zolziatko
Members-
Posts
1140 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zolziatko
-
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Tylko czemu taki "szczęśliwy" pies pakuje się od razu na łóżko? Dobrze, że było ciepło, bo psy kąpane były czasem po kilka razy .... Groszka ledwo wykąpałam, odrazu leciał dalej kopać nory .... No ale szczęśliwe były na wakacjach to fakt. W domu szaleją w inny sposób..cały czas się mocują zębami, przeciągają sznurkiem, podgryzają. Ledwo oczy otworzą zaczyna się zabawa. Ostatnio są nawet sytuacje, że z własnej woli leżą w jednym legowisku. Lubią się te moje psy bardzo. Foksia jak chce się bawić, to tylko do Groszka biegnie. Nam już sznurka nie przynosi... Groszek ma co miesiąc kontrole łapki. Póki co powoli dochodzi do sprawności. Już nawet zaczyna skakać, wskakuje na łózko... ;) Pod koniec października mamy chyba ostatnią wizytę. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Obiecane fotki ...z ogromnym opóźnieniem ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img713/7945/grosiu.jpg[/IMG] Taki jestem czyściutki :D [IMG]http://imageshack.us/a/img560/1976/grosiu2.jpg[/IMG] Ale o co Ci chooodzi?Jaka kąpiel? Spaaać.... Grosiu w ulubionej pozycji: [IMG]http://imageshack.us/a/img801/8578/p7245561.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img801/3154/p7245574.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img87/8127/p7245581.jpg[/IMG] Że co mówisz?Do domu ... ? Ja tu dopiero zaczynam pilnować.... . Żeby nie było Foksi przykro ... Foksia wakacyjna : [IMG]http://imageshack.us/a/img838/4739/p7245556.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img854/379/foksia.jpg[/IMG] -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek byl na kontroli łapki. Powinien już lepiej chodzić.. ale z poprzednią łapką tak samo bylo, że powoli dochodził do siebie. Groszek na łapce chodzi, tylko czasem trzyma ją w górze. Niedawno wróciliśmy z dwutygodniowego pobytu na działce. Groszek tam szalał, zapominał że ma chorą łapkę. Ulubionym zajęciem było rozkopywanie ogórków w poszukiwaniu myszy... Niedużo brakowało, a moja mama by nas stamtąd eksmitowała za te ogórki... ;) Na szczęście ma słabość do Groszka :D Wygląd psa po kopaniu w mokrej ziemi bezcenny. Mam kilka zdjęć wakacyjnego Groszka.. jak znajdę wiecej czasu to je tu wkleję. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dokładnie ten ... dobrze wiedzieć o allegro. Grosiutek śpi w kołnierzu bidulek... Syropek mu nie posmakował ..no ale to dla jego dobra. Straszne jest kochany przytulak. Jak się kładzie koło mnie to zawsze chociaż, żeby łapką dotknąć .. żeby kawałkiem łepka nogi dotknąć ... A dziś ładnie przywitał się z pieskiem (samcem) pod lecznicą. zdziwiłam się, bo wszystkie obszczekuje a tu nic ... ale po pierwsze był sam bez Foksi, po drugie tamten pies od razu wysłał mu sygnał uspokajający ... A Groszek każdemu samcowi kładzie swój pyszczek na grzbiecie ..stara się w ten sposób okazać dominację. Odparzenia potraktowałam sudokremem... miałam w domu bo śwince kiedyś nim łapki smarowałam ... Kurcze... popatrzyłam właśnie na allegro. ..... 60 zł droższy jest w klinice ... i nawet można z allegro w Krakowie odebrać :/ kurcze no ! -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek ma zdjęty opatrunek i szwy. Bidulek odparzoną ma łapkę od opatrunku ... :( Kupiliśmy mu syropek na regenerację chrząstki ... Wkurza mnie ta klinika ... jeden lekarz co z sensem mówi... reszta szkoda gadać. Nasz wet niestety na urlopie więc musieliśmy iść do innego :/ Jakbym nie spytała o jakiś preparat na odbudowę chrząstki to by nawet nie pomyślał, a w karcie ma wszystko wpisane :/ Musieliśmy kupić syropek za 200 zł prawie ... ale ponoć dobry .. oby tylko Groszkowi pomógł. Grosiutek nieszczęśliwy bo ma założony kołnierz, żeby nie wylizywał rany. Niedługo wybywam z nim na zieloną trawkę, więc lepiej żeby łapka była zagojona. A na łapince powoli Grosiutek staje i chodzi... jak chce podbiec to ją trzyma w górze. Biedaczek strasznie płakał przy wyjmowaniu szwów, choć robione miał to bardzo delikatnie. :( tyle się musi nacierpieć moja mordeczka :( -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jelena to był koc tak grubo złożony ... i mu to pomogło ... ale Groszek nie jest psem lękliwym, więc jemu nie trzeba było wiele ... Jeszcze przytulanko i już strach mu minął :) Foksia sama znalazła sobie miejsce w łazience ... siedzi tam i telepie się ze strachu w czasie burzy. On w ogóle jest grzeczny ... zostaje całkiem sam w domu i jak wracam to najwyżej machnie ogonem i dalej śpi (w klatce ale otwartej)... Wczoraj tak go zostawiłam bo umówiłam się na mieście .. więc suczydło wziełam ze sobą, żeby sąsiadom wieczorem nie wyła ... Swoją drogą coraz więcej knajpek w Krakowie jest otwartych na klienta z psem :) Nawet mają psie miski z wodą :) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Murko trzymamy kciuki za Majcię !!! Moja świnka morska miała kamień w ujściu cewki moczowej wielkości orzecha laskowego, też przeszła operację ... A Groszek nie ma gipsu tylko sztywny opatrunek... ale gorąco mu w nim strasznie ... kombinuje więc jak by się do szwów dobrać ... strasznie tą łapę liże, chyba że nakrzyczę to przestaje ... Jutro idziemy zdjąć opatrunek i szwy. A z newsów to Groszek boi się burzy ... dziś była z piorunami bardzo blisko nas i Groszek zaczął się trząść ze strachu... Przykryłam go kocem i dopiero przestał się bać, tylko nos mu spod koca wystawał. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek po kontroli... Nigdy nie będzie w pełni sprawny ale operacje sprawią, że chód będzie prawidłowy. I nie będzie go nic bolało. Opatrunek zdejmujemy w przyszłym tygodniu w czwartek. Potem jeszcze będzie kolejne łykanie tabletek na odbudowę chrząstki, zdjęcie szwów... Groszek czuje się dobrze, aczkolwiek przy tych upałach łapa pod opatrunkiem jest gorąca. No ale musi wytrzymać biedaczek. Został ostatnio przechrzczony na "tulidupka", bo jak tylko usiądę albo się położe, to przychodzi i opiera się o mnie kuperkiem. A niech tylko go trącę, to z wyrzutem warknie i odchodzi obrażony. Niestety po ostatnim trzymaniu go przeze mnie u weterynarza, przy zmianie opatrunku, Groszek zaczął powarkiwać zdenerwowany jak się przytulałam. Kojarzył chyba tą sytuację u weterynarza. Po tygodniu już mu prawie przeszło... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Grosiu był dziś znowu u weterynarza, żeby podać antybiotyk. Od jutra dostaje już w tabletkach... Ja wróciłam jak z rzeźni- cała bluzka w krwi ... bo mu wenflon zdjęli i zaczął panikować ... Ogólnie chyba czuje się nieźle ... bo próbuje spierniczać na trzech łapkach ;) trochę co prawda bokiem .. ale liczy się efekt ;) Wczoraj miał stan podgorączkowy i pół dnia przespał.... bidulek był słabiutki. Dzisiaj jest lepiej... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Grosiu czuje się dobrze ... Póki co wogóle nie wstaje... i tylko patrzy nachalnie jak coś chce... Noc była spokojniejsza niż po pierwszej narkozie, bo większość przespał, tylko nad ranem próbował wstać i się przewrócił... wtedy chyba przestała działać narkoza.. biedaczek wystraszył się i uspokoił dopiero leżąc w łóżku ;) Westchnąl sobie i zasnął ;) Co do przebiegu operacji to nie wiem w sumie nic, bo nie było mojego lekarza,tylko z nocnego dyżuru. Dzisiaj jedziemy popołudniu na antybiotyk to powinnam wiedzieć więcej. A wogóle to Grosiu cały czas chce się przytulać.... Kochany piesek ... niedługo już będzie mógł żyć jak inne psy.. szaleć bez ograniczeń i wskakiwać gdzie chce ... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Grosiątko właśnie na stole operacyjnym... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Grosiu w środę ma operację na drugą łapkę ... A dziś padnięty po dwóch dnia szaleństw na działce śpi jak suseł .... ledwo weszliśmy do domu to prosto na swoje legowisko poszedł .. nawet nie zdążyłam mu szelek zdjąć ... Już widzę ogromną zmianę w chodzie i bieganiu Groszka.... jednak widać, że jedna łapka już zdrowa, bo Groszek próbuje skakać, wskakiwać, biega jak szalony... Jednak łapka jeszcze się męczy ... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zobaczcie jaki podobny do Groszka [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226119-Mundek-staruszek-dzi%C5%9B-jecha%C5%82-do-Hoteliku-prosimy-cho%C4%87-o-par%C4%99-groszy"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226119-Mundek-staruszek-dzi%C5%9B-jecha%C5%82-do-Hoteliku-prosimy-cho%C4%87-o-par%C4%99-groszy[/URL] -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Chyba za pchły, których nie ma :P Na początku tygodnia będę dzwonić, żeby umówić operacje Groszkowi.. trzymajcie kciuki za niego :) Nie bylo mnie kilka dni ... i od tego czasu jak wróciłam Grosiutek non stop jest przy mnie ... i nawet w nocy się wpycha do łóżka i zadowolony zasypia przytulony ... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek lubi oglądać telewizję ... nie mamy w domu tv, więc dopiero jak byliśmy w gości to zauważyłam, że wyraźnie się wpatruje w tv i przekrzywia główkę .... :D -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek był na kontroli i mam dobre wieści :) łapinka zdrowa... :) Teraz kolej na drugą .. pod koniec czerwca być może będzie druga łapka operowana. -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ciiiii...... to oczywiście wina Murki :P Grosiu będzie się odchudzał razem ze mną :D .... ;) (obawiam się, że jemu to szybciej pójdzie).... Moja wina, że taki leniwy jest??? ;P -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek już od dawna reaguje na "Grochu" .... jakoś to do niego pasuje :P A weterynarz się śmieje, że on już wie, że Groszek jest w poczekalni bo aż tak jape drze na inne psy .... Ale oprócz tego jest kochany .. i milusiński :))) Co do figurki to hmmm ... być może to, że mało się ruszał a jadł tyle samo spowodowało, że mu się odkłada tłuszczyk ... ale już coraz bardziej ruchliwy jest... więc jest szansa na figurkę :) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Groszek był na kontroli u weterynarza .... generalnie łapka się goi.... ale ponoć powoli a winne jest to że ....... [SIZE=5][B]GROSZEK JEST ZA GRUBY!!![/B][/SIZE] Jak dla mnie to hmm no kluska jest ...ale w sumie od przyjazdu do nas przytył niecały kilogram więc to chyba też taki jego urok... -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Kurde ja sama bym nabyła drogą bazarkową jakieś fajne książki .... :) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Romansideł nie czytuje .... na kucharskie nawet bym i chęć miała aaaleeee ..... żebym jeszcze z nich gotowała ;) Ja mam pare rzeczy na bazarek .... ale czekam aż się coś jeszcze uzbiera .... :) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Grosiu coraz ładniej staje na łapce ... zaczął dokazywać mocno z Foksią ..więc pół dnia mamy takie kłębowisko w domu .... ;) (drugie pół śpią wstręciuchy jedne).... w poniedziałek idziemy na kontrolę .... Każdy kto nas odwiedzi nie może się nadziwić jaki Grosiu jest grzeczny i spokojny .... No ale przy żywiołowej Foksi każdy pies będzie się wydawał spokojny ;) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja się strasznie ucieszyłam, że w podręczniku na ten rok był tekst o schronisku ... i ogólnie tematyka zagubienia zwierzęcia itd. mój żywioł ;) My też byliśmy z dziećmi w schronisku...co prawda tylko, żeby je obejrzeć ... ale jak będą ciut starsi to kto wie :) -
malutki foxterier GROSZEK - koczował na ulicy - znalazł domek :-)
zolziatko replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No właśnie obie.. ja i "koleżanka" jesteśmy nauczycielkami w podstawówce .... Ja się staram uwrażliwiać ... U nas Pani z KTOZu została poproszona przeze mnie o lekcje na temat okrucieństwa ... koleżanka jest oburzona bo Pani pokazała zdjęcie jakiegoś maltretowanego zwierzęcia w starszych klasach ... że zbyt mocny przekaz itd. Niby dzieci malutkie z czwartej klasy ... tylko te malutkie dzieci jak wychodzą ze szkoły to robią różne rzeczy, żeby zaimponować kolegom ... Notabene ...w pracy zaczynają mnie chyba uważać za wariatkę ;) A mnie szlag trafia ... bo czytam codziennie dogomanię ... i widzę jak codziennie jest nowy wątek o psie, któremu człowiek wyrządził krzywdę ... Najlepiej odwrócić głowę i udawać, że się nie widzi... Ewentualnie raz w roku kupić puszkę karmy w markecie i mieć czyste sumienie, bo przecież się coś dobrego zrobiło ... Mój Groszek być może trafił na dzieciaka, któremu się nudziło, któremu nikt w szkole nie powiedział że zwierze czuje... i przypłacił to spotkanie kalectwem .. z którego nie wiadomo czy wyjdzie ... Grosiutkowi ten śrut bardzo skomplikował życie ... Nie może biegać, a to młody energiczny pies... nie może skakać ... i długo jeszcze tak będzie niestety :( Sorry, że się tak rozpisałam ... ale kto mnie zrozumie lepiej jak nie Wy? A we mnie się od tej rozmowy ostatniej z "koleżanką" gotuje ... :angryy::angryy::angryy: Grosiutek pięknie ostrzyżony ma znowu wiele groszków na futerku ... i śliczne mięciutkie futerko.. jest dużo ładniejszy niż po pierwszym strzyżeniu ..widać, że poprawiła mu się sierść :)