Jump to content
Dogomania

Agucha

Members
  • Posts

    12783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agucha

  1. [quote name='Dzika_Figa']Wiesz Agucha? To co robisz, jest po prostu obrzydliwe.[/QUOTE] Jeżeli tak uważasz - niech i tak będzie. [quote name='Dzika_Figa'](...)ale wypowiadając się tak agresywnie i atakując wszystkich naokoło, wcale jej nie pomagasz. Możesz conajwyżej doprowadzić do tego, że wszyscy ucieką z wątku, bo będą mieli dość takiej atmosfery, a Ela zostanie sama, bez naszych mniej lub bardziej trafionych rad, bez wsparcia psychicznego... Na pewno tego właśnie chcesz?[/QUOTE] ... jeżeli takie masz spostrzeżenia - wskaż proszę kogo i w jaki sposób obraziłam, tudzież napadłam? [quote name='Dzika_Figa']Widzę, że już "spuściłaś z tonu" ale mimo to nie mogę się powstrzymać od skomentowania. I ze swojej strony temat zamykam, nie zamierzam podejmować dalszej dyskusji. [/QUOTE] Mój ton ani na chwilę nie poszedł w górę... zdaje mi się, że jestes przewrażliwiona. czasem warto wgłębić się w historię od początku...
  2. [quote name='Agula99']Uważam, że na ten temat powinna się wypowiadać tylko Ela i na te wiadomości czekam od niej.[/QUOTE] Również byłam odpowiedzialna za znalezienie odpowiedniego psa dla Eli... i ta odpowiedzialność jakoś mi teraz dziwnie ciąży... Oczywiście - mocno zaciskam kciuki za odpowiednią asymilację suczydła w nowym domu i OBY to nastąpiło jak najszybciej. prócz dobra Lilly mam na uwadze głównie dobro ogoniastych rezydentów...
  3. [quote name='Ela&Puch']Właśnie o 15 00 wrociłam do domku i o dziwo nic nie spsociła psotka dała rade hura , a to fakt ze ciężko ze spacerami z kazdym z osobna bo dwa na raz uffff ciężko ale dzis tego spróbowałam i ciężko ale sie da dostała w nagrode ze była grzeczna kurze łapki , a ja wychodze normalmie z domu nie robie ceregieli zamykam i mówie zę mają zostać , przychodze to je nagradzam ze czekały grzecznie , martwi mnie to podejście Lilly do kota bo wczoraj się do niej rzuciła i kot się bardzo boi . dzis bedziemy probowac zeby byly kolo siebie na kolanach zeby sie wąchały , wierze ze się wyciszy załatwia sie tylko na polku super rano wytrzymała do 1500 od 7 30 a wczoraj była o 18 00 i do rana to juz super a nie chce chodzic pozno bo sie jeszcze boi polka .[/QUOTE] [quote name='Ela&Puch']Agucha mam nadzieje ze kiedyś osiągne sukces i bedzie sama Lillusia dreptac na 4 piętro , ale fakt teraz cięzko ale jak mówiłam ci rano nie wyobrazam sobie już zeby jej nie było wiesz jaka jestem i myśle ze psotnik to zrozumie ,ale Blekusiowi sie nie podoba ze ona taka ruchliwa moze ona to tez odpuści jak bedziemy wiecej na polku to sie wygoni i bedzie spokojna w domku ale teraz to nie realne bo strach maaaaaaaaaaaaaa duzeeeeeeeeeeeeeeeeeeee oczy[/QUOTE] Elcia, zaciskam niezmiennie za Was! Cieszę się, że młoda nie jest taka zacięta w bojach i już odpuściła (przynajmniej dziś) szukanie sobie rozrywek w Twojej garderobie :) Szukam tego kennela. Trzeba znaleźć, bo na pewno będzie Ci prościej, a i sunia się prędzej odnajdzie. Tylko musisz ją najpierw przyzwyczajać pomalutku. tak jak Ci mówiłam ;) Najlepiej w weekend, kiedy jesteś w domu. Możesz też zakupić płyn [B]D.A.P.[/B] Wklada się go do gniazdka. Jest dla psów i dla kotów. Ma zapach feromonów matki suki/kotki. Działa bardzo uspokajająco. Może akurat? [quote name='Agula99']Czytam Wasze wcześniejsze posty!! Jest mi przykro, że tak podchodzicie do naszej Lili!!! Pies nie jest niczemu winien, nikt nie wie z jakich przyszła warunków, jest zestresowana, skąd można wiedzieć co przeżyła, a niektóre osoby piszą waga nie ta, wyje itp itd. Jeśli chodzi o wagę, to trzymałam ją na rękach i była leciutka jak piórko! Nie wiem czego oczekujecie po psie po przejściach, że od razu będzie cisza, spokój i brak lęku??? [B]A jeśli ktoś ocenia psa po tym ile waży i innych bzdurach, to my może też powinniśmy się zastanowić komu wydajemy nasze psy. Może najpierw trzeba się zastanowić czy damy radę???[/B] [B]A kiedy przychodzą problemy, to tylko się skarżyć i skarżyć!! [/B]Nasz dziadziuś, który był o sto razy gorszy i przebywał u Maldinki, lał, lał i lał i inne rzeczy robił, a ona ani razu na niego nie narzekała, normalnie go kochała!! I dała mu szczęśliwy dom aż do końca!!! Więc kiedy czytam takie posty, to nie wiem co mam myśleć!!! Może już dajcie nam znać kiedy mamy ją odebrać??? Normalnie żal, żal!!![/QUOTE] Dziwnie odnoszę wrażenie, że występuję tutaj w liczbie mnogiej...:roll: Jeżeli Ty uważasz, że rzeczy które wymieniłam są bzdurami... to chyba ja mam inne pojęcie wyadoptowywania psów do odpowiednich domów. Tym bardziej, kiedy dom ten szuka konkretnego "profilu" psa i odpowiednio ten wybór argumentuje... W pierwszym poście wątku, który założyłam wszystko jest wyszczególnione. Tam też została zgłoszona Lilly. Tak więc trafnie zauważyłaś: [B][quote]to my może też powinniśmy się zastanowić komu wydajemy nasze psy.[/quote][/B] Na drugi raz trzeba się dobrze zastanowić czy proponowany pies jest odpowiedni. U mnie to priorytet. [B]Czy Lilli była odrobaczana?[/B] Uprzedzę ewentualną odpowiedź - Na jakiej podstawie skoro nikt nie znał jej wagi? [quote name='majuska'] Klatka kenelowa jest dobrym pomysłem, przychodzi mi jedynie do głowy zapytać Florentynkę czy nic nie wie na temat jakiejś klatki do pożyczenia w Krakowie.....[/QUOTE] Dziękuję. Kennel bardzo się przyda. Pomoże Lilly przetrwać pierwsze straszne chwile w nowym miejscu... będzie w nim miala zaciszne schronienie.
  4. [quote name='Nikaragua']właśnie o tym mówię, pies waży więcej niż chciał/szukał adoptujący[/QUOTE] Ela czekała na sunię ważącą 4kg...
  5. [quote name='Nikaragua']Niestety wiele razy na dogomanii spotkałam się już z zaniżaniem wagi psów. Często z tą wagą jest tak, że wszyscy ważą psa 'na oko' wiele osób myśli, ze 10kg to olbrzym, a tak wcale nie jest.[/QUOTE] Tylko, że tutaj to jest tak, że Ela nie da rady wynosić 2 psów na raz z 4 piętra, bo łącznie ważą 9kg... A osobno z kolei nie zawsze czas jej pozwala i też siły nie te...
  6. [quote name='Dzika_Figa']Elu, a jak Ty się zachowujesz przed wyjściem z domu i po powrocie? Bo nie raz słyszałam, że dużo daje ignorowanie psa przed wyjściem i po przyjściu (jakieś 15 minut) i zachowywanie się jak najnormalniej, żeby z faktu że wychodzisz nie robić żadnego wydarzenia, normalna sprawa.[/QUOTE] [quote name='majowa']To chyba najlepszy sposób moja koleżanka tak zwalczyła zapędy w demolowaniu swojego haszczaka, a on nawet kartom kredytowym nie przepuscił dostawał też butelkę z sucha karma w środku, była zabawa i wcale nie zjadał plastiku nosił ja i wytrząsał po troszku[/QUOTE] Demolowanie jedna sprawa.... do tego dochodzi: - wycie i szczekanie, - męczenie Bleckusia -> skacze na niego łapami i ucieka, a jest 2x większa od niego :( - przegania, szczeka i warczy na kota -> Zuzia od soboty nie wychodzi z pokoju, wciąż siedzi na kanapie i nie chce jeść i się załatwiać! [B]Ela[/B] jest załamana, nie ma już sił, żeby kilkanaście razy na dobę schodzić z czwartego piętra z psami na rękach. Pracuje na dwie zmiany i niestety nie wyrabia na zakrętach... Blackuś jest niewidomy i bardzo schorowany - musi być noszony... Lili boi się schodów i trwa przyuczanie jej do załatwiania się na dworze. [COLOR=red][B]Waży 6,5 kg (!) i na pewno dobije do 7kg...[/B][/COLOR] (<-to chyba jakiś żart. 2kg to duża różnica dla rąk. Jestem zła, bo wyraźnie było mówione, że pies MAX 5kg...nie było to widzimisię tylko sytuacja życiowa tak a nie inaczej dyktowała...). Ela ma też swoje problemy zdrowotne i szczerze jej współczuję takich maratonów po schodach... Sąsiedzi zaczynają się skarżyć o to wycie. Ela jest dziś w pracy na pierwszą zmianę i cała w nerwach myśli o tym co się dzieje w domu i co zastanie jak wróci... [COLOR=red][B]NA CITO potrzebny jest KENNEL!![/B][/COLOR] Kto ma pożyczyć? [SIZE=1]Nie wiem jak to dalej będzie... jeżeli dalej będzie terroryzować kota itp - nie wykluczone, że będzie u Eli jedynie na DT... Przykro mi, ale stanowczo za mało zostało poczynione, żeby się o niej dowiedzieć czegoś więcej... przynajmniej tego ile dokładnie waży. Dzień po przyjeździe waga wskazywała 6,5kg. [/SIZE]
  7. [quote name='Ela&Puch']kobietki to fajne co piszecie ale ja o nia sie martwie co wymysli skowronek bo kij z rzeczami ale Lillysi mi szkoda bo placze za mna i wpatruje sie we mnie jak w obraz hihihi w końcu ktos poza mna swiata nie widzi , :)teraz spia oba na poscieli a kot dalej sie boi bo mała szczeka i warczy na nia :(jutro dostanie dwie kostki kazda inna moze troche spedzi czasu nad nimi[/QUOTE] a widzisz... jednak twoja uwaga jest skutecznie odwrócona! I już tak często nie płaczesz za Puszkiem... tylko z czego innego hehehe :eviltong::evil_lol:
  8. [quote name='Noemi1']... z którymi kontakt będzie miała może z pół godziny dziennie :( Agucha dobrze, że się nie dogadałaś. Szkoda tylko, że jednak pomysł pies na przent zrealizuje :( A co nowego u Sabci? Widziałam się z Agnieszką_K w przelocie, ale nawet nie zdążyłyśmy pogadać o Sabie.[/QUOTE] U Sabci nic nowego... wysterylizowana, karmę dostała, zaszczepiła się, pakiet ogłoszeń dostała... i CISZA :(
  9. [quote name='Dzika_Figa']to do stalowej albo aluminiowej butelki na wodę ;) I co, taż jakieś "ale" wymyślisz? :diabloti:[/QUOTE] Współczuję sąsiadom zatem :lol:
  10. [quote name='ataK']Karma dotarła dzisiaj, Milka dziękuje bardzo :) Doszła też obróżka, ale na razie jej nie wkładam, bo psiaki się ciągle obgryzają ;) Dostanie ja jako wyprawkę jak pójdzie do DS :)[/QUOTE] No to się cieszę :)
  11. [quote name='Ty$ka']Przeczytałam cały wątek... Szczerze mówiąc to Cielak skradł moje serce :). Cieszę się, że niedługo trafi do Swojego Domku :).[/QUOTE] A witamy, witamy :loveu:
  12. [quote name='dysia-u']jak widze mrugające światełko to sie ciesze nawet jak juz padam to musze zerknąc co tam słychać :multi: wiecie że cos mówią o sniegu na naszym terenie w święta :lol: ale czy można im wierzyć?! :mad:[/QUOTE] Dziś ciężko z tym mrugającym światełkiem było... eh Śnieg u nas zapowiadają na weekend. Wieje masakrycznie i być może śniegowe chmurzyska przywieje. Sic!
  13. [quote name='AnkaG1992']Lili juz w nowym domu. Teraz śpi. [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/35/sdc12926.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/35/sdc12926.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/35/sdc12926.jpg/[/IMG][IMG]http://i40.tinypic.com/25ggs90.jpg[/IMG][IMG]http://i43.tinypic.com/5f0jf9.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/j97ndj.jpg[/IMG][IMG]http://i40.tinypic.com/2itlhl1.jpg[/IMG][/QUOTE] Oooo, i w końcu Anię widzę :loveu: Czyżby Lili upodobała sobie kanapę u Ciebie w pokoju? :cool3: Pasuje tam jak ulał!
  14. No to i ja wpadłam tylko na chwilkę, żeby Ci powiedzieć [B]Elu[/B], że bardzo za Was zaciskam kciukasy! Daj znać co i jak, jak już emocje opadną ;)
  15. sierpień [quote]Witam Sezon kąpielowy zakończony- mam foteczki ale zrobione telefonem i rozmiar jest mały i nie ma sensu umieszczać a szkoda. nasz wodołaz był w 7 niebie ! Byliśmy na kontroli u wet - przybrał na wadze - ma 5 kg wet powiedział że za chwilę będę się martwiła jak go odchudzić ;) ale on ma tyle ruchu że chyba nie będzie z tym problemu ;) Z obawy przed szkodnikami zakupiłam dodatkowo obroże przeciwpchelną i dostał uczulenia masowo zaczęły wypadać mu włosy - to nie było zwykła utrata grubej sierści on po prostu z dnia na dzień stracił włosy - nie wyłysiał ale w pachwinach trochę się zrobiło łyso- obroża do kosza!!!!! Wet powiedział że fiprex wystarcza nawet przy wodnych szaleństwach. I produkują takie świństwa !!!!!! Ze zdrowiem jako tako nie mamy problemu ale muszę pilnować nawet w upały żeby za długo nie leżał na ziemi np w cieni bo czasem ma problem z dolecieniem na dwór z siku - zaraz "przemarza " wet powiedział że taka jego uroda , nic tylko pilnować . Zastanawiamy się nad drugim psiakiem ale takim większym na dwór - nie do kojca ale jednak do budy - teren mamy , biegał by sobie cały dzień ale spać do budy, zobaczymy. Narazie rozważamy za i przeciw bo jednak duży pies to duże wyzwanie. Jest dziecko , zobaczymy. Mąż stawia na jakiegoś owczarkowatego bo miał ale ... zobaczymy [/quote][IMG]http://i56.tinypic.com/ette9v.jpg[/IMG] grudzień [quote]witam Czas szybko leci , Teo skończył 2 lata - u nas od pół roku :) Ale od pewnego czasu mamy problemy wychowawcze- powróciło sikanie w domu - ale nie jest to zwykłe sikanie- wydaje mi się że to pewien rodzaj hmmm złośliwości czy jak by to nazwać. Zawsze przed wyjściem z domu bez Teo wychodzę z nim na dwór czy ma to być 10 minutowa nieobecność czy dłuższa. Wracam do domu powiedzmy ze sklepu - nie było mnie 15 minut i jest nasikane- wcześniej nie było tego problemu a od kilku dni nasiliło się. Druga rzecz - radość do nieopanowania - mnie to osobiście nie przeszkadza że jak wracam do domu to jestem aż pogryziona z radości ale kłopotliwe jest to przy wizycie znajomych z dziećmi - żadne siad, spokój nie pomagają a wręcz odwrotnie- szaleje , skacze no i właśnie aż gryzie- nie jest to mocne gryzienie ale taka zachęta do zabawy- a wiadomo nie każdy się na to godzi więc jak mam "takich" gości to niestety Teo ląduje u babci u góry. Rozważałam smycz w domu w takich sytuacjach ale nie wiem czy ma to sens. Prosiłabym o poradę jak radzić sobie z takimi atakami niepohamowanej radości Dzisiaj jedziemy do weta na wizytę - kolejna kropelka na pchły bo mrozów nie widać to i badziewiaczki atakują i odrobaczenia przyszedł czas. Popytam się także czy sikanie nie będzie problemem urologicznym co wydaje mi się mało prawdopodobne bo przecież jak jestem w domu to i w nocy problemu nie ma. Czy można u 2 letniego psiaka przeprowadzać proces hhh nie wiem szkolenia ? pozdrawiam [/quote]
  16. [quote name='Ela&Puch']Dziękuje , i obiecuje dać jej taki dom jak miał Puszek i reszta moich maluszków , dam jej miłość i cierpliwa bede w nauce życia w rodzinie ,dam rade :)kocham zwierzęta i napewno bede o nią dbac bedzie jej dobrze ( i znowu bede mieć troje zwierzaczków do spania hihihi chyba przeniose sie na materac zeby miały wygodniej ,[/QUOTE] Kochana, koniec laby! Będziesz miała kolejnego nocnego lokatora... na głowie - dosłownie :lol: :lol: :lol:
  17. [quote name='Ela&Puch']a co mała jadła teraz co jej przygotowac , Agucha ty wiesz co ja mam z tym gotowaniem :) :)[/QUOTE] ha ha to akurat doskonale wiem! :loveu: :loveu::loveu: [quote name='majuska'] nie możemy ryzykować, że czmychnęłaby gdzieś z auta przy otwieraniu drzwi.[/QUOTE] [B]dokładnie![/B]
  18. [quote name='majowa'] kasa tu raczej nie gra roli kolega bał sie troche ze to chory pies ze schroniska, szalejący demon w aucie[/QUOTE] Mogłoby być i tak, że szalejący demon ;)
  19. [quote name='majowa']wysłałam Ale znajomy zaczyna sie wycofywać :( strasznie mi sie przykro zrobiło bo najpierw dobrze dobrez ze o 15 potem ze do Boguchwały korek i mu sie nie opłaca w korku stać eh TZ jeszcze z nim walczy, ale widze że ludzie sie boją charytatywności[/QUOTE] Zawsze możemy się do transportu troszkę dorzucić. To 2 dni do przodu by były i Ela miałaby weekend na zapoznanie z sunią. [quote name='majowa']TZ jeszcze rozmawia znajomy sie zgodził pod warunkiem ze będzie w transporterku i ktos ja przywiezie na umówiona godzine do Rzeszowa[/QUOTE] o! może akurat... Moim zdaniem - tu się powtórzę - transporterek do auta to najrozsądniejsze wyjście.
  20. [quote name='majowa']ciocie transport byłby w piatek ok 15 znajomy chce wiedziec cos więcej o Lili, wielkość zachowanie w aucie[/QUOTE] Potrzebny transporterek, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć co jej strzeli do łepetyny w samochodzie... Swoją drogą - cudnie! :multi:
  21. [quote name='Nikaragua']allegro: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1998189493[/url][/QUOTE] Dziękuję :Rose: Nie pisałabym jednak od razu w pierwszym zdaniu, że Milka została wyciągnięta przez wolontariuszy ze schroniska... to jest niepotrzebne i może odstraszać. Jest na tyle długo w DT, że można o niej powiedzieć dużo więcej ciekawszych rzeczy :)
  22. [URL]http://img577.imageshack.us/img577/8954/cudo3.jpg[/URL] - ten przesadzony... w pierwszym momencie myślałam, że to sunia z kucykami, ale COŚ tam dynda tak więc wyszedł jak transwestyta :lol: :evil_lol: Moi faworyci - 1,3,5! :loveu:
  23. [quote name='lolka75']nie, to nie zart. Mamy w salonie umowione kary za nie dotrzymanie terminu wizyty, za odwolanie wizyty w okreslonym czasie. Trzeba szanowac czas innych, ludzie musza wiedziec ze to sa czyjes pieniadze. A ze szef moj ma klientow mase to nie ma problemow z tym zadnych.[/QUOTE] No ok, ale w jaki sposób egzekwujecie te kary? Musielibyście podpisywać Umowę, bądź zawierać słownie ale kto to później udowodni? jaka jest wysokośc takiej kary?
  24. Jak już jest chętny do prowadzenia bazarku to OK :) Mam pomysł na jeszcze jeden. Może uda mi się go dziś sklecić. [B]Brakuje 170zł[/B]??
  25. [quote name='Agula99']Super Elu, że chcesz przygarnąć naszą malutką, fajnie, że będzie miała super domek, [B]ale ten pociąg, albo autobus trochę jednak mnie przeraża...[/B][/QUOTE] ... zawsze można wynająć samolot...:roll: ...ewentualnie znaleźć chętnego, który dostarczy sunię do rąk własnych pod wskazany adres. JEST CHĘTNY? ... albo pożyczyć transporterek - tak po prostu... Na Boga! Nie tragizujcie! To chyba dobrze świadczy o Eli, że jest gotowa choćby dziś wskoczyć w pociąg i jechać na drugi koniec PL po psa (?) Nie takie psy przewoziło się publicznymi środkami lokomocji...
×
×
  • Create New...