[quote name='Dzika_Figa']Co za skur....... A czy ten facet nerwowy czasem w nerwach psa nie kopnie? Ja dziekuję za taki dom....[/QUOTE]
Nie żony nie bije córki nie psa też nie. a wiedziałam że lubi pokrzyczeć ale ża taki skur.... el z niego. A ja mu jeszcze pokaże, powiem tacie żeby mu tak w pracy uprzykrzył życie że on zrozumie co to znaczy zadrzeć z nami!
[quote name='rita60']To cholerny dupek:angryy:wrzuć gnoja na CK.[/QUOTE]
No nie wiem bo żona i córa naprawdę są w porządku i pies ma tam dobrze. Tylko facet trochę nerwowy.
[quote name='Dzika_Figa']No wiecie co? Ręce opadają... "krótkosiedzącego" im się zachciewa.
Weź im karolciu powiedz, że właśnie dzięki temu że Terry jest "długosiedzący" to więcej umie, bo wolontariuszki miały czas z nim pracować.
Ale nie podobają mi się takie wymagania.[/QUOTE]
Dzwoniłam powiedziałam im wszystko spokojnie, a chłop powiedział że my jesteśmy ku..y, a nie wolontariuszki.......:snipersm::angryy:
[quote name='Becia66']I to jest straszne bo przecież akurat Terry jest bardzo radosnym, kochanym psiakiem bardzo otwartym na ludzi, wręcz błagającym o uwagę.[/QUOTE]
I Beciu co zrobisz takim ludziom? ech mają już jakieś uprzedzenia, a dom naprawdę dobry będę jeszcze im wychwalać Terrego, ale marnie to widzę.
[quote name='rita60']Mnie tez nie/ale to wy decydujecie,zeby byla jasnośc:razz:/
Pewnie myśla,ze taki pies długosiedzący ma zwichrowaną psychikę/tak mi sie zdaje/:roll:[/QUOTE]
Też nie rozumiem takiego myślenia ale cóż, dom naprawdę dobry mają kundliczka uratowanego od śmierci na łańcuchu.Dom naprawdę psiolubny. Pytałam ich dlaczego to0 ma być pies który siedzi krótko w schronie powiedzieli że rodzina nalega,a po rozmowie ze mną zdecydowali się na psa ze schronu i inni członkowie rodziny też tylko na takiego który krótko siedział. Opowiadałam im o Łajce widzieli ją i mówiłam że ona siedziała dość długo w schronie i że jest normalnym wesołym kochanym psem, to oni to przemilczeli....:roll:
Mam dom dla psa w typie teriera, chcieli z hodowli, ale ja namówiłam na psa ze schronu.
Terry by się nadał, tylko on długo siedzi w przytulisku, a oni chcieli "krótko siedzącego". Powiem żeby jechali do Orzechowiec może coś wybiorą.