Tak funiu przyzwyczaiła się i ja również do niej,ale takie psinki to do każdych sytuacji umią się przyzwyczaić.A w nowym domu będzie miała dużo lepiej niż u mnie,cieszę się ,że chociaż dane mi było odrobinę miłości jaj dać.
I WIELKIE DZIĘKI WAM WSZYSTKIM ZA OKAZANE SERCE ZA WSPARCIE ZA POMOC.
Pani Aneta wczoraj dzwoniła,Madzia troszkę przestraszona,łasi się do jej córki,dużo je i warczy na swoją 5-miesięczną koleżankę:cool3:.