Jump to content
Dogomania

ASIA-ASIA

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ASIA-ASIA

  1. Hurrra! :multi: Koka ma DOM! Dzięki Wam :) jesteście Aniołami dla tego psa :lol: Poszła do domku , miałam opóźnione wiadomości. Koka ma dom od wczoraj :lol: Wzięło ją małżeństwo z trójką dzieci. Ta pani płakała nad losem tego psa. Są nią zachwyceni :) Już wczoraj została wykąpana , dzisiaj zaliczyła wizytę u weta. Stan psa dobry tylko trochę mały kłopot z uszami. Dla nowych właścicieli , nie stanowi to problemu, bedą leczyć. Dopiero wczoraj wyszło na jaw , ze poprzednicy karmili ją suchym chlebem:mad: nie przypuszczałam, ze było aż tak źle :-( ale na szczęście nie była u nich na tyle długo, zeby to stanowiło jakiś większy uszczerbek na jej zdrowiu. Kolejna wizyta u suni za dwa tygodnie :) DZIEWCZYNY !!!! JESTEŚCIE WIELKIE!!!!!! DZIĘKUJĘ !!! ( aaa... oczywiscie dam znać co u niej )
  2. Majqa ! Kobieto , Ty żywcem do Nieba pójdziesz ;) Dziękuję Tobie za poświęcony czas dla Koki:loveu: Doddy też Wielkie Podziękowania i dla Magdy:) U nas na razie cisza, poczta milczy ale na tyle ogłoszeń głęboko wierzę , ze się uda :) Jeszcze łapek nie załamujemy ! Siostra własciciela trzyma rękę na pulsie :)
  3. No tak .. wstawiam , wstawiam a numer się nie pokazuje :(
  4. Jesteś WIELKA!!!! :) Numer sam zniknął ale już czym prędzej wstawiam :)
  5. Ja dosyć daleko mieszkam ale leży mi los tej suni na sercu. Sama nie mogę jej wziąć, bo już mam odpowiedni "inwentarz" na głowie. Dlatego za Waszym pośrednictwem szukam pomocy dla tej suczynki i wierzę głęboko, ze się uda :) bo już raz w cudowny sposób udało się znaleźć wspaniały domek dla szczeniaczka uratowanego przed utopieniem:)
  6. No tak, niejasno to napisałam. Ta Pani , do której podałam numer telefonu jest siostrą poprzedniego właściciela ale sama nie może się nią zaopiekować. A ponieważ mieszka w tej samej klatce, widzi , że pies jest coraz bardziej zaniedbany. Ci ludzie zdecydowanie się przeliczyli z opieką nad tym psem ale trzymają ją tylko dlatego, że nie chcą by wylądowała w schronisku. Gdyby znaleźli się ludzie dobrej woli, to oddadzą sunię do domu stałego.
  7. Koka, kiedyś miała dobry domek i wspaniałą opiekę ale ze względu na nową pracę właściciela, została oddana pod tymczasową opiekę do ludzi, którzy poza spacerami nie są w stanie zająć się odpowiednio tym psem. Karmiona jest tym, co zostawił dla niej poprzedni właściciel i tym co dobrzy ludzie jej podrzucą. Czeka na opiekę, odpowiedzialnego opiekuna, który poświęci jej czas i zapewni godne życie. Sunia jest spokojna i zrównoważona, nie przejawia agresji w stosunku do ludzi i zwierząt. Według relacji znajomej tymczasowych opiekunów może przebywac z dziećmi. Piszę jako pośrednik w imieniu Pani , która ma z Koką najbliższy kontakt. Co ważne !!! Sunia pochodzi z Bydgoszczy! Numer tel. do tej Pani
  8. Śliczności ! LUDZIE!!!!!!!!!!!!!! To jest Cudo!!!!!!!!!
  9. Mi też za dziecka się marzył piesek i jak już się zakochałam , to na zawsze, nielicząc uratowanych królików, chomików, swinek morskich,kotów , psów. Gdyby nie zdrowy rozsadek moich współlokatorów to teraz na stanie bym miała ponad setke zwierzaków. Bardzo nam lezy na sercu ten maluch i zrobimy wszystko co w naszej mocy aby godnie dożył swoich dni.
  10. Aniu! To nie jest ich pierwszy pies, dziewczynka ma ok.14 lat i przyjechała wraz z mamą. Mamy wszystkie potrzebne namiary i co najważniejsze, Mama mojej koleżanki zadeklarowała się , ze gdyby cos się stało , przyjmie psa pod swój dach nawet po kilku latach , byle nie został gdzieś samotny i opuszczony. Sprawy bedziemy doglądać. Bądźmy dobrej myśli :)
  11. Dziewczyny! UDAŁO się :multi: Piesek trafił do wspaniałych ludzi. Dlatego teraz w imieniu swoim , drugiej Asi, jej Mamy i maleńkiego Cudzika, dziękuję Wszystkim zainteresowanym :lol: Specjalne podziękowanie dla ALBIEMU za bezinteresowną pomoc oraz trzymanie kciuków :) bo widać, ze trzymała mocno ;) Piesek trafił do domku z ogrodem , bedzie miał towarzysza i w szczególności wspaniałą Panią , która jak go chwyciła na ręce już nie chciała wypuścić . Bedziemy śledzić losy maluszka i mamy obiecane fotki jak wyrasta na wspaniałego chłopaka ;) Co najwzniejsze jest zastrzeżenie, ze w razie jakiegokolwiek przypadku losowego piesek wraca do nas a nie będzie się tułał po świecie. Nie pozostaje nic innego jak tylko stwierdzić, że CUDA się zdarzają :)
  12. Nie chcę zapeszac ale chyba mamy CUD! Zgłosiła się pani , która mieszka w domku , ma owczarka niemieckiego a jej córeczce marzył się malutki piesek do przytulania. Podobno tej Pani ktoś obiecał pieska ale zanim dojechała, został wydany.Bardzo jej zależało na tym naszym Cudziku :) Mama mojej koleżanki,u której maluch przebywa bardzo kocha zwierzęta ale na kolejnego psa nie jest już w stanie sobie pozwolić, stąd ten pośpiech :( Jeśli piesek pojedzie , to na pewno trafi w bardzo dobre ręce :) Trzymajmy kciuki!!!!!!!
  13. Robimy co się tylko da. Wciąż mamy nadzieję ...
  14. A maluch nadal czeka :( modlę się o kolejny cud...
  15. Piesek jest maleńki. Wydaje mi się , że ma ok 6 tyg., jego mama sięgała przed kolano. Zobaczymy jak to będzie. Na razie mamy wstępne ustalenia do piątku, gdyby ktoś pewny zgłosił się kilka dni później, to myślę, że też damy radę go przechować. Generalnie nie może zostać u żadnej z nas na stałe, mamy już psy. Mama tej mojej koleżanki - drugiej Asi, wykazała się zrozumieniem dla losu malucha ale dłuższego terminu nie przeskoczymy:( w przeciwnym wypadku chyba pozostanie schron :(
×
×
  • Create New...