[quote name='bico']rany, Czorcik będzie miał nowy domek!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi:
aż chce się żyć:multi:
oby nie zapeszać, oby wszystko wypaliło:roll:
a jak już Czorcik będzie w swych nowych włościach, to dopiero mi tu płakać można będzie ale ze szczęścia:loveu::multi::evil_lol:[/quote]
Witam tu Małgosia, jako nowa właścicielka Czorta.
Ogólnie jest ciekawie, ja urodzona we Wrocławiu, kolejami losu gnana od 6 roku życia przez Ciechanów, Legionowo i dopiero w '99 osiadła w Warszawie biorę psa...który mieszkał we Wrocławiu. I również zamieszkał w stolicy. [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/001.gif[/IMG] Trafił swój na swego. Koniec historii. Jak już pisałam, Czort (czy może być Oskar? - takie imię buszuje mi w głowie od środy rano i puścić nie chce) w niedzielę wpada na zapoznawcze ciasteczko. I spacerek po terenie. Decyzja już podjęta - zamieszkamy razem. W pracy wiedzą o 5 dniowym urlopie, z możliwością przedłużenia lub ewentualną psią wycieczkę do pracy na chwilkę w celu uspokojenia jakiejś zadymy [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/001.gif[/IMG] Zgotowano mi w pracy coś w stylu komisji specjalnej ds. Departamentu Obrony USA (jak ktoś oglądał 24h 7 sezon, to wie o czym mówię [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] ) A jaki pies, a jak wygląda, a ile ma lat, itd., drugi zestaw pytań: czy wiem, co to oznacza, czy wiem, że zmieni się moje życie, czy jestem gotowa zrezygnować z części wyjazdów, czy wiem, że muszę z pracy do domu prosto wracać, itd. itp. Rrrrrany! Ale chyba odpowiedziałam satysfakcjonująco, bo pomysł poparto i skomentowało: podziwiam [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/001.gif[/IMG] [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/001.gif[/IMG] A ja się cieszę, że nareszcie spełniam swoje marzenie! I ratuje życie krajanowi z Wrocławia. Już kupione piłki z dzwonkiem, kocyk przygotowany,miękkie maskotki do miętolenia.... Koty (sztuk 2), urabiam [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/001.gif[/IMG] od wtorku, Kot pretenduje z sukcesem na psa kanapowego, jest niesamowity, ale się skończy. W końcu zobaczy, jak wygląda prawdziwy pies :). W niedzielę przyklepanie dokumentacyjne i we wtorek lub w środę zaczynamy tworzyć rodzinkę z kotami i resztą!
Ogromne podziękowania dla Orphy, wspaniałej opiekunki psiaka. Za pomoc, radę i chęć wszelkiej pomocy i cierpliwość w udzielaniu odpowiedzi na masę moich pytań.
Pozdrawiam Małgosia