Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Mam nadzieję, że jest silny. Na szczęście nie jest typem szczególnego wrażliwca. Na pewno przeżyje mocno to porzucenie, bo podobno garnął się i łasił do państwa jak DT go zabierał, chciał zostać, najwidoczniej jednak był z nimi związany.Pocieszam się, że u Pucka to tak falami chodzi - on raz na wozie raz pod wozem. Miał szczęście bo ocalał przed śmiercią z przegrzania, miał pecha bo uciekł i łapy pokiereszował, miał szczęście że Ulka go znalazła i udało się uratować obie łapy, miał pecha z adopcją - no to na co teraz kolej? Teraz będzie najlepszy dom na świecie, no musi być!!! Edit: Ucho podobno na stałe tak. Jedno w górze, drugie powisa.
  2. Lilka chyba już wygląda ździebko lepiej. A teraz, u Andzikowej babci, to już się na pewno odkuje maleństwo.
  3. No , trochę to spojrzenie wystraszone. Ale dziś miał dzień pełen wrażeń, pewnie nic z tego wszystkiego nie rozumie, zdezorientowany jest biedak.
  4. Ola, kup może taką mocną linę ( w marketach budowlanych itp. sprzedają na metry), tak 10 - 15 metrów. Dowiąż do smyczy za pomocą węzłów marynarskich... Gdzieś widziałam taki pas specjalny do przyczepiania smyczy jak się biega z psem..
  5. Psy owszem, prostolinijne, a suki to suki, wiadomo...
  6. Beciu, dziękuję bardzo bardzo!!!! Wieści z DT takie, że Pucek z domowymi psami dogaduje się w miarę dobrze - żadnej agresji, za to wyścig o ludzką uwagę. Oczywiście za wcześnie , aby coś powiedzieć na temat zachowań Pucka, na razie zdezorientowany. Dostałam fotkę MMS -em, ale nie mam pojęcia jak ją tu wkleić , posiałam gdzieś instrukcję do telefonu...
  7. Dzwoniłam do Puckowego DT. Pucek jest ogólnie w dobrym stanie, zadbany, czysty. Wyjechał ze swojego byłego domu z wyprawką - legowiskiem, karmą itp. Jak na razie przemieszczają się samochodem, w towarzystwie innego psa, dużego. Pucek grzeczny, proludzki, do psa nastawiony dobrze. Zdjęcia wieczorem mają być jakieś.
  8. Czasem lepiej nie wiedzieć. Czekam na foty oskubanej Nelki.
  9. Wygląda na zadowolonego. Całkiem kontaktowy chyba jest.
  10. Pucek już w DT! No dobra, tą część mamy za sobą.... Dam im trochę czasu na wzajemną obserwację i dzwonię do DT, nudzić i wypytywać.
  11. Mam informację od Puckowego DT - psinek ma być odebrany jutro o 9.
  12. Może by w tytule zmienić tą ciążę ? Biedny Miś, nie ma się gdzie podziać. Strasznie mi żal psiaka...
  13. Ulka :Rose::Rose::Rose:!!!!!
  14. Jaka wyluzowana dziewczyna na tych zdjęciach!
  15. [quote name='asiaf1']deklaruję 50 pln na tyczas[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję!!!
  16. Parówy są nieprawdopodobne! Balbina siedzi w kuchni pod stołem. Z obiadu ostał jej się taki mały kawalątek kości. Mamla go sobie, upuszcza na podłogę, zbiera, mamla i tak dalej. Pojawia się Gjalpo. Staje nad Balbiną i próbuje po swojemu wywrzeć presję. Na czym to dokładnie polega nie wiem, ale działa - na ogół. Wystarczy że trochę posterczy ze wzrokiem utkwionym w interlokutora i już posłusznie składają mu u stóp kości, zabawki i wszystko, czego Gjalpo aktualnie pożąda. Działa też na mnie - w ten sam sposób pies mnie informuje, że chce żebym mu drzwi otworzyła albo przypilnowała mu miski. Stoi i patrzy. podejrzewam, że jest w tym coś z telepatii, w każdym razie jest to diabelnie skuteczne wobec wszystkich, oprócz Balbiny. Balbina ostentacyjnie upuszcza kostkę na podłogę i zaczyna brzydko marszczyć nos na Gjalpa. Mówię "Balbina, nie!" - nos się prostuje. Odwracam się, żeby zamieszać w garnku - nos się marszczy. Mówię "Balbina, nie!" - nos się prostuje. Przez chwilę na parówim pysku maluje się głęboki namysł. A potem Balbina, słodko łypiąc na mnie oczyskami, w których widać tylko ucieleśnioną niewinność, chowa ryj za nogę od stołu...i paskudnie marszczy nos!
  17. Jak to jest, że jak spada pierwszy śnieg, to psy się cieszą jak głupie, a jak spada taki ostatni, jak teraz, to wołami ich z domu wywlec nie można? Siedzą rozdysponowane po fotelach i kanapach i łypią na mnie z wyrzutem, że mam coś zrobić z tą pogodą. Łucja, która wczoraj została przyłapana na rozgrzebywaniu ziemi pod siatką ( w czym entuzjastycznie sekundował jej Kangur) i w związku z tym musiała potem odbyć poważną rozmowę z Adamem, dziś poleguje, śpi, a wygnana na siusiu patrzy na mnie wzrokiem zaszczutej sarny.
  18. Zuzkę babci Andzike mój TŻ ma na tapecie w swoim komputerze ;) Jak dobrze, że ten mały szkielecik trafi w takie czułe ręce !
  19. Ok, telefon do ludzi przekazany Puckowemu DT, będą się umawiać na jutro. Chłop nakarmiony, psy nakarmione, to tera mogę myśleć. [COLOR=purple][B]PUCEK OD JUTRA ( JEŚLI UDA SIĘ UMÓWIĆ Z WŁAŚCICIELAMI NA ODBIÓR) BĘDZIE W DOMOWYM PŁATNYM DOMU TYMCZASOWYM.[/B][/COLOR] [COLOR=purple][B]BĘDZIE U OSOBY POLECONEJ ( I "NAGRANEJ" ) PRZEZ ANDZIKE. DT OSOBIŚCIE NA WĄTKU PUCKA [U]UDZIELAĆ SIĘ NIE BĘDZIE[/U], WSZELKIE INFORMACJE, ZDJĘCIA ITP. BĘDĄ PRZEKAZYWANE MI, A JA BĘDĘ JE TU UPUBLICZNIAĆ.[/B][/COLOR] [B][COLOR=purple]NIE MAM ZAMIARU ZBIERAĆ DEKLARACJI NA PUCKA - BYŁOBY MI GŁUPIO, BO WIELE JEST PSÓW BARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA. NIE UKRYWAM NATOMIAST, ŻE SPADŁ MI NA ŁEB DOŚĆ NAGLE, CO WOBEC MOJEGO NOTORYCZNEGO BRAKU PŁYNNOŚCI FINANSOWEJ STANOWI PEWIEN PROBLEM. WSPARCIE PUCKOWEGO POBYTU W DT BĘDZIE WIĘC MILE WIDZIANE. JEDNOCZEŚNIE ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ, ŻE TAKI NIEJAWNY DT MOŻE U NIEKTÓRYCH Z WAS WYWOŁAĆ NIEUFNOŚĆ - ZROZUMIAŁE, PO TYCH WSZYSTKICH AFERACH JAKIE SIĘ PRZEZ DOGO PRZEWALIŁY. DLATEGO NAWET JEŚLI KTOŚ DEKLAROWAŁ WSPARCIE DLA PUCKA A TERAZ SIĘ WYCOFA - ZROZUMIEM I NIE BĘDĘ MIAŁA ZA ZŁE. OSOBIŚCIE JESTEM PRZEKONANA, ŻE JEŚLI DT MA REKOMENDACJĘ ANDZIKE TO MOGĘ Z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI POSŁAĆ TAM PSA. KOSZT UTRZYMANIA PUCKA TO 240 ZŁ / MC + WSPARCIE KARMĄ. [/COLOR][/B]
  20. [quote name='ULKA12']Można jutro odebrać Pucka, komu mam wysłać numer telefonu do nich?[/QUOTE] Dawaj mi. Majuska, a Ty se skrzynkę wyczyść ;)
  21. Obiecywałam sobie - żadnych nowych wątków...ale cóż mam zrobić. Przeczytałam wszystko. Ihabe, Zuzlikowa - wielki szacunek. Spłukana jestem do cna w tej chwili, więc finansowo niewiele pomogę. Jakichś rzeczy na bazarek mogę poszukać. I kciuki potrzymać za oba psiaki.
  22. Przelałam właśnie swoją deklarację za 2 miesiące ( razem 40 zł). Mogę mieć chwilowo problemy z płynnością, mój były tymczasowicz właśnie wraca z adopcji po pół roku, co oczywiście generuje mi koszty... To nie znaczy, że o Ciaputce, Kropce czy jak jej tam zapominam. Lojalnie ostrzegam, że mogę nie przelewać regularnie, ale postaram się w miarę możliwości przesyłać z góry, jeśli tylko będę mogła.
  23. Jutro będę "ogarniać" wszystko. Muszę sobie to we łbie poukładać i obmyślimy jakąś strategię dla Pucka. Chciałam tylko powiedzieć, że Ulka jest niesłychanie taktowną i powściągliwą osobą - podziwiam za opanowanie. Skoro sama nie ujawniła treści rozmowy telefonicznej to ja tez nic na ten temat nie napiszę, ale czarne kwiatki - zdecydowanie!!!
  24. Tak jak pisałam i mówiłam - Andzike, Twoja rekomendacja jest dla mnie absolutnie wiarygodna i wystarczająca. Mogę napisać tyle, że Pucek będzie mieszkał w domu z ogrodem do dyspozycji i będzie miał towarzystwo psio kocie oraz ludzką opiekę 24 godziny na dobę. Mam nadzieję, że to pomoże mu dojść do siebie w szybkim tempie. DT obiecał mi też sesję foto zaraz po przejęciu Pucka, żeby było z czym startować do ogłoszeń.
  25. zgroza!!! Nawiasem mówiąc owszem, można niestety. Na awizach jest napisane, że przesyłki zawierające żywe zwierzęta trzeba odebrać do 48 h...
×
×
  • Create New...