powiem szczerze że troszkę się bałam ale on naprawdę pilnował się ja jestem z tych panikar ale TZ mówi że on nie jest z tych uciekinierów jemu najlepiej jest przy człowieku i pod kołderką;)
Sylwek to kochana psinka jestem nim zauroczona niesamowicie
dziś byliśmy na spacerku na polach gdzie dzieci znalazły Tuptulka no i Sylwek został puszczony ze smyczki nie oddalał się daleko bardzo się pilnował wracał na każde wołanie był bardzo szczęśliwy.
my z TZ się nie przejmujemy dziś też chodziliśmy po polach w razie czego ludzie pogadają i przestaną a najważniejsze dla nas było to że dziadulek jest w dobrych rękach i że żyje
dorwałam dziś dzieci które wozily psiaka na sankach powiedzialy mi że znalazły go za swoją posesją w szczerym polu czyli nadal wszystko się zgadza jakaś kanalia przywiozła pieska i wyżucili na pole dzieci stwierdziły że nie wiedzialy że piesek jest niewidomy i głuchy .Znam rodziców Mazowszanko ale szkoda zachodu ja z nimi nie wchodzę w dyskusję gdyż jak zawsze twierdzą że to oni mają racje u nas na ul.wszyscy mówią że na co psa ratowac jak nie ten to inny będzie już mam miano ulicznego dziwoląga który lata za psami .
no i już coraz lepiej to nie przypadek on uczy się byc domownikiem jeszcze troszkę i będzie super psem a to wszystko dzięki tobie to ty dałaś mu szansę
trzeba dac Kikuni troszkę czasu za dużo wokół niej się działo ja jestem przekonana ze już niedługo bedzie wariowac wam w domku mój tymczas dopiero po tygodniu zaczął się bawic jest weselszy każdy psiak przeżywa będzie dobrze
ja niezrobiłam nic całą robotę odwalają Ania i Tomek i powiem że jet mi przykro że zżuciłam wam na głowę tę psinkę ale wiem ze u was bedzie bezpieczny ,kochany ,przytulany jednym słowem będzie miał dobrze:iloveyou: