Jump to content
Dogomania

Qeeriefire

Members
  • Posts

    2951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qeeriefire

  1. Nie orientuje się, ale myślę,że najprościej będzie zadzwonić i mieć pewne info ;) Powodzenia.
  2. [quote name='kakadu']ok, ja akurat nie mam nic na glowie, wiec moge zobic ten bazarek, ale nie ukrywam, ze licze na twoja pomoc bo cegielkowych nigdy nie robilam; jutro z samego rana sie za to zabiore, bo dzis jestem calkiem wykonczona, a potem dam link tu na watku, zebys mogla zglosic uwagi; mozesie czegos naucze pozytecznego, bo takie zwykle bazarki to juz odruchowo jakos sie robi; z gory dziekuje :)[/QUOTE] Pewnie, postaram się pomóc, ale to nic skomplikowanego. Będę czekać ;) Przy okazji zapraszam do zajrzenia: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216955-Zapraszamy-wszystkich-posiadaczy-serc-na-psy-umierajace-z-g%C5%82odu-%21-do-14.11"]http://www.dogomania.pl/threads/216955-Zapraszamy-wszystkich-posiadaczy-serc-na-psy-umierajace-z-g%C5%82odu-!-do-14.11[/URL]
  3. Przepraszam nie było mnie. Mogłabym zrobić, a na pewno pomóc w rozsyłaniu, teraz prowadzę też jeszcze jeden bazarek. Myślę,że będzie tez łatwiej dla Ciebie, jeżeli Ty będziesz założycielką, bo pieniądze przelewane będą od razu na Twoje konto ;) Ale mi to nie robi różnicy, więc to kwestia jak będzie lepiej.
  4. Kapuśniaczek :diabloti: :loveu:
  5. Śliczny chłopak z Krecika i na dodatek dzielny :loveu:
  6. Po prostu Dora :diabloti: :loveu:
  7. [quote name='Aleksandra95']oj tak, z tymi bazarkami, to się schodzi. :D[/QUOTE] Taki średnio dopracowany, ale prosimy chociaż o podnoszenie :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216955-Zapraszamy-wszystkich-posiadaczy-serc-na-psy-umierajace-z-g%C5%82odu-!-do-14.11[/url]
  8. Zapraszam na bazarek i może umieścić link w pierwszym poście ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216955-Zapraszamy-wszystkich-posiadaczy-serc-na-psy-umierajace-z-g%C5%82odu-!-do-14.11[/url]
  9. Dziękujemy wszystkim :loveu::loveu::loveu: Nela biega jak zawsze, bawi się, tylko mamy nadzieję aby kontuzja się nie nawróciła, bo wtedy będzie konieczna operacja, ale wet powiedział,że to bardzo wątpliwe ;) Miały byc zdjęcia, ale przepraszam za ich brak, jutro wyjeżdżam i czas spędziłam na przygotowywaniu bazarków.
  10. Wydarzenie z pierwszego postu nie chce mi się otworzyć A zaglądnęłabym ;)
  11. A co się dzieje w sprawie fb ? Postaram się dzisiaj założyć bazarek, a jak nie to na pewno w środę.
  12. [quote name='Havanka']Collie, gdybyś mogła zająć się bazarkiem, byłoby super. Ja w tej chwili mam dwa na głowie. Nie mogę. Prosiłam Fioneczkę, ale z bólem serca mi odmówiła, bo też nie wie w co ręce włożyć. Więc gdybyś mogła...[/QUOTE] A czy pieniądze możnaby było odrazu wpłacać na jakieś konkretne konto ;) ? Postaram się założyć, ale cegiełkowy.
  13. Założę bazarek jak będzie można , czyli cegiełki za 5 zł, bo za tyle mniej-więcej jedna kostka słomy ;) ? I czekam na ostateczną decyzje z wpłatą na jakie konto i czy jest "pozwolenie"
  14. Ale za to Kati miała przyjemność :D Oj uczcie się zmian do agi, uczcie :)
  15. Wstawiam banerek, czy jakiś bazarek jest na ten cel zrobiony ?
  16. A co na to gmina, nic nie zauważyła, a sąsiedzi ? Takie chudziny,szkoda jak nie wiem..
  17. Dziękujemy ;) Dzisiaj postaram się wstawić zdjęcia.
  18. Macie galerie :razz: Kubuś jest śliczny, kudłacz taki :eviltong: Również zapraszam do nas.
  19. [quote name='Talucha']To dobrze :) Oby wszystko było ok :)[/QUOTE] Dzisiaj Nelce zebrało się na wariacje na spacerze z psami :)
  20. A gdzie Wy trenujecie, na własnych przeszkodach :) ? Obie macie znaleźć się na zawodach :D
  21. [quote name='kakadu']psow jest praktycznie tyle co bylo; kilkanascie poszlo do domow, ale przy kilku setkach to naprawde nie robi wiekszej roznicy; podobno w zeszla sobote byla istna fala adopcji (tak mowil mi pracowniek schroniska), ale pani wanda byla zajeta (akurat przyjechala dostawa jakichs odpadkow z rzezni czy skads - flaki, podroby itd) i nie udalo nam sie dowiedziec niczego konkretnego; zastanawiam sie nad bazarkiem z kostkami slomy; wiem, ze zostalo cos z zeszlej zimy, ale jest potrzebnych jeszcze ok 80 kostek (tak mowila bozena); znalazlam slome po 3,50 za kostke u gospodarza niedaleko mnie; bozena mowila, ze w zeszlym roku kupowala slome po 4-4.50 wiec ta cena jest lepsza; musze tylko wziac jedna kostke "na okazanie" i jak przejdzie kontrole jakosciowa to bym zamowila; czy myslicie ze taki bazarek by przeszedl? moze po 3.50 by sie ludzie pozrzucali - to zadne pieniadze... sama nie wiem; moge zrobic bazarek na te slome bo mam troche roznych przedmiotow, ale to zajmie duzo czasu, a tu sie liczy kazdy tydzien...[/QUOTE] Świetny pomysł,ja mogłabym zrobić cegiełkowy bazarek, a cegiełkami byłyby belki słomy ;) ? A jeżeli zależy na czasie to może Ty zrobisz, kwestia decyzji.
  22. Zacznijmy od tego,że tyle lat niby żyjemy z psami, a większość z ludzi nie ma o nich tak na prawdę żadnego pojęcia. [I][B]Mit dominacji.[/B] Kolejna koncepcja, która zdaniem jej zwolenników wyjaśnia wszystkie zachowania psów, a przy okazji usprawiedliwia stosowanie przemocy w szkoleniu, to teoria wilczej sfory. Odkrycie, że w sforze wilków obowiązuje hierarchia, doprowadziło do tego, iż wszelkie zachowania psa w stosunku do człowieka objaśnia się poprzez rzekome dążenie zwierzęcia do zajęcia dominującej pozycji w domowej hierarchii. Pomysł bardzo się spodobał i zyskał szerokie grono zwolenników. [U]Pies [/U] jest nieposłuszny dlatego, że właściciel nie pokazał mu, kto rządzi. Żeby sobie z nim radzić, musisz być w domowej sforze osobnikiem alfa. Według tej teorii pies spędza bezsenne noce na obmyślaniu sposobów, jak zdominować właściciela – ten więc powinien zachowywać nieustanną czujność, aby nie utracić swojej pozycji. Niestety, koncepcja ta jest też [B]usprawiedliwieniem dla stosowania kar i przemocy[/B]. To teoria bardzo wygodna dla właściciela, bo – dzięki swej prostocie – zwalnia go z obowiązku zapoznania się z innymi koncepcjami szkolenia psów. Pomysł, że pies pierwszy wybiega przez drzwi albo ciągnie niemiłosiernie na smyczy, by w ten sposób pokazać właścicielowi, że nad nim dominuje, jest zwyczajnie [B]śmieszny[/B]. Teoria dominacji jest tak głęboko zakorzeniona w umysłach wielu właścicieli, że nawet niewinne zachowania wyrażające uległość, jak podskakiwanie lub próby polizania po twarzy, uważane są przez nich za przejawy dominacji i odpowiednio surowo traktowane. Jest to dobry przykład na to, jak łatwo przyjmuje się mało prawdopodobne wytłumaczenia, zanim wykluczy się te całkiem oczywiste. Pies gryzie meble nie po to, żeby cokolwiek demonstrować, ale dlatego, że z jego punktu widzenia świetnie nadają się do gryzienia. Nie jest posłuszny, bo nie wie, czego od niego chcą, nie jest wystarczająco zmotywowany albo akurat w tym momencie coś zainteresowało go bardziej, choćby przebiegająca po drzewie wiewiórka. Psa można uczyć na dwa różne sposoby – [B]korzystając z bodźców negatywnych (kontrola awersyjna) albo z bodźców pozytywnych[/B]. Pierwsza metoda w warunkach doświadczalnych wygląda następująco: jeśli u zwierząt, po przywołaniu go, zastosować nieprzyjemny bodziec (na przykład lekki wstrząs elektryczny) i wyłączyć ten bodziec natychmiast, gdy zwierzę podejdzie, to zapamięta, że działanie bodźca ustaje po wykonaniu komendy. W codziennej praktyce rolę takich bodźców spełnia szarpanie smyczą, uderzenia gazetą i tym podobne. Nie ma to wszystko nic wspólnego z dominacją, podległością i innymi tego rodzaju [B]nonsensami[/B]. Inaczej wygląda sprawa uczenia za pomocą bodźców pozytywnych. Jeśli pies wie, że za przyjście po przywołaniu czeka go smakołyk, przynajmniej w jednym przypadku na pięć, to przyjdzie zaraz po usłyszeniu komendy. Utrwala się silna reakcja na określoną komendę, i to bez uciekania się do kar i bodźców negatywnych. Także i w tym przypadku kwestie dominacji nie mają nic do rzeczy. Gdy ludzie skarżą się, że pies chce ich zdominować, co przejawia się poprzez odmowę wykonywania poleceń albo próby grożenia lub nawet gryzienia, to możemy mieć do czynienia z dwoma różnymi problemami. Być może pies rzeczywiście postrzega siebie jako dominującego nad właścicielem, ale równie dobrze może uważać się za najniżej stojącego w hierarchii, tylko że nie ma dostatecznej motywacji, by być posłusznym, a gryzie ze strachu. Są też psy, które uznają się za dominujące, ale w szkoleniu są prawdziwymi gwiazdami i nigdy nikogo nie ugryzły. Jeśli problemem jest posłuszeństwo, to można sobie z nim poradzić, posługując się warunkowaniem instrumentalnym (operacyjnym). Jest to skuteczny środek modyfikacji zachowania. Nie ma potrzeby uciekania się do koncepcji dominacji w przypadku, gdy pies nie przychodzi na wołanie, jeśli wcześniej nie został uwarunkowany, aby to robić. Możesz go do woli chwytać za kark (jak każą zwolennicy teorii dominacji), a on i tak nie będzie przychodził, skoro zachowanie to nie zostało uwarunkowane i utrwalone.[B] Chwytanie za kark, przygniatanie do ziemi i wyprzedzanie w drzwiach nic nie pomoże; pies i tak ugryzie, gdy zostanie przekroczony próg reakcji. edit. C.D [/B][/I][I]Popularność teorii dominacji jest tylko jednym z dowodów na to, że w świecie miłośników psów dyscyplina intelektualna i chęć uczenia się nie są zbyt popularne. Moja ulubiona bajka to ta o wyprzedzaniu w drzwiach. Kto w ogóle wymyślił, że przepychanie się w drzwiach może mieć dla psa jakiekolwiek ukryte znaczenie, nie mówiąc już o chęci dominacji? Pies stara się jak najszybciej wyjść z domu po to, żeby czym prędzej doświadczyć wszystkich atrakcji związanych z wyjściem na spacer, bo jest podniecony, bo jest psem, bo nikt mu nigdy nie pokazał, że nie powinien tak robić. I to wszystko... Zamiast powtarzać w kółko „dlaczego, dlaczego, dlaczego?” pies coś robi (albo czegoś nie robi), zamiast snuć teorie o dominacji, lepiej zastanowić się, czy nie chodzi o którąś z następujących przyczyn nieposłuszeństwa: 1. W otoczeniu znajduje się silniejszy bodziec. 2. Nikt nigdy nie uczył psa, że ma się zachowywać inaczej. Teoria dominacji stała się tak modna, że całe rzesze szkoleniowców i właścicieli są przekonane, że wystarczy tylko zdominować psa, a wszystko samo się ułoży. W praktyce oznacza to, że wiele psów traktowanych jest brutalnie, co zazwyczaj tylko wzmaga istniejące problemy, bo pies ucieka lub gryzie, żeby uchronić się przed ostrym podejściem. W dodatku szkoleniowcy nie zaprzątają sobie głowy takimi rzeczami, jak prawidłowe warunkowanie psa czy zapewnienie odpowiednich warunków szkolenia. W rezultacie psy są niedostatecznie wyszkolone i dalej mogą służyć za dowód na teorię dominacji. To oczywiście nie znaczy, że psy nie mają skomplikowanego zespołu rytualnych zachowań służących ustaleniu hierarchii. Ale też doskonale widzą w nocy, a nikt nie proponuje, żeby – w razie nieposłuszeństwa lub gryzienia – operować im oczy, bo to powinno pomóc. Teoria dominacji zwyczajnie nie sprawdza się w szkoleniu, a tym bardziej w korygowaniu niepożądanych zachowań typu nieposłuszeństwo czy agresja. Ludzie, którzy w szkoleniu wykorzystują kontrolę awersyjną i teorię dominacji, osiągnęliby z pewnością lepsze rezultaty, zapoznawszy się z psychologiczną teorią uczenia się, a jeszcze lepiej, gdyby w ogóle zrezygnowali z kontroli awersyjnej, czyli stosowania nieprzyjemnych bodźców, na rzecz innych metod, takich jak warunkowanie instrumentalne. Teoria dominacji jest po prostu niepotrzebna. Co więc wiemy naprawdę o psach?[/I]
×
×
  • Create New...