Jump to content
Dogomania

Katia94

Members
  • Posts

    1133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katia94

  1. Psy: Fred z Grupy 17 psów. Największy pechowiec- wylądował na łańcuchu.. https://www.facebook.com/events/361689160655367/?ref=ts&fref=ts http://www.dogomania.com/forum/topic/142745-17-ps%C3%B3w-jeden-w%C5%82a%C5%9Bciciel-pilne-zwierz%C4%99ta-tam-wariuj%C4%85/ Nie był wykastrowany więc za suczkami skakał przez płot i gonił auta co było dla niego niebezpieczne. Został więc łańcuch. Cała reszta psiaków biega swobodnie a on nie może... cała reszta śpi w ciepłym, on ma tylko budę. Fred to psiak w typie owczarka, ma około 5 lat jest bardzo przyjaźnie nastawiony. Bardzo chciałby mieć lepsze życie... Pcha się do człowieka z uśmiechem na pysku, byle go pogłaskać, przytulić... Jest wykastrowany i zaszczepiony. Czy ktoś go pokocha ..? Bity, niedożywiony, piszczący z bólu, potykający się o bezwładną, ropiejącą łapę - w takim stanie trafił do nas ponad 2 letni Dingo... Byłym "właścicielom" zawdzięcza głód i cierpienie oraz amputację łapki. ...Swoim smutnym życiorysem mógłby obdarować grupę zwierząt. Mimo tak negatywnych przeżyć, Dingo zmienił się nie do poznania. Zachowuje się tak, jakby zapomniał o tym, co było. Jest radosny, ufny i energiczny. Kocha cały świat - ludzi i zwierzęta. Je wszystko, utrzymuje czystość w domu, nie sprawia żadnych problemów! Niektórzy mogą powiedzieć,że jest "niekompletny"... Owszem - nie nadaje się do górskich wędrówek ale do normalnego funkcjonowania - jak najbardziej tak! Jego zachowanie w żaden sposób nie wskazuje na jego niepełnosprawność. Ten pies dostał nowe życie i widać to w jego oczach. Miał ogromną wolę walki a teraz radość życia i wielki serce, w którym jest miejsce...dla Ciebie! Chojraczek z grupy 17 psów (https://www.facebook.com/events/361689160655367/?fref=ts ) dzielnie wypatruje osoby która go pokocha... Psiak został przywiązany do auta, porzucony ... Był wystraszony, zaniedbany. Mimo ogromnej ilości swoich zwierząt, właściciel przygarnął też biednego Chojraczka. Weterynarz ocenił jego wiek na około 4/5 lat Jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony. Szuka kochającego domku
  2. Sunie do adopcji: Hienka. Kolejna bida z grupy 17 psów: https://www.facebook.com/events/361689160655367/?ref=ts&fref=ts http://www.dogomania.com/forum/topic/142745-17-ps%C3%B3w-jeden-w%C5%82a%C5%9Bciciel-pilne-zwierz%C4%99ta-tam-wariuj%C4%85/ Siostra Baśki :) Ma 1,5 roku jest wysterylizowana i zaszczepiona To prześliczne maleństwo ktoś podrzucił kilka dni temu do prywatnego ogródka. Jest to młodziutka, około 2 miesięczna sunia. Będzie dużym psem. Psina miała problemy z chodzeniem( nie stawała na jednej z łapek) Zostały zrobione zdjęcia i na szczęście łapka nie jest złamana. Bardzo możliwe, że potłukła się w momencie gdy ktoś ją wyrzucał... Sunia pilnie szuka kochającego domku! Jest odrobaczona i na środkach przeciwzapalnych.
  3. Najpierw nasze "hotelikowe" zwierzaki które wymagały pracy zanim trafią do nowych domków. Obecnie wszystkie już spokojnie mogą domków szukać :)! Basia z wydarzenia: https://www.facebook.com/events/361689160655367/?fref=ts http://www.dogomania.com/forum/topic/142745-17-ps%C3%B3w-jeden-w%C5%82a%C5%9Bciciel-pilne-zwierz%C4%99ta-tam-wariuj%C4%85/ Basia to około 1,5 roczna sunia, miała okropne zapalenie spojówek i była bardzo wystraszona. Całe swoje życie spędziła w ogromnej sworze psów, w złych warunkach. Ich właściciel to dobry człowiek,bardzo kochał każdego ze swoich czworonogów ale sytuacja go przerosła. Podczas interwencji fundacji na terenie jego posesji znajdowało się 17 psów ! Praktycznie cały czas rodziły się tam młode. Część psiaków znalazła już nowe domy, wszystkie są wysterylizowane i zaszczepione a właścicielowi pomogliśmy dając jedzenie dla psiaków. Basia nie była jednak w stanie wyzdrowieć w takich warunkach, była też tak wystraszona, że mało kto sobie by z nią poradził... została więc zabrana do hoteliku w Bogatyni w którym obecnie przebywa. Zmieniła się nie do poznania. Jest strasznym pieszczochem, najchętniej podstawiałaby się cały dzień do głaskania i przytulania. Jest bardzo wdzięczna. Umie chodzić na smyczy i załatwiać potrzeby na dworze. Wierzymy że znajdzie swojego człowieka którego pokocha bezgranicznie. Nie ma w niej grama agresji ,jest spragniona kontaktu z człowiekiem.Cały czas jest jednak smutna... Czy znajdzie się ktoś kto sprawi że na jej pyszczku pojawi się szczęście ? Jest zaszczepiona, wysterylizowana a po zapaleniu spojówek nie ma już śladu :) Basia już w hoteliku: Nie wiemy czemu nikt po tak śliczną, mądrą , młodą i kochaną sunie się nie zgłasza :( Basia może iść do domu z innymi zwierzętami i małymi dziećmi! http://www.dogomania.com/forum/topic/143373-saba-jej-domem-by%C5%82a-dziura-w-drzwiach-%C5%82a%C5%84cuch-i-b%C5%82oto-jej-szczeniaki-umiera%C5%82y/ Niespełna 2-letnia Saba doświadczyła już wiele złego..Żyła w fatalnych warunkach, na krótkim łańcuchu a za jej "schronienie" robiła dziura w drzwiach komórki. Miała już 3 mioty, które nie przeżywały dłużej niż kilka dni. Nic dziwnego w końcu rodziła na betonie we własnych odchodach. Standardowa historia : właściciele mieli ją w domu jak była mała, potem urosła i trafiła na łańcuch i beton...Na szczęście jej los nie jest obojętny sąsiadom, którzy zgłosili ją fundacji. Sunia jest już po sterylizacji. Obecnie przebywa w hoteliku w Bogatyni w którym odżyła. Wcześniej była nieufna i bała się szczególnie mężczyzn. Teraz jest niesamowicie energicznym , przyjaznym psiakiem który potrzebuje odrobiny miłości.. Sunia miała ciężkie życie, człowiek kojarzył jej się z bólem i strachem ( dzieci wracając ze szkoły rzucały w nią kamieniami...) mimo to zaufała na nowo. Tak żyła.. A tak jest teraz : Sunia obecnie nie wykazuje agresji mimo wszystko wolelibyśmy dla niej dom bez innych zwierząt i małych dzieci. https://www.facebook.com/events/286070601582120/?ref=ts&fref=ts http://www.dogomania.com/forum/topic/143296-teku%C5%9B-ca%C5%82e-%C5%BCycie-na-%C5%82a%C5%84cuchu-w-kom%C3%B3rce/ Dali mi imię Tekuś... pamiętam jak przez mgłę, chwile gdy byłem mały i mieszkałem z moimi właścicielami w domu... Potem urosłem i moim domem stała się buda. Byłem młody, chciałem biegać jednak metalowy łańcuch ograniczał moje ruchy. Był taki ciężki.. Na początku czasami ze mną wychodzili. Uwielbiałem te chwile. Potem jednak zostałem sam, nikt się mną nie interesował. Jeść dawali obcy ludzie...Mówili, że stałem się agresywny a przecież to nie prawda! Zimy były najgorsze. Okropnie marzłem. Buda się rozleciała, zamieszkałem w komórce... I tak spędziłem większość mojego pieskiego życia... Tekuś to około 6 letni pies. Całe swoje życie spędził na łańcuchu. Obecnie przebywa w hoteliku w Bogatyni. Nauczył się już zachowywać czystość w domu, nie przejawia agresji. Pragnie kontaktu z człowiekiem...Toleruje inne psy. W końcu może się wybiegać, pierwszy raz od kilku lat...Przybrał na wadze, gdy trafił pod opiekę fundacji był wychudzony, poraniony. Teraz szuka człowieka który go pokocha, który już nigdy nie zapnie go na krótkim łańcuchu przy komórce .. i który pokaże że można żyć inaczej :) ! A tak żył kiedyś: Tekuś podobnie jak Saba raczej preferowany domek bez małych dzieci i innych zwierząt... No i nasza "zmora: fundacyjna czyli praktycznie nieadopcyjny Bruno który w hoteliku jest już prawie 2 lata ... http://www.dogomania.com/forum/topic/143780-bruno-bity-matretowany-zamkni%C4%99ty-sam-w-starym-domu-od-15-roku-w-hoteliku/ Piękny pies o niesamowitej pierwotnej urodzie. Jest to pies, który wiele w życiu przeszedł... Całe życie był maltretowany a potem wylądował sam,zamknięty w domu w którym umarłby z głodu(ostatnie zdjęcie). Fundacja Mondo Cane inspektorat Jelenia Góra uratowała psiaka, został przewieziony do hoteliku w którym Bruno jest już od ponad 1,5 roku... Jedyna forma adopcji to pies stróżujący, pod okiem doświadczonego, odpowiedzialnego opiekuna. Początek pracy z psem wymagałby spotkań z trenerem (dotychczasowym opiekunem). Pies przebywa w hoteliku w Bogatyni pod okiem behawiorysty. tak żył : Bruno nigdy nie będzie "kolankowcem" i psem do głasiania i przytulania. Jest niesamowicie czujnym stróżem. Nie może iść ani do domu z dziećmi ani do innych zwierząt :(
  4. Kilka naszych psiaków ma pozakładane osobne wątki, niestety nie cieszą się one popularnością, no i nie da się wszystkim zwierzakom ich pozakładać. Fundacja Mondo Cane to nasza główna "filia" w Warszawie jednak tak na prawdę wspólną mamy tylko nazwę ;) Działamy całkowicie osobno w całkowicie innym regionie. Fundacja istnieje już prawie od 3 lat, niewiele ale starczyło żeby zrobiła dużo dobrego. Jesteśmy bardzo małą fundacją w której realnie działa maksymalnie 10 osób ( z czego na interwencje mamy tylko 3/4 wolontariuszy), działamy na zasadzie domów tymczasowych. Niestety nie mamy "dużego tymczasu", ani siedziby ani nawet kojców dlatego nasze możliwości są bardzo ograniczone. Ja funkcjonuje jako wolontariusz od prawie roku. W tym czasie przewinęła się ogromna liczba zwierząt w tym duża część u mnie na tymczasie ;) Nie jestem w stanie dokładnie opisać sytuacji w których nie brałam udziału i nie mam zamiaru tego robić. Pierwszą akcją w jakiej uczestniczyłam była likwidacja pseudohodowli: http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/z-pasozytami-bez-szczepien-i-wody-pseudohodowla-psow-zlikwidowana,416956.html Psiaki trafiły w większości do warszawskiej fundacji" Mikropsy" gdzie znalazły nowe domki Dość popularna była też historia ratowania Nico[*] https://www.facebook.com/events/304957923018965/ Który swoją drogą był u mnie na tymczasie. Kilka dni temu musieliśmy też uśpić Izerkę kicie z ogromną dziurą w brzuchu, wychudzoną, zaniedbaną z białaczką ,cukrzycą i anemią [*] https://www.facebook.com/events/767319753322608/?fref=ts Ogólnie sytuacja finansowa fundacji nie jest za ciekawa. Tylko w tym tygodniu musieliśmy zapłacić rachunek na 1000 zł u weterynarzy ( leczenie i uśpienie kotki Izerki, leczenie zapalenia dziąseł, odrobaczanie i odpchlenie kota Jurka, kastracja dziko żyjącego kocura, leczenie uszu,odrobaczanie i odpchlenie 5 małych kociaków, prześwietlenie łapki i odrobaczenie szczeniaczka, badania kota Zbyszka + leczenie uszu i pewnie milion rzeczy których nie pamiętam...) Dodatkowo mamy obecnie 4 psy w hotelikach. Miesięczny koszy utrzymania psa to 400 zł ( 4x400 = 1600zł miesięcznie !) Będziemy wiec wdzięczni za każde wsparcie finansowe... Może ktoś chce np zostać wirtualnym opiekunem jakiegoś zwierzaka ;)? Strona internetowa : http://mondocane-jg.com.pl/ Dla facebookowiczów : https://www.facebook.com/zwierzetaJG W następnych postach pododaje nasze zwierzaki... Dane do przelewu : Fundacja MONDO CANE - Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 pay pal: [email protected]
  5. Poszedł kolejny przelew za Tekusia.. Jeden z czterech :( Nie wiemy czy fundacja da radę za kolejny miesiąc zapłacić 1600 zł. Tylko w tym tygodniu za "nagłe wypadki" mamy fakture u weterynarzy 1000 zł a czekają nas sterylizacje i kastracje... Może jakaś ciotka chciałaby zostać wirtualnym opiekunem ? Niekoniecznie Tekusia.. http://mondocane-jg.com.pl/ Zwierzaków jest do wyboru do koloru :( Chyba założę im wspólny wątek
  6. NIe możemy zrozumieć czemu taka młoda, śliczna sunia nie może znaleźć domu :(
  7. Saba zmieniła się nie do poznania. Z wystraszonej i zamkniętej w sobie suczki stała się chodzącym szczęściem :) ! A wystarczyło troszkę zainteresowania i brak łańcucha. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko prawdziwego domku :( Zobaczcie jaka szczęśliwa jest teraz
  8. Podnosze Brunka :( Nie zna nikt kogos kto potrzebuje psa -stóża i sobie z Brunkiem poradzi ?
  9. Dzisiaj poogłaszam go jeszcze w kilku miejscach. Psiaku gdzie jest twój domek :(
  10. Bruno to psiak z charakterem. Trudno się dziwić: ponad 1,5 roku przesiedział SAM w opuszczonym domu. Wcześniej był całe życie na łańcuchu,rzucano w niego kamieniami i drażniono. Fundacja Mondo Cane postanowiła pomóc psiakowi i zabrała go z rozpadającej się rudery: Niestety po takim czasie, bez kontaktu z człowiekiem zagubiony Bruno stał się agresywny. Na szczęście zgłosili się ludzie którzy zechcieli z nim popracować. I tak psiak od ponad roku przebywa w hoteliku, gdzie jest pod opieką behawiorystów. Miesięczny koszt jego utrzymania to 400 zł. Bruno zrobił postępy- niestety nie udało się go całkowicie wyprowadzić do "normalności". Sytuacja zostawiła ślad w jego psychice, nie wiemy też jaki był wcześniej. Psiak nigdy nie będzie kolankowcem. Nie lubi przytulania , czułości. Jest idealnym psiakiem pilnującym. Raczej dla osoby doświadczonej w pracy z psami. Osoba chętna na jego adopcje musiałaby najpierw zapoznać się z psiakiem i jego behawiorystą. Boimy się że Bruno spędzi reszte życia w hoteliku... Znajdzie się ktoś kto podejmie wyzwanie i zaopiekuje się tym trudnym psem ? To na prawdę piękny pies... Bardzo prosimy też o wsparcie finansowe. Bruno przebywa w hoteliku od prawie 18 miesięcy. Łatwo można wyliczyć jakie to są koszta, powoli załamujemy ręce, nie mamy co z psiakiem zrobić :( Na początku gdy sprawa była głośna oczywiście były deklaracje żebyśmy brali psa natychmiast, kilka osób mówiło, że za hotelik będzie płacić. No ale skończyło się jak zawsze, czyli po 2 miesiącach przestano się Brunem interesować. Podobno i trudniejsze psy dom znajdowały... Może i tym razem się uda :(? Kontakt w sprawie adopcji: 506 642 680 lub [email protected] Konto bankowe : Fundacja MONDO CANE - Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 Jeśli ktoś chce może poczytać o historii Bruna na starym wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/214907981987906/
  11. [URL=http://www.iv.pl/viewer.php?file=98730817420698376876.jpg][/URL] Szczęśliwy Tekuś cały czas czeka na swojego Ludzia..
  12. My też czekamy. Na razie podobno Miszka ma problem z załatwianiem się w domu dziwne bo w tymczasie nie zdążało jej się załatwić w domu.. Pewnie stresowa reakcja.. ale właściciele na szczęście się nie zrażają <3
  13. Podnoszę Tekusia... ani jednego telefonu w jego sprawie : ((
  14. Czarna ma dom <3 ! Na razie jest strasznie wystraszona ( w końcu całe jej całe życie to to podwórko...) ale trafiła na domek idealny , bardzo cierpliwy i robi postępy ! W tym momencie z 17 psów zostało tylko, albo i jeszcze aż 5 psów :) + jeden z hoteliku. Bardzo chcielibyśmy żeby zostały tam maksymalnie 2 psy... Sunia z hoteliku- Basia i siostra Czarnej -Hienka są bardzo młode. Oby szybko znalazły nowe domki..
  15. Eh czemu ludzie zawsze rzucają kłody pod nogi.. Mam nadzieje że się uda udobruchać właściciela. Bezradność jest najgorsza... Trzymam oczywiście kciuki za malucha :)!
  16. Podnosze ! NIe wiem czy robić osobny wątek... ? http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3623546,koniec-schroniska-sad-nakazal-eksmisje-co-ze-zwierzetami,id,t.html Schronisko idzie do likwidacji... Psy pilnie szukają domów
  17. Zobacz proszę czy ten opis jest ok ;)? (wdytowałam pierwszy post)
  18. Problem polega na tym że psiak jest w hoteliku oddalonym o 70 km od miejsca gdzie jest nasza fundacja ... Przy następnym "wypadzie" do hoteliku planujemy zabrać ze sobą osobę która fotografią się zajmuje żeby porobiła zdjęcia psiakowi no i innym jakie tam są. Nie wiem niestety kiedy to będzie a wypad na same zdjęcia psów jest kosztowny.... Niestety fotki jakie mamy robili nasi wolontariusze i innymi nie dysponujemy na tą chwile. Tekuś jest średniej wielkości psem podchodzącym pod dużego. Na moje oko ponad 20 kg może ważyć. Ale to tylko na moje oko ;) Niestety na tych rasach się nie znam. Ktoś gdzieś napisał że psiak przypomina Appencellera i faktycznie wydaje się podobny ;) Z tego co widze na wikipedii te psy ważą od 20-30 kg co by pasowało.Entlebucher mam wrażenie że to jest pies "dłuższy", a Tekuś na pewno psem o dlugiej budowie nie jest :D Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc przy opisie dla psiaka, na pw wyślę dane do właściciela hoteliku który się psiakiem zajmuje ;) Myślę że bez problemu odpowie na wszystkie pytania
  19. Jutro się umawiamy na konkretną datę. Brzmi to wszystko aż za bajkowo ale podobno nie ma mowy o jakichkolwiek komplikacjach więc nie mamy nic do stracenia ;) Koszt to 1500 zł, nigdzie nie musimy z sunią jechać. Będzie miała podawane na miejscu w Jeleniej przez weterynarza którego w sumie nie lubię niestety... ( będę pytać czy mogą podać moi weterynarze). 4 zastrzyki jeśli nie zadziałają za darmo kolejna próba. Modle się żeby to pomogło... Kilka dni temu dostała przeciwbólowe więc za jakieś 2/3 tygodnie będzie można wykonać zabieg...
  20. Też się z tym zgadzam !
×
×
  • Create New...