Zawsze mówię wszystkim, że buldog (angielski czy francuski) nie nadaje się do każdego domu. Spotkałam się już z tym, że ta ich "akustyka" jest "nie do zniesienia", że spokoju nie ma od tego psa, że pcha się wszędzie etc, etc... a potem ląduje taki Bogu ducha winny pies w schronie lub na ulicy tylko za to że JEST JAKI BYĆ POWINIEN! :angryy:. Niestety, zaczyna byc modna ta rasa i coraz więcej złych wyborów...pamiętacie co działo się po "101 Dalmatyńczykach"? Ludzie kupowali na potęgę, bo modne, bo ładne..a że charaktery mają trudne do 2 roku życia? Że psotne są? Nikt nie spytał...były schrony, nieszczęścia..
Z buldogami jest podobnie (o zgrozo!), trzeba miłosnika tej rasy, buldog nie wystarczy że "się podoba" bo to nie ratlerek spod pachy wystający na niego trzeba [B][U]"się zdecydować"[/U][/B]