-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ageralion
-
[URL="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article382630/Powstala_pierwsza_pralka_dla_psow.html"]Powstała pierwsza pralka dla psów - Na luzie - Dziennik.pl [/URL] Poszperalam i znalazlam takie cos. Osobiscie wczesniej widzialam filmik z malym psiaczkiem w tej pralce, byl okropnie przerazony i szukal drogi ucieczki. Dlatego myslalam ze to jakis chory zart. Ale to naprawde zaczyna pojawiac sie w europie. Jak te psy oddychaja w takich warunkach?:placz:
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Te dwie fundacje, dzięki którym masz pomoc, to również praca i finanse osób znadujących sie na dogo, a i co niektórych zabierających głos na tym wątku.[/quote] A dziekuje, milo sie czyta, kiedy ktos docenia nasza prace na rzecz fundacji :-) -
Pamietajcie, ze to DT a nie DS. Trzeba mu szukac dobrego domku.
-
[quote name='ania z poznania']Ageralion, jak już będzie wiadomo czy się udało to zaraz napisz, ok?[/quote] Oczywiscie, jesli nie da rady z tym DT, wtedy dalej bedziemy szukac funduszy na hotelik.
-
[quote name='ssylwia']wtedy dostaje zastrzyk przeciwświądowy i jest w miare ok :) do tego kwasy omega 3 podawane od kwietnia mniej wiecej i rzeczywiście jest lepiej.[/quote] Kurcze co to za zastryzk? Mi psa (bokserka 8 mc) zaczeli faszerowac sterydem, po czwartym zastrzyku (bo trzeba bylo powtarzac to co tydzien) powiedzialam dosc i zmienilam weta, bo ta aktualna nie miala pojecia co zrobic. Od sterydow mamy teraz grzybice uszu :shake: Ogolnie u mojej suni wystepuje swiad skory wszedzie oprocz grzbietu. Rozdrapuje sie coraz bardziej, wapno troche tylko pomaga ale jesli podaje je codzienne, zaczyna mi sikac duzo (jak doczytalam to skutek przedawkowania). Dokuczaja jej oczy, uszy juz nie wiem co mam robic. Zaczelo sie z pierwszymi kwitnacymi trawami i tak juz sie ciagnie. Aktualnie jest na scislej diecie (ryz, marchewka, kurczak), lekarz nie chce jej szprycowac niczym, nawet na krople ktore pomagaja na swedzenie oczu stwierdzil, ze jestem przewrazlioina, a widze ze moja sunie trze oczka strasznie, wiec sama podaje jej te kropelki (poprzedni wet przepisal) i pomaga. A skad wiem, ze trawy? Bo sie bardzo zaostrzylo drapanie i uszy jej spuchly okropnie po tym jak bawila sie na swiezo skoszonej trawie. Juz nie wiem co mam robic, gdzie szukac weterynarza, ktory pomoze ulzyc mojemu psu, bez rozwalenia jej watroby sterydami :placz:
-
A ja ten film odebralam jak jakies koszmarne poczucie humoru. Nie wierze ze to moze byc na serio.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Jeśli pies ma założony wątek, to naturalną koleją rzeczy jest informowanie o jego aktualnej sytuacji. Rozumiem Soema, że masz jakieś pozawątkowe informacje. Chętnie bym się o nich dowiedziała od osób do tego upoważnionych. Ponieważ ich nie znam po prostu martwię się o los psa. Jeśli są to informacje nie dla wszystkich to jaki sens ma ten wątek?[/quote] O los psa nie musisz sie martwic, Roki pod koniec tygodnia bedzie w nowym domu. A co do sensu tego watku to wlasnie tez sie nad tym zastanawiam, bo chyba nastepnego nie zaloze. Ta pomoc, ktora mam pochodzi tylko od dwoch fundacji, ktora i tak bym sama znalazla bez niepotrzebnego stresu i powtazania w kolko tego samego na dogo. Co nie zostanie tu napisane, to zle i wiecie lepiej. Wiec juz sie nei udzielam, tylko poinformuje jak juz przystojniak bedzie w ktoryms ze sprawdzanych ostatecznie domkow. Pozdrawiam -
Kurcze ale zaniedbalam galerie, az wstyd :oops: Musze odkurzyc aparat nareszcie i popstrykac cos. Ostatnio mi sie mala plumkala w rzece :evil_lol: Plasala po plytkim plasala i nagle grunt sie skonczyl i bach pod wode. Ale miala mine zdziwiona, za drugim razem jak znow pod wode poszla, to juz odrazu wiedziala, ze do brzegu ma plynac :cool3: Ale miala frajde.
-
Jesli dalej sie bedzie ladnie do kotkow zachowywal, to moze jutro w DT dupke pogrzeje. Nie pisze nic wiecej, zeby nie zapeszac. Trzymajcie kciuki.
-
[quote name='Inez']Więszkość astów po kwarantannie jest usypiana takie są fakty. Szukajcie DT.[/quote] On juz jest po kwarantannie i jesto gotowy do adopcji od kilku dni. Naprawde cudny chlopak szybko lapiacy za serce, szkoda zeby trafil w nieodpowiednie lapska.
-
[quote name='anastacia'][B]kamilawa[/B] właśnie pytałam się [B]ageralion[/B] i w sumie dowiedziałam się to co już wiedziałam wcześniej, tzn. wiedziałam, że nie można wyprowadzać, ale nie wiedziałam, że można chociażby te z kwarantanny, a tam jest nasza psiutka, niestety, mają na to pozwolenie tylko wolontariusze, ja nią niestety nie jestem, chciałam być, ale po rozmowach na PW z pewną byłą już wolontariuszką - zrezygnowałam :-([/quote] Tutaj chciala bym wprowadzic sprostowanie :p Psy na spacer poza teren schroniska faktycznie moga wyprowadzac tylko wolontariusze. Na terenie schroniska, mozna wyprowadzic psa, spokojnie go rozpiescic smakolykami, pobawic, popsrtykac fotki itp. Co do psow z boksow ogolnych, niema mozliwosci wyprowadzenia psa z boksu, poniewaz po powrocie zostanie zagryziony przez wspolmieszkancow. Taka zazdrosc panuje wsrod psiakow. One potrafily sie gryzc miedzy soba nawet, jak poczuly ze dokarmiam chorego psa kilka boksow dalej. Edycja: a jednak, psiaki mozna wyprowadzac z boksow tylko jak sie jest wolontariuszem albo pod jego opieka. Powod tego ograniczenia jest prosty, to sa tylko psy i moga pogryzc osobe na drugim koncu smyczy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ageralion replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Daga & Maks']przypomniała mi się sytuacja kiedy szłam z koleżanką i naszymi psami.Psy szły po chodniku ale nie zajmowały jakoś specjalnie dużo miejsca bo szły bardziej z boku a jakiś stary facet zaczyna się wydzierać że chodnik to nie miejsce dla psów :roll:[/quote] :evil_lol: zapewne mialyscie tak samo bezcenna mine jak ja :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ageralion replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To chyba ta pogoda, odbierajaca jasnosc myslenia staszym ludziom. Mnie ostatnio opierniczyl dziedek, ze z psem po chodniku ide :crazyeye: Moze pies jak rower, powinien po ulicy tylko :roll: -
[quote name='anastacia']to jak chcesz to przyjadę po Cibie, niestety nie samochodem (nie mam prawka) ale zawsze będziemy we dwójkę ;)[/quote] Ok tak mogly bysmy sie umowic, na jutro albo sobote, to bez roznicy. Inwentaryzacja nie powinna przeszkodzic w wyprowadzeniu psiakow na spacer po terenie schroniska. Ja nie bylam u swojego od poniedzialku :placz:
-
A wogole, to zeby wyciagnac psa z boksu i nie wychodzic z nim z terenu schroniska, nie musisz byc wolontariuszka. Ale nie ukrywam, ze wolontariatu brakuje, jeszcze gdyby to byl wolontariat astowy :cool3:
-
[quote name='anastacia']Nie wiem jak często, ale jednak trafiają, kiedyś siedziały dwie dziewczynki ASTowe z innymi psiakami, klatkę wcześniej od tej co teraz siedzi tam Roki. A dałabyś radę się spotkać w sobotę na mały spacer z chłopakami?? Może sama zostanę wolontariuszką, o ile pozwolą mi tylko wychodzić z ASTkami :loveu::loveu::loveu:[/quote] Ale mialy otwarte drzwi na wybieg? Co do soboty, nie dam sobie reki uciac, bo te upaly mnie w domu uwiezily i sama nie moge sie ruszyc, bo fikne w autobusie :-(
-
[quote name='anastacia'][B]ageralion[/B] niebieska sunia została adoptowana 29.06'09 i mamy nadzieję, że trafiła w dobre ręce... Słuchaj dzisiaj kończy się kwarantanna temu czarnuszkowi więc pewnie będą go chcieli wrzucić na ogólny, czy mogłabyś podpytać czy rzeczywiście chcą tak zrobić?? A jeśli tak, czy dałoby go radę zostawić do soboty, do zamknięcia schroniska. Bo jak go dadzą na ogólniak to nie wyprowadzimy go na spacer i nie dowiemy się nic więcej o nim, no a i psiut by się pewnie lepiej czuł po spacerku i miziankach po 14dniowym pobycie na kwarantannie[/quote] Z tego co sie orientuje, to asty nie trafiaja do boksow ogolnych i sa skazane na samotnosc, az do adopcji. Jesli dotre do schronu to wypytam.
-
Ostatnio z tymi kartkami sie porobilo, na boksie Rokiego byla kartka "male suczki". Wazne, ze psiak juz do adopcji, bo naprawde jest przepiekny.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='gochna35']masz rację - tylko ja to wiem TERAZ - wtedy wystarczyło żeby pracownik mnie o tym najzwyczajniej poinformował - bo to chyba aż takiego wysiłku nie wymaga :shake: kota nie udało się uratować............ za to długo cierpiał.[/quote] Tak ogolnie, to zapraszam do schroniska. Tak nawet wpasc na dwie godzinki codziennie przez tydzien. Gwarantuje, ze Twoja psychika mocno dotanie i troche Cie przytlocza codzienne sprawy psow i kotow. Ja ich podziwiem za te 8h w tygodniu, za ogladanie psow z interwencji, poparzonych, polamanych, usypianych na przystankach, bo nie bylo jak ich przewiezc takie mialy nowotwory albo bebechy na wierzchu. Za te wieczorne toelefony, ze ktos dzisiaj adoptowal psa ale go musi oddac, bo to byl piesek dla dziadka a dziadek dostal piany i ze ktos ma natychmiast po niego przyjechac. Naprawde, zapraszam tam na chwile i zobaczymy czy zawsze bedziesz miala usmiech na ustach rozmawiajac z ludzmi. I to ciagle szczekanie i zalosne wycie nowo przybylych psow :placz: Schronisko, to naprawde okropne miejsce do pracy ale oni to robia i nawet pogryzieni si enei skarza, bo taka praca. -
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='gochna35']ja dostaje drgawek na wspomnienie tego schroniska :angryy: kiedy trafiło tam zwierze z mojej hodowli (zostało odrazu wyadoptowane) - prosilam o kontakt z nowym właścicielem w celu udzielenia wszystkich informacji o zwierzęciu o którym wiedziałam nawięcej, w celu udzielenia pomocy w pielęgnacji itd. - chciałam żeby zwierzę nie bylo tylko bezimiennym nabytkiem ze schroniska ! pracownik z bardzo znudzoną miną poinformował mnie ze sprawa zakończona, pies to pies... kot to kot..... żadnego zaangażowania, odpękanie dnia w pracy na zasadzie "czy sie stoi czy sie leży....." przygód z tym schroniskiem miałam jeszcze kilka : - połamany, potrącony kot w nocy - kiedy miałam cierpilwie czekać do rana, - przyprowadzony pies kiedy pracownik nie widzial różnicy w opisaniu : owczarek szkocki - nie owczarek niemiecki przywieziony worek karmy - "a niech Pani rzuci gdzieś przed drzwiami" zabierajcie tego boksa jak tylko możecie ![/quote] Wybacz ale jestem tam prawie codziennie i jakos nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. Zalezy na kogo sie trafi. Jesli faktycznie na pracownikow technicznych, oni nie maja obowiazku znac ras psow. Co do kota, to w schronisku nie ma weterynarza w nocy, od tego jest lecznica miejska a nie schronisko. Wiele spraw juz zalatwialam ze "znudzonymi" pracownikami schroniskan i jakos byli bardzo zaangazowani. Moje doswiadzenia sa zupelnie inne. Moze to byla stara ekipa schroniskowa? Duzo sie pozmienialo przez ostatnie dwa lata bodajrze. -
Anastacia a widzialas Belle, byla niedaleko, w boksach kwarantanny? Bo znalazlam suczke w wyadoptowanych i nie wiem czy to nie ona wlasnie. [url=http://szczecin.schronisko.net/adoptowany29966.html]adopcja - adopcje - psy - 682/09 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/url]
-
Schroniskowe info mozna znalezc tutaj: [url=http://szczecin.schronisko.net/adopcja30739-0.html]adopcja - adopcje - psy - 753/09 - Schronisko Dla Zwierząt w Szczecinie[/url] Naprawde piekny pies.
-
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']nie chodzi o sianie paniki, ale jak są ludzie, którzy mogą go wziąć to po co ma siedzieć w schronisku? na tak rozległe rany najlepiej byłoby nakładać takie opatrunki ze sztucznej skóry - goi się to milion razy lepiej i szybciej, ale warunki schroniskowe nie pomagają w gojeniu takich obrażeń! i nikt, nigdy mnie nie przekona, że schronisko jest lepsze niż DT :shake: poza tym jak Fundacja może się zająć psem to i dla schroniska jest lepiej bo koszty leczenia wymagającego psa odpadają - zupełnie nie rozumiem takiego blokowania pomocy - jakby ktoś chciał sobie zaspokajać ambicje... szkoda, że kosztem psa :roll:[/quote] Uwierz mi, ze sprawa nie jest taka prosta jak sie wszystkim wydaje. Nie bede pisala o szczegolach publicznie, a jak do tej pory nie mamy dla niego DT. Za to prawdopodobny DS, ktory psa odbierze osobiscie w przyszlym tygodniu. -
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote]Ten dom to naprawde wazna sprawa ludzie musza miec jakies doswiadczenie z boksiami i byc przygotowanymi na trudnosci.Pies po przejsciach to inny gosc od tego wychowywanego od szczeniaka.Sama tego doswiadczam Lala jest juz 7 miesiecy z nami a jeszcze całkowicie sie nie otworzyła i w 100% nie ufa nam choc bardzo sie kochamy.:cool1:[/quote][quote] Wiem coś o tym, sama mam boksera ze schroniska od 2007 roku i do tej pory pewne sytuacje powodują u niego rozstrój emocjonalny, negatywne zachowania itd. To musi być osoba z wyobraźnią, na pewno pies powinien być szkolony, żeby zadbać nie tylko o jego ciało, ale i psychikę. A rodzina weterynarzy nie jest już chętna? [/quote]Roki jest wymagajacym psem i coraz bardziej widac jego prawdziwy charakter. Dom musi byc bez zwierzat, bo zaczyna polowac na koty plus prawdopodobnie pogryzienie poglebi jego awersje do psow. Nie wysle go do DS, w ktorym sa zwierzaki, bo jak nie zaakceptuje rezydenta albo co gorsza pogryzie? Dodatkowo jest bardzo nieufny do ludzi, w miejscach mu nieznanych i z nieznajomymi osobami potafi pokazac zeby. Na poczatku jak trafil do schronu prowadzali go w kagancu. Staram sie, by domki w miare mozliowsci przyjechaly po niego osobiscie. Na znanym sobei terenie i wsrod ludzi ktorym ufa, latwo bedzie mu przedstawic nowa rodzine. Plus pomoc behawiaorysty i wszyscy beda zadowoleni. Naprawde staram sie znalezc mu najodpowiedniejdzy domek, bo on nigdy latwym psem nie bedzie. Charakterek tez ma lekko dominijacy wiec nowy wlasciciel musi byc stanowczy ale cierpliwy. TOZ rowniez odsyla do mnie ludzi, chcacych wyadoptowac boksera. Weterynarze sie nie odzywaja, sporo domow zrezygnowalo po uslyszeniu opisu Rokiego (opisuje wszystko dokladnie, zeby wiedzieli na czym stoja) -
Roki - pogryziony bokser znalazl domek, JUZ W DOMU
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='anastacia']Dzięki za odp. A nie miałabyś czasem nic przeciwko, gdybym cię kiedyś poprosiła o spacer z psiakiem z kwarantanny?? Ja nie mogę bo nie jestem wolontariuszką :( Mogłybyśmy pójść nawet razem...[/quote] Zapraszam nawet na spacer z Rokim :) Daj znac, to sie jakos umowimy, jesli tylko stan mi pozwoli, bo ostatnio pogoda mnie zabija. Jutro np jade do schronu.