otóż to, ja też mam zamiar podawać Tz śpioszki małego do wywąchania dla Rufolca ;)
bardzo bym chciała,żeby Rufolek "opiekował się" maleństwem :cool3:
jestem dobrej myśli a teściowa...no cóż u nich nigdy nie było zwierząt w domu to pewnie wyobraża sobie same najgorsze rzeczy :evil_lol:
w kwestii samopoczucia i takich tam :roll: cóż nie czuje się jak rącza łania :evil_lol: , ale jakoś daję radę :razz: