Jump to content
Dogomania

zolziatko

Members
  • Posts

    1140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zolziatko

  1. A mnie dzisiaj szlag chciał trafić jak koleżanka z pracy w rozmowie stwierdziła, że przecież takich zwyrodnialców co krzywdzą psy to zaledwie jakiś drobny procent.... Dziewczyna nie wie na jakim świecie żyje najwyraźniej... No ale głupia byłam, że wogóle z nią rozmawiałam ...bo ona ma rasowego psa z rodowodem ...a do bezdomnych podejście takie:"wiesz nie mogłabym wziąć psa ze schroniska bo nigdy nie wiadomo jak się będzie taki zachowywał a ja planuje dzieci ... więc bałabym się". Mnie strasznie wkurza takie podejście ... A ludzie są głupi ... brak im empatii ... Mogłabym dłuuugo na ten temat pisać ...
  2. To była lignina.. owinięta dużą ilością tej żółtej taśmy .... Musiała być skorupa, żeby Groszek nie zginał łapy ... Druga wersja opatrunku była ciut mniejsza ale równie sztywna ... Wrzucę fotki jak znajdę jakieś, na którym go dobrze widać ... Miał zrobioną taką przez cały tył do drugiej łapy skorupę .. żeby nie zlatywał mu opatrunek ....
  3. Opatrunek był lekki ...tylko masywnie wyglądał ... poza tym .. królewicz byl noszony na rękach ;) więc się nie zmęczył .... teraz tak wogóle to chrapie sobie smacznie na łóżku ;)) a Foksia w klatce ;) Murko jak Ci kennel potrzebny już to mów, oddamy :) Choć czasem się przydaje ... bo Groszek ma fazy świrowania .. a to niewskazane jeszcze ... A mina Foksi wyszła śmieszna bo zdjęcie w ruchu .... jak oni zaczną szaleć to tylko kłębek futra widać ... :) Swoją drogą fajnie, że się tak polubiły psiaki :)
  4. On chyba nie udaje .... trzeba pamiętać, że kolano niezoperowane też jest słabe i nie można go obciążać za bardzo ... jemu p prostu w pewnym momencie brakuje siły ... chociaż widać, że coraz częściej używa zoperowaną łapkę ... Narazie mamy nakaz wnoszenia go po schodach i zakaz biegania... Grosiu był dzisiaj u fryzjera .... coprawda nie mam zdjęć z dzisiaj ... ale wcześniejsze owszem: tu na zdjęciu śrut wyłażący mu spod skóry ... (już na szczęście tylko wspomnienie po nim zostało)... [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/1378/p3111165.jpg[/IMG] A tu biedny chory piesek przed operacją jeszcze ;) [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/4539/p3111194.jpg[/IMG] Groszek - królik.... [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2700/p3111209.jpg[/IMG] Bidulek dzień po operacji.... ten opatrunek jeszcze tego samego dnia zmienialiśmy u weta, bo zjechał mu z łapy [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1831/p4021273.jpg[/IMG] A tu uśmiechnięta Foksia (żeby jej nie było przykro, że tylko Groszka wstawiam... ) [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7121/p4281310.jpg[/IMG] Ostatni wypadzik majowy.... ;) dwa psy stróżujące ... [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/5102/p4291314.jpg[/IMG]
  5. Byliśmy dzisiaj na kontroli u weterynarza. Pan doktor kolanko obejrzał ... stwierdził, że ładnie opuchlizna zeszła .. i ogólnie był zadowolony.. Groszek ma teraz łykać tabletki na odbudowę chrząstki .. i drugie coby się tam wszystko wygładziło ... Tak, że teraz Groszulec ma mnóstwo tabletek ... A cwaniak jak się zmęczy to się kładzie .... i nieważne, że do domu kawałek i że jest daleko... trzeba królewicza nieść .... przed schodami się także zatrzymuje i patrzy wymownym wzrokiem .... Póki co mamy nakaz unikania biegania ... i noszenie go po schodach ... No nic .. pies wyzdrowieje dzięki temu, a ja kondycji nabiorę ;)))
  6. On jest przekochany .... póki co ni pozwala sobie tej łapy dotykać ... ale jest przy tym delikatny ..bo niby próbuje ugryźc ...ale strasznie delikatnie... u weterynarza przy zdejmowaniu opatrunku tak samo chciał ugryźć...bolało go jak zdejmował mu pan doktor szwy i chwycił nadgarstek w paszczę i niby gryzł ale też tak strasznie delikatnie ... I jak tu takiego słodziaka nie kochać??
  7. Groszek postanowił nam pomóc ;) i od jakiegoś czasu mniej je .... ;P Widocznie ma mniejsze zapotrzebowanie ..przez ograniczony ruch i wiosnę? A Foksia chyba odkryła, że klatka nie jest taka zła ... bo zdarza jej się podsypiać w niej... Idziemy więc krok dalej i powoli przymykam klatkę jak ona w niej siedzi i zajada jakiegoś smakołyka ... Z tymi psami to gorzej niż z dziećmi :P
  8. Groszek ma zdjęty opatrunek ... póki co łapa wygląda ok, za dwa tyg. znowu do kontroli mamy iść ... Ma zakaz szaleństw z psami... i póki co mamy go wnosić po schodach ...
  9. Dziś wieczorem idziemy do weterynarza zdjąć opatrunek i szwy. Groszek już używa łapki prawie normalnie... W domu od niedzieli odchodzą znowu szaleństwa z Foksią... przeciąganie i podgryzanie. Cały czas jednak stopuje ich, żeby nie przeholowali :)
  10. ja też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ... Największym szczęściem Groszka jest ostatnio podrapanie go po tej stronie ciała, gdzie ma sztywną łapkę w opatrunku .... ;) jego rozanielona mina- bezcenna ...
  11. Zeżarło nam posty więc krótko napiszę, że w czwartek Grosiowi zdejmują opatrunek. Biedny piesio chory i bolejący w piątek mimo zastawienia wersalki tak, żeby nie mógł wejść na nią. ..... znalazł się na jej oparciu i zrobił na samej górze dorodną kupę... ( to tak, żeby nie było, żenic się u nas nie dzieje)..... A ja cały czas myślałam, że to Foksia ... bo ostatnio się już zdarzyło znaleźć śmierdzącą niespodziankę..... No ale ona po oparciu nie chodzi, tylko Groszek ... mały wariat... Dziś już stawał przez dzień sporo na łapce ... tylko podczas szaleństw chyba przeholował..bo zaczął piszczeć ... potem przez chwilę ją znowu oszczędzał... ale teraz znowu na niej staje ... tak że jest dobrze .... :)
  12. Groszul w nocy spał niespokojnie, wstawał i się przez to wywracał... bo nie mógł jeszcze utrzymać pionu... i tak było gdzieś do 3.30 ... potem Groszek wdrapał się na łóżko ... i zasnął w końcu ....Dzisiaj na spacerze rano już na trzech łapkach chodził .... a po powrocie...hmm wskoczył na łóżko ... teraz śpi smacznie koło mnie ;) Trzeba będzie mu chyba poprawić opatrunek, bo zsunął mu się trochę z łapy i odsłonił szew. I tak wieczorem idziemy do weta na antybiotyk.
  13. Grosiu już po operacji. Pierwsza była operowana prawa łapka. Jeszcze dochodzi do siebie po narkozie .... ale jak usłyszał wracając od weta szczekającego psa, to też odszczeknął ;) Będzie dobrze ... Ma założony tylko opatrunek... nie rozmawiałam z naszym wetem tylko z osobą, która była na dyżurze... Generalnie przez tydzień czekają nas wizyty codziennie, bo Grosiul będzie dostawał antybiotyk... Teraz śpi sobie w swoim legowisku i pochrapuje lekko .... co jakiś czas się trzęsie ... więc go przykryliśmy, żeby mu było cieplej .. będzie dobrze...
  14. Ja też żałuję, że trafiłam na takiego weta ...zero kompetencji ... Jak idziemy do naszego weta, to on go zawsze wymizia... pogada do niego ... nigdy przy zastrzyku nie trzymał go w żaden sposób ... i Groszek stał jak cielątko grzecznie ... ja rozumiem, że to pobieranie krwi... ale bez przesady.. Jeśli wet boi się psa dla zasady to może powinien wybrać inny zawód?? Dziś dzwoniłam po wyniki ... alat podwyższony .. norma 50 a on ma 69 ... wet, z którym rozmawaiłam mówił, że to nic poważnego i żeby mu kupić sylimarol ..... ale ja jutro i tak zadzwonię do mojego weta ... bo dziś to tylko chciałam wiedzieć czy wszystko jest w normie ... ale widać, że z wątrobą nie do końca .. Ponoć operacje z takimi wynikami może mieć ... A Grosiu jak zawsze jest do zacałowania ... kochany szczekacz .... nie wie co go już wkrótce czeka... Wczoraj pod kliniką był mały pieseczek wilczarz ;))) Groszek oczywiście na niego szczekał .... Za to kota obwąchał ..bo siedział kot u właściciela na ramieniu ... a Grosiu był na rękach ... Właściciel kota był baaardzo zdziwiony, że Grosiu drze się na psy ...a kota olewa ...
  15. Grosiu ma operację 2 kwietnia ...trzymajcie więc kciuki... Wczoraj znowu wymiotował żółtą pianą, więc dziś pognaliśmy na badania. I szlag mnie chciał trafić, bo jak się okazało tak rutynowa rzecz, jak pobranie krwi urasta do rangi problemu.... Był młody lekarz i jakaś hmm lekarka?stażystka? Wet zapytał mnie czy Grosiul jest agresywny... odpowiedziałam, że nie .. on do ludzi jest bardzo łagodny... Mimo to chwycił go za pyszczek... i trzymał a kobieta próbowała mu wkłuć się w zyłę ... Groszek miał dość trzymania za pyszczek, zaczął się wić na tym stole zabiegowym... więc stanowczo zażądałam, żeby go puścił... Stwierdzili, że ubiorą mu kaganiec... bo nigdy nic nie wiadomo...Groszek już ze strachu jak tylko dotykali łapy to darł się jak zażynany prosiak... W końcu kobieta stwierdziła, że ona nie da rady .... Zawołali innego lekarza ( doświadczonego)...on szybko wkłuł się i pobrał krew ... Groszulek strasznie płakał ... :(((( Wściekła jestem...bo nie dość, że niekompeteni ludzie, to jeszcze komentowali jaka to masakra i co z niego za pies :/// Buractwo i tyle ... Wyniki badań mam jutro ... zobaczymy czy coś wyjdzie ... Groszek już w lepszym humorze ... biedaczek nie wie ile jeszcze go czeka ....
  16. Biedny chory pies podgryza... bawi się i chrapie jakby miał się zaraz skończyć .... ;) Niestety kolanka nie mają się dobrze, bo Groszek częściej kuleje ... W poniedziałek mam dzwonić, żeby potwierdzić termin operacji...Cudowny jest jak wracam do domu .... wtedy koniecznie chce się przytulać i rozdaje buziaki .... Foksia codziennie zasikuje legowiska ... więc moje psy mają najczystsze legowiska jakie mogą być ... Murka poddała mi pomysł kennela dla Grosiutka po operacji .... Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś używanego i już teraz nie przyzwyczajać Grosia do spania w nim ... No i wogóle pomyślałam, że kennelka by nam się dla Foksi przydała .... może czułaby się w niej bezpiecznie ... Mam kilka super fotek Groszka ...tylko ciągle mi brak czasu ... żeby zaznajomić się bardziej z imageshackiem... Pasowałoby przed włożeniem Grosia w gips przejść się do fryzjera ....bo potem będzie trudniej ..a jemu już zaczyna być za gorąco....
  17. Póki co nie mam pojęcia i nie chcę o myśleć o kosztach ... mam nadzieję, że jakoś damy radę ... Oby tylko Grosiutek wracał do zdrowia ... Generalnie z naszymi psami nie można się nudzić ...co rusz coś się dzieje ....
  18. Żeby nie było, że u nas się nic nie dzieje.... w zeszłym tygodniu zauważyliśmy,że Grosiutkowi śrut przebił się przez skórę i główka (diabolo) wystaje. W poniedziałek byliśmy więc u weta i Grosiu już śruta nie ma. Aktualnie w tym miejscu robi się strupek ... Wstępnie zaplanowaliśmy pierwszą operację na 2 kwietnia ..ale muszę jeszcze potwierdzić, jak będzie grafik na kwiecień... Jak widać nie można się u nas nudzić ... Jak mi się uda to wrzucę potem zdjęcia...
  19. Dzięki za wsparcie .... Gdyby nie to, że kuleje chwilami i krzywo stawia łapkę to w życiu bym nie powiedziała, że coś mu jest ... On uwielbia się bawić, biegać....strasznie się cieszy, jak się z nim przeciąga sznurkiem ..
  20. Gula to nic poważego ... Bidulek jest mój Grosiu :( taki kochany pies a tyle złego go spotkało .... a to przecież dzieciak jeszcze .... Coraz bardziej kochany się robi .... zaczął się cieszyć na nasz powrót .... Podejrzewam, że gdyby nie te problemy z łapkami to by szalał dużo bardziej .. bo on ogólnie jest energiczny ...właśnie domaga się uwagi :) .... Smutne jest tylko to, że przez najbliższe pół roku nie poszaleje za bardzo ... a mieliśmy ambitne plany działkowe .... No i dwie narkozy w krótkim czasie :/
  21. No i nie ma dobrych wieści po wizycie u weta :( Jesli chodzi o wymioty, to weterynarz powiedział, żeby w ten dzień co Groszek zwymiotuje lub następny zrobić mu badania podstawowe... Bo to może być coś od wątroby :( Z łapkami jest tragedia :( w tylnich łapkach Groszek ma pourywane więzadła i rzepkę nie w tym miejscu co trzeba :( Prawdopodobnie jest to w wyniku postrzelenia ze śruta :( ... Groszek odciążał łapę ze śrutem a tymczasem rozwalił sobie drugie kolano..... Ehh płakać mi się chce .. ile ten pies musi wycierpieć .... :( Czekają go dwie operacje ... bo najpierw jedną a potem drugą nogę trzeba operować .... według weta jakieś pół roku z głowy :( ... i trzeba to zrobić w miarę szybko ... bo to mu utrudnia życie .... Planujemy przed świętami wielkanocnymi tym się zająć ..... Biedny Groszuńcio :(
  22. Piesy wymiziane .... Kapeć już całkiem wybebeszony przez Groszka ... a Foksia dzisiaj buchnęła z kuchni ciastka i skonsumowała uroczyście na swoim posłaniu.... Ciekawe skąd małpa jedna wie, że trzeba kraść z kuchni jak ja nie widzę? ;> A Groszulek właśnie śpi mi na nodze i okropnie chrapie... Murko składam reklamacje ...ten pies chrapie jak lokomotywa :P
  23. Nie kupuje ... ;) Chodzę w crocksach obgryzionych przez Foksię już jakiś czas temu ... o dziwo więcej ich nie zżera ... :)
  24. Zobaczymy co powie .... wogóle hmm mam wrażenie, że Groszek czasem na tylną łapkę kuleje ... np. dzisiaj jak chodził po schodach to przez chwilę kulał... nie wiem, może przewrażliwiona jestem ...ale wolę sprawdzić ... zwłaszcza, że nie znamy jego historii.. A gula hmm u nasady ... tzn nie przy końcówce tylko wyżej .... A z lekarzem zobaczymy co powie ... ale na badania będę nalegać ... no i na usunięcie śruta, bo ołów w organiźmie to nic dobrego. Tak wogóle to on wygląda na zdrowego psa.... jeden dzień był tylko taki osowiały ... a dzień bez szaleństw z Foksią to dzień stracony ... warczą, podgryzają się, normalnie jak ktoś to widzi pierwszy raz to myśli, że dwa agresywne psy się gryzą ... a one całe szczęśliwe jak już się wyszaleją. Ostatnio hitem jest kapeć ... taki pluszowy .. Grosiu jak go zobaczył (miałam wyrzucić bo Foksia je pogryzła a użyłam je raptem raz...)to oszalał ze szczęścia ... cuda wyprawia .. podrzuca,tarmosi, wyskubuje ...
  25. Groszek od wczoraj posiada umiejętność podawania łapy :D Od jakiegoś czasu reaguje na komendę siad... Oczywiście póki co, to tylko i wyłącznie jak wie, że mam w ręce smaczka. Z mniej optymistycznych wieści to niepokoję się stanem zdrowia Groszka. Co jakiś czas .. średnio raz na tydzień/dwa tygodnie wymiotuje żółtą pianą... a oprócz tego przy siusiaku zauważyłam gulę... jak ją dotknęliśmy to znikła i póki co nie pojawiła się ... dziwne to i niepokojące ... Jedziemy do weterynarza w przyszły poniedziałek.. zobaczymy co na to powie ... A wogóle to śrut w łapie jest pod samą skórą... w jednym miejscu wręcz na wierzchu więc będę nalegać na usunięcie tego, bo nie powinien być to zabieg mocno inwazyjny... Nie wiadomo czy gdzieś jeszcze w jego ciałku nie ma drugiego śruta...
×
×
  • Create New...