Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. [quote name='zerduszko']Wszystkie DT mają za to duże domy, mieszkają same i nie mają swoich zwierząt :lol:[/QUOTE] Ale o co Ci w zasadzie chodzi, bo jakoś nie jestem w stanie zrozumieć? Będę fajna, będę mieć dobre serce, bo mając np. 3 własne psy, wezmę 3 tymczasy? Żarty? Znaczy stawiamy na ilość? Powtórzę Ci jeszcze raz, bo nie załapałaś. Ja mieszkam z rodzicami, którzy nie życzą sobie dodatkowego psa w domu. Natomiast jeśli ktoś chce trzymać na dt hipopotama, to wolna wola :roll:
  2. [quote name='zerduszko']Dosłownie to co napisałam. Płać i płacz. [/QUOTE] Oczywiście. Albo nie truj gitary, żeś bezpłatny tymczas. :roll: No chyba, że chodzi tylko i wyłącznie o miejsce, czyli dom. Reszta płatna. No ale to tak fajnie jak póxniej ludzie peany na Dodo pieja, że pies na bezpłatnym tymczasie jest, a trzeba najmniejszą złotóweczkę zapłacić - nawet za dojazd do weta oddalonego o 2 kilometry. Co za obłuda. Psów tymczasować nie będę - nie mam na to miejsca, nie mieszkam sama, mam dwa psy. Proste i logiczne.
  3. [quote name='zerduszko']Paradoksem jest to, że BDT są krytykowane i zostawiane same sobie, podczas gdy nad hotelami i płatnymi tymczasami pół dogo się rozczula. Hotele są ok, choć im trzeba zwrócić każdą złotówkę. Dzięki temu BDT jest coraz mniej. Gratuluje.[/QUOTE] A co to znaczy "zostawione same sobie"? Tak, hotelom zwraca się każdą złotówkę, bo taka jest zasada funkcjonowania hotelu. To hotel wcześniej ustala stawki, i jeśli nie dajemy rady zebrać potrzebnych funduszy to nie pomożemy psu. Mówisz, że BDT jest coraz mniej? A o czym to świadczy? Że nawet miłość do psa kosztuje. Powiem tylko tyle. Gdybym mieszkała sama, i miała tylko swojego psa na utrzymaniu, nie wzięłabym złamanego grosza za psa wyciągniętego ze schronu.
  4. Co za paradoks. Zbierać pieniądze na "bezpłatny" dom. To jest paranoja w czystej postaci i źródło późniejszych konfliktów. Wprawdzie ten topik nie służy wymianie opinii na temat dt, ale powiem w skrócie: jeśli ktoś nie jest w stanie podołać finansowo prowadzeniu BDT, to po prostu tego nie robi. Po co porywać się z motyką na słońce? Tym bardziej, nie urażając nikogo, niektóre domy tymczasowe kompletnie zgłupiały z ilością tymczasów. I stąd póxniej płacz: nie mam kasy, ratujcie, nie mamy na weta. Reguły powinny być jasno określone na samym początku. Przyjmuję psa na bezpłatny tymczas w sensie: płacę za karmę (bo jestem w stanie), za ewentualne wizyty u weta (bo jestem w stanie), a jeśli nie - kosztuje to tyle i tyle. I nie będzie to już tymczas zwany tak szumnie BEZPŁATNYM. A na bezpłatnym dt to jest np. moja Rudzia - u Izus. Oprócz szczepień (ale ustaliłam to wcześniej) nie płacimy za Rudzię za nic. Karmę też mamy darmową. I to jest bezpłatny tymczas.
  5. Agnes, a na czym polegają te zmiany skórne po sterylizacji?
  6. [quote name='dorota1']Mala_czarna, trzymaj się! To jest bardzo trudne dla właściciela, ale łatwiej się to znosi, gdy są wyraźne wskazania lekarskie (np. urojone ciąże u suki). Ja wiem, że dla własnej wygody (czy z nakazu umowy adopcyjnej jak to miało u mnie miejsce) nie sterylizowałabym już nigdy więcej, ale gdyby wet zalecił zabieg z jakiegoś istotnego powodu, nie zastanawiałabym się ani przez moment.[/QUOTE] Właściwie konkretnych wskazań lekarskich u nas nie ma. Wynika to w sumie z umowy adopcyjnej ;) Frotka nie miała nigdy ciąży urojonej (w schronie miała szczenięte), ale ja po prostu bardzo boję się ropomacicza, to raz, dwa, mam dosyć głupich właścicieli psów puszczanych bez smyczy (przy poprzedniej cieczce, gdyby nie mój refleks, moja suka pewnie miała by już szczeniaki). Obawiam się troszkę tego popuszczania moczu, ale poczytałam trochę o propalinie, i może niepotrzebnie panikuję? Na innym wątku za to przeczytałam, że wysterylizowana suka może reagować agresywnie w stosunku do drugiej, a ja mam jeszcze w domu sunię yorka. Jak to w końcu z tą agresją jest? I z góry przepraszam, że nie zadałam pytania na właściwym wątku.
  7. Witam. Ja wprawdzie zawitałam tu po raz pierwszy, ale mam pytanie. Czy kontaktował się z Wami ktoś w sprawie adopcji Fido? I jesli ten ktoś, byłby nie z Wawki, to czy wchodziłby w grę transport Fido do innego miasta za zwrot kosztów paliwa? ;)
  8. Podczytuję ten topik od niedawna i jestem w coraz większym strachu :( Na sterylizację jadę 8 listopada, ale to wszystko tak mnie przeraża, że głowa już od tych za i przeciw boli. Nie wiem jak my to obie przeżyjemy. Frotka fizycznie, a ja psychicznie.
  9. [quote name='majuska']No to daje Frocia czadu :) U Florentynki tez się działo jak jej "nasze" orzechowskie suczydła cieczkowały:lol:[/QUOTE] Normalnie czubki :) Mnie to bardziej śmieszy niż przeraża. Widocznie też jestem czub :bigcool:
  10. Dziękuję za fotki :) Poprosiłam dziewczyny o dodanie do ogłoszeń.
  11. Osiwieję chyba Ciotki, jak słowo honoru. Mała ma od 5 dni cieczkę i Frocia zdaje się przez to dostaje małpiego rozumu. Nie je, a jeśli już to w ilościach jak dla wróbelka, chociaż nie powiem, chleb na spacerze to nadal rarytas. Za to trzeba rudą zołzę starać się separować od Julki. Wącha ją niemal bez przerwy, ale tak, że trąca ją z taką siłą, że mała się przewraca.Najlepszy był numer 3 dni temu jak wracałyśmy z mamą ze wspólnego spaceru. Już przed samymi drzwiami, otwierałam drzwi na klatę schodową, Julka stała spokojnie pod ścianą czekając żeby wejść. Frotka obok niej. I nagle, po prostu ni z gruszki ni z pietruszki, Frotka jak nie pacnie Julkę łapą w głowę, i dawaj na górę do domu!! Wiecie co? Może jestem niepoważna, ale dostałam ataku tak histerycznego śmiechu, że ledwo do domu weszłam. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba było zobaczyć:evil_lol::evil_lol: Pierwszy raz widzę, żeby cieczka u drugiej suki miała taki wpływ na zachowanie tej niecieczkującej.:crazyeye:
  12. No więc chyba mogę już napisać, bo DS nie wypalił. Byłysmy z Izus w ten poniedziałek u starszej pani mieszkającej na Sadybie. Na dzień dobry Rudzia zrobiła kupę w jednym pokoju, a po około 15 minutach w drugim. Rozmawiałyśmy w sumie 2 godziny, przy rozmowie była również wnuczka, która deklarowała ewentualną pomoc przy spacerach, wizytach u weta. Pani pytała nas o wszystko; czym Rudzię karmić, co jaki czas szczepić, jak długo mają trwać spacery, w jaki sposób zabezpieczać przeciw kleszczom, itp., itd. Nie wiem na ile przeważyło niefartowne zaznaczenie przez Rudzię terenu, w każdym razie Pani dzisiaj zadzwoniła, że nie podoła takim obowiązkom. Że owszem, bardzo chciałaby pieska, no ale... Ja natomiast dostałam meila od młodej kobiety z Bydgoszczy, której niedawno odszedł starszy już piesek. Umówiłam się, że jeśli Rudzia nie pójdzie do adopcji, a pani się nie rozmyśli, prześlę jej najpierw ankietę przedadopcyjną, i na jej podstawie wstępnie rozeznam się na czym stoimy. Pani jest z Bydgoszczy, więc oczywiście będziemy szukać kogoś na przedadopcyjną.
  13. ewa, zapłaciłam za ogłoszenia Filipa, więc lada dzień powinny być, ale niestety tylko z tymi zdjęciami, które są tutaj. Jeśli dasz radę podesłać jakieś inne to byłoby fajnie, jeśli nie to ogłoszenia pójdą z takimi jakie wysłałam ;)
  14. [quote name='mshume']Zajrzałam na tą stronkę i... połowa psów przez Was fotografowana jest tam nieobecna.Poszły do adopcji?[/QUOTE] A mnie te dwie malizny chodzą po głowie :( Kajtuś [url]http://www.stowarzyszenieopiekinadzwierzetami.pl/index.php?id=112&item=595[/url] Fruzia [url]http://www.stowarzyszenieopiekinadzwierzetami.pl/index.php?id=112&item=605[/url] Tylko, że bezpłatnych tymczasów nie ma..
  15. [quote name='Cajus JB']Jesli chodzi o finanse. W mailu o pewnej fikcyjnej adopcji mam także informacje o zabezpieczeniu finansowym tej adopcji. Miałyby być to pieniądze po psie, który znalazł dom. Miałyby to być pieniądze dogomaniaków, które bezczynnie leżą na prywatnym koncie zamiast służyć innym psom. To wszystko mam dokładnie opisane. Chodzi o tego psa. [url]http://www.dogomania.pl/threads/180942-Niewidomy-Mi%C4%99tus-w-DS-w-Warszawie!-Powodzenia[/url]!!! Tak dogomaniacy. Wasze pieniądze leżą odłogiem a psy umierają w schroniskach.[/QUOTE] Bardzo proszę o wyjaśnienie kwestii o fikcyjnej adopcji. Nie bardzo rozumiem o co chodzi, o jakie pieniądze na koncie, i co ma do tego Miętusek?
  16. Cisza tutaj straszna. Czy ktoś ma jakieś wieści o Miętusku? A może jakieś zdjęcia z nowego domu? Pytam, bo robiłam przedadopcyjną dla Miętuska i czuję się odpowiedzialna za jego losy w nowym domu.
  17. Dzwoniłam dzisiaj do weta żeby dowiedzieć się o wyniki morfologii. Jest lekka leukocytoza :( Niby mamy się niczym nie martwić, ale muszę powtórzyć badania za jakiś czas. Biochemia dobrze wyszła.
  18. [quote name='gonia66']Tego nie wiem...i szczerze mowiąc nie ciekawi mnie to az tak bardzo, bo jak pisałam wyzej, ufam Irenace i wiem, że DT, ktory znalazła jest conajmniej tak samo dobry, jak obecny DT..mysle, ze to nie będzie tajemnica i dowiemy sie wszystkie w swoim czasie... Gonia, skoro dt tak dobry jak ten dotychczasowy to po co zmiana? I nie pisz o zaufaniu, i o tym, że "nie ciekawi mnie to az tak bardzo, bo jak pisałam wyzej, ufam..." Bo zdaje się, że opiekunce Spajkusia też zaufałaś. Widzisz? Kij ma dwa końce. Powiem tylko tyle. Widziałam Sonię u Marty i Bartka. Zabranie jej stamtąd to zbrodnia na psie. Ale chore ambicje jak widać biorą górę.To nie Sonia się liczy.
  19. W poniedziałek jedziemy z Ewą na wizytę przedadopcyjną na Sadybę. Jakaś starsza Pani jest zainteresowana adopcją Rudzi. No zobaczymy co z tego wyniknie.
  20. Jaka śliczna dziewczynka!!! I te uszka ma fajne, takie klapciaste :)
  21. Zapomniałam kabelka do telefonu; jak zwykle w pracy został. Wstawię zdjęcia we wtorek (chyba ze 3), jak Frocia pięknie w poczekalni u weta czekała na swoją kolej :)
  22. [quote name='gusia0106']Ja Ciebie będę mieć na sumieniu jeśli następnym razem mnie olejesz :mad: 8 się nie wymigasz! ;)[/QUOTE] Gusia, a 8 jesteś jeszcze w domu? ;) ja mam sterylkę na 14, ale z przyjemnością mogłabym być wcześniej żebyśmy na spacerek poszły. Frocię zobaczysz, no i mnie przede wszystkim :evil_lol: Teraz jak już wiem, że spokojnie można z nią jeździć metrem to luz blues ;)
  23. [quote name='gusia0106']Koniec z nami! :angryy: A spacer???[/QUOTE] Tak mnie doktor Czajka zakręcił, że zapomniałam :( A poza tym, zdechlaku, ja Cię nie chcę mieć na sumieniu. Kurować mi się, a nie latać!! ;)
  24. [quote name='karolina_g_k']Marta czy ten transport potrzebny jest z miejscowości Brzeziny położonej między Białołęką, a Stanisławowem Pierwszym czy z jakiś innych Brzezin? ;)[/QUOTE] Nie, to nie te Brzeziny. Astaroth ma hotelik jak się jedzie do Konika Małego - tam gdzie jest cmentarz dla zwierząt.
×
×
  • Create New...