-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by a.piurek
-
"Dla ubezpieczyciela rynek zdrowia naszych czworonogow to wcale nie zlota zyla. Jezeli ktos ma psiaka czy kota i zdecydowalby sie zaplacic te 550 zl rocznie za opieke zdrowotna to jest to czlowiek ktory[B] z byle kichnieciem leci do weta.[/B] Kazda wizyta u weta to jakies [B]20-30zl, j[/B]ezeli jest podany jakis lek lub [B]przeprowadzane bodaj obcinanie pazurow czy czyszczenie ucha [/B]to cena wzrasta bardzo. Zwykla biochemia + morfologia o profilu podstawowym to stowka." [B][SIZE=4] Ubezpieczenie Cztery Łapy to: Zakres ubezpieczenia: [/SIZE] [SIZE=5] Niezbędne z punktu medycznego koszty[/SIZE][/B][SIZE=5] leczenia psa lub kota, które dla ratowania zwierzęcia poniesiono w okresie [B]pierwszych trzech dni [/B]od [B]nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku [/B](maksymalnie 2.000zł)[/SIZE] oraz Opowiedzialność Cywilną ubezpieczonego za szkody spowodowane przez psa lub kota (SG maksymalnie 20.000zł) [SIZE=4]definicje: [B]Nagłe zachorowanie[/B] - powstały w sposób nagły stan chorobowy, zagrażający życiu lub zdrowiu zwierzęcia, wymagający natychmiastowej pomocy weterynaryjnej; [B]Nieszczęsliwy wypadek[/B] - nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, w następstwie którego zwierzę doznało uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub poniosło śmierć; [B]Niezbędne koszty leczenia[/B] - niezbędne z medycznego z punktu widzenia koszty leczenia zwierzęcia jakie musiał ponieść ubezpieczony w celu ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszcześliwym wypadkiem. Za koszty leczenia uważa się powstałe na terytorium RP koszty: - pobytu zwierzęcia w klinice; - badań zabiegówambulatoryjnych bądź operacyjnych.[/SIZE] [SIZE=3] [B]Ograniczenia wiekowe[/B] - od 6 miesięcy do 6 lat[/SIZE] Ponadto pisałam również że koszt za jednostkę chorobową nie może być mniejszy niż 50zł (tzw franszyza integralna) czasem już nie wiem co mysleć.....
-
Może mój przykład z dzieckiem i ibupromem rzeczywiście mało odpowiedni na psim forum, ale była to pierwsza myśl jaka mi się nasunęła. może też być i taka: dlaczego za psią krzywdę mają odpowiadać wszyscy oprócz właściciela? Czasem myślę że na dogomanii przyjęła się właśnie taka zasada. Najprostszy przykład: pogryzienia - za nie najczęściej i przede wszystkim odpowiadają (o ironio) pogryzieni!!! Pewnie i odpowiadają, ale raczej tylko za to że się znaleźli w niewłaściwym miejscu i czasie, ot pech... Poza tym mój banerek do tego wątku (patrz poniżej) nieprzypadkowo jest taki jaki jest.
-
Spróbuję odpowiadać po kolei, choć to bardzo trudne 1. Tak zjedzenie przez psa tabletek będzie rażącym niedbalstwem [B](i nie podlega to żadnej dyskusji[/B]) 2. Psiak ma biegunkę - jeżeli biegunka jest na tyle poważna że istnieje [B]zagrożenie życia[/B] - ubezpieczyciel zapłaci. 3. Sprawa skaleczenia, albo wbitego kolca, jeżeli po tym zdarzeniu [B]występuje zagrożenie życia[/B] i będzie to wyraźnie napisane przez veta - ubezpieczyciel zapłaci. [B]Popatrzmy na to zdrowo rozsądkowo, to tak jakbyśmy pytali czy z każdym katarem biegać do lekarza.[/B] Myślę też, że szukanie odpowiedzi na pytania szczegółowe, za co ewentualnie ubezpieczyciel zapłaci a za co nie, może nam zając jeszcze kilka miesięcy, a idea tego wątku jest zdecydowanie inna. Bardzo ważne[B] Cztery Łapy obejmują tylko terytorium RP i nie ma możliwości rozszerzenia tego ubezpieczenia poza nasz kraj.[/B] Odnośnie stawek, znam kogoś kto przy SU 1.000zł płaci składkę roczną 200zł (ja nie pracuję w PZU, nie mam czterech łap, niech więc się wypowiedzą ci dogomaniacy, którzy to ubezpieczenie mają) To tyle, później jeszcze coś dopiszę.
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
a.piurek replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Dla takich chwil warto żyć -
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Jedźcie do Nerusia i przywieźcie zdjęcia (najlepiej w ilości przemysłowej) wymiziajcie go ode mnie -
Ode mnie i moich niejamnioli również wielkie serdeczności
-
[quote name='isabelle30']niestety, nie ma u nas ubeezpieczenia zdrowotnego dla psa ktore mieloby sens. nawet jezeli pies wpadnie pod samochod i ma zlamana lape to tez nic z tego - to nie jest ratowanie zycia. a jezeli pies ulegnie wypadkowi i potrzebny jest czas na ustabilizowanie jego stanu aby przeprowadzic kosztowny zabieg to rowniez nic z tego bo to tylko pierwsze 3 dni. znacznie lepsza metoda jest tzw skarpeta do ktorej samemu wkladamy co mieisac po 50zl aby miec w razie czego sume odpowiednia do ratowania naszego zwierzaka lub przeprowadzenia kosztownego zabiegu. leczenie w polsce to maly pikus w porownaniu z kosztami weta za granica. wiec jezeli absolutnie nie musimy to nie zabierajmy naszego czworonoga ze soba na takie eskapady[/QUOTE] Isabello nie do końca zgodzam się z Tobą, ale powoli... 1. "Jeżeli pies wpadnie pod samochod i ma zlamana lape to nic z tego" - za taką sytuację ubezpieczyciel zapłaci na 100% bowiem podlega to ochronie w ramach nieszczęśliwego wypadku (uszkodzenie ciała) i oczywiście mówimy o tylko o kosztach pierwszych 3 dniach leczenia Przypomnę jeszcze raz podstawowe definicje związane z 4 Łapami: [B]nagłe zachorowanie[/B] - powstały w sposób nagły stan chorobowy, zagrażający życiu lub zdrowiu zwierzęcia, wymagający natychmiastowej pomocy weterynaryjnej; [B]Nieszczęsliwy wypadek[/B] - nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, w następstwie którego zwierzę doznało uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub poniosło śmierć; [B]Niezbędne koszty leczenia[/B] - niezbędne z medycznego z punktu widzenia koszty leczenia zwierzęcia jakie musiał ponieść ubezpieczony w celu ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszcześliwym wypadkiem. Za koszty leczenia uważa się [B]powstałe na terytorium RP koszty:[/B] - pobytu zwierzęcia w klinice; - badań zabiegówambulatoryjnych bądź operacyjnych. Natomiast masz rację w tym zdaniu: "niestety, nie ma u nas ubeezpieczenia zdrowotnego dla psa ktore miałoby sens" Cztery łapy są namiastka prawdziwego produktu ubezpieczeniowego chroniącego naszych pupili. Niestety jeszcze rynek ubezpieczeniowy chyba nie dorósł do tej problematyki. Papryczko - z wiedzy mi dostępnej koszt ubezpieczenia to ok 100zł za SU 1.000zł, niestety nie mam Czterech Łap, ponieważ jednym z podstawowych wymagań jest idealnie zdrowy pies w momencie zawierania ubezpieczenia (zaświadczenie weterynaryjne), a ja mam psiaka z dogo...
-
[quote name='isabelle30']evelynka, juz to przerabialam, jestem po rozmowach z ubezpieczycielami. i wiem co pisze bo tez mnie to zainteresowalo. placisz kupe kasy za nic. bo jak czesto masz przypadek - wypadek bezposrednio zagrazajacy zyciu? a i wtedy czasem leczenie grubo przekracza 2000zl i rozciaga sie na wiecej niz 3 dni... stluczona lapka nie jest zadnym zagrozeniem, nawet bez lapki mozna zyc, nie popadajmy w przesade. ale poczekajmy na wypowoedz pani Piurek [B]Isabelle30 masz w 100% rację!!! [/B]Pozwolę sobie zacytować Twój wpis zaadresowany do evelynki "Zakres ubezpieczenia: Niezbędne z punktu medycznego koszty leczenia psa lub kota, które dla ratowania zwierzęcia poniesiono w okresie od nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku (maksymalnie 2.000zł)[B] niezbędny znaczy niezbędny i nic ponad to;[/B] opatrywanie skaleczonych łapek, leczenie kataru, szczepienia i temu podobne nie są niezbędne do ratowania życia zwierzęcia z punktu widzenia ubezpieczyciela".
-
Cioteczki bardzo bardzo dziękuję za ożywianie wątku. Mam nadzieję że nikogo nie obrażę swoją wielką prośbą: [B]jeżeli nie jesteście czegoś pewne, nie piszcie tego jako pewników.[/B] [B]Najgorsze są informacje których źródło jest "jedna pani drugiej pani..." [/B]Albowiem część dogomaniaków nie czyta całych wątków tylko stronę, na której akurat się znajdzie. W sytuacji, w której po przeczytaniu takiego wpisu ktoś źle zawrze ubezpieczenie będziemy za to odpowiedzialni, również za ewentualną odmowę ubezpieczyciela oraz za jego kłopoty związane z tą szkodą. Zawierając jakiekolwiek ubezpieczenie musimy mieć świadomość że w Towarzystwach Ubezpieczeniowych nie pracują idioci, a w CLS (działy likwidacji szkód) jest ogromne wyczulenie na wszelkiego rodzaju naciągactwo. "[B]Zakres ubezpieczenia: Niezbędne z punktu medycznego koszty leczenia [/B]psa lub kota, [B]które dla ratowania zwierzęcia [/B]poniesiono w okresie [B]pierwszych trzech dni [/B]od nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku
-
[quote name='jolawigor']Ja także zastanawiam się nad ubezpieczeniem mojego obecnego psa, choćby z tego względu, że poprzedniego miałam tylko rok ( nagła smierć, serce ) Kolejny mój pies tej samej rasy za chwile skończy 2 lata, a że czasem zdarzaja sie jakieś choroby typu zapalenie gardła, zatrucia itp. chciałam się zapytać czy te ubezpieczenia np. mam tu na uwadze 4 łapy w PZU naprawdę obejmują zwykłe koszty leczenia w całości czy chociażby części ?[/QUOTE] Żeby ci odpowiedzieć zacytuję fragment OWU Czterech Łap: najpierw definicje: [B]Nagłe zachorowanie[/B] - powstały w sposób nagły stan chorobowy, zagrażający życiu lub zdrowiu zwierzęcia, wymagający natychmiastowej pomocy weterynaryjnej; [B]Nieszczęsliwy wypadek[/B] - nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, w następstwie którego zwierzę doznało uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub poniosło śmierć; [B]Niezbędne koszty leczenia[/B] - niezbędne z medycznego z punktu widzenia koszty leczenia zwierzęcia jakie musiał ponieść ubezpieczony w celu ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszcześliwym wypadkiem. Za koszty leczenia uważa się powstałe na terytorium RP koszty: - pobytu zwierzęcia w klinice; - badań zabiegówambulatoryjnych bądź operacyjnych. [B]Ograniczenia wiekowe[/B] - od 6 miesięcy do 6 lat [B]Zakres ubezpieczenia: [/B]Niezbędne z punktu medycznego koszty leczenia psa lub kota, które dla ratowania zwierzęcia poniesiono w okresie [B]pierwszych trzech dni [/B]od nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku (maksymalnie 2.000zł) oraz Opowiedzialność Cywilną ubezpieczonego za szkody spowodowane przez psa lub kota (SG maksymalnie 20.000zł)
-
Jeżeli chodzi o koszty leczenia to jest produkt który nazywa się 4 łapy - w PZU, jest przy nim również OC. Jednak Cztery Łapy mają ograniczenie terytorialne - tylko teren RP. Jeśli możesz, poczekaj do poniedziałku, a zorientuję sie czy któreś z Towarzystw Ubezpieczeniowych proponuje ubezpieczenie kosztów leczenia psa z zakresem Europa.
-
[quote name='wszpasia']trzymam kciuki, żeby Luna się "sprawdziła" i aby kolejne wyjazdy sylwestrowe, czy jakiekolwiek inne, nie kolidowały nowej właścicielce z posiadaniem psa.[/QUOTE] Mam szczerą nadzieję, że P. Joanna nie porzuci suni. I, że będą żyły długo i szczęśliwie
-
Cudo, po prostu cudo.... idę szukać szczęki
-
>>>Patyczek - psie dziecko wyrwane z koszmaru<<<POZNAŃ
a.piurek replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
witam Cię patyczku tak bardzo tęsknię za twoim slicznym pycholkiem, proszę pokaż się -
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ']NO WŁAŚNIE, OBIECAŁAM ZDJĘCIA , A JUŻ JEST CO POKAZAĆ ALE ON MNIE WYKOŃCZY NIE DA SOBIE WOGÓLE ZROBIĆ ZDJĘĆ TYLKO DOMAGA SIE PIESZCZOT I WŁAZI MI NA KOLANA I WRĘCZ NA GŁOWĘ, NIE USIEDZI PIĘC MINUT TAKI APODYKTYCZNY . NIE MAM NIKOGO KTO MI POMOŻE CZEKAM NA JAKĄŚ WIZYTĘ CIERPLIWĄ I Z PORZĄDNYM APARATEM . KUPIŁAM EKSTRA KOMÓRKĘ PO TO BY MU TE ZDJĘCIA ROBIĆ ALE SIĘ NIE DA ABSOLUTNIE. Będą u mnie cioteczki z dogo z wizyta u Gracji, to mi pomogą naszego koloska błyszczącego sfotografować. Próbowałam jak spał, ale on jest tak czujny i skory do zabawy, że nie udało mi sie go podejśc, za to musiałam się z nim sporo pobawić. JEST JUŻ GRUBIUTKI, PRZEPIĘKNIE BŁYSZCZY SIĘ MU SIERŚCĆ I W 90%MA WYGOJONĄ ŁAPKĘ. to bardzo piękny i bardzo przyjazny pies!![/QUOTE] Ja chcę takie wieści codziennie:loveu::loveu::loveu: -
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Neruniu dobrze Ci u P. Tereski... Pokaż się pięknoto -
Agmarek dziękuję Ci ślicznie. Bo wiesz, dogomaniaczki i dogomaniacy to specjaliści od psiaków z tzw. GÓRNEJ PÓŁKI, a to psiak ucho stracił, a to się biedny napił, a to rozdeptany. Na samą myśl o kontrolnej wizycie poadopcyjnej drżę niemal bez ustanku.... Przyjedzie brygada i przyjdzie czas się z ogonami rozstać i co ja biedna bez nich zrobię, kto mi kawę do łózka poda...
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
a.piurek replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Amiśku biegaj szczęśliwy za TM będziesz zawsze w moim sercu -
Szarusia,chora,wyrzucona jak śmiec -ma juz DOM
a.piurek replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Szaruniu walcz -
[quote name='PapryczkaChili']Ale nie byłabym sobą, gdybym nie napisała jednego: takie ubezpieczenie to dobra rzecz. Naprawdę tak uważam. Ale mając psa, zwł. dużego, agresywnego, nad którym nie zawsze mamy kontrolę, bierzemy za niego odpowiedzialność. Widzę właścicieli psów tzw. agresywnych, którzy dbają o to, żeby nie zagrażały innym stosując zasadę ograniczonego zaufania. Bardzo to doceniam. Bo już kilka razy naprawdę bałam się innego psa, bo właściciel głęboko wierzył (niestety tylko wierzył), że jego pies nikomu nic nie zrobi i nie reagował na agresywne zachowania swojego pupila. Wiem, nie o tym wątek, więc nie robię off topicu :) przeczytam później wszystko dokładnie[/QUOTE] Droga papryczko, myślę, że ubezpieczenie OC powinien mieć każdy człowiek, bez względu na to czy posiada psiaki czy też ich nie ma. Najprostszym przykładem z ostatniego czasu jest przykład Teutonki, która w sklepie z porcelaną stłukła karafkę (hihihihihihi). Wówczas nie potrzeba wyciągać z porftlefa kasy i nadwyrężać budżet domowy, tylko dać poszkodowanemu nr własnej polisy oraz nazwę Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Takich przykładów, które teoretycznie nie miały się prawa wydarzyć mogłabym napisać mnóstwo. Powiem krótko - dobrze zawarte ubezpieczenie OC jest przesłanką spokojnego snu każdego człowieka.
-
[quote name='Isadora7']No nie wiem, chłopaki mają wyraźnie rozdeptane pychole i tacy jakby naćpani.[/QUOTE A ja uwielbiam ten rozpłaszczony pychol Emiśka i tę jego minę, jest wtedy cudny. Niestety nie wiem jaką ma minę jak broi, obgryza meble, otwiera sobie drzwi na ogród, czyta książki albo zajmuje się równie interesującymi zajęciami.