Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Dawno mnie tu nie było. Wpadam, pozdrawiam i spadam.
  2. Wpadam na moment do Apacza. Świetnie wybrane imię!
  3. Dziewczyny z hoteliku to samo mówią... Zaraz sprawdzą u weta czy poniedziałkowa sterylka wchodzi w grę.
  4. I 50 od Ghanimy! [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/love.gif[/IMG]
  5. [quote name='GoniaP']Oddział fundacji jest zarejestrowany w moim prywatnym domu, w związku z powyższym jest problem podania adresu do publicznej wiadomości ;) Chętnie podam na pw, przynajmniej jakąś kontrolę będę miała.[/QUOTE] A no to faktycznie, to podaj mi proszę na PW.
  6. Tak Asiu, te marne 5 to stała deklaracja. Jednorazowo na pewno też coś wyskrobię.
  7. Jak tam przyszłam, to Zośka już była ustawiona na pulpicie laptopa... Dziewczyna ma jazdę na coś do przytulania i noszenia na rękach - więc dzieciak będzie na pewno. Spróbuję ich przekonać, żeby jednak na wszystko Zośce nie pozwalali, bo będzie jej potem łyso jak się mieszkaniu zjawi wrzeszczące, łyse ludziątko.
  8. Wuj nas zaskoczył! Najpierw się zasmucił, ale potem przyznał, że z trzema jest bardzo trudno. Dom zapowiada się b. dobrze - ale poczekajmy na wizytę Agnezji (będzie w ten weekend).
  9. Przyszło 10 od mojej Mamy, zapomniałam, że ma przekaz na 2-go i bez sensu wysłałam 1-go, mogłam od razu tą dychę doliczyć. No to z kolejną przesyłką poczekam aż jeszcze coś doleci. Agnezja zgodziła się na wizytę! ):
  10. Kochani, przyszło: 50 zł od tajemniczej Anny ze Starachowic :loveu: czy ktoś się przyznaje do tej wpłaty? Na razie księguję do jednorazowych ;). 180 zł od Ubocze :loveu: 20 zł od Agaty 51 :loveu: 10 zł od Goni66 :loveu: Wczoraj panie mi mówiły, że chłopaki non-stop siedzą na dworze i jak się zrobił + na termometrze, to nie da się ich do chałupy zagonić. Dziewczyny nie są tym zachwycone, bo Dinusiowi trochę stawy siadają. Kajtuś wskakuje na stół od jednego kopa a Dinuś nawet na krzesło nie wskoczy (na kanapę i owszem, ale ona ciut niższa, a motywacja wyższa ;)) Poprosiłam, żeby mu coś na te stawy kupiły.
  11. Asiu, mnie na razie dopisz na skromną piątkę.
  12. Zgryzik ma uśmiech jak marzenie!!!
  13. A czy moglibyście w pierwszym poście dopisać adres fundacji? Mój bank lubi pełne dane do przelewu - a że chodzi o fundację, to nie ma problemu z podaniem wprost na pierwszej stronie, będzie wygodniej.
  14. Ludzie super! Ekolodzy, dużo chodzą, pani ma zamiar rozpieścić Zośkę na maksa (trochę się boję co będzie, jak się pojawi niemowlę, czy Zośka zejdzie chętnie na drugi plan. Prosiłam, żeby jakieś tam reguły życia psu jednak wpoili - żeby chociaż jej nie karmili przy jedzeniu, ale coś mi się wydaje, że Zosia tam będzie mogła robić co jej się żywnie podoba.) Bardzo im odpowiada pomysł, żeby Zośkę wysterylizować w hoteliku. Więc - plan jest taki - oni w niedzielę pojadą "przedstawić się Zosi" - mam nadzieję, że paniom uda się umówić sterylkę na poniedziałek (jeszcze się nie dodzwoniłam do hoteliku) no i pojadą drugi raz po Zochę za jakieś 10 dni. Wydaje mi się, że to jest dobry pomysł. Zocha ma w końcu trochę kasy na koncie. Przejdzie sterylkę w miejscu w którym się czuje bezpiecznie. My się nie będziemy denerwowały, że hormony w niej zagrają i pójdzie w długą... Co myślicie? To są młodzi ludzie, ale oboje mieli psy (w domach rodzinnych) w tym jednego ze schroniska. Jeżdżą regularnie do znajomego gospodarza na wsi, żeby wyprowadzać jego psa - bo gospodarz uważa, że spacer to jakieś fanaberie. No tacy ludzie się Zosi trafili!
  15. Dzięki Mysiu! Goniu, wątek Griny znajdziesz tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174468-KochaA-a-bezgranicznie-do-koA-ca-jego-dni-Ma-DT-ale-dalej-potrzebne-wsparcie[/URL] Wieści od Moto: Witam, dziękujemy za zdjątka. Moto czuje się bardzo pewnie. Zadomowił się bardzo szybko. Jest kochany. Reaguje na komendy: podaj łapę, siad, leżeć, zostań. Nie brudzi w domu. Bardzo polubił podwórko i spacery po naszym osiedlu. Wczoraj był przez chwilę sam. Dzisiaj w dzień został dwa razy na podwórku. Nabiera ciałka. Lubi towarzystwo. Kiedy jesteśmy w kuchni - wskakuje na ławkę (musimy go spychać). Iidealnym miejscem jego wypoczynku są nasze łóżka, przeważnie, gdy ktoś tam już leży grzecznie kładzie się "w nogach". Rano budził naszą małą Maję lizaniem po stopach i policzku. Pieszczoch z naszego Moto niesamowity: kładzie się na plecach i czeka na drapanko po brzuszku. A kiedy ktoś wkłada buty i sięga po smycz - Moto dostaje "karuzeli", kręci się głuptasek w kółko i podskakuje Nie zaakceptował w pełni naszej starszej córeczki - Emilki. Chodzi z nią na spacerki, przybiega na zawołanie, podjada co lepsze kąski, którymi go nieustannie karmi, ale zdarzyło mu się kilka razy warknąć. Emilce nie pozwala się pogłaskać, ani przytulić. Może oboje potrzebują czasu...Przyzwyczajamy ich. Nie dogaduje się też z naszą Tośką - świnką morską. Raz już na nią zapolował. Nie zrobił krzywdy, nie przestraszył, ale złapał w pół i podniósł do góry. Na razie Tośki nie wypuszczamy z klatki. Wierzymy, że latem będą razem chodzić po ogrodzie. W tym tygodniu podeślemy zdjątka (jak tylko zlokalizuję kabelek od aparatu) Pozdrawiam cieplutko z wietrznych Skierniewic Iwona
  16. Umówiłam się na wizytę przedadopcyjną na jutro rano na 11. Rozmawiali z hotelikiem i są przekonani, że Zosia jest ich. Zosia nie byłaby sama, mogłaby spać w łóżku itd... Robią b. dobre wrażenie przez telefon. Jeśli damy im zielone światło i polubią się z Zosią w realu, to by ją w piątek wzięli z hoteliku... Ewab - wyślij mi proszę formularz adopcyjny Waszej fundacji. Oczywiście zrobię solidną wizytę...
  17. Był jeden telefon. Myśleli, że ZOsia jest w Katowicach. Postarają się podjechać do Przebieczan i ją poznać. Ciekawa jestem czy coś z tego będzie...?
  18. To też, ale jest też szansa na dom stały w Legionowie.
×
×
  • Create New...