agrabcia 10zł, Awit 10zł dziękujemy kochani:loveu: -
[quote name='Nutusia'] Lepiej przestańmy dawać te rady, bo jeszcze na nas komandos Paluch urok rzuci!!!! :)[/QUOTE] nie nie, rady jak najbardziej potrzebne, bo umieram.:placz: brałam już jakiś coxtral, ale nie pomógł - sama nazwa cox :razz:już coś dziwnego mówi, przynajmniej za wiana powinnam chodzić
-
[quote name='Nutusia']Zemsta Paluszka za jajka i abażur... :)[/QUOTE] choroba, a ja mu tłumaczyłam:agrue: że to dla jego dobra te jajka - chyba nie uwierzył:icon_roc:. POtrzebuję abazurek dla usztywnienia karku:help1:, co by mi teraz przeszło. POpołudniu idędo lekarza, bo jest coraz gorzej a jutro w nocy wyjeżdżam, jak tak dalej będzie to nici z morza:placz:
-
Bolusiu znajdź domeczek wreszcie