-
Posts
14680 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majuska
-
Ciotki nie przeżywajcie śrubowych fotek :) , toż to samo życie, dziewczyny na prawdę bardzo delikatnie się ze Śrubą obchodziły :) A to chyba najlepiej jest lekko wyprzedzić te zapędy do znaczenia;) Ale powiem Wam, że Justyna ma właśnie swojego własnego kocura ( tego ode mnie - rudzielca ) kastrować, bo zaczyna podsikiwać, ale tak jej go szkoda :) mówi, że takie fajne ma te jajeczka :)
-
O matko!! Lekko makabryczne to opowiadanko...
-
Nowy biduś jakby odrobinkę lepiej, to już jednak struszek i wszystko wskazuje na problemy neurologiczne..dostał imię [B]Łatek[/B] :) Byłam właśnie z kocicą na kontroli i dowiedziałam się , że ktoś późnym wieczorem chyba przerzucił przez siatkę do przytuliska 2 malutkie kociaki...niestety nie przeżyły:-( Na wybiegu były Emilka Gucia Wojtuś i Reksio.....nie do pomyślenia jak można tak postąpić....ludzka głupota i okrucieństwo nie przestaje mnie przerażać...podobno były to śliczne kociaczki w typie rosyjskich-niebieskich , domki murowane byłyby:shake:..ehhh , szkoda gadać. U Justynki w gabinecie czeka za to na domek [B]Mietek[/B] 3 letni bardzo sympatyczny Tygrysek, spokojny i przyjazny, znaleziony na drodze potrącocny przez auto, dziewczyny już go podleczyły ( był poobijany tylko ) i jest gotowy do adopcji. Oto Miecio: [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1958/mietek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/7591/mietek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/1843/mietek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1453/mietek4.jpg[/IMG]
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
majuska replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Ojejej ale biedna Balbinka w szelki ją ubrali :) trzeba będzie przywyknąć laseczko, to przecież najnowsze trendy z paryskich wybiegów :) -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
majuska replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
ej...jaja sobie robicie:mad: -
Asiu będzie dobrze, nie martw się..i kac też puści:) A może jakiegoś klina potrzebujesz, np. w postaci Emilki:eviltong:
-
Jeśli pokocham,to już na zawsze..Pokochałem i mam domek !!!!!!
majuska replied to rita60's topic in Już w nowym domu
jestem Ritek, strasznie fajny psiak -
Poldziu wrócił, był z moim TZtem na tym wymrażaniu, bo ja ze Śrubą w tym samym czasie na cesarko-sterylce, sam zabieg trwał krótko i Poldziu jako tako go zniósł, w każdym bądź razie dziarsko wrócił do domu i wciął właśnie całą michę swojego żarełka, za 2 tygodnie mamy iść do kontroli, w międzyczasie będziemy paszczę płukać czymś lekko odkażającym, najprawdopodobniej toświństwo będzie powracać i niewykluczone przerzuty, nie mamy innej mozliwości tylko wymrażaniem możemy Poldziowi pomagać. A tak z ciekawostek to jakby sie Andzike pytała o łobsrywanie to na stole weterynaryjnym Poldziowi sie wymsnęła kupka :) chyba ze strachu i nerwów, bo on świetnie "kuma" co to gabinet weterynaryjny, tuż przed skrętem do niego zaczyna się zapierac nóżkami, a przez drzwi trzeba go przepychać:) Musimy być dobrej myśli, że uda sie nam dziadziowi poprawić komfort życia i je jeszcze maksymalnie przedłużyć. Śrubka natomiast już po sterylce , wybudzona i ubrana w gustowne ubranko, jeszcze troszke oszołomiona, z ciąży nic nie zostało, wszystko było praktycznie nierozwinięte, obumarłe, lada chwila przerodziłoby się to wszystko w jakies zakażenie...ale Śrubeczka uratowana :) Silna małpa jest bo nie mogły sobie dziewczyny poradzić z uśpieniem jej do operacji, wciąż reagowała na wszystko, no ale w końcu jakoś poszło, zabieg w sumie bezproblemowy. Teraz naszej sierotki Maja pilnuje :)
-
Najgorsze jest to, że to taki dziadziuś, nie dość, że ma tą paskudną chorobę - padaczkę i wszystko go przecież po trochu morduje, bo i stawy chore i brzuszek i serducho i nerki to jeszcze to świństwo się go czepiło, chyba za wiele jak na takie umordowane ciałko, życie miał ciężkie to przynajmniej teraz mogło odpuścić:shake: O Śrubę się tak nie martwię, młoda i silna dziewczyna, wszystko będzie dobrze na pewno, jak się z tego wypadku wykaraskała to juz teraz chyba z górki będzie...
-
Hurrra! Czaputek będzie :)
-
Gucia - marmurkowa panienka z okienka. MA DOM !!!
majuska replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
To jasne przecież, nie może być lekko, doczeka sie dziewczyna... -
Niestety stwierdzono, że to narośle nowotworowe, najprawdopodobnie czerniakowe, dosyć szybko mu to sie rozwija bo jeszcze przed wyjazdem kompletnie tego nie widział nikt w domu a teraz jednak jest zauważalne, ze względu na jego ogólny stan a zwłaszcza chore serce operacja pod narkoza jest zbyt dużym ryzykiem, Poldzio idzie dzić po południu na wymrażanie tego syfu azotem, to jedyna opcja aby mu ulżyć, wiadomo nie wyleczymy, ale trzeba pomóc zwiększając komfort, to może sie lada chwila jeszcze bardziej rozrosnąć wteddy będzie to prawdopodobnie rozgryzał i bedzie mu to przeszkadzać, póki co najprawdopodobniej wogóle go to nie boli...niestety możliwe są też przerzuty ......nie moge uwierzyć, że na to biedne umęczone psisko jeszcze to cholerstwo spadło...będziemy dziadziowi pomagać ile tylko będzie można, najwazniejsze jest dla mnie, żeby mój dziadunio nie cierpiał. zabieg wymrażania trzeba będzie co jakis czas powtarzać, byc może troche jest nieprzyjemny sam moment dotknięcia guza ale ogólnie jest to niebolesny zabieg. Żeby tego było mało Śruba dziś urodziła kawałek jakiegoś łożyska, albo nie wiem czego i niebawem z nią jadę do Justynki na cesarko-sterylkę...chyba.....szczegółowa decyzja będzie podjęta na miejscu...na razie Śrubka śpi. Trzymajcie za nas kciuki
-
Piękne foty i boskie dialogi :) Pomimo, że trudna sytuacja to na wątku tak sympatycznie, żeby wszędzie tak było.... :)
-
oby ciotki, oby.... on faktycznie ma zęby w złym stanie, więc może to od zęba, jutro polecę rano, zobaczymy...ale to nie wygląda jak zwykła opuchlizna, to narosło takich kilka grud, zaczyna wystawać z paszczy pomału, teraz jak już wiem, że on to ma to widze to cały czas :( nie wiem czy go to boli, próbowałam naciskać i nie wyrywał głowy ( na ile oczywiście Poldziu cokolwiek sobie pozwala zrobić )
-
Właśnie się załamałam.....odkryłam u Poldzia w paszczy straszliwe narośle, ponieważ dzisiaj dużo zieje bo jest ciepło zauważyłam , że ma po jednej stronie jakoś strasznie jakby spuchnięte, zajrzałam a tam wewnątrz między dziąsłami a policzkiem wielkie rozrośnięte jak winogrono guzisko...obawiam sie najgorszego, jutro rano polece do weta....zamarłam jak to zobaczyłam
-
Wróciłyśmy od Justynki, wszystko wskazuje na to, że to nie był właściwy poród, Justynka ma doświadczenie duże i straszna z niej kociara więc jej ufam, twierdzi, że absolutnie jeszcze jest przyrost wagi za mały i brzuch wielkościowo za mały na dojrzałą ciążę, spokojnie jeszcze ze 2 tyg. to powinno trwać, niestety wszystko wskazuje na to , że nie jest z tymi kociakami w porządku, są małe, ruchy ich są niewyczuwalne, po prostu mam obserwować, jak tylko sie zacznie cos nasilać to Śrubka idzie na stół...