-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
[quote name='Moria']Sledzik tak jakby już pomału komunikuje sie i podnoi łepek jak zaczyna sie poranny rozgardiasz. Spacerowac chce tylko ranopotem zmęczony śpi.Pije wodę , nawet suszone skrzydełko próbowal pomału gryżć. Cieszę sie że iwonka te puszki zamowiła bo jednak sucha karma chociaż proplan ciężko mu idzie, je ale bardzo malutko. Tabletki daje mu w mięsku mielonym to je. Taki zniego biedulek.Llalllaaaaaaa...llalaaaaaaalalalaaaa:siara::siara::siara::siara::cunao::cunao: no...to juz super wiadomośc..no i takie wiesci warte sa kazdych pieniędzy..każdych:multi::multi::multi::multi:
-
Hihihihih...no tak z tymi wariatkami to chyba ciut ciut masz racje...w kazdym razie jesli nie wariatki, to zdrowo zakęcone:loveu::loveu:Ale mi dzis znow zyc sie zachcialo normalnie..jak mi dzis ktos wyskoczy z jakas bidą to zastrzele:roll::roll::roll:;)Kocham Was wszystkie.naprawde..kurde...jak to mozliwe????Nie widzialam a kocham:oops::oops::oops:
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
NO ja tez zagladam...ale wiesci na razie nie ma...pewnie Moria zapracowana jest na maxa ale wejdzie poźniej to nam opowie co u Slodziakow:loveu:Najwspanialsza wiadomosc dnia to taka, ze Kubus jedzie do domku:loveu::loveu::loveu:Tylko dla Spajkusia brakuje ciagle deklaracji...ale i tak jestem dobrej mysli i wierze ze wszystko sie uloży:loveu::loveu: -
biszkopcik na długich nunkach biega po zielonych łąkach [']
gonia66 replied to Ambra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
.........................................:-(:-(:-(:-(Maleńka.... [*] [*] [*] -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
gonia66 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Popołudniowe buziencje Molly! :lol:[/quote] Dołączam się do buziaków:loveu::loveu::loveu::loveu: -
laLALLALAAaallalalllallallllaaaaaaa Jezu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jest!!!Jest domek dla Kubusia....cudowny..przecudowny...z kochanym Ludziami:loveu::loveu::loveu::loveu:Jedzie do Florentynki...Kubus w niedziele...wiezie Go oczywiscie kto??Ihabe....:loveu::loveu::loveu:Jez..dziewczyny ja jestem tak "podjarana" ze normalnie mnie roznosi..jak na speedzie:eviltong::eviltong::eviltong: Teraz mam blaganie.....bardzo wazne...niech kazdy uzyje swojej miłości - na kolanach, na "kciukach"..i jak kto moze lub umie..aby tylko Kubolinek sie zaadoptowal i nie wystraszyl "kolegów", ktorych u Florentynku jest 4:lol::lol::lol:To dobre psiaki kanapowe, ale wazne, zeby Kubus sie ich nie bal i sie zadoptowal...ale ja wierze ze tak bedzie- bo psy czuja serce..a serce to Florentynka ma wielkie..bo "podwojone" przez Serce Męzusia..to On był "motorem" podjecia zdecydowanej decyzji...bo Florentynka tez nie mogla przestac myslec o Kubusiu jak sie o Nim dowiedziala i opowiedziala męzusiowi i Jego historii..wyorazacie sobie, ze sa tacy faceci na tej naszej ziemi????:-o:-o:-oJezu..........ja jestem w euforii..choc wiem ze jeszcze spojojnie..do niedzieli..ale juz nie moge sie nie cieszyc..KUBUS!!!!!!!!!!!!!CHLOPAKU NASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!JEDZIESZ DO SWOJEGO DOMKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!No i jeszcze jedna zachwycajaca wiadomosc...TO DOMEK DARMOWY!!!!!!!!!!CIOTECZKI..CZY WY TO ROZUMIECIE??????????:multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
gonia66 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A już myślałam, że dzis pojde spac i nie zapłaczę...jednak nie udało się...wszystko jakby wrociló jak przeczytałam Twoją historie Haniu- a raczej historie Waszej Luny...od czasu odejscia Ciapulki wiele zrozumialam(jesli chodzi o Jej śmierc i odejscie)...chyba zal do siebie odszedl(w kazdym razie wiecej odszedl jak został)..teraz juz tylko tesknota mnie rozwala...wszedzie Ja widzę...wszędzie widzę Jej ślady...i mysle.."tak niedawno..kilkanascie dni temu tu chodziła..tu spala..tu jadla..tu siedziala..."...i tak strasznie mi brakuje tego aksamitku..tej mieciutkiej siersci...dlugiej mordeczki..tak strasznie..choc wiem ze nic nie da moj zal- nie umiem przestac..nic sie nie zmniejsza...wszystk co robi Salmunia(sunie ze schroniska)porownuje z Ciapulinka...i mysle, jak Ona by zrobila to- czy to...:-(:-(ale za to, ze odeszla...szybko, bez bólu, bez koniecznosci podejmowania decyzji z mojej strony...za to juz potrafie podziękowac...drewnianymi ustami, ale potrafie....Kocham Ją bardzo..tak bardzo......:placz::placz::placz: -
Jedna odpowiedź juz dostałam...:shake::shake:ale rzumiem naprawde...za to cioetczka od tegoz domku tez obiecala szukac...a ja wierze..a wiara czyni cuda i góry przenosi- to niby dlaczego nie mialaby przeniesc w cieple i bezpieczne miejsce Kubusia????Aby tylko wytrzymal i zaczekal jescze troszke....damy rade- i zbierajmy deklaracje...bo jak domek sie jakis pojawi- to trzeba na JUZ GO WIEŹC...a na to potrzebna kasa NA CITO...
-
Wiem co zrobię!!!Wiem...poczekam jednak do jutra- zobacze czy ktos odpowie i co na moje prośby i pytania...(pisalam tylko do sprawdzonych i bardzo dobych DT domowych)..jesli nikt sie nie zgodzi- zaswiecilo mi swiatelko...ale nie bede pisala jeszcze...poczekam do jutra..Kubus..chlopaku..Ty wiesz, ze ja sie nie poddam...dopoki bede miala sily-TY tez badź dzielny, bo my Ci znajdziemy tymczas...lepiej juz zaczynajmy deklarowac pieniazki na Dziadzia..mamy tam wczesniej chyba kilka deklaracji...ja tez dokladam dyszke do deklaracji stalych- niech ktos je zbierze do "kupy" prosze....musi sie cos znaleźc...musi..i sie znajdzie....teraz szukajmy kasy szybko!TU AKURAT CZAS ODGRYWA BARDZO ISTOTNA ROLE...czekam do jutra...czekam do jutra..(do dzis w zasadzie)....
-
Boże..nie wiem juz co robic i gdzie pisac o pomoc...zobaczymy jutro(dzis) napisalam do kilku cioteczek...one oczywiscie sa zapsione..ale kto wie???No przeciez musi sie ktos znaleź kto weźmie tego biedaka...tu sie pomaga takim jak Kubuś...no to dlaczego właśnie Kubuś mialby nie miec pomocy????Marys..a moze Ty znasz jeszcze jakie platne DT..ale takie domki...trzeba pisac gdzie sie da i ile sie da.....musimy zdążyc.no...:-(:-(
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']weszłam do Kubusia i ..... :-(:-(:-( noc z głowy :shake:[/quote] Ja napisalam kolejne maile..zobaczymy co odpowiedza...a spac to az sie nie chce..ze strachu:-(:-(:-( -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga']jedziemy w sobotę, muszę jeszcze tylko pouzgadniać w schronisku wszystko postaram sie w dzień coś opisać, bo muszę skończyć coś pilnego dla klienta i pewnie do rana mi zejdzie :([/quote] Powodzenia Kochana Cioteczko i ..miłej pracy..:cool3::loveu: -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga']No właśnie, zajmujemy się logistyką a nie literaturą :evil_lol:[/quote] nO...czyli jak logistyczne postępy ida???pisz nam tu Kochana cioteczko, bo my cicho siedzimy ale zebys widziala moje "tipsy"...marny widok:cool3::cool3::cool3:;):lol: -
[quote name='lilith27']Pako nie miał wątku, to psiak którego przyniosłam od ludzi, którym się dziewuszka samowolnie oszczeniła szukałam bardzo długo psiaka, a on mial być tym wyczekanym ........... po prostu był.............wychuchany, wydmuchany, piękny, inteligentny, nauczony i tresowany wiedział, że lustro to odbicie, a kiedy coś widział za sobą w lustrze odracał się był jednak nie do opanowania kiedy skończył rok nastąpiła postępujaca z dnia na dzień eskalacja agresji kastracja i tresura nic nie dały nie był znajdą czy bidulką jakich tu przeważająca liczba po prostu był wyczekany (chyba aż za bardzo) kiedy go do domu przyniosłam tz płakał płakal też kiedy już go nie było a potem lilu przyszła na klatkę i o dziwo to właśnie nie ja ją przyprowadziłam[/quote]O Mteńko..Lilith..przyznam, ze jestem w szoku...zawsze myslalam ze taka agresja to tylko u psow po przejsciach albo u psow źle wytresowanych(tzn w zlych celach)...nigdy nie slyszalam o psie tak bardzo agresywnym "od urodzneia"....ktory byl wychowany w ogromnej Miłosci(przez duże M)...to on mial to w genach????Macie w ogole jakies hipotezy, skad u Niego takie zachowanie???Naparwde nigdy bm nie pomyslala...aż mi "szczęka opadła" jak to przeczytałam....to chyba musiala byc choroba o podlozy psychicznym- prawda????tylko skąd i dlaczego??Wrodzona????Musieliscie nieźle przeżyc to wszystko...ja kiedys w dziecinstwie mialam takiego psa..byl to wyzel- ale o byl źle wychowany..jak mnie ugryzl pierwszy raz to nikomu sie nawet nie przyznalam...potem sie go juz balam..a on gryzl coraz bardziej i wszystkich, jak popadło...Ja i moja mama mam blizny na ręku do dziś..a ja Go głaskałam tylko wtedy...ale oddalismy go do Kolka Mysliwskiego- bylam pote, Go odwiedzac- mial sie calkiem dobrze- choc byl w kojcu...bylo to ponad 30 lat temu..:-(:-(Ale nie sadze, ze Wasz Pakuś był źle wychowany..Wiem...rozpisałam się ,ale nie krzycz(Ty tez mało nie napisałaś, a to do Ciebie niepodobne....)
-
MIX jamnika szuka domu!!![Będzin] Już w nowym domu!
gonia66 replied to Daria_13's topic in Już w nowym domu
Oby sie udalo....to taka ślicznota jest...................... -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']Gonia jaki Kubuś :crazyeye:, chyba nie nasz Kubolinek, czyzby sie Kubki sklonowały na Dogo :cool3:[/quote] Ale..gdyby sie tak udało i dalo rade sklonowac rodzinke Kubusiową(z naszego ukochanego wątku)...to byłabym najszczęsliwsza w świecie....tylko ze takie rodzinki to zwykle zapsione po uszy są..a zwykli ludzie to nie chca takich staruszków...jedną nogą za TM....:placz::placz::placz::placz:I co robi/?No co??? -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']Gonia jaki Kubuś :crazyeye:, chyba nie nasz Kubolinek, czyzby sie Kubki sklonowały na Dogo :cool3:[/quote] Aj..Marys wlasnie najgorsze cyba to to, ze to właśnie Kubus..a do tego imienia to mam taki sentyment...:-(:-(Zobacz sama..moze jakos cos wymyslimy razem...[url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/16-letni-kubus-po-smierci-swojej-pani-oddany-przez-syna-umiera-w-schronisku-146474/?highlight=kubus[/url] -
biszkopcik na długich nunkach biega po zielonych łąkach [']
gonia66 replied to Ambra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to na kolana.............Sw.Franciszku..Ty już wiesz co..wiesz wszystko....Maleńka trzymaj sie...bądź dzielna- jesteśmy z Tobą:roll: -
nO PROSZĘ Cie kOchana Wiolu..gdzie mi do Anioła???Ale sie odkuję..jeszcze troszkę:eviltong::eviltong:Z tego co pamietam, Iwonka123 mowiła, że Sledzik mial ostatnio leczone uszy...myslałam, że wiesz i że dali Ci jakies leki (kontynuację)..no, chyba, że juz te uszka sa wyleczone a wata nie wyciągneta...Czyzyli, ze Sledzik rano tylko pochodzil a potem juz spal caly czas??Ale na siku chyba wieczorem tez sie wyczlapal?>??:loveu:
-
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
gonia66 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo kocham...bardzo tęsknię...pamiętam... Nie zapomnę...:***** ciapulinko moja najdroższa... -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']A co tu tak cicho?[/quote]Cisza przed burzą...wekend nadchodzi wielkimi krokami przeca- nie???:loveu::loveu::loveu::loveu: -
Naprawde..na tą naszą Iwonkę to słów brak normalnie...mnie to aż dech zapiera z wwrazenia jakm to czytam..ale jak tylko ja sie kasy dorobe (gdzies tak za ok 4 lata:eviltong::eviltong:) to tez zaszaleję:lol::lol:u mnie premii nie ma niestety..ale dam radę..kredyty sie kiedys w koncu musza skonczyc- nie??Iwonko...kurde...no co ja moge napisac..dziekuję??toz to pikus nie slowo ktorego chcialabym uzyc.....no ale i tak innego nie znam- wiec DZIĘKUJE jak porafie i klaniam sie nisko kochana...Moria..a napiszesz nam przed snem cos o naszym Ukkochańcu????Chcialabym przeczytac cos milego przed snem...:roll: