Jump to content
Dogomania

Aleksandrossa

Members
  • Posts

    2218
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandrossa

  1. Pudliczka do oddania: http://olx.pl/oferta/pudel-CID103-ID7yJ3B.html#1257bd2abe
  2. Cicho, nic tylko brać z rynku i powiedzieć że łipet ale trzymany pod szafą i dlatego łapy takie krótkie :siara:
  3. takie małe wodogłowie :siara: Niemniej jednak gratuluję! Teraz migiem zleci te 1,5 tyg więc już fotek się nie mogę doczekać :D
  4. Chico wyleciał z naszej winy, z niedopilnowania gdyż wtedy brama była całkowicie otwarta. A powiem Wam, że poprzedni właściciele chyba aż za bardzo sobie wzięli do serca swoją obietnicę ,,przywożenia karmy" dla Borysa bo...w niedzielę przywieźli kilka słoików gotowanego mięsa, kilka worków kaszy i chyba z 15kg kostek mrożonych ;) Co do samego Borysa- ma się już dużo lepiej, zaczyna stawać na łapkę, humorek mu dopisuje bo i biega sobie :D
  5. Mi tam do niej pasowałoby coś takiego: http://furkidz.eu/pl/p/Obroza-Sunny-Day/390#prettyPhoto http://furkidz.eu/pl/p/Obroza-RainBones/378 Wg.mnie ta genialnie by wyglądała :loveu: http://furkidz.eu/pl/p/Obroza-Blue-Lagoon/86 Co do wielkości- mój pudel (ok.26cm w szyji, 6kg wagi) chodzi spokojnie w 2,5cm. 2 dla mnie za cienko jest ;) Jak jest obcięty i ma gołą szyjkę to ok, da sie przeżyć ale wolę szersze ;)
  6. Nie kur*a, będziemy czekać aż pies znów poleci pod samochod...
  7. Póki co priorytetem jest zrobienie kojca dla Borysa, żeby nie biegał gdy nie możemy go pilnować. Furtka powinna być zamknięta, mi nawet chodzą po głowie myśli, że ktoś może próbował na podwórko nam wejść, zobaczył psa, wystraszył się i zwiewając nie zamkną furtki, nie wiem...
  8. Pff mama mnie już opierdzieliła za pomysł fryzury więc zostanie znów ,,normalna" ;P Jak to mówią- jak nie urok to sraczka... Wychodzę rano z Chi na podwórko (w szlafroku :P), coś dziwnie Borysa nie ma, idę sprawdzić czy nie ma go w garażu czy coś. Raptem słyszę samochód i pisk psa, lecę w stronę bramy a tam Borys ucieka podkulony. W try miga lecę po smycz i lecę do psa. Kierowca samochód zatrzymał, sam psa gonił. Podbiegłam a on cały roztrzęsiony, że psa potrącił, prosił żebyśmy go od razu do weta zabrali bo widać, że z łapą coś się stało. Mówił, ze starał się zjechać na drugi pas ale z naprzeciwka samochód jechał więc też nie mógł w niego wjechać. Ja nadal w szlafroku razem z tym facetem próbowaliśmy nakłonić Borysa, żeby doczłapał się do domu, przeszedł kawałek i się położył. Facet w ogóle zaproponował, żebym poszła się ubrać a on poczeka z psem bo się zaraz przeziębię ;) W końcu przyszedł wujek, ja poleciałam do domu po mamę, żeby samochodem po Borysa podjechać, zapakować go i od razu do weta żeby do domu go nie ciągnąć. Zanim zdążyłyśmy wyjść okazało się że...kierowca wziął Borysa na ręce i przyniósł na podwórko ;) Psa zapakowaliśmy do auta i od razu do weta. Łapka nie jest złamana, miednica lekko obolała ale złamania nie ma. Dostał 3 zastrzyki, leki na jutro i jakby się coś działo mamy przyjechać w poniedziałek. Dobrze, że tylko tak się to skończyło... Okazało sie, że ktoś nie domknął furtki a Borys póki co lata sobie luzem po podwórku (oczywiście brama non stop zamknięta). Co do kierowcy- należą mu się brawa za takie podejście do sprawy. Widać było, że się przejął, od razu jak tylko wyszłam zaczął gadać, że on nie po to się zatrzymał że samochód uszkodzony tylko o psa mu chodzi. Zderzak lekko wklęśnięty miał ale powiedział, ze ma ubezpieczenie i powie, że coś na parkingu się stało. Mówił, że sam ma psa którego uratował i ostatnią rzeczą jaką chciałby zrobić to jakiegoś psa potrącić. Szkoda, że nie mam do niego żadnego kontaktu bo dałabym mu znać o stanie Borysa bo serio się chyba bał. Napisałam wiadomość na spotted, może akurat przeczyta i nie będzie już się tak martwił :)
  9. A może tym razem coś w ten deseń :siara:
  10. Borysek się zadomowił, zaczyna domu bronić i się trochę rozszalał, pomału zaczyna ogarniać do czego służy szarpak :D
  11. Borys zmierzony przed chwilą- wychodzi ok.72-73 cm :D Aport zaczynamy ćwiczyć od nowa, w 3 krokach aby było perfekcyjnie :D
  12. Weźcie o samcach nic nie mówcie, odkąd Borys jest to Chi z nim konkuruje na siki, czyje na wierzchu 3:) A właśnie, już dawno mnie to zastanawiało- jak szukałaś mieszkania w Wawie na studia był problem, że z psem czy da się nawet coś fajnego znaleźć?
  13. Borys (imie jednak zostaje) czuje się już chyba dobrze, rozbrykał się troche :D Póki co macie aportującego Chica, pierwszy dzień z aportem :D https://www.youtube.com/watch?v=xtSD4k5Lq4o&feature=youtu.be
  14. Miały być foty Chicowe ale zamiast pojechać do parku pańcia pojechała do zoologa, kupiła aport i zaczeliśmy ćwiczyć :D W dodatku wygraliśmy kupon o wartości 10zł w Szarpaki Polarowe WOOF :D
  15. Zdać zdam maturkę, najgorzej będzie z ustnym :P Lecimy chyba na foty zaraz :D
  16. I mega spokojny :D Chico już go sobie podporządkował (Borys przed nim się usuwa wręcz :P). Dropsa olewa, nawet się koniem nie interesuje :D Dziś miał pierwszy kontakt z Dorą i póki co jest ok, w sumie się ignorują :) Cezara zostawiamy ,,na koniec" gdyż z nim może być największy problem- z Chi się drą, nie ma opcji, żeby razem po dworze latały aczkolwiek myślę, że to wina charakteru Chi, on strasznie zaczepny a Cezar nie da sobie w kasze dmuchać, z Nerkiem problemów nie było. A z racji, że Borys uległy jest to może problemu nie będzie ;) Plusy klasy maturalnej ;P Ale na samo słowo ,,matura" już ciarki przechodzą, ciągle nią tylko straszą :(
  17. Mówisz i masz :D Chi oprowadza Borysa po ogródku :D
  18. Z racji, że we wtorek dzień nauczyciela to nam i poniedziałek wolny robią ;P
  19. Pudel wczoraj dostał ostatnią dawkę antybiotyku. Rany od kilku dni nie ruszam, zakleiła się i daje jej samej dojść do siebie, jak będzie coś sie działo będziemy interweniować. Stwierdziłam że nie ma co aż tak się z tym cackać, innym psom normalnie bez żadnych żeli goi więc zobaczymy jak to będzie ;) Jutro z racji wolnego dnia może do parku na jakieś kolejne zdjęcia pojedziemy ;)
  20. Póki co próbujemy go przyzwyczaić, właśnie zwiedza dom :D
  21. Ale bliżej mu do niego niż do belga xd typowy kundel w stylu owczarkowatym xd
  22. Na szybko :D Borys vel Skipper ;) Przyjechał dosłownie z godzinę temu. Mam dziś dostała tel od koleżanki czy nie zna kogoś kto by psa przygarną, rzekomo belga. Dotychczasowy właściciel lekko psychiczny, ponoć znęcał się nad psem. Szybka decyzja, bierzemy psiaka. Póki co jak to mama mówi- na próbę jak się dogada z onkami i Chi. Byliśmy na krótkim spacerze z Chi i Skipperem i z obserwacji muszę powiedzieć, że jest genialny :D Chi podskakuje lekko do niego a ten totalna olewka, psy za ogrodzeniem również olewa. Najbardziej boję się reakcji Cezara ale to sprawdzimy za kilka dni, póki co niech Skipi się oswoi z całą tą sytuacją :) Zapomniałam dodać, że on obok belga nawet nie stał, mi osobiście on bardziej aussie przypomina :p Zdjęcie na szybko zrobione, jutro pójdziemy na kolejny spacer i wtedy obcykamy pieseła :D
  23. Mój ulubieniec :loveu:
×
×
  • Create New...