Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. [B]Mamy DT dla Pucka!!!![/B] Załatwiła to kochana Andzike - dziękuję!:Rose: Okolice Warszawy, czyli super. Jestem po telefonicznej rozmowie z DT i wszystko mamy ustalone. Włącznie z tym, że DT może odebrać Pucka od właścicieli w niedzielę rano. Ulka - czy możesz się z nimi w tej sprawie skontaktować? Jeśli ten termin im odpowiada, to przekażę DT telefon do nich i już w niedziele będą się mogli pozbyć strasznego problemu. Koszt 240 zł/ mc + jedzonko.
  2. [quote name='ULKA12']Nie ma co gdybać, szukajcie jakiegoś hotelu albo Dt w okolicach Warszawy a jak nic się nie znajdzie to przywoźcie go do mnie.Tylko sprawdźcie dobrze ten ewentualny DT lub hotel bo znowu jest afera z DT u Arktyki.[/QUOTE] Wiem o tej aferze... celuję w Yumanji - jeśli ma miejsca ( zaraz będę dzwonić) tam są wirtualni podopieczni mojej siostry, więc jakieś rekomendacje mam. W grę dla mnie wchodzą też UMilki i sylwiaso - mają rekomendacje od osób którym ufam, a UMilki to nawet od mojej osobistej suczy. Nie ukrywam, Ulka, że najchętniej widziałabym Pucka u Ciebie. Ale na szybko możemy mieć problem i z transportem i z Leonem i w ogóle. Zakładam, że Pucka należy zabrać jak najszybciej...szukam, gdzie by go tu upchnąć.
  3. Kociabando - nie odsądzam od czci i wiary. Mogło być gorzej. Ale wyraźna niechęć do pracy z psem i argumentacja, że szkoda im na to pieniędzy - moim zdaniem kwalifikuje do wrzucenia na CK. ( Zwróć uwagę - nie "nie stać ich" tylko "nie zamierzają na to wydawać"! ) Adopcja psa ma swoje konsekwencje. Być może, gdyby trafił im się inny pies to problemów by nie było, ale nie są to ludzie którym można powierzyć psa i spać spokojnie. Uważam, że gdyby ktoś kiedyś w przyszłości zamierzał im powierzyć innego psa to powinien zrobić to ze świadomością tego, jak się zachowali w przypadku Pucka. Wierzę, że nie mieli złej woli, ale nie widzę tu również dobrej woli. Mogli zwrócić się do Ciebie czy do Asiaf1 - przecież mieli na Was namiary i świadomość, że mieszkacie blisko i możecie pomóc.
  4. Bardzo fajne allegro, trzymam kciuki za skuteczność.
  5. Ratunku!!! UMilki, ratunku!!! Masz kawałek miejsca na pieska u siebie? Pucek, mój niegdysiejszy podopieczny wraca z adopcji z domu w Warszawie, bo pani się obawia, że jej zniszczy telewizor. Muszę go gdzieś upchnąć!!! Edit 26.03. godz. 16 coś: Uff, już nieaktualne, na szczęście upchnięty!
  6. Może i coś na sumieniu ma , tylko co z tego? Komu pies nigdy nic nie zniszczył?
  7. Trzeba tych ludzi wrzucić na czarne kwiatki, tak się nie robi, psiakrew!
  8. To będzie najbardziej wzmocniony pies na dogo ;)
  9. Wszystko to strasznie wkurzające. Biedny Pucek, strasznie mi go żal. Mam nadzieję, że to sie nie odbije jakoś strasznie na jego psychice.
  10. No pięknie! Po pannę z takim posagiem zaraz się kolejka ustawi !
  11. Przemyśl to sobie na spokojnie, zastanów się. Od Ciebie zależy, czy zgodzisz się go przyjąć czy też szukamy czegoś bliżej Warszawy. Strasznie biedny pies...wściekła jestem na tych ludzi. Po co przez pół roku robić psu wodę z mózgu?
  12. Tak ,to ta paskuda. wygląda jak coś z "Ulicy sezamkowej" brrr. :angryy:
  13. Ulka, zastanawiałam się nad tym, czy lepiej Pucka umieścić gdzieś indziej, czy raczej u Ciebie. Ty jako tymczas masz tą zaletę, że Pucek Cię zna, pewnie pamięta, a jak nie to sobie przypomni. To może mu pomóc zminimalizować stres związany z tym, że traci dom... Tobie też będzie najłatwiej ocenić, na ile w jego zachowaniu zaszły zmiany i czy rzeczywiście jest taki problemowy teraz. Nie wiem, czy dobrze myślę, ale tak mi się zdaje. Z drugiej strony jak masz mieć jakieś psie awantury to też niedobrze. I nie chcę, żebyś się czuła stawiana pod ścianą, że musisz Pucka upchnąć u siebie. Ja tylko się tak zastanawiam co by było dla niego najlepsze w tej sytuacji.
  14. Szlag trafił...no w sumie tego się można było spodziewać... Co teraz? Gdzie biedaka umieścić?
  15. [quote name='Becia66']sama muszę spróbować tej muszlowianki jak piszesz że taka dobra.:diabloti:[/QUOTE] [quote name='majuska']Ja to bym jednak bardziej spróbowała tej słynnej zaprawy:diabloti:[/QUOTE] Czy wyście powariowały ?! Naprawdę chcecie próbować [B]wszystkiego[/B] w czym gustują moje psy? To należy dorzucić do menu: kocią kupę w panierce żwirkowej, zgniłą pietruszkę no i to co zjadają za moim przyzwoleniem czyli surowe mięso i kości. Smacznego.
  16. [quote name='Andzike']Florentynka, widziałam wczoraj w gazecie, której nazwę przemilczę czerwonego mastifa tybetańskiego - wyglądał jak umazany w farbie, podobno mega rzadkość. Za pokrycie suni dostaje 45tys. dolarów - może zakupisz większą ilość farby dla Gjalpo i na bazarek ? :D :D :D[/QUOTE] Ech, krąży to monstrum czerwone po internecie, jako najdroższy pies świata. Tyle to ma z tybetanem wspólnego, że niewątpliwie na bazie tybetana zrobione, ale z duuuużą na moje oko domieszką chow - chowa i innych, a to futerko to jakby z charta afgańskiego, zupełnie nie tybetańskie. Chińczycy niestety intensywnie majstrują przy tej rasie, ze straszliwymi skutkami. Że takie umaszczenie to mega rzadkość to nie wątpię, bo tybetany nie bywają tak umaszczone. Są czarne, szare i złote, wszystkie w wersji z podpalaniem lub bez. Żołądek mi się skręca i szlag mnie trafia jak widzę takie eksperymenty :angryy:
  17. Przecież do innego Andzike jej nie odda!
  18. Stadko mi się integruje prześlicznie. Dziś Balbina szczekała do łazienki, z której rozlegał się koci syk. Okazało się, że Pawian poszedł do kuwety i zapomniał wrócić, więc siedział w łazience. Zdenerwował się , kiedy do łazienki wpadł Gjalpo, napić się muszlowianki, i zaczął na Gjalpa syczeć. I na to włączyła się Balbinka i opierniczyła kocisko ( Gjalpo nie mógł, bo po pierwsze miał głowę w muszli, a po drugie on się nie zniża do reagowania).
  19. Dama ! Portret w stylu Rembrandta, piękny!
  20. Wesołe jest życie staruszka ! Przyjemna emerytura się psiakowi trafiła.
  21. Prześliczne te szczeniorki. A suczydło ma takie mądre spojrzenie. Ja tak myślę, żeby te młode już ogłaszać, bo przecież raczej nie pójdą z dnia na dzień wszystkie naraz, a one zjedzą tą biedną sukę!
  22. [quote name='ULKA12']Ja się boję zadzwonić[/QUOTE] I ja Cię świetnie rozumiem... Ja z kolei nie mam żadnych podstaw, żeby dzwonić, w życiu nie miałam z tymi ludźmi kontaktu. Byłoby idiotycznie zadzwonić i tłumaczyć się, że ja wsprawie Pucka dzwonię i dlaczego ja... Naprawdę nie wiem co zrobić. Te maile były po co - żeby wyprztykać frustrację? Bo ja nie rozumiem... W każdym razie sytuacja patowa. Z jednej strony wiemy, że coś jest nie tak, z drugiej strony mamy związane ręce. Ulka - może się jednak zbierzesz w sobie i spróbujesz wykonać telefon ? W końcu nawet jeśli usłyszysz, że mamy sobie zabierać Pucka, to przecież i tak się liczymy z taką ewentualnością. Najgorzej będzie jak teraz się urwie kontakt - będziemy się martwić nie wiedząc co się dzieje...
  23. [quote name='Andzike']A na to bym nie wpadła... Miałam takie samo skojarzenie jak mamanabank ;) Kobiety :D[/QUOTE] Też takie miałam, dość oczywiste, nie? Zaraz wyprodukujemy z Dziką_Figą bazarek "dziadowski", może się na jaką puszkę uzbiera.
  24. Nie ruszają płyt Adama - dobrze wiedzą, że tego by nie przeżyły! Dziś się skompromitowały straszliwie. Akurat na górze były wszystkie, (tylko Gjalpo stróżował przed domem) jak przyjechała Pani Matka. Przywitała się z Gjalpem, wlazła do domu i wieszając kurtkę na wieszaku pod schodami powiedziała "Cześć!". Na to wszystkie suki pognały na dół, minęły matkę nie dostrzegając i popędziły drzeć mordy pod bramą. Dopiero jak usłyszały, że się z nich śmiejemy to zawróciły i wreszcie zobaczyły kto przyjechał i rzuciły się witać. Tumany jedne.
  25. No to ja się melduję u Dziadka. Imię oficjalne będę omijać , z powodów poniekąd wytłumaczonych przez Psa Wolnego. Mamonabank, Ty fajna baba jesteś !
×
×
  • Create New...