no można gratulować :oops:
witamy nowe cioteczki :multi:
dziś Rufol był na szczepieniu przeciw wściekliźnie :razz:, wetka chciała mu zmierzyć temperaturę a jak on zaczął protestować, delikates jeden :shake: w końcu się udało, osłuchany i obadany, dostaliśmy tabsy na robaczki, ale to później, żeby brzuszka nie obciążać
mam pytanie do Lucy-czy jak go głaskałaś po brzuszku to też miał takie "napady duszności"? wetka sądzi,że to z ekscytacji...
Rufol z Zuzią nie śpią jeszcze razem, ale obok siebie, każde na swoim dywaniku :evil_lol: poza tym Zuzol często podkicuje do Rufola i go sobie wącha a Rufol zachowuje kamienny spokój, nawet jak Zuza wyskakuje z klatki i podkicuje obok niego (no bo Rufol rozwalony na progu między salonem a kuchnią :razz: ), Zuzia już go oswoiła i zachowuje się jak dawniej przy Boreckim :multi: