Zbójini
Members-
Posts
1606 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zbójini
-
NAZI Onka z rodowodem 7 lat życia na balkonie MA DOM
Zbójini replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
to jak jest ze stosunkiem tej damy do dużych psów. ktoś mi powie?:) -
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
Zbójini replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie robię nadziei ale poważnie sie nad nim zastanawiam. Do domu oczywiscie... -
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
Zbójini replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
[quote name='Potter']Ja nie wyciągam faceta na siłę z więzienia, odpowiadałam tylko na konkretne pytania. A z tego co wyczytałam na wątku, pan zrzekł się psów na rzecz Pogotowia dla Zwierząt w Trzciance, czyli to Pogotowie jest aktualnie właścicielem psów.[/quote] To nie byl żaden zarzut, a tym bardziej do Ciebie za fachową ocenę. Pozdrawiam -
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
Zbójini replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cyt."załatwienie leków amylanu lub kreonu essen. forte i wit b comp. oraz karmy specjalistycznej uratowałoby mu życie" rozumiem ze jest szansa na wyleczenie? Jak on do innych psów? -
NAZI Onka z rodowodem 7 lat życia na balkonie MA DOM
Zbójini replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justyna_wolontariat'] lubi inne psy, [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/27/64a68f7e5c7095b2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/291/fd3dc95e5278c5ef.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/27/3fa3f9e1ff0c78c7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/27/d41c6bff1b14c59f.jpg[/IMG][/URL] [/quote] duże też toleruje, takie np owczarki niemieckie?:) -
NAZI Onka z rodowodem 7 lat życia na balkonie MA DOM
Zbójini replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
cudna, gdyby mój rozbójnik ją zaakceptowal to by się wybiegała za wszystkie czasy... -
na razie tylko tyle ze chyba się juz nauciekał z posesji na jakis czas bo dał spokój i potrafi nie uciec przez całą noc a ostanio wystarczyło 5 minut spuszczenia z oka:) Ale to tylko raczej jego dobre serce dla mnie bo ostanio zamknąłem go na wybiegu i wyszedł po 5 minutach bo pewnie akurat nie miał ochoty tam siedzieć:) NA razie biegam z drutem i kombinerkami:)
-
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
Zbójini replied to paros's topic in Już w nowym domu
Potrzebny jeszcze ten transport? Moge jechac ta trasą. Info na PW. -
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Zbójini replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
jak się maja sprawy? działacie? -
chłopak widać bardzo chciał żyć. nawet te gnoje ni odebrały mu tej chęci...
-
Pan 150 dni w areszcie. Koszmar 4 psów w Wawie.Prawnik potrzebny.
Zbójini replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
[quote name='Potter'][B]bea_m[/B] moja wczorajsza PW nieaktualna - czytałam ten wątek późno w nocy i nie dojrzałam, że pan dostał 150 dni - to wiele wyjaśnia. Kara pozbawienia wolności na 150 dni jest [B]zastępczą karą pozbawienia wolności[/B] za niezapłaconą grzywnę lub niewykonanie kary ograniczenia wolności (najczęściej pracy społ. użytecznej). Aby się od niej uwolnić, należy jak najszybciej: - [B]zapłacić orzeczoną grzywnę[/B] lub [B]- wystosować do sądu wniosek o zamianę kary ograniczenia wolności na grzywnę[/B], w którym [U]koniecznie[/U] zaznaczyć, żeby sąd przyjął najniższą wysokość stawki dziennej grzywny, tzn. 10 zł (uzasadnić trudną sytuacją finansową) [B][U]i równocześnie[/U][/B] wpłacić w kasie sądu 1200 zł - [I]vide[/I] poniżej - (rozumiem, że pan odsiedział już 30 dni, a więc pozostałe 120 dni x 10 zł) - [B]musicie podać w tytule wpłaty sygnaturę sprawy i dopisek "grzywna[/B]". Przy: - orzeczonej grzywnie należy zapłacić [B]wysokość grzywny[/B] (minus rzeczywisty czas pozbawienia wolności - stawkę dobową określa sąd w wyroku) - przy zamianie kary ograniczenia wolności na grzywnę sąd przyjmuje najczęściej [B]minimalną stawkę, tzn. 10 zł/doba[/B] - łatwo wyliczyć, że za miesiąc daje to 300 zł Jeśli pan ma do odsiedzenia jeszcze 4 miesiące, to trzeba liczyć się z koniecznością wpłaty[U] min.[/U] 1200 zł. Oczywiście i w tym przypadku następuje zarachowanie odbytego już czasu pozbawienia wolności, wg powyższego przelicznika Rozumiem, że ważna jest każda godzina i należy doprowadzić do jak najszybszego przywrócenia pana na "łono rodziny". Dlatego, jeśli pan: - dostał pierwotnie grzywnę, należy dowiedzieć się od niego w jakiej wysokości, odjąć czas pobytu w więzieniu (tak jak napisałam powyżej, sąd w wyroku zawsze określa wysokość stawki dziennej, dlatego najlepiej byłoby zdobyć treść wyroku) - dostał pierwotnie karę ograniczenia wolności, powinien natychmiast napisać wniosek do sądu, który wydał wyrok, o zamianę na grzywnę; następnie najlepiej, żeby ktoś kto zajmuje się sprawą na miejscu złożył ten wniosek do sekretariatu Sekcji Wykonawczej tego sądu (a jak tam nie będą go chcieli przyjąć, to do biura podawczego) i dokonał na miejscu wpłaty 1200 zł, jak pisałam wyżej. To tyle. Jeśli będą jakieś wątpliwości, to odpowiem na [U]konkretne[/U] pytania.[/quote] Dokładnie.Prawnikiem nie jestem ale wiem że za rachunki się siedziec nie idzie. Najprawdopodobnije chodzi o jakąs sprawe karną lub wykroczenie w wyniku którego została nałożona grzywna czy nawiązka a gość jej nie zapłacił. Lub nie wywiązala się z kary ograniczenia wolności w postaci robót publicznych. Psom oczyiście pomóc trzeba ale zanim będziecie na siłe wyciagać gościa z aresztu to trzeba dokładnie rozeznac za co siedzi bo może się okazać ze zaraz pójdzie znowu i problem wróci. Jesli stracil robotę to tak jak roboty publicze mógł odwalic bo mial czas. -
reumatyzm? Swojego najstarszego wyprowadziłem na dwór w wieku 6 lat a więc niewiele młodszym. Ci prawda pchal sie do domu ale na dworzu było mu na pewno lepiej. Dozyl w dobrym zdrowiu do 14 lat.Gdyby byl w mieszkaniu nie zylby tak długo bo nie mógłby byc w domu chociazby ze względów higieniczno zdrowotnych Może jednak? znam to. Mój starszy jest niereferomwalny w tym kierunku ale może by sie przyzwyczaiły jednak?... no proszę Cię... a teraz co ma?
-
Nie, to oznacza że kocham psa ale jego miesce jest w środowisku najbardzie zblizonym do naturalnego. Czyli nie dom i kanapa czy łózko a wybieg i psiarnia. Karmienie regularne suchą karmą. Rozumiem Twoje obawy bo jesli jest nawet 1% niepewności to lepiej je rozwiać ale podejrzewam że baranów łańcuchowych tutaj za dużo nie wita:)
-
2 Psy 8,5 lat i 8 miesięcy. Nie ukrywam ze prawdopodobnie nie obyło by się bez jakichś inwestycji w infrastrukturę... Nie ukrywam że jestem zwolennikiem surowego, podwórzowego chowu...Może się już przyzwyacził i zaaklimatyzował...Jedna podwójna, ocieplana buda z przedsionkiem stoi bezuzyteczna bo teraz maja psiarnie na ukończeniu...kurcze ale jak się chce to wszystko można...
-
Mam już dwa ONki w tym jednego podobnego rozbójnika w tym samym wieku. Jest psiarnia z wybiegiem chowaja sie na dworze natomiast w domu jest kot... Może miesce w garażu chociaż... Moze wypuszczać je na zmianę. Moze się przyzwyczają...Młody go na pewno by zaakceptował ale czy on jego też?...I to imię... Co robić?...
-
[quote name='joanika']A ja się zastanawiam ile osób piszących na tym wątku posty jest szkoleniowcem ,pracuje z agresywnymi psami lub chociaż miało lub ma doświadczenie z agresją u psów?[/quote] Nie chwale się i sie nie wymądrzam ale udalo mi sie "ujarzmic" kaukaza. Ale do rzeczy. Nikt z chyba tu doradzających nie ma wątpliwości ze w tym wypadku nie mozna mówic o agresji. Patryk i jego rodzina po prostu nie rozumie psich zachowań i nie potrafi porozumiewac się z psem i w tym jest problem.