Eh nawet mi nie mówcie:shake: Ja pamiętam jak Fibi była mała, pojechaliśmy do moich ukochanych t , i była tam ich córunia ze swoim synuniem czyli ich "ważniejszym" wnusiem to od razu chciał ją na ręce brać a ja sie oczywiście nie zgodziłam (bo wiedziałam co wyprawiał ze swoim biednym pieskiem) to od razu z byka na mnie patrzyli:cool1: [COLOR=PaleTurquoise]ja to miałam tam gdzie słońce nie dochodzi:roll:[/COLOR] Nawet mój Szymuś wtedy wiedział że małej się na ręce nie bierze ... Ale różni ludzie są :cool1: Cóż taki poradzić... ważne że moje maluchy się dobrze dogadują i umieją razem bawić:evil_lol:
Cześć Daria:loveu: