Właśnie, właśnie... Ciesz się, że nie kopie... Mi prawie rok zajęło wytłumaczenie Filipowi, że kopać można tylko w wyznaczonym miejscu, a wydzieliłam je specjalnie dla niego do kopania. Za to Tomik kopie tylko tam, gdzie Filip (nauka przez naśladowncitwo) i w tym roku przynajmniej z kopniem nie mam problemu