-
Posts
14956 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mala_czarna
-
[quote name='A.Matyja-Mierzecka'] Został tez podpisany dokument zobowiązujący do sterylizacji/kastracji przez właściciela "nowego". [/QUOTE] Chyba nie rozumiem. Jak niby u diabła schronisko skontroluje, czy pies jest po kastracji?? Podpisanie takiego dokumentu to tylko formalność, a co zrobi właściciel to już jego sprawa. Generalnie w tym temacie chciałoby się tylko na zakończenie rzec jedno: "no to pozamiatane".
-
[quote name='A.Matyja-Mierzecka']Rozumiem, ze ktoś z Was dzwonił ostatnio w tej sprawia do schroniska? dajcie mi na pw znać, mogę skontaktować się z odpowiednimi osobami i dowiedzieć co dalej w tej sprawie, pisze to by uniknąć sytuacji, ze nagle do schronu zaczną dzwonić wszyscy.[/QUOTE] Ja dzwoniłam. Info masz w tym temacie, w poście nr 171, strona 18
-
[quote name='Asior']jesli ten pies istniał i jeśli ona rzeczywiście podpisała umowę, to schron ma obowiązek wysłać kogoś kto z ich ramienia zrobi kontrolę bo pies nie przebywa już u osoby adoptującej go.... [/QUOTE] Zdaje się, że schron ma to w dupie. Ot po prostu kolejna gęba do karmienia mniej. Mała to mała, ale zawsze.
-
[quote name='anetta']Jaka szkoda że yorka nie ma :diabloti:[/QUOTE] Tyle tylko, że to przestaje robić się smieszne. Zdjęć nie ma, informacji o psie też żadnych. Ja rozumiem, że kolega może nie mieć chęci ani ochoty logowania się tutaj w celu prezentacji psa, ale na Boga, skoro to ona wyciągnęła go ze schroniska to czy nie obliguje jej to do informacji?!? Asior, powiedz mi, bo ja kompletnie nie w temacie. Jesli to GE podpisała umowę adopcyjną, to czy są jakieś procedury w schronie do sprawdzenia co na dzień dzisiejszy dzieje się z psem?
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
mala_czarna replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, nie wtrącam się w Waszą wymianę zdań, natomiast jako była posiadaczka suni z chorymi nerkami + nowotworem węzłów chłonnych, powiem tylko tyle: mięsa przy nerkach jak najmniej. Karma tylko specjalistyczna + warzywka, ryż, jajka, gniecione ziemniaki gotowane w łupinach. Piersi kurze niepolecone - gigantyczna ilość białka ;) -
[quote name='leni356']Ja jestem w trakcie robienia allegro :) Są już pierwsi zainteresowani Mają[/QUOTE] To szybko!! Ale nie dziwne, bo fajny kudłaczek z niej ;)
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
No proszę. Trochę dziewczyny podkręcić i zaraz się pojawiają :D -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Majuśka, widziałaś Frotkę na youtubie? Bo nawet tu nie zaglądałaś! Ritki też nie ma :obrazic:Ani Halci! -
Elinko, link u Frotki zadziałał to jestem i ja. Rzeczywiście ślicznia sunia jest. Powinno być sporo chętnych, bo raz że młoda, dwa że zdrowa, trzy - już wysterylizowana. Widziałam, że ma już kilka ogłoszeń adopcyjnych, ale nie ma Allegro. Może warto zrobić? ;)
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
mala_czarna replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Jeny, no weź z rana bądź ciut większą optymistką!! :eviltong: Wiem, że choroby pasożytnicze ciężko się leczy, ale kwestia czasu i będzie wszystko cacy. [COLOR=Pink]A Frotka wczoraj zeżarła połowę świeczki. Nawet nie wiem skąd ona ją do cholery wzięła!![/COLOR] -
[quote name='anouk92'] fajnie by było żeby się umówiła z mała_czarną i jechały razem i albo je Aga odbierze w Ząbkach albo ja w Wołominie. [/QUOTE] Na 99% ja umówiona juz jestem z Agą. Podjadę do Ząbek, a Aga mnie stamtąd odbierze :lol: Kwestia dogadania teraz, kto jeszcze chciałby się z nami zabrać.
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
mala_czarna replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
To ja sobie poczekam. Jak coś Strugackich będzie to się ucieszę :) A propo tego świerzbowca (którego nie ma), i innych chorób skóry, to czy Maja wygryza sobie te łapki gdzie są łyse miejsca? -
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
mala_czarna replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Gusia, dawaj te ksiązki na bazarek :p -
Ciotka - krew i mocz to będziecie nieustannie badać, przed każdą chemią. Jak leukocyty spadną to i Bercik chemii nie dostanie. Mnie się już we łbie wszystkie badania mieszały. Zaprowadziłam w końcu porządek w segegatorze - było tam wszystko od morfologii, po badania biochemiczne i usg. A jak przyszło nam podawać do ponad 15 tabletek dziennie wszelakich lekarstw to obowiązkowa rozpiska na lodówce wisiała. Ech, kochany Bercik. Ucałuj ode mnie w pychol i powiedz, że ma się dzielnie trzymać!!
-
[quote name='gameta']Ale w cuda wierzysz? Chcesz zdjęcia? To zaraz ci coś wygrzebię z netu i wstawię. nawet może przed i po. Zdjęć ze schronu nie ma - no bo było tylu wolontariuszy, że nie można było ich zrobić. Zdjęcia wstawione teraz nie bedą niczego warte. Czy pytałaś o kastrację w schronie? To bardzo ważne...[/QUOTE] Nie był kastrowany. Gdyby miał papiery to nie wydaliby go bez kastracji, a tak to... sama wiesz. Ja nie jestem w stanie tylko jednej rzeczy zrozumieć. Każdy z Dogo kto adoptował psa/suczkę, zwłaszcza dzięki pomocy Dogomaniaków, zakłada później pieskowi nowy wątek. I może nie tyle po to żeby się pochwalić, co nie dopuścić do zarzutów wobec własnej osoby, albo do posądzeń. A tu nic! Cisza!
-
[quote name='gameta']ja mam dość nieodpowiedzialnej dzieciarni na dogo - mam nadzieję, że po zgłoszeniu do moda nasza młoda koleżanka dostanie bana. Kto zgłasza i do którego moda? Nie zapomnijcie dodać, że jest to kolejne konto na dogo tej osoby...[/QUOTE] Wolałabym przed zgłoszeniem zobaczyć zdjęcia psa. No jakoś tak durnie uparta jestem, i bardzo chce się mylić, ale śmierdzi mi to jakoś.
-
[quote name='pinkmoon']Mała czarna, dzwoniłaś do schroniska?[/QUOTE] Tak, jakieś 2 godziny temu dzwoniłam, i rozmawiałam najpierw z jakąś przemiłą młodą panią, ale że ta nie bardzo się orientowała to przekazała telefonu panu. No i co o tym sądzić? Bo fotek dalej nie ma, a warto się jednak było pochwalić jak piesek wyglądał "przed" i "po".
-
Powiem tyle. Zbaraniałam doszczętnie. Owszem, faktem jest (potwierdzonym), że Ewiya wyciągnęła psa ze schronu 21 stycznia. Zapłaciła za niego 100 zł. Po co więc, ku swojej zgubie, przestała się tutaj udzielać? Z jakiego powodu nie może nadesłać fotek? Nie rozumiem, nie znam się, ale póxniej będą żale, pretensje i płacz, że ktoś jej 4 litery obrabia i koło pióra robi.
-
Powiem tyle. Zbaraniałam doszczętnie. Owszem, faktem jest (potwierdzonym), że Ewiya wyciągnęła psa ze schronu 21 stycznia. Zapłaciła za niego 100 zł. Po co więc, ku swojej zgubie, przestała się tutaj udzielać? Z jakiego powodu nie może nadesłać fotek? Nie rozumiem, nie znam się, ale póxniej będą żale, pretensje i płacz, że ktoś jej 4 litery obrabia i koło pióra robi.
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
mala_czarna replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']No niestety...psi świerzb się bardzo łatwo przenosi na inne zwierzęta a na ludzi jeszcze łatwiej. Dzwoniłam do Ady.....[/QUOTE] O cholera.... A nie zalezy to od stopnia zaawansowania choroby? Tak pytam, żeby już na starcie na duchu nie upadać ;) -
[url]http://www.artvet.pl/index.php?id=endoskopia[/url]
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
mala_czarna replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Ale dziewczyny, może nie jest tak źle jak na to wygląda? Ponoć łatwiej przenosi się świerzb ludzki, z tym psim, kocim jest troszkę inaczej, i łatwiej się leczy. Znaczy tak sie mądrze, bo na szybko w necie pogrzebałam. Fajna ta Majeczka. Śliczna psica jeszcze z niej będzie. A przede wszystkim szczęśliwa! ;) -
Pewnie furosemid - będzie Bercik dużo siusiał ;) Niczego nie pokręciłaś. Siemię dobra rzecz, ochrania przewód pokarmowy. Nie śmiem podważać kompetencji pani doktor, ale nie przesadzałabym z tym pędzeniem na kroplówki, jak tylko Bercik przestanie jeść. Moja niunia nie jadła bite 4 dni po chemii (konkretnie to 4 dni od chemii). Owszem, dobrze to nie było, ale jeśli oprócz tego nie będzie wymiotów, braku chęci picia, nie pojawi się biegunka, to ten brak apetytu spowodowany jest po prostu krążącą w krwi trucizną.