Zbójini
Members-
Posts
1606 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zbójini
-
Niby tak ale do hodowli to wziełaby starszą sukę...Może się do tego zabiera dopiero bo pseudohodowca byłby bardziej konkretny czyli telefon króka piłka i wte albo we wte a nie gg, logowanie na dogo itp...
-
[quote name='gonia66']No to teraz PILNY TRANSPORT KRAKÓW ŁÓDŹ???tAK??? http://www.dogomania.pl/forum/f521/gdansk-slask-gdansk-srednio-raz-w-miesiacu-127292/index3.html ale to chyba za późno... jak nic nie wymyślicie do jutra wieczora to poproszę mojego znajomego który bedzie jechał chyba ze śląska do Gdańska przez Łódź 8 albo 9 stycznia. Psiarz to może się zgodzi. Czy jest możliwość wykąpania psa i załatwienia transportera?
-
Onka ze slepymi szczeniakami mieszka na dwoze
Zbójini replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
czy ktoś jest zorientowany żeby udzielić podstawowej informacji, o którą pytałem? Czyj jest plac na którym jest suka bo mam wrażenie ze ona ma własciciela a Wy tu juz adopcję załatwiacie... -
[quote name='Asia & Ginger']Ta pani chce adoptować spaniela. Czy ktoś wie dlaczego zrezygnowała z Prinsa? Albo może na niego nie zasłużyła? :roll:[/quote] Najpierw chciała Juniora. Ponieważ z Juniorem były duże problemy ( wściekłe okaleczanie ) przekierowałem ją na Prinsa. Zakochała się od pierwszego wejrzenia. Dluższa korespondencja na GG już już prawie podróż do Warszawy i nagle koniec miłości. Prins jest wysterylizowany. Napisała na tamtym wątku: :smile:chciała bym by sunia nie była wykastrowana.... może w tym jest problem... P.S. jeszcze nadała kontakt na GG do mnie swojej niby znajomej z Pruszcza Gd ( ale miałem wrażenie momentami , że klikam z tą sama osobą). Tamta pani równie szybko jak zakochała się w Juniorze tak szybko okazało się że dziecko ma alergię ( i to na kota) i jej miłość tez minęła i kontakt długi i namiętny na gg urwał się jak nożem ciach. Moim zdaniem jest to co najmniej nieźle pokręcone towarzystwo. Czytajcie szybko bo chyba lepiej jak wyedytuję tego posta.
-
może wydzielicie osobny wątek do tej sprawy. To bardzo ciekawe ale może nie w tym miejscu?...
-
[quote name='Nutusia']Toscana lekko utyka, bo między paluszkami skóra też choruje :placz: to może botki?... [quote name='Nutusia']Co do Oskara, to z niego niespotykanie spokojny człowiek jest. Pozwala sobie wejść na głowę i kotom i Lesiowi i Tośce, ale... piszcząca zabaweczka to ŚWIĘTOŚĆ! Chłopak za miesiąc skończy 10 lat, a fiu bździu w łepetynie, że klękajcie narody! Od Mikołaja dostał kolejną piszczącą zabawkę (poprzednie przestały piszczeć przez Lesia, który je poprzegryzał). O mało nam szyby w drzwiach tarasowych nie wybił jak na dworze usłyszał, że w domu zapiszczało! Kiedyś go nagram i Wam przedstawię jak się sam potrafi bawić w piszczenie. Kładzie zabaweczkę na ziemi i się na niej tarza, żeby piszczała A Tośce "sprezentował" dwie nie piskające zabaweczki i piłeczkę, więc niech mu się do piszczydełka nie przystawia! Znam to:diabloti: mój Fightuś ( Fajtuś TM :-() do samego końca ( 14 lat) bawil się piszczałkami i był to punkt stały ważniejszy od jedzenia:)
-
OWCZARKOWATA sunia niedługo BĘDZIE OFIARĄ PSÓW-MA DOM
Zbójini replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
hmmmm sądziłem, że wiedza na temat zgubnego wpływu na psy karm typu Chapi jest normą na dogo... -
Owczarki niemieckie ze schroniska w Pabianicach-
Zbójini replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
oj nie dobrze... tak nagle? artroflex a do diety wywar z chrzątek wołowych i kurze łapki... -
[quote name='mch']co da ci lokalizacja uciekiniera ? [/quote] rozwiązanie uzupełniające albo tymczasowe.
-
[quote name='Martulinek'] nie nadaje sie na stróża. [/quote] przeoczyłem a tutaj pewnie byl gwóźdź programu. Pani Ewa oczekuje od psa żeby stróżował i jej chronił i ja nie widzę w tym nic złego. Moja miłośc do Onków wynika między innymi z ich walorów użytkowych więc jesli ktoś zrobił z Prinsa niedorajdę ( ciekawe na jakiej podstawie bo Onek zeby nie strózować musiałby byc chyba slepy i głuchy) to nie dziwne że może Pani Ewa się zniechęciła. Jakby szukała przulaki -kanapowca to pewnie celowała by np. z bernardyna. Cześć Tifet! Mamy u Ciebie z Juniorem dług wdzęczności. Jak coś to wal jak w dym!
-
równiez uważam że lepszy jeden kop od pastucha lepszy niż rozp..ducha na wsi albo kulka od myśliwego. natomiast co do obróż to ktos tu wrzucal zdjecia pokaleczonych psów i wyglada to niefajnie. Zbój nadal jako jedyny z moich psów sobie chadza po okolicy i jest w tym dość bezczelny. Tzn np przez cały dzień np. nie ucieka czym wzbudza zaufanie by np wieczorem dać dyla od razu po karmieniu jak tylko straci się z oczu. Jak nawieje to nie to zeby leciał z obłędem w oczach przed siebie. Zawołany wraca i czeka pod bramą aż go wpuszczę:razz: a jak jest już za daleko to jak jadę na poszukiwanie po niego autem to jest łaskaw podbiec do auta z lasu jakby zdawal się mówic " o juz jesteś? fajnie, zabierzesz mnie z powrotem?":mad: Ostanio odkrył że ta stadnina którą zawsze mijamy jak jedziemy autem na szkolenie to parę minut na piechotkę:mad::mad::mad: P.S. szwagier mysliwy ( szwagra się nie wybiera:razz: )nadał mi temat na lokalizatory radiowe coby ewentualnie łatwiej bylo szukac zguby w promieniu 3 km, dla ptactwa lownego ale nie moge znaleźc dostawcy w Polsce...
-
no i oczywiscie jak zwykle wyszło ze wina leży po obu stronach. zony i tesciowej:diabloti: Jeszcze raz podkreślę. Dom u Pani Ewy poza małą wiedzą fachową nie ma żadnych wad ( jak na razie chyba że ktos wywnioskował cos innego podczas rozmowy telefonicznej). Ogrodzenie ma co najmniej 2 metry . Jest na pomurówce i jest to płot z poziomych desek o szerokości 15 cm i szczelinach około 3 cm. Chciałbym mieć taki płot. P.S. jak ktoś ma takie zapędy żeby z psem wyczyniac cuda na kiju tak jak oczekują tego panie z przytuliska to kupuje rodowodowego. nadgorliwośc jest gorsza od.... Jeszcze raz uważam że Prins stracił szansę na wspanialy dom ale szczęscie w nieszczęściu że skorzystał Junior i domek nie przepadł na rzecz np szczeniaka od rozmnażacza. Dziękuję za uwagę.