Wróciliśmy właśnie z długiego wieczornego spacerku, pan Leo super spaceruje, mieliśmy spotkanko ze stadkiem sarenek , ale one to bardziej Maję zainteresowały:diabloti: Teraz oczywiście Leopold śpi, odkrył ostatnio miękki sznurkowy dywan, układa się na nim i chrapie całą noc. Dostał przed snem solidną porcję miziań, już coraz mniej jest nimi zdziwiony:lol: Ja czekam na ten dzień, aż Leo wywali się brzuchem do góry do miziania, myślę , że to kiedyś nastąpi....
Ale póki co składamy wszystkim, którzy tu do nas zaglądaja , pomagaja i trzymają kciuki najserdeczniejsze życzenia Wesołych, Radosnych, Ciepłych Świąt!!!!