Jump to content
Dogomania

karolina_g_k

Members
  • Posts

    1968
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karolina_g_k

  1. Esperanza, nie bardzo rozumiem... Ja suni na Paluch nie wysłałam i nie z mojej winy tam trafiła. Jeśli więc chciałaś mi dogryźć to chyba nie trafiłaś. Dla mnie i tak najważniejszy jest fakt, że teraz jej przyszłość rysuje się już w kolorowych barwach. A na to, że przez swojego "właściciela" psiak tyle przeszedl wpływu poprostu nie miałam. To tyle.
  2. Okazało się, że to naprawde ta mała :(. Przyjaciółka zadzwoniła na Paluch i całe szczęście po kwarantannie sunia odrazu trafi do nowego domu. Przykre to strasznie, że tyle biedaczka musiała przejść mam nadzieje, że ten domek weźmie ją już na zawsze. Będziemy sie telefonicznie dowiadywać co u suni.
  3. Przepraszam ze tyle czasu milczalam ale mnie i moich synków rozłozyło jakies żołądkowe cholerstwo i drugi tydzien z tym walczymy :( A sunka z tego co wiem wrociła do właściciela. Podobno zgłosił się i odebrał małą. Chyba, że... Nie no nie wierze żeby ktos był na tyle perfidny żeby odebrać psa od kogos kto kilka dni wcześniej go znalazł i zawieźć do schroniska. A gdzie moge zobaczyć tego psiaka o ktorym piszesz esperanza? Psiaka właściciel odebrał podobno od mamy przyjaciółki w ubiegłą sobotę.
  4. Więc jutro przyjedzie do mnie. Do tej pory miałam u siebie znacznie młodsze psiaki wiec bardzo obawiam się reakcji mojego kota na nią i przede wszystkim jej na kota. To prawdziwy wulkan energii i boję się ze to może być problem. Oby nie.
  5. Sunia póki co u mamy przyjaciółki. Jest bardzo sympatyczna, łagodna, przylepa. Ale przy okazji prawdziwy wulkan energii. Takie małe adhd ;> Smakołyki z reki bierze tak delikatnie, że ma się wrażenie ze właściwie bezdotykowo. Do wszelkich psów nastawiona jak typowy szczeniak, chce się bawić ale okazuje uległość. Na smyczy nie ciągnie. W samochodzie zachowuje się bez zarzutu. Jeśli ktoś poświęci jej trochę czasu to będzie z niej świetny psiak. Nie sięga kolana, waży jakieś 7-8kg i nie będzie już dużo większa.
  6. Fotka jest b.kiepskiej jakości bo z telefonu. Dziś albo jutro będa juz zwykle zdjęcia zrobione aparatem. Pomimo wielu ogłoszeń nikt nie zgłasza sie po sunie :( Była przemarznieta i bez obroży, wygląda na to, że trzeba będzie szukac jej nowego miejsca na ziemi. Jest przekochana, cała wtula się w człowieka,jest wesoła, bardzo łagodna i delikatna. Widać, że była psem mieszkaniowym. Pcha się do lóżka i na kanapy. Ale, niestety trzeba popracowac z nią nad utrzymywaniem czystości. Mam nadzieje, że nie bedzie to wielki problem.
  7. Ja na razie muszę się wstrzymać :( Wczoraj przyjaciółka znalazla 10 miesięczna sunie i jesli nie znajdzie sie wlaściciel to najprawdopodobniej przyjdzie do mnie na tymczas.(załozyłam jej osobny watek) Teraz chwilowo grzeje pupe u mamy przyjaciolki ale na dluzej zostac tam raczej nie będzie mogła. :(
  8. Dzis wieczorem moja przyjaciółka znalazła na rogu ul.Anielewicza i Jana PawłaII młodą sunie. Psinka ma gładką, jasn rudą sierść. Jest zdrowa, wesoła i bardzo łagodna. Weterynarz ocenił ja na ok 10 miesięcy. To taki amstafik tylko mniejszy i delikatniejszej budowy. Jak tylko dostane zdjęcia to bardzo chcialabym je wstawić, ale nie pojełam jeszcze tej umiejętności. Może któras z Was mi pomoże? :) Przyjaciółka rozwiesza ogłoszenia o małej, a ja próbuje tu. Na razie sunia ma dach nad głową, jesli coś się nie uda to dam jej tymczas. Ale bardzo szukamy, na razie właściciela, a jesli nikt sie po małą nie zgłosi, nowego domu.
  9. Napiszcie mi proszę które psiaki jeszcze szukaja tymczasu. Wiem że to nie jedyny watek, wczoraj czytałam o dwóch suniach ze szczeniakami w biurze.. Nie dam 100% pewności bo troche skomplikowana mam sytuacje ale ustale co trzeba i może uda mi sie chociaz jednego psiaka zatymczasowac. Tyle tylko ze musi byc zdrowy (mam małe dzieci) lagodny i nie zjeść mi kota. Dzieci zsocjalizowane ze zwierzakami, kot olewający psy :) Jakoś u mnie psiaki długo nie siedzą i póki co naprawde super domy mi się trafiły :)
  10. Poki co mogę tylko podrzucic, moze pozniej znajde wiecej czasu to pomogę w ogłoszeniach. Piekny jest ten maluch
  11. Hej ! 25.11 wzięłam do siebie 3 maluchy. Psiaczka (udało sie go capnąć żeby nie została jako stróż) I dwie suńki. Swoja droga ten ktory miał "pilnować" był najmniejszy taki malutki kruszynek. I ten maluch już następnego dnia znalazł wspaniały dom u przyjaciela mojej mamy. Wszyscy są nim tam zachwyceni i piesek tez podobno tylko łazi rozdaje buziaki i macha tyłeczkiem.;) Dla dziewczyn szukałam domów bardzo skrupulatnie. Mówiąc szczerze kilka osób popędziłam. Nie chcę tu sie rozpisywać na temat tego co sobą reprezentowały...szkoda Waszego czasu i moich słów. No i dla mniejszej szaraczki znalazłam domek już we wtorek ale Pan jest z Łodzi i dopiero dziś małą odbiera. Druga (niesamowita mądrala) pojechała do nowego domu (Góra Kalwaria) dziś rano. Jestem oczywiście w kontakcie z nowymi domkami i po podpisaniu z nimi umów adopcyjnych. Wszystko pod okiem mamy Tosi2 ;) Tak więc wszystko skończyło sie pomyślnie :multi: Gdyby nie fakt, że mój 2,5 roczny rozrabiak za bardzo sie z nimi "przytulał" i ciężko mi było wytłumaczyć mu niektóre sprawy to na pewno jedna z suń by u nas została. W ciągu pierwszych dni nauczyły sie siadać, leżeć i iść na swoje miejsce tak na komendę głosową jak i gest wykonany ręką. Nie bardzo wiem jak wstawić fotki małych. Jesli ktoraś z Was łopatologicznie mi to przetłumaczy to z chęcią je włożę. Pozdrwaiam :lol:
  12. hmmm I z mężem i z mama, do ktorej chwilowo sie przeprowadzamy, pomyślnie. W końcu i tak okruszki będą na moje głowie ;) Jestem umówiona z mamą Tosi2 dziś wieczorem no i biorę te małe dziewczynki do siebie. Ostatni szczeniak z jakim miałam doświadczenie to był mój ukochany psiak, który zakończył swój żywot w zeszłym roku jako bardzo leciwy już staruszek dlatego liczę na Wasze rady. Na początek przygotowuje dla małych miejsce w kuchni,jedzonko i gazety żeby odrazu oswajać je do siusiania. No i liczę na to że takie słodkie maluchy szybko znajdą kochający dom.
  13. A czy takie maluchy mogą być z doroslą suczka? Suczka miła i spokojna. I gdzie te maleństwa są? Bo taki ziąb... kurcze nigdy nie stanowiłam domu tymczasowego dla żadnego zwierzaka ale jak patrze na takie okruszki i ten śnieg za oknem :-( Pogadam za chwile z mężem... I podpowiedzcie na czym dokładnie polega dom tymczasowy. Od jakiegoś czasu czekam na adopcje biedaka ze schroniska i powiedzmy, że juz prawie,prawie.. Mieszkam w bloku z kotem (olewajacą psy oazą spokoju) i dwoma synami. Mąż pojutrze na kilka dni jedzie w delegacje i zostalabym z całym dobrodziejstwem sama...No i miałam przenieść sie na ten czas do mamy a tam właśnie ta sunia jest.. Czekam na odpowiedzi
×
×
  • Create New...