Jump to content
Dogomania

zenobiusz flores

Members
  • Posts

    1227
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zenobiusz flores

  1. O, poszla sama do kuchni do miski z woda i napila sie troche . Takze powoli oswaja sie, ale to powolny proces i trzeba dac jej czas .
  2. Pola zjadla przed chwila znow garstke suchego dla maluchow czyli dostala dzis 3 garstki , wczoraj zjadla jedna . Wydaje sie byc ok , ustalila swoje granice z Zenkiem czyli poduszka jest jej i on na pduszke nie wchodzi , natomiast brak koopy uniemozliwia jej odrobaczenie . Dopiero jutro kupie jej ten olej zeby byl poslizg . Jeszcze z nia wyjde na siku, ale wydaje sie, ze ona siku robi o rano - albo jest tak nauczona albo tak sie skladalo . Poza tym to trafia do mojego pokoju na swoja poduszke , ale w wiekszym pokoju nie czuje sie pewnie . O, sama wyszla z mojego pokoju i przyszla do duzego ....bardzo powoli nabiera smialosci, ale daje jej czas . Ogonek chodzi jej prawie caly czas . Rano ide znow do weta , pokazac ja i zmierzyc temperature , a , obcieto jej tez pazurki .
  3. Eeee, ona sie dopiero rozkreca....na razie spi bo ranek miala pracowity.....i wizyta u weta i temperature w tylku mierzyli i kazali postac na trawie, smycz zalozyli ......ale ona ma pamiec dobra bo jak zblizalysmy sie do weta to wyczulam opor , zapamietala z wczoraj . Poduszki w paski od Paczkow broni jak niepodleglosci .
  4. Nie tracmy nadziei czy tez jak to tam pisze glowa panstwa .
  5. Musicie za to nalozyc na nia grzywne .
  6. [quote name='Syllepsis'][FONT=Verdana]Urzędnicy gminni nie myślą, bo zakładając schron i przyjmując 1000 psów, po 1000 zł każdy, w kilka miesięcy mają 1.000.000 zł przychodu. Trzy czwarte psów schodzi, wiadomo, słabe są, marne żarcie. [/FONT] [FONT=Verdana]Zostaje 750.000 zł. [/FONT] [FONT=Verdana]Jaki biznes ma taką rentowność poza prostytucja i narkotykami?[/FONT][/QUOTE] Oj, chyba zaden....chyba i ja sie podlacze , taka kasiora .....liczy sie dzis i teraz a nie bohaterskie wczoraj albo uznanie u potomych . PO dlugim namysle i lekturze odpowiednich organow propagandowych doszlam bylam do takiego wniosku .
  7. Paczek , jadlam u Was wczorej swietny miod - taki wlasnie jaki powinien byc , nie slodki - czy moglbyscie mi skombinowac sloik od tego Krzyzaka , plizzz .:lol!: Pedze , bo musze isc do apteki po Poli krople do czu i olej parafinowy , wloszczyzne i wode ze zrodelka na rosol bo odmrozilam jedna kure . Ta poduszka to byl genialny manewr taktyczny - Pola wie , ze jest j e j i skutecznie odstrasza Zenka gradem pociskow artyleryjskich w postacu warkow i glosnego pisku . Tego pisku to on sie boi jak ognia .:evil_lol:
  8. Tak , mozna juz oglaszac , zdjec troche z wczoraj ma Ewa Paczkowa , ale sa klopoty z komputerem , slyszalam . Poza tym Pola ma fatalna sierc ze wzgledu na swoja bohaterska przeszlosc oraz robaki i dlatego dopoki nie pozbedziemy sie robakow zdjecia i tak nie beda zbyt boskie . Ale, uwaga ! , to jest byc moze maly wzrostem ale wielki duchem , piesek . No, taki , o ktorych w Polsce do niedawna mowilo sie ' kartofel ' . :no-no-no:
  9. Ani wczoraj ani dzis za weta nic nie zaplacilam , takze Pola jest pod stala , bezplatna opieka weterynaryjna jak na razie .
  10. No wiec tak.....poszlysmy do weta i byla dzis pani weterynarz, ktora pamietam jako studentke pierwszego roku weterynarii.....to corka naszego pana weterynarza ! Super dziewczyna . Pies dochodzi do siebie szybciej gdy jest drugi pies i trzeba rywalizowac o wzgledy i jedzenie , wiec to, ze Zenek tak okazuje jej kto tu rzadzi nie jest takie zle . U Poli temperatura normalna, jednak nadal pod obserwacja . Kupa idzie, ale stres i zla dieta pewnie powoduja lekkie zaparcie . Wobec tego dostanie kulki , ktore mozna polac odrobina oleju parafinowego zeby byl poslizg . Do czasu jak nie zrobi 3 - 4 kup nie dostanie srodka na odrobaczania a wyglada na mocno zarobaczona . Zgryz w fatalnym stanie - w przyszlosci prawdopodobnie kulki beda musialy byc namaczane zeby nie polykala kawalkow bo z takim zgryzem nie rozdrabnia pokarmu odpowiednio i to tez moze przelozyc sie na dolegliwosci zoladkowe . Pani doktor wypisala recepte na geontemycyne - krople do czu - bo jakies zapalenie spojowek jest . Pola broni swojej podusi przed Zenkiem , wlasnie warknela na niego tak, ze odskoczyl .
  11. Daliscie znac isadorze lub na forum jamnikow w potrzebie ?
  12. [quote name='xxxx52']Ale kreci sie interes ,dlatego lepiej ze po skasowaniu pieniedzy ,psy zostana zagryzine,umra z chorob,zgina w transportach. Bo gminy co placa maja wszystko w nosie w jakie lapy dostaja sie zwierzeta ,najwazniejsze na ulicach nie biegaja bezanskie psy. Juz teraz rozumiem ,dlaczego kotow nie wylapuja gdyz na nich nie mozna zarobic.[/QUOTE] W nosie ? No chyba nie w nosie skoro interes tak dobrze dziala ......a urzednikow przybywa i przybywa , jest ich coraz wiecej.......i jak jest ustawa to jednoczesnie jest 5 rozporzadzen do niej i zalezy od tego i l e zaplacisz tak ci urzednik podciagnie pod odpowiednie rozporzadzenie..........zeby bylo korzystnie .......
  13. Widzialam wczoraj azora - co za madry pies ! i piekny jest do do tego . Ale Pola tez nie w ciemie bita !
  14. Wlasnie napila sie wody . Rano zjadla garstke suchego dla szczeniakow . Powarkuje od godziny na Zenka bo on nachal jest . Noc spedzila ze mna w lozku a o 6 rano dala znac , ze chce siusiu .Wynioslam ja na dwor zaraz bylo siku i znow poszlysmy do lozka spac . Wstalysmy o 9 ej . Pola lubi cieplo, ale sadze, ze wczoraj dobrze jej zrobilo, ze zostala nawodniona i dostala zastrzyk z witaminami , jeszcze jeden kleszcz jej wisi na szyi , zaraz pojde z nia do weta , teraz siedzi mi na kolanach przed komputerem, tak jakby i do tego byla przyzwyczajona .
  15. A daj spokoj, weta biore na siebie .....Pole , z tego co powiedziala mi dzis pani wet - nie wziela pieniedzy za dzisiejsza wizyte - po pierwszej cieczce trzeba bedzie wysterylizowac . Zenobiusz jest ciezkim idiota, moze to tez przyczynia sie do postawy mojej mlodszej corki, ale najwiecej to chyba jej chlopak . Ma dziewczyna , wnioskuje z tego , jednak ciezkie zycie, bo kiedys byla zupelnie inna ..... Wracajac do tematu Poli to dobrze, ze wzielam poduszke , bo ona na widok swojej podusi sie uspokaja i wyraznie na widok podusi sie cieszy i chce na niej przebywac . Juz wstaje jak wchodze do pokoju gdzie biedna lezy zamknieta bo Zenek szaleje . Jak Pola przezyla to bedzie dla mnie tajemnica .....taka malenka suczynka na dzikich polach z wielkimi psami ....troche dala mi do myslenia pani wet , ze trzeba ja obserwowac czy aby nie w ciazy jest ...... Wynioslam ja przed chwila na trawe ale siusiu nie bylo .
  16. [quote name='malagos']I co, maleńka juz w domu tymczasowym? I gdzie to jest, gdzie mieszka zebnobiusz flores? W Warszawie?[/QUOTE] Tak, w Warszawie .
  17. Hmmm, ogolnie rozowo nie jest.....gdyby nie garstka ludzi .....ale trzeba troche sie orientowac i miec oczy otwarte ....i przygladac sie uwaznie juz nie tylko co robia schroniska, gminy ale i poszczegolne org pro zwierzece ......jednym slowem trzeba troche ruszyc nozgownica .
  18. Na miejscu bylysmy o 9 : 30 i jeszcze skoczylam do swojej wetki - dala Poli krotka kroplowke na odwodnienie i zastrzysk z witaminami - poza tym Pola wydaje sie byc ok , choc zalecane obserwowanie czy nie podskoczy temperatura . Jak sie dotykalo brzuszka to mala bekala, czyli cos w brzuszku zalegalo.....ale po przyjsciu do domu Pola zjadla ze 12 kuleczek suchego dla niemowlat i polozyla sie na podusie, ktora zabralysmy Paczkom . Zenek troche za bardzo dla niej mily, szczegolnie, ze Pola wyglada naprawde na wyczerpana , wiec musze ich separowac bo Pola nie potrafi sie obronic od jego karesow - stad troche wnoiskuje, ze mala moze byc przed pierwsza cieczka .........a , odpukac , moze po .........tez musimy obserwowac . Paczki , jestem szczesliwa, ze Was poznalam . Pola byla tak grzeczna na rekach, ze wprawilo mnie to w zdumienie, spodziewalam sie , ze przynajmniej raz zwymiotuje.....ale nic takiego sie nie stalo, nie zrobila tez siusiu ani w PKSie ani w metrze.....wyglada na to, ze jest przyzwyczajona do noszenia na rekach . Na cmokanie macha ogonkiem jakby byla tego uczona - choc przeciez byla i wyczerpana i glodna ....w ogole mam wrazenie, ze ona w miescie sie uspokoila . Tak jakby miasto bylo jej naturalnym srodowiskiem . Niestety, Paczek, slyszeles reakcje....nie wiem czy to dobrze rokuje....raczej nie........takze , niestety, musimy przyjac , ze Pola jest u mnie na tymczasie......serce mam w strzepkach .......
  19. Kupilam szeleczki - ale numeracji tam nie bylo - i jak pani wydawala mi paragon to sie zapytalam czy moge zwrocic jak beda za duze/ male, ale tak sie zapytalam dla no, pewnosci, na co ona - to trzeba mowic p r z e d wbiciem na kase......ja takie oczy :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: bo przeciez paragon po to wlasnie jest zeby mozna bylo ewentualnie cos zwrocic do danego sklepu ......ale sie juz nie klocilam , szkoda slow , czasu i nerwow . Dodam, ze to byl taki duzy sklep, " we galerii " , nie mialam czasu podjechac do osiedlowego - tam jest bardzo mily pan i ze zwrotami nigdy nie ma klopotow . Spotkala mnie kara za kupowanie w tym sklepie zoologicznym duzej sieci .
  20. Powinno byc ok .....teraz jade po szeleczki i adresatki, sklepy zoo i tak od 10 ej . Musialam wziasc tez Zenka na dlugi spacer gdzie jak na zlosc, spotkalismy Zlotko czyli Goldisha z ktorym Zenek sie nienawidzi od lat i byla glosna awantura na cale osiedle . Spakowalam tez kaganiec, konga i to co uzywala Lalka , oczywiscie sie poryczalam, ale moze sie przydac w Pultusku - piekny, duzy kosz Lalki zostal oddany juz do schroniska.......troche aparat naladowalam , podtrzymujac reka bo wypadal z wtyczki - zmiana ze 120 na 220 v - takze byc moze fotki beda, ale obiecac nie moge - technika i zmiany zasilania mnie wyraznie przerastaja.....
  21. Organizacje pro zwierzece sa zajete owocna i jakze medialna wspolpraca z TVN em i szumem medialnym a nie problemami schronisk , gmin i tego co sie wokol dzieje .
  22. Jestem . Juz daje tymczasowy numer telefonu , ktory bede miala ze soba 24 h ale tylko dzis . Jeszcze pare minut.....u mnie to wszystko musi troche potrwac .:cool3: Nastepnie ide z zenkiem, nastepnie wskakuje na rower i jade kupic szeleczki nr 2, nastepnie.... o , juz....780 570 864 Probowalam naladowac swoj aparat ale mamy tyle roznych transformatorow, wtyczek i innych gadzetow a jak przyjedzie co do czego to nic nie dziala albo ja nie wiem co do czego podlaczyc , takze nie wiem jak z fotami dzis bedzie .
  23. Ze smyczy sie nie spuszcza , ani z szelek , ale nigdy nie wiadomo ......adresatka musi byc . Wszystko zgodnie z regulaminem . Jak w armii . Zjadla cos ?
  24. Ludzie wyrzucaja do lasu nie takie psy.....dobrze, ze mi przypomnialas o tej adresatce . Dobra rada .
×
×
  • Create New...