Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Balkon zabity dechami, smażymy sie w te upały ale co zrobić....niestety. Imię Miłasia niestety w codziennym użytkowaniu się nie przyjęło, to będzie takie oficjalne do książeczki zdrowia, natomiast na codzień przylgnęło do niej Śruba ( od tego co ma w nodze ) , robiłysmy 2 podejścia do USG, czy aby na pewno jest w tej ciąży bo coś nie za bardzo na wadze przybiera, no i raczej na 95 procent jest....w piatek idziemy na RTG, zeby sprawdzić jak się koski zrastają. W sobotę z samego rańca wyjeżdżamy, inwentarz zostaje pod opieką mojego starszego dziecka, trzymajcie kciuki żeby sobie radę dali, wiem , że Polduś na pewno będzie za mną bardzo tęsknił, ale może chociaż te upały trochę zelżeją to jakoś przetrzyma ten ciężki okres, bardzo podziwiam mojego dziadzia bo i tak sobie dobrze radzi, a jak chodziłam ze Śrubką na USG to moi osiedlowi weci zawsze pytali o Poldzia jak się czuje w te upały :) Miło z ich strony :)
  2. Uzgodnijcie sobie z Neczką temat ogłaszania, tzn. to że chcecie dać na nią kontakt i ogłaszajcie, nikt nie będzie w schronie zły na pewno. Kontakty do Neczki macie w jej podpisie chociażby na pierwszej stronie wątku, może też powie przy okazji coś więcej o tym jak teraz Jankes się zachowuje, tam w schronie są dobre warunki, psiaki codziennie biegaja po wybiegach z zielonej trawki, pracownicy dbaja o czystość , świeżą wodę i często miziają psiaki więc nie musicie się martwić o to, że jest mu tam, bardzo źle, być może w ostatnim czasie sie trochę otworzył, ostatnio jak go widziałam był jeszcze mocno nieśmiały, ale na małą chwilkę , dotknąć nosem ręki przybiegał...
  3. ja nie będe przecież do niej wydzwaniać i nalegać, jeżeli jej będzie zależało to sama zadzwoni, długo rozmawiałyśmy, ja już swoje powiedziałam...
  4. Mówiłam o Guci, zapraszałam do przytuliska żeby poznały Emilkę, ta pierwsza pani to raczej na pewno zrezygnowała na dobre, druga powiedziała, że jeszcze pomyśli, nie martw sie Beciu zawsze sie staram jak widzę, że warto jakiegoś innego psiaka podesłać, jak wiem, że to ktos z bliska to zapraszam do spotkania na żywo, a jak już totalnie widze, że nie mają ochoty na inne nasze psiaki to jeszcze zapraszam do mieleckiego schronu , mówiąc że tam jest tyle psów , że na pewno coś wybiorą...
  5. Muszę Wam powiedzieć, że miałam już 2 telefony w sprawie Emilki ( ze strony Kundelka ) wczoraj jedna pani o nia pytała, ale nie spodzoiewał się, że to pies z którym trzeba będzie troche popracować więc zrezygnowała i dziś pani z Rzeszowa, która się zachwycała naszą " hebanką " ale po chwili rozmowy również stwierdziła że obawia się , że sobie nie poradzi, ponieważ mieszka w bloku ( Emilka chyba na smyczy nie umie wogóle chodzić - wiem, że obróżkę którą jej dziewczyny założyły pogryzła ) Pani nie wyobrażała sobie jej oddać z powrotem do przytuliska gdyby sie nie potrafiła w bloku odnaleźć ( a to jednak jest duże ryzyko ) ....no w każdym bądź razie wiemy tyle: Emilka zwraca na siebie uwagę, podoba się i bardzo swoimi fotkami rozczula ....czekamy na ten jeden jedyny telefon :) Beciu może by spróbować z Emilką jak będziesz u psiaków, czy ona da sobie założyć obróżkę i czy wogóle jakieś chodzenie na smyczy wchodzi w rachubę?? Musimy coś na ten temat wiedzieć...
  6. Ale fajny maluch, ja tam widzę tez inną ekipę od rozrabiania :) wesoło tam mają :)
  7. Ja też trzymam!!!
  8. Przeżyłam wczoraj wieczór piekiełko....chłopy oglądali wieczorem mecz i pootwierali wszyskie okna i balkon bo się oddychac nie dało, ale oczywiście nikt uwagi nie zwracał, że kicia wyszła na balkon....dopiero mnie tkneło po chwili gdzie ona jest i okazało się że nie ma jej nigdzie....wybiegłam szukać ale co z tego jak ciemna noc, kot czarny , nie wiadomo wogóle gdzie mogła pójść...Koszmar....jak sobie wyobraziłam poszukiwania ( mając świeżo w pamięci poszukiwania Buni ) to mi się nogi ugięły, dostałam histerii i psychika mi odmówiła posłuszeństwa, ledwo co mnie uspokoili w domu ....w nocy Karol ( synus ) wyszedł jej znowu szukac i znalazł pod samą klatką, wróciła:) Ja dziś jestem wrakiem , wylałam wczoraj chyba wiadro łez, dzięki Bogu kicia cała i zdrowa, ale matko jedyna więcej takich akcji nie zniosę.
  9. Jestem u suńki. Mam psa z padaczką i wiem jaki to trudne patrzec na takie ataki, ale to nie wygląda jak typowa padaczka, może uda sie ją jakos z tego wyprowadzić, tylko pewnie dużo czasu potrzebne, u mojego Leopolda było tez na początku podejrzenie zarobaczenia, padaczka którą w końcu stwierdzono mogła być skutkiem przebytej nosówki, ale także jakiegoś silnego stresu. Luminal póki co skutkuje , ataki zniknęły, raz tylko było nasilenie ale zwiększono odrobinke dawkę i nie ma. U Kropki jednak jest najprawdopodobniej jakieś inne podłoże tych ataków
  10. Biedne słoneczko pitbulowate, w taki upał musiało sie w kocyk zawijać :) To ja na ten piknik tez bym przyjechała ze swoimi co? będzie głośniej, moja Maja umie wyć jak słyszy syreny policyjne , zawsze dodatkowy hałas:)
  11. Marlenko nie zapomnimy... Która ciotka mogłaby zrobić mu jakies wypasione allegro, prześlemy pieniążki na wyróżnienie.
  12. Fajna ta Gucia, super że Ewcia była, w "kupie " zawsze raźniej :) No tak Neruś jest niezmordowany, jak dorwie ludzi i ma ręce do rzucania piłki to koniec :) Ale widzę, że chyba całe stadko puszczałyście razem, co? I nie było żadnych akcji? Piratek z Terrym to chyba jednak nie przejdzie ....
  13. Jazzy jak p. Justynka będzie w Azorze to weźmie ze sobą umowę adopcyjna, ( ja pisałam o sprawach papierkowych, czyli fakturze dla Fundacji ;) ) Napisz nam tu lepiej jak suńka sie miewa
  14. Wreszcie Beciu jakis wpis na temat zrobiłaś :) Gorącoa chyba wczoraj było strasznie tam ?
  15. Marlenko, przemiana niesamowita, jak dobrze, że udało się go uratować:)
  16. Niestety nieciekawie....widac że łazi ostatkiem sił, dużo leży, śpi i nie ma apetytu.....
  17. Kocica czuje się jak u siebie, leje Poldka, ogólnie chyba dobrze się czuje, ale nie widać, żeby się rozrastała ciążowo, jutro idziemy na USG to skontrolować, wogóle to cały czas ze mną gada :) jeszcze nie miałam takiego gadającego kota :)
  18. majuska nie dość że ma pracę i 2 dzieci to jeszcze 2 psy z czego jeden specjalnej troski i 2 koty z czego jeden równiez specjalnej troski i chyba lada chwila budowę zaczniemy:flaming: ale nie powiem, że wczasy we Florentynkowie nie kuszą:razz:
  19. Żeby tylko ten dom sie prawdziwy dla niego znalazł, ale co nam pozostaje , musimy wierzyć.
  20. Mamy juz uzbierana całą kwotę Asiu, serdecznie wszystkim darczyńcom dziękujemy!! Teraz tylko sprawy papierkowe są do zrobienia i pieniążki trafia do Justynki. Mało co piszę bo dogo mi świruje, nic nie mogę chwilami zrobić...
  21. Ja ogólnie szczegółów nie znam, ale podoba mi się na pewno ten chytry plan :) P.S. czy Wam dogo też prawie nie działa...??
  22. Oho..znowu się zapowiada seria fot :) Biedny Rudolf ;)
  23. Taaaaa......i kości już jej sterczą :)
  24. Asiu tak na prawdę to chyba nie ma żadnego chytrego planu....:) Wiesz jak to jest z tymi wieczornymi naszymi głupawkami ;) Ale gdyby Dzika Figa miała jakiś chytry plan to......:siara:
×
×
  • Create New...