Jump to content
Dogomania

Aleksandrossa

Members
  • Posts

    2218
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandrossa

  1. Mama się nie zgodziła :( Byłam z Chi u fryzjera i przy okazji podjechałam do weta. Coś z sercem się faktycznie dzieje ale tragedii nie ma. Przydałby się podawać tabletki, sprawdzić reakcje na nie a jak nie będzie poprawy to wizyta u kardiologa...
  2. Jeśli siostra nas zaprosi to wpadniemy do Lbn ;) Myślałam, że uda się dziś po suczke pojechać ale niestety... Mama ciągle ,,myśli" ;)
  3. Oj to tylko tymczas, na stałe 5 psów nie wchodzi w gre :p Mozliwe ze nawet jutro po nia bysmy pojechały ;)
  4. Niebieskooka suczka na 90% będzie u mnie na dt... Mama ma przemyśleć sprawę ale skoro nie powiedziała ,,nie" to znaczy, że się zgodzi ;)
  5. Nie wiem czy to ma związek z krztuszeniem się ale Chi często budzi sie w środku nocy/nad ranem i wymiotuje samą śliną... Że też dopiero pomyślałam o tym jak znów mu się to przydarzyło.. W poniedziałek odwiedzimy weta, niech go osłucha...
  6. Byłam w miejscu gdzie przebywa pies (2 dni temu znów tam był widziany), miałam go zabrać do siebie na dt ale nie znalazłam suczki, pewnie schowała się na noc :(
  7. Tak jak mówiłam, to wygląda na zwykłe, przypadkowe zakrztuszenie się ale zdarza się to dość często. Owszem, jak je ale też w tzw.międzyczasie...
  8. Pamiętacie jak pisałam, że filmik się tworzy :D? https://www.youtube.com/watch?v=eFs4JjQCfRM&feature=youtu.be
  9. Znalazłam w jednym z naszych filmików jak to wygląda: https://www.youtube.com/watch?v=if8whaFNEpc&feature=youtu.be Z jednej strony niby zwykłe zakrztuszenie się ale z drugiej zdarza się to dość często, nawet gdy pies nic nie je...
  10. Tak to wygląda: https://www.youtube.com/watch?v=if8whaFNEpc&feature=youtu.be
  11. Głos od nas poleciał :)
  12. Mam na filmiku urywek jak się krztusi, postaram się zaraz wrzucić...
  13. Szczególnie w okresie świąt :( Niemniej jednak może ktoś się znajdzie...
  14. No wtedy nie będzie wyjścia... Mam jednak nadzieję, że okaże się że to nic poważnego...
  15. Jakoś wiosną na stronie Psie Adopcje Łuków pojawiło się info o małej, błąkającej się suczce. Będąc tam udało mi się ją ,,spotkać"- siedziała gdzieś na podwórku. Minęło lato... Ostatnio znów tam byłam i jakież było moje zdziwienie gdy na jednym z osiedli zobaczyłam JĄ. Od razu widać, że suczka domu nie ma- latała z kilkoma psami, położyła się na trawniku i poszła spać. Tak mi zapadła w pamięć, że stwierdziłam, że muszę zacząć działać w jej sprawie. Idzie zima, mrozy więc szkoda psiny żeby marzła. Sama jej do siebie wziąć nie mogę ale zrobię wszystko żeby jej pomóc. Potrzebny jest dt dla niej... Wiem, że idą święta więc coraz mniej osób będzie chciało brać sobie na głowę kłopot w postaci kolejnego psa ale może znajdzie się ktoś, kto pomoże suczce? Nie wiem nic na temat jej charakteru, nie wiem czy nadal przebywa w tym samym miejscu... Ale gdyby znalazł się ktoś, kto zechce ją wziąć- pojadę i będę ją dotąd szukała aż znajdę... Jakieś pomysły czy coś?
  16. Mała aktualizacja. Byłam dziś z Borysem u weta, wszystko zmierza w dobrym kierunku ;) Rana się goi, noga mimo braku środków p.bólowych nie wykazuje oznak bolesności, prawidłowo ją obciąża, trochę też się wzmocniła, nie jest już taka masakrycznie chuda ;) Dziś jeszcze Boryseł dostanie środki na włosogłówki i miejmy nadzieję, że wszystko wróci do normy :) W kwestii Chi może być mniej fajnie. Pytałam weta o niego, gdyż Chi często ma jakby napady dławienia się. Nie jest to ,,zapowietrzanie" gdzie często wystarczy zatkać nos i wszystko się uspokaja a takie typowe dławienie się, jakby mu coś wpadło do gardła. Dzieje się tak gdy pies jest mocno podekscytowany czy chwilę pociągnie na smyczy, często też gdy je. Wet podejrzewa, że to może być albo niedorozwój tchawicy albo niewydolność serca. Trzeba będzie jechać z nim, weterynarz go osłucha i zobaczymy co dalej...
  17. Tyle, że np.spaniel miał coś takiego że jakby się dusić zaczynał, tzn.charczał, wystarczyło nos zatkać i było przechodziło. Pudel natomiast ewidentnie się krztusi, tak jakby mu nagle coś wpadło do gardła
  18. My mamy podobny problem. Chi czasami ma jakby napady ,,dławienia" się nawet gdy niczego nie je, czasem w trakcie zabawy czy nawet zwykłego wąchania trawy. Rozmawiałam dziś o tym z weterynarzem i podejrzewa albo niedorozwój tchawicy albo niewydolność serca... Mamy jechać się osłuchać i zobaczymy co dalej... Czy takie z pozoru niegroźne objawy mogą na prawdę być oznaką takich chorób?
  19. Powoli przygotowujemy się do świątecznego boom na zdjęcia :D Czo ten pudel taki bez oczów? Pudel-zaroślak w wersji mikołajowej :)
  20. Ja mam furkidza z łańcuszkiem dla Chi (pudel) i jest ok, sierść się nie wplątuje ani nic ;) Mamy też zwykły dławik ale szczerze powiedziawszy boje się w nim Chi prowadzać :P trudno, będzie do zdjęć :P
  21. Pisałam do Agnieszki i brak zainteresowania w sumie losami suczki :/
  22. Gdybym miała psa u siebie w mieście to owszem, ogłoszenia już by były... A jak pies jest 30km ode mnie, dziś jest a jutro może go nie być :( Aczkolwiek może spróbuję coś zdziałać bo suńka mi głęboko w pamięć zapadła...
  23. Podobnie by było przy 2 pudlach różnych wielkościowo :P Gdzieś tam jest marzenie o czekoladce ale nie wiem czy jakbym miała brać kolejnego psa (co prędko się nie stanie :P) to czy wzięłabym pudla czy w końcu bc ;) W ogóle w czwartek byłam w Łukowie i po osiedlu błąkała sie suka, która już wiosną była ogłaszana... Jak widać nic się nie zmieniło... Idą mrozy, nie wiem co będzie z nią dalej... Dziś z ciekawości przejechałam tamtędy bo byłam w okolicy ale jej nie znalazłam... Suczka jest przepiękna, biało-beżowa z niebieskimi oczami, wręcz hipnotyzującymi... Aż się zastanawiałam czy jej do nas nie zabrać ale mama by mnie chyba ukatrupiła na miejscu :(
×
×
  • Create New...