Tak przez Karpniki, Gruszków, Kowary, Krzaszyna, Karpacz. . Jeśli siłowo nie damy rady dotrzeć do Samotni to zawsze możemy przespać się w Karpaczu i raniutko tam dotrzeć :) Wydaje mi się , że jeśli wyruszymy ze Szwajcarki około 6 rano, to spokojnym tempem , nie biegiem :p, do Samotni dotrzemy wieczorem . Cóż czas pokaże. Również pozdrawiam .