-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kenny
-
wrzuciłam ją jeszcze na adopcje.org, rano dostałam maila w jej sprawie (gumtree zadziałało:D) ale to narazie tylko zapytanie o małą, zobaczymy czy się jeszcze pani odezwie. dla Peggy szykuje się fajny domek w Bielsku, ale nie chcę zapeszać...aha a pan z Olkusza zrezygnował z Promila - nie wiem czy już pisałam...
-
[quote name='Zuzaneczka']Kenny, czy dla Malinki powstały jakieś nowe ogłoszenia? Mam nadzieję, że ten domek się szybko znajdzie, ona jest coraz większa, coraz bardziej się do siebie przyzwyczajamy, a niestety jednak nie zatrzymamy małej... :( nie mamy wystarczająco czasu ani przestrzeni, ona teraz musi mieć wychowawcę a nie tylko miejsce do spania, miskę a opiekuna tylko w weekend i wieczorami.[/QUOTE] dzisiaj robię indywidualne ogłoszonka Malinki:) będziemy czekać na odzew...
-
moim zdaniem absolutnie nie powinno się z nimi jeszcze wychodzić, są niezaszczepione! co to za wet? może myślał, że macie ogródek jakiś, gdzie inne psy nie wchodzą, albo nie wiem co. ja w każdym bądź razie bałabym się z nimi teraz jeszcze wyjść przed szczepieniami, bo coś moga złapać. to nawet nie chodzi o kontakt z innymi psami bezpośredni, ale o to, żeby nic nie wąchały na dworze...
-
[quote name='aga 1']jeżeli dom będzie naprawdę tego wart to my zawieziemy Lune tylko trzeba go sprawdzic[/QUOTE] super, chcesz zadzwonić do tej kobiety ? może pogadaj z nią. będziesz wiedziała czy to fajny domek. jeśli chcesz podam Ci numer do niej. ja za wiele pytań jej nie zadawałam, bo mnie zniechęciła ta odległość. ale skoro tak się sprawy mają to najlepiej jakbyś się sama przekonała i oceniła tą kobietę. Jak co pisz, to podam Ci jej nr na PW.
-
słuchajcie dzwoniła pani z Kamiennej Góry (okolice Jeleniej Góry) w sprawie Luny. Po pierwsze musielibyśmy znaleźć kogoś na wizytę przedadopcyjną tam (znacie kogoś?) a po drugie jak z transportem? To kawałek drogi stąd...co myślicie? Pani zdecydowana, prosiła żeby jej dać znać jak najszybciej co wymyślimy. A dzwonił jeszcze pan z Olkusza w sprawie Promila. Jest ktoś zainteresowany zrobieniem wizyty u niego?
-
a Peggy dzisiaj zwichnęła łapkę w zabawie, od razu poleciałam do weta - złamania na szczęście nie ma, do 3 dni powinno jej przejść. kupiłyśmy preparat na mocne kości i będziemy łapkę masować. ale krzyku narobiła :( ja się popłakałam też jak ona płakała i tak nasz dzień się rozpoczął...ale już jest ok, śpi, odpoczywa. będziemy obserwować łapeczkę. Zuzaneczka super, że mała coraz grzeczniejsza! Życzę mężowi powodzenia w wychowywaniu :D
-
[quote name='malawaszka']aaa to tamten domek był :) fajnie, że przygarnęli jakiekolwiek psiaki, a nie kupili - i to dwa :)[/QUOTE] no domek fajny bardzo :) oby więcej takich. a jutro idę odwiedzić córeczkę Dżinusi :D igraszkę konkretnie :D umówiłam się na wizytę poadopcyjną, już ja tam sprawdzę jak mała urosła :D :D :D zdjęcia też chcę porobić, więc jak co to wrzucę:)
-
ehhh...jak to zazwyczaj bywa, szczeniak z dorosłym wygrywa. wybrali jednak dwa szczeniaki ode mnie zamiast jednego dorosłego...no trudno się mówi, ale te małe też musiały znaleźć domek. i to jeszcze dwa razem będą mieszkać więc fajnie. szkoda tylko, że nie wybrali Dżinusi, ale przecież nie będę namawiać, bo bez sensu. ale Dżinie też znajdziemy domek, ja już jej robie nowe plakaciki, bo tamte nie dały efektu. muszą być chyba bardziej kolorowe i jakiś lepszy tekst muszę wyskrobać. przykro mi, że ten domek nie wypalił. widocznie to nie miał byc ten, a na Dżinę czeka jej przeznaczony...:)
-
dziś jak wiecie Milka i Gizmo pojechali do nowego domu:) fajnie tam mają:) duży dom z ogrodem, cała rodzina ich powitała jak prezydenta z żoną :D:D:D przy mnie wspólnie wybierali imiona - Milka pozostanie Milką, a Gizmo został przechrzczony na Ricky'ego. Dzieciaki odrazu się zadomowiły, pierwsze to do miski, a później siusiu na środku kuchni:D fajnie że będą razem:) nowi właściciele to bardzo wesoła rodzinka, sami powiedzieli że chcą wykastrować kluchy jak dorosną, także nawet nie musiałam tłumaczyć korzyści jak to zwykle bywa. przytulania, witania i całowania nie było końca:D ehh jak pomyślę, że te maluchy mogły skończyć w worku na dnie Wisły, to mnie ciarki przechodzą. Teraz mają prawdziwą, wesołą rodzinkę, która stwierdziła że ma najpiękniejsze i najwspanialsze psy na świecie:) szczęścia kochani!!!!!!!!!! myślę, że tego właśnie oczekiwały przychodząc na świat...<łezka> aga 1 dziękuję Ci za opiekę nad maluchami :) nie wiem co bym zrobiła bez Twojej pomocy. powiedz córeczce, że pieski szczęśliwe i że jak tylko urosną to będą zdjęcia. oczywiście przekazałam wszystko o odrobaczeniu i szczepieniach, pojadą z nimi do weta za tydzień i wszystkiego dopilnują...p.s. dzwoniłam zdać relację, ale chyba już spałaś:)