Jump to content
Dogomania

Chanisse

Members
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

  1. Moja psinka bardzo lubi piszczalki. Jednak wczoraj jak sobie taka sie bawila to po dzwieku zaczela wyc. Za chwile znow piszczale w zeby, znow dziwiek i znow wycie... Potem bawila sie normalnie. O co chodzi?
  2. Pewien chlopiec notorycznie "szczekal", "piszczal" itp. przechodzac obok naszych drzwi celowo prowokujac psa do szczekania. Traf chcial, ze ktoregos dnia przechodzac dorwalam go na goracym uczynku wraz ze smiejaca sie z jego wyczynow mamuska. Od tamtej pory mam spokoj. Niestety rodzicom czasem brakuje wyobrazni, dostrzegaja problem gdy zwroci im sie uwage. Ale i tak uwazam, ze mialam szczescie trafiajac na babke, ktora zachowala sie w koncu jak dorosly czlowiek.
  3. [I]Dzieci - wkurzają mnie dzieciaki bez kontroli pchające się z wrzaskiem do psa (na smyczy) a czasem wręcz ZACHĘCANE[/I] Ja mam i takie doswiadczenia i calkiem odwrotne, gdy np. mama widzac psa juz z daleka ciagnie dziecko na druga strone, pokazuje psa zdezorientowanemu maluchowi i mowi: "chcesz zeby cie ugryzl?!" Kolezanka opowiadala mi jak przechodzila ze swoim 4-letnim synem obok pani spacerujacej z collie. Z naprzeciwka szla inna kobieta z dzieckiem. Dziecko zainteresowalo sie psem, pyta mame czy moze tego pieska poglaskac, a mama na to, ze nie, bo ten pies ja zje :stupid:. Synek kolezanki przestraszyl sie i zapytal, czy psy naprawde jedza ludzi, na co kolezanka wystarczajaco glosno odpowiedziala: "Pies jest najlepszym przyjacielem czlowieka, czlowiek niekoniecznie jest przyjacielem psa". 4-latek odpowiedzi nie zrozumial, paniusia z naprzeciwka tak :angryy:. Synek kolezanki zna mojego psa i wie juz, ze nie kazdy pies jest grozny, nawet doberman vel morderca. Niestety duzo doroslych wychowanych zostalo wlasnie w przeswiadczeniu, ze psy np. "zjadaja" ludzi, sa przyczyna chorob, czy czego tam jeszcze :shake:
  4. Niedaleko nas mieszka pani z pekinczykiem (tak sie chyba ta rasa nazywa). Maluch zawsze na smyczy (spotykam ich tylko na ulicy), ale jak widzi moja paniuske, duuuuuzo wieksza od siebie to wlascicielka musi tegoz pekinczyka odciagac. Naprawde podejrzewam, ze ten maluch zaatakowalby mojego dobka, gdyby byl spuszczony :) Ja nie reaguje - pies jest, przynajmniej pod czesciowa kontrola wlascicielki.
  5. Moj kolega ma goldenke. Tez poszedl sobie do sklepu, przywiazal mala na zewnatrz, ale mial ja caly czas na oku. Za chwile ktos podszedl i zaczal odwiazywac mala - kolega wybiegl ze sklepu, a chlopak, ktory odwiazywal psa mowi, ze myslal, ze ktos psa porzucil... Malo co sie nie pobili, ale kolega zmadrzal i od tamtej pory nie zostawia psa nawet na chwile. Ja z kolei wyszlam z moja wtedy 3 miesieczna dobcia do parku. Zauwazylam dwoch chlopakow, ktorzy sobie przechodzili parkiem. Gdy tylko nas zauwazyli, to jeden szepnal cos do drugiego i zamiast isc dalej, to usiedli na lawce i spogladajac na nas zaczeli szeptac miedzy soba caly czas bacznie nas obserwujac. Zabralam psa czym predzej do domu, a od tamtej pory nosze ze soba gaz - na ludzi, nie na psy. Choc moja "mala" ma juz prawie 7 m-cy i ludzie nas raczej omijaja, to nigdy nie wiem co moze wpasc komus do glowy.
  6. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Bubu, przesliczne sa te Twoje "malenstwa" :) Nic tylko podejsc i sie przytulic do takiego misia :)[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  7. "Wszystkie" dzieci choruja od zwierzakow (ale tylko tych w domach), a mnie nic. Tylko czekam az mnie mutantem nazwa :evil_lol:
  8. [FONT=Verdana][SIZE=2]Wlasnie te "moje" bachorki sa chyba powyzej 10. roku zycia :mad: Kilka razy zdarzylo sie, ze pies je pogonil, ale nie bardzo im to daje do namyslu . [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Kilka razy te dzieci daly mi rady typu: dla psa nie mozna dawac chleba, bo mu lapy puchna, dobermany w wieku 5 lat zagryzaja wlascicieli :diabloti: Pamietajcie na przyszlosc :) Ja wg ich obliczen mam wiec jeszcze 4,5 roku zycia przed soba :lol:[/SIZE][/FONT] Dostaje tez "ostrzezenia" od nie-psiarzy: kobiety w ciazy lub posiadajace male dzieci powinny bezwzglednie [FONT=Verdana][SIZE=2]oddac psa. Podobno siersc moze matkom/ dzieciom gdzies tam osiasc na organach i prowadzic do powaznych chorob. Slyszeliscie o czyms takim? Ja chyba wyjatkowo odporny typ jestem bo od urodzenia bylam przytulona do siersciuchow i tak jest do dzis :razz:[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]A tak w ogole to trzymanie zwierza w domu jest podobno niehigieniczne - to tez wiem od nie-psiarzy :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT]
  9. Przepiekny pies :) w Turcji to najpopularniejsza rasa, choc trzyma sie je przewaznie na wsiach, gdzie maja co robic i gdzie biegac :) Widze, ze Twoje maja nawet tureckie przydomki :lol: Skad sprowadzalas swoje pierwsze anatolki? Pozdrawiam serdecznie ;)
  10. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Witam wszystkich![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Probowalam czytac Wasze wypowiedzi od poczatku, ale utknelam na 18 stronie :) [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Ja z kolei z psiarzami (poki co) nie mam problemu, mam natomiast problem z malymi dziecmi (no, srednimi - 8-10 lat). Kolo domu mam park, plac dla dzieci + polanke w jednym. Moja mala uwielbia dzieci, potrafila za nimi pobiec, ale ja tego konsekwentnie oduczam, dodatkowo chodze z mala na polane, by sama dostepu do dzieci nie miala. Plac dla dzieci jest dosc blisko, ale nie widac go z polany, bo jest polozony wyzej. Dzieciaki, ktore widza mnie przechodzaca z psem potem przybiegaja na polane nas poobserwowac. Pies nie zwraca na nie uwagi, niestety maluchom obserwacja nie wystarcza i zaczepiaja psa, prowokuja (podchodza i uciekaja), cmokaja, wolaja mala itp. Nie raz zwracalam im uwage, ze pies w koncu ich pogoni, ale nie wierza, poki sie nie przekonaja. Mala goni dla zabawy, absolutnie nie ma zlych zamiarow, ale to i tak niczego nie usprawiedliwia. Niektore dzieci po raz kolejny nie podchodza, innym wydaje sie to swietna zabawa i przychodza znowu podraznic psa. Jak sobie poradzic z takimi dziecmi? A moze to raczej pies nie powinien kompletnie zwracac na zaczepiajace go dzieciaki?[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  11. [I]Nie, ale patrz niżej[/I];-) Czy mam odwracac jej uwage od tych dzieci, czy w jakis inny sposob szkolic ja na to, by nie reagowala w takich sytuacjach? W jaki sposob karac mala w takich sytuacjach? [I]Jak pewnego pięknego dnia warknie, lub "po prostu zaatakuje" podchodzący patrol, ściągnięty przez jakąś zirytowaną mamusię, to zapraszam do działu "prawo".[/I] Powtarzam pytanie z gory :) Jak juz pisalam wczesniej to moj pierwszy doberman, nie chce by byla agresywnym psem, tym bardziej, ze wiem jak latwo dobermana na takiego wychowac. Aby uniknac bledow staram sie staram sie mojego psa obserwowac i eliminowac zachowania, ktore mnie moga wydawac sie normalne, ale doswiadczonym hodowcom juz nie, dlatego Was pytam. Dzieki Wam (m.in. Tobie) dowiaduje sie, ze moga byc przyczyna pozniejszych problemow, dlatego prosilabym Cie o podsuniecie ewentualnego rozwiazania, bo z Twojej ironii dowiedzialam sie przynajmniej, ze tego typu zachowania psa trzeba prostowac, a to juz cos. Moj ma niespelna 7 m-cy, wiec chce to zrobic teraz niz gdy bedzie za pozno. Z gory dziekuje i pozdrawiam
  12. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Witajcie ponownie :)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Nie odzywalam sie dlugi czas (brak kompa + odzwyczajenie), ktory wykorzystalam na treningi z moim psiakiem. Przy okazji zapomnialam hasla i zarejestrowalam sie pod nowy - ostatnim mam nadzieje - nickiem :oops: Jest juz o niebo lepiej z posluszenstwem (odpukac) - za kazdym razem, gdy idziemy na spacer zabieram pilke, kaczuszke, albo cos innego, zeby mala sie mna interesowala, nie szukala rewelacji gdzies indziej :diabloti:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Z drugiej strony moje "malenstwo" ma juz ponad 6 miesiecy i zaczyna przypominac niewyrosnietego i troche jeszcze nieporadnego zrebaczka, wiec znajac jej uwielbienie do dzieci staram sie ja ciagnac tam, gdzie dostep do maluchow ma ograniczony.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Ze strachem do ludzi tez jest lepiej - sama podchodzi, bawi sie, ale dalej jest nieufna, nie da sie poglaskac, a moze po prostu nie lubi obcych "lapsk"? W stosunku do nas na odwrot - gdyby mogla wlazlaby nam na glowe, tylko o ile wczesniej bylo to sympatyczne, tak teraz moze byc bolesne ;)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Zauwazylam tez nowe zachowania u mojego piesa: zaczyna baczna obserwacje, gdy ktos zaczyna sie zblizac. Na wolajace ja dzieciaki nie reaguje, ale do czasu, gdy ja zirytuja - wtedy potrafi pogonic, ale wciaz w ramach zabawy, grzecznie wraca jak ja zawolam (choc zdarzaja jej sie wyjatki). Zachowanie chyba normalne, prawda? :roll:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Zdarza jej sie juz warknac na zbyt blisko podchodzacego czlowieka, co prawda kuli przy tym uszy i sie oddala, ale podejrzewam, ze z czasem i to sie zmieni - moze po prostu zaatakowac, wiec z gory juz uprzedzam ludzi, by nie wyciagali rak, a dali sie po prostu psu obwachac, choc patrzac po ogolnych reakcjach ludzi na dorastajacego dobermana, chetnych do glaskania jest coraz mniej... [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Mam do Was jeszcze pytanie o siersc dobka - czy Wasze psiaki duzo tego zostawiaja? Bo moja, mimo ze siersc pieknie blyszczaca, zadnych lysinek, to wprost sypie... :shake:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000080]Poza tym kiedy jest najlepszy czas wg Was, by wysterylizowac mala? Slyszalam opinie, ze przed 1. cieczka, jak i opinie, ze po. Moj coraz wiekszy maluch skonczy niedlugo 7 miesiecy i juz powaznie zaczynam przymierzac sie do zabiegu, tylko nie wiem, ktora opcja bedzie najlepsza..? :roll:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=#000080][/COLOR] [COLOR=#000080]Pozdrawiam serdecznie[/COLOR]
×
×
  • Create New...