ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewa36
-
Jak to nie masz mojego tel ? do dziś mam sms od Ciebie że Sara jest już w hotelu. Z czerwca ub. roku
-
a co do problemów z logowaniem, to przecież sama pisałaś do administratora forum na moją zresztą meilową prośbę - za co Ci dziękuje. Piszę o tym bo mam wrazenie - byc moze mylne - że już sama w to wątpisz
-
[quote name='magda222']Ewo odpowiadam tutaj na Twój post, który zamieściłaś na wątku Daszy. Strona 37, post 362 : "Jeden czy dwa dni nie pisałasm na watku Tani to sie odpowialam ? a nawet jeśli, to sie pisze meila, pw albo po prostu dzwoni jak człowiek do czlowieka - zaangazowani maja do mnie wszystkie telefony a nie wyczynia takie rzeczy." Skoro piszesz na wątku psa, który jest bezpieczny i nie jest pod Twoją opieką to tym bardziej powinnaś odpowiadać na wątku psa, którego Ci powierzono i za którego odpowiadasz. Ja do Ciebie pisałam maila w sprawie Sary jak podobno miałaś problem z logowaniem się na dogo i nie odpowiedziałaś mi na niego. Więc może przez maile też kontakt z Tobą jest niemożliwy?! W sprawie Sary napisałam do Ciebie kiedy mogłam i chciałam naprawić sytuację. Zaprzeczysz temu Magdo ? Różnie w życiu się układa wiesz ? Nie zaprzeczam, że w Sprawie Sary nawaliłam ale wierz mi szczerze - nie z mojej winy i prześladuje mnie to do dziś. Ty A próbowałaś kontaktować się za mną meilem ? Nie jest tajemnicą. Wtedy będziesz wiedzieć czy może, czy nie. Telefon do mnie też zdaje się masz. Tylko, że zdjęcia są już załatwione, a problem jest nadal - tym razem co sunia zyskała, dożywotko nie potwierdzone itp.
-
I jeszcze kwestia co zyskała .... Gadać mi się już nie chce.
-
[quote name='magda222']Pierwszy raz spotykam się na dogo z takim problemem,z taką zawziętą dyskusją po tym jak padła prośba o kilka zdjęć... Jest to dla mnie niepojęte... Tym bardziej, że dziewczyny czekają na fotki tak długo... Na każdym wątku - obojętne gdzie i pod czyją opieką pies się znajduje zamieszczane są zdjęcia i nikt nie robi z tego powodu żadnej afery... A kto zrobił aferę ? Powiedziałam, że staruszka jest u mnie na dożywotku. Spotkało się to z zarzutami że jest oświadczeniem niepotwierdzonym Reszty litanii nie będę powtarzać - każdy widzi. Teraz sunia jest w zawieszeniu, ja jej nie będę wyganiać, zobaczymy jednak, co dalej poczynią zaangażowani w związku z ich wielką troską i uwagami. O to mi chodzi Magdo. Nagonka na mnie z powodu zdjęć prowadzona była z zacięciem godnym lepszej sprawy.
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Ustalmy jeszcze prosze do kogo podac kontakt. Jesli chodzi o adopcje, to trzeba podac tel schrnoniska. Ale skoro proponujemy pomoc w transporcie, to moze kogos z nas? Kogos z dogo?[/QUOTE] No raczej tak. Ale - ustalmy najpierw, kto pomoże w tym transporcie ? -
Wszystko dobrze poza tym, że jest staruszeczką. Ale i tak wszystko ok. Myślę, że gdyby mogła mówić, nie podziękowałaby za tego rodzaju zaangażowanie. Cokolwiek ktokolwiek ma do dodania, podkreślenia na czerwono i zaangazowania, Anda, Stasio i ja uratowaliśmy jej życie. W przeciwnym razie dawno by jej już nie było. A ona ciagle cieszy się tym życiem. Ot i wsio
-
:loveu::loveu::loveu: Możemy spróbować :) Ważne, że jest bezpieczna :)
-
Sochaczew - piękna Onka Kora - pojechała do domu.
ewa36 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jaka piękna. Przepiękna. Skąd się u Was takie cuda biorą ? Ma widoki na domek ? Bo urodziwa jest bardzo :) -
Jest u mnie. Ale czy w DT czy DS - sorry, ale na to w świetle zaistniałych faktów nie odpowiem.
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='gazzy']Malwa była w boksie i tam psy ją gryzły. Została przeniesiona do drugiego boksu - tam to ona zaczęła gryźć tamte psy. Później przenieśli ją na wybieg gdzie obecnie siedzi z innym suczkami. Dogadują bardzo dobrze. Malwa boi się obcych ludzi. Wtedy kładzie się i kuli.[/QUOTE] Czyli tak : 1/ z psami się dogada jak musi :cool3: 2/ nieznajomych się obawia póki się nie przekona -
Swiete słowa Goniu .... Nic nie dzieje się przypadkowo .....
-
Boże Tereso ..... nie wiem co powiedzieć .... ściska w gardle .... takie stworzonko .... Czy rana pooperacyjna jest rozległa ? tzn duża i głęboka ? czy ktoś nam zda relację od czasu du czasu z jej pobytu u Pana Doktora ? Jak przedstawiają się rokowania na przyszłość ? Wiele pytań się ciśnie .... Odpocznij kochana Ciotko :loveu: Dziękujemy za wszystko :loveu:
-
Cierpisz na nadmiar czasu - naprawdę bardzo proszę - zajrzyj do Malwy. Ona naprawdę potrzebuje pomocy i watek leży, trzeba go rozkręcić. Drugi raz Cię proszę -kieruj swoje zaangazowanie tam gdzie jest realna potrzeba.
-
[quote name='majqa'][FONT=Times New Roman] Irena ugryzła sedno. Ewo, wiedziałaś, że porywasz się na duży kaliber. Nie wierzę, że nie miałaś żadnych wątpliwości, czy podołasz. Mimo tego, jeśli je miałaś, nie podziałały. Co zyskała więc starsza, schorowana sunia, o której piszesz m.in., że: ma zaawansowaną artrozę, reumatyzm i krzywicę, słabe serduszko, że jest wiekowa, bardzo wyniszczona, że ledwo chodzi, że stawy bardzo ją bolą, dlatego dyszy, że takich zwyrodnień nie widziałaś jeszcze u żadnego chodzącego psa, że stawy przednich łap ma opuchnięte i powykręcane (całość wyszczególniona zaczerpnięta z Twoich postów)? Zyskała zamianę hotelikowego kojca na kojec w Dębogórze. Piszesz Ewo w odniesieniu do Tani, że: "Dziewczyny dobrze wiedziały, że pójdzie dalej." Smutnym się więc wydaje wpis Beki [/FONT][FONT=Times New Roman]z 16.04.09 - "To że nie bedzie musiała wchodzic na schody pewnie wpłynie pozytywnie na stan jej zdrowia, ale to że bedzie w kojcu, bez swojego człowieka, Ciebie ......"[/FONT][FONT=Times New Roman] Zobacz, jakim, nawet nie wiem, jak to nazwać, może więc przedziwnym (?), wobec tego jest ten Twój wpis z 29.03.09 - "Tania chodzi za mną krok w krok po domu a kiedy coś robię kładzie się koło mnie i pomrukuje Powiedzcie mi Ciocie, jak miałabym ją oddać nawet do najlepszeg DS (gdyby takowy się znalazł)" [/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Pierwszy raz, co nie znaczy, że znam wszystkie wątki na dogo, spotykam się z tak jawnym wołaniem o dopieszczenie poprzez podziękowania. :evil_lol: Ewo, słowo dziękuję to coś spontanicznego, niewymuszonego. Dawałam psom z dogo DT, zamieniał się w stały. Ludzie odwiedzający wątki tych psów robili miłe mi, ciepłe wpisy ale... Gdyby wpisów o takim zabarwieniu nie było, do łba by mi nie przyszło, by się ich domagać lub z ich braku punktować kogokolwiek, że mi nie dziękował. :-o Kuriozum. :roll: [/FONT] [/FONT] Co zyskała ? Ty wiesz wszystko lepiej a ja co nie powiem i nie zrobię to i tak będzie żle. Zapłać za hotel, DT lub klinikę albo znajdź sponsora to będzie jej lepiej, jak pytasz co zyskała. Mnie by do łba nie przyszedł pewien rodzaj i natężenie zaangażowania - naprawdę mój podziw, że sie chce co poniektórym aż tak. Ja bym wolała przed lustrem posiedzieć. Ale oczywiscie ktos musi być tym złym i gdzież mi go takiego zaangazowania. Nie rozumiem naprawdę, czego chcesz dowieść ? Teraz jak już bedą te zdjęcia o które tak zaangazowanie walczyłaś. Czyżbyś nie wiedziała, kiedy skończyc ? Mam wrażenie, że to juz jest bardziej niż idem per idem.
-
Poza tym - i to też nie jest foch - nie wydaje mi się aby osoby tak wielce zaangazowane były faktycznie przejęte losem Tani. Konkrety na to nie wskazują. I właśnie konkrety są odpowiedzią na Twoje Ireno pytanie kim byłam i dlaczego zabrałam sunię. nie wydaje mi się również, aby sunia podziękowała za tego rodzaju zaangażowanie - gdyby umiała mówić. Koniec konców to u mnie znalazła zabezpieczenie bytu, dożytwtkiem tego nazywać już nie śmiem.
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Przed chwilą dzwoniła do mnie gazzy. A z jej obserwacji nie wynika, że Malwa boi sie psów. Juz sama nie wiem co o tym myślec....?[/QUOTE] Zmianę juz Ci podesłałam :cool3: Może ustal kiedy przypada nasza kolejka w bazarku ogłoszeniowym i do tego czasu obserwujmy małą. Mimo wszystko nie lekcewazyłabym obaw Kierowniczki -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Masz racje Ewo, do mojego osobistego doła ( bo obejrzałam dzisiaj tego sznita) jeszcze doszła dzisaijesza tragiczna informacja o katastrofie. Przeczytalam wszystkie teksty, są śliczne i chwytajace za serce. A dla bezpieczeństwa Malwy podkreslilabym, że jednak powinna byc jedynym psem w rodzinie, albo przynajmniej miec towarzystwo lagodnego i małego psiaka. Nie wiem jak bardzo boi sie innych psow, ale kierowniczka, mocno to podkreślała.[/QUOTE] Oj tak masz rację - to mi umknęło. Poprawimy -
Nie wydaje mie się aby Tani było żle. Dlaczego jednak to ja maiałabym szukać jej nowego miejsca ? Skoro tyle tu zaangażowania ? Zeby znowu było na mnie ?
-
Dołączam do podziekowań :) Ciociu Belu, zajmij się sobą i odpoczywaj - Ciotki trwają na posterunku :diabloti:
-
To znajdżcie lepszy DT - transparentny, ze zdjęciami itd. Już wyjaśniłam, kim ja w tym wszystkim byłam i po co ja zabierałam. W domu u mnie była jakiś czas bo wymagała leczenia a nikt nie miał czasu jeżdzic z nią w tę i spowrotem z dębogóry do lekarza. Poza tym była słabiutka i ostrzyżona, a w marcu było jeszcze zimno. Dlatego potem pojechała do kojca. Właśnie prosiłam Stasia, aby jak najszybciej przyjła Alfę ze zdjęciami żebyśie wszystkie zobaczyły, jak krzywda dzieje się psu. Dziekuję za pomoc dla staruszki od nikogo nie usłyszałam - ale chyba nie powinnam tego oczekiwać w tak zatroskanym gronie.
-
Dziewczyny dobrze wiedziały, że pójdzie dalej.
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Dzień dobry Malwo :lol: Nie spadaj malutka :multi:[/QUOTE] Cioteczki się rozbiegły ale rozumiemy to - w naszej Ojczyźnie żle się dzieje ..... Bardzo źle ..... :-( -
Tereso, bardzo, bardzo dziękujemy .... Scanomune to ona powinna brać już cały czas dożywotnio. Moja stara dama też to bierze - będę negocjować zniżki
-
Ireno, przepraszam Cię. Ty po prostu nie wiesz pewnych rzeczy. Nie planowałam zabrania Tani - zostałam o to poproszona i zgodziłam sie w dobrej wierze, bo nie było co z psiną zrobić. Beka założyła jej watek i też dziewczyna poświeciła swój czas choć ma co robić ale ja wówczas nie byłam jeszcze na dogo zalogowana., Beko - dziękuję. Gajowa super opiekowała się Tanią i przeprowadziła jej higienę, fryzjera, lekarza i wiele innych rzeczy. A potem sunia trafiła do mnie bo nie było środków ani chetnych na płacenie za hotel. Gajowa - dziękuję. Stasio ma 10 swoich psów i dodatkwą, CODZIENNĄ pracę zwiazana z bieżacą opieką nad Tanią, na co przystał tylko dlatego, że Go o to prosiłam. Z opieki tej wywiazuje się lepiej niż bardzo dobrze, starowina ma lepiej uprzatniety wybieg i kojec niz pozostałe psy. To Jego prywatny teren i nie musi wpuszczać tam osób 3-cich ani się z tego tłumaczyć. Naprawdę ostatni raz mówię, że zdjęcia będą tak jak wszyscy chcieli. O to zdaje się chodziło, czy ktoś ma coś jeszcze do dodania w tej kwestii ? Bo ja nie zaprzeczam że odpowiadam za Tanię i nie mam sobie nic do zarzucenia odnośnie pieczy nad staruszką. Informacje przekazywałam i absolutnie nie zgadzam się że nie. wręcz przez długi czas pisałam na jej watku sama do siebie -popatrzcie wtecz na wpisy. Ale ponieważ padły zarzuty pod moim adresem (Stasia proszę w to nie mieszać - jemu należy tylko podziekować za to co zrobił i robi a jak ktos tego nie rozumie to nie rozumie) - i nie jest to jak czytałam dożywotko, to zadam konkterne pytanie i oczekuje konkretnej odpowiedzi - co dalej z psiną, kto i w jaki sposób będzie szukał jej domu, kto będzie dokładal do jej utrzymania ? OD TEJ PORY TYLKO RZECZOWO BĘDĘ W KWESTII TANI ROZMAWIAĆ. Tak chciały osoby zaangażowane - bardzo zaangażowane - to mają teraz okazję wykazać JAKIEGO RODZAJU JEST TO ZAANGAŻOWANIE. Pozdrawiam wszystkich.