Madzia już troszkę lepiej się czuje , tylko smutna bardzo tak jakby zła na mnie była.Rano zjadła troszkę wątróbki i wypiła wodę,bo wczoraj to nawet pić nie chciała,tylko nie lubi kołnierza,ale nie jest tak źle.W nocy spała ze mną,jestem dzisiaj połamana bo wiecie bałam się żeby jej nie przydusić no i jeszcze z drugim psem śpię,he,he.:lol: